"Przekrój", PKo/12.03.2009 09:59
Cimoszewicz prostuje słynne słowa o powodzi

Włodzimierz Cimoszewicz
- Ta kwestia wraca do mnie do dziś - mówi Włodzimierz Cimoszewicz o swojej słynnej wypowiedzi z czasów powodzi 1997 roku, kiedy na pytanie o ewentualne odszkodowania od rządu odparł: "Trzeba było się ubezpieczyć". - Zaraz potem dodałem, że rząd oczywiście pomocy udzieli, ale tę część wypowiedzi już ucięto - mówi były premier.
- Próbowałem wydobyć to nagranie z archiwów TVP, ale mi go nie udostępniono. Dziennikarska manipulacja pozwoliła zaprezentować mnie jako człowieka nieczułego, zimnego, takiego, którego nie obchodzi los tysięcy poszkodowanych ludzi - tłumaczy Włodzimierz Cimoszewicz w "Przekroju".
- Ktoś, kto łatwo feruje wyrok na Cimoszewicza, powinien zajrzeć do szczegółowych wyników wyborów z 1997 roku. Największy przyrost poparcia SLD dostał na terenach powodziowych. Tam, gdzie ludzie na własne oczy widzieli, co rząd robi, a nie tylko to, co pokazuje telewizja - uważa ówczesny premier
Jednak nie swoją niefortunną wypowiedź Cimoszewicz uważa za największy błąd. - Największą porażką było wybranie złej drogi budowy autostrad. Trzeba było postawić na budowę ze środków publicznych, a nie przez prywatnych inwestorów - uważa były premier.
Cała rozmowa w najnowszym "Przekroju".
- Ktoś, kto łatwo feruje wyrok na Cimoszewicza, powinien zajrzeć do szczegółowych wyników wyborów z 1997 roku. Największy przyrost poparcia SLD dostał na terenach powodziowych. Tam, gdzie ludzie na własne oczy widzieli, co rząd robi, a nie tylko to, co pokazuje telewizja - uważa ówczesny premier
Jednak nie swoją niefortunną wypowiedź Cimoszewicz uważa za największy błąd. - Największą porażką było wybranie złej drogi budowy autostrad. Trzeba było postawić na budowę ze środków publicznych, a nie przez prywatnych inwestorów - uważa były premier.
Cała rozmowa w najnowszym "Przekroju".


1 komentarzy:
Tylko nie każdego stać na ubezpieczenie
Prześlij komentarz