wtorek, 11 grudnia 2007

Nie ma wspólności, jest bezpodstawne wzbogacenie

Sąd Najwyższy o rozliczeniach majątkowych w związku partnerskim

Jeśli osoby pozostające w związku partnerskim dorobiły się majątku, to po jego ustaniu należy go rozliczyć zgodnie z przepisami o bezpodstawnym wzbogaceniu.

ORZECZENIE

Dymitrij T. i Jurij F. przez kilka lat byli parą. Razem mieszkali, prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, dokonywali inwestycji. Konto w banku miał Jurij, ale Dymitrij był upoważniony do dysponowania nim. Kupili trzy mieszkania, z czego dwa były notarialną własnością Dymitra, jedno Jurija. Po rozstaniu Dymitrij T. wystąpił przeciwko byłemu partnerowi o zapłatę, a Jurij wystąpił z powództwem wzajemnym. Dymitrij twierdził, że dał pieniądze na mieszkanie byłego partnera, potem je sprzedał i się nie rozliczył. Jurij utrzymywał, że został z jednym mieszkaniem, a Dymitrij z dwoma, więc powinien go spłacić.

Powództwo wzajemne

Sąd I instancji powództwo główne uwzględnił do wysokości 18 tys. zł, a powództwo wzajemne do 130 tys. zł. Ustalił, że strony nie zawarły ze sobą żadnej umowy majątkowej i sposobu rozliczenia. Nie można przyjąć, że partnerzy byli wspólnikami spółki cywilnej, bo nie łączyła ich taka umowa. Nie powstała też między nimi współwłasność, gdyż nieruchomości nabywała jedna osoba. Środki finansowe gromadzone były wspólnie, ale i wspólnie wydawane. Ponieważ dwa mieszkania są własnością powoda, jest on wzbogacony, a pozwany - zubożony, bo ma jedno. Sprzedał je później. Wobec tego za podstawę prawną należało przyjąć bezpodstawne wzbogacenie (art. 405 kodeksu cywilnego).

Skarga kasacyjna

Powód odwołał się, gdyż uważał, że było to świadczenie nienależne nie do zwrotu (art. 411 k.c.). Sąd apelacyjny podzielił jednak stanowisko sądu I instancji. Wtedy wniósł skargę kasacyjną. Podnosił w niej m.in., że sąd apelacyjny przyjął domniemanie równych udziałów stron, co wskazywałoby, że rozliczył je jak małżeńskie. Tymczasem konstytucja nie daje ochrony takim związkom.

Cechy konkubinatu

Sąd Najwyższy oddalił skargę 6 grudnia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Mirosława Wysocka podkreśliła, że wbrew twierdzeniom powoda, sąd apelacyjny nie udzielił ochrony związkowi, którego nie zna konstytucja. Nie zastosował przepisów dotyczących rozliczeń małżeńskich. Co prawda w którymś momencie użył określenia konkubinat, ale tylko dlatego, że związek wykazywał cechy konkubinatu. Nie może być to podstawą do kwestionowania rozliczenia. Nie przyjął też sąd domniemania równych udziałów, ale przyjął równe udziały, czego powód nie kwestionował. Różnica w rozliczeniach wzięła się stąd, że powód został z dwoma mieszkaniami, a pozwany z jednym. Skoro takie są fakty, to sposób rozliczenia był prawidłowy.

Sygn. akt IV CSK 301/07

BEZPODSTAWNE WZBOGACENIE

Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to było niemożliwe, do zwrotu jej wartości (art. 405 kodeksu cywilnego).

Brak komentarzy: