wtorek, 18 grudnia 2007

Obrońca Jakubowskiej: Czy za obronę racji stanu należy karać?

mar, PAP
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-18 19:05
Zobacz powiększenie
18.12.2007, Aleksandra Jakubowska na sali sądowej
Fot. Albert Zawada / AG

- Sprawy polityczne nie powinny trafiać do sądu, a w tej sprawie Aleksandra Jakubowska jest niewinna - oświadczył ej obrońca mec. Grzegorz Majewski. - Czy za działanie w obronie racji stanu należy karać? - pytał. W procesie, w którym Jakubowska jest oskarżona o bezprawną zmianę projektu ustawy, obrona wnosi o uniewinnienie, prokurator - o dwa lata więzienia w zawieszeniu. Strony wygłosiły dziś mowy końcowe, wyrok w czwartek.

Zobacz powiekszenie
Fot. Albert Zawada / AG
18.12.2007, Aleksandra Jakubowska w drodze na salę sądową
Zobacz powiekszenie
Fot. Albert Zawada / AG
Aleksandra Jakubowska
ZOBACZ WIDEO


Majewski przekonywał, że jego klientka - jako wiceminister kultury w rządzie Leszka Millera - wpisując w 2002 do projektu ustawy o rtv sformułowane w KRRiT przepisy zakazujące prywatyzacji przez ministra skarbu Telewizji Regionalnej - była pewna, że właśnie taka była intencja rządu.

- Czy za działanie w obronie racji stanu należy karać? - pytał mec. Majewski, wnosząc o uniewinnienie. Zauważył, że po posiedzeniu rządu ukazał się komunikat ws. nowelizacji ustawy sformułowaniami wpisanymi tam przez Jakubowską i nikt wtedy nie protestował. Według niego naiwnością byłoby sądzić, że Jakubowska świadomie zafałszowała projekt ustawy, podczas gdy dokument ten jest jeszcze weryfikowany przed przysłaniem go do parlamentu, a następnie - przechodzi cały proces legislacyjny w Sejmie, Senacie, aż do podpisu prezydenta. - Czy można liczyć, że takie fałszerstwo się nie wyda? - pytał. Mec. Majewski uznał, że Jakubowska mogła ewentualnie działać w wyniku błędnego przekonania o intencjach rządu - ale nie ma dowodów, by czyniła to świadomie.

Prokurator: Społeczna szkodliwość takich czynów jest olbrzymia

Wcześniej prokurator Marek Suchocki wniósł dla Jakubowskiej o karę 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, 36 tys zł grzywny i 10 lat zakazu pełnienia stanowisk związanych z tworzeniem prawa. O taką samą karę oskarżyciel wystąpił dla Tomasza Ł., prawnika z resortu kultury, a dla Janiny S. i Iwony G. z Krajowej rady Radiofonii i Telewizji prok. Suchocki wystąpił tylko o kary 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat i po 36 tys zł grzywny.

Według prokuratora, czyn Jakubowskiej "to wręcz akademicki przykład przekroczenia uprawnień". - Nie można podejmować działań na granicy prywaty - powiedział oskarżyciel w mowie końcowej, uznając, że społeczna szkodliwość takich czynów jest nie tyle wysoka, co "olbrzymia".

- Konstytucja nie daje inicjatywy ustawodawczej ani premierowi, ani wiceministrowi kultury. Należy ona do rządu, to kolegialna decyzja Rady Ministrów - mówił prokurator Suchocki.

Według niego, po ujawnieniu przez media i sejmową komisję śledczą próby bezprawnej zmiany ustawy o rtv, "podejmowano próby legalizacji tego", o czym także świadczą zeznania przed sądem b. premiera Leszka Millera, który całą sprawę nazwał "błędem technicznym".

Fatalna sytuacja techniczna WIG20 źle wróży GPW

ISB
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 26 minut temu

Obecny tydzień rozpoczął się dla rodzimych inwestorów bardzo źle. Rzut oka na wykres indeksu WIG20 wystarczy do stwierdzenia, że popyt jest obecnie przyciśnięty do muru.

Poniedziałkowy spadek indeksu dużych spółek o 3%, któremu towarzyszył zdecydowany wzrost obrotów, a na wykresie dziennym zaowocował złowróżbną czarną świecą, która dodatkowo została poprzedzona luką bessy, jest zapowiedzią dużych kłopotów. W skrajnym przypadku może to się zakończyć nawet paniczną wyprzedażą w ostatnich dniach roku. Zwłaszcza, że niepewność inwestorów dodatkowo zwiększają wygasające w piątek kontrakty terminowe.

We wtorek podaż stanie przed kolejnym wyzwaniem, jakim będzie przełamanie przez WIG20 listopadowego dołka na poziomie 3448,47 pkt. (ceny zamknięcia). Teoretycznie to mało istotny poziom dla tego indeksu, gdyż znacznie ważniejszą barierę popytową tworzy sierpniowy dołek na 3329,88 pkt. Tyle tylko, że znaczenie tego pierwszego wsparcia wzmacnia nakładająca się na nie 6-letnia linia hossy.

Dlatego już dziś mogą zostać wygenerowane długoterminowe sygnały sprzedaży, których potwierdzeniem będzie wybicie poniżej wsparcia z sierpnia.

Ewentualna obrona poziomu 3448,47 pkt. da nadzieje na odłożenie w czasie spadków.

Jednak prawdopodobieństwo ich wystąpienia wciąż będzie duże. Sytuacja wokół światowych rynków akcji bowiem mocno gęstnieje, a to nie jest dobra wróżba na pierwsze tygodnie, a nie wykluczone, że również pierwsze miesiące 2008 roku. (ISB/X-Trade)

Marcin R. Kiepas

X-Trade Brokers DM S.A.

Źródło: ISB

Szmajdziński: Rząd Tuska zawalił, nie wysyłając od razu wniosku do prezydenta

ulast
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 16 minut temu

Rząd Tuska zawalił nie wysyłając od razu wniosku do prezydenta ws. wycofania wojsk z Iraku. Za 12 dni pobyt polskich wojsk w Iraku będzie nielegalny - powiedział w Radiu Zet były minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński.

Zobacz powiekszenie
Fot. Anna Bedyńska / AG
Jerzy Szmajdziński
Szmajdziński podkreślił, że decyzję ws. wycofania wojsk podejmuje rząd, tak jak w sprawie wysłania żołnierzy. Z tym, że kiedy wysyła się żołnierzy, bez zgody prezydenta tego zrobić się nie da. To prezydent ponosi największą odpowiedzialność za taką decyzję. Natomiast o wycofaniu żołnierzy decyduje MON i minister spraw zagranicznych.

Według byłego ministra obrony narodowej dziwne jest to, że rząd zwlekał przez miesiąc z wysłaniem wniosku do prezydenta o przedłużenie misji w Iraku, a potem spokojnie zająć się przygotowywaniem operacji wycofania się. - Rząd zawalił w tym sensie, że dziś jest już 18 grudnia i za 12 dni nasz pobyt w Iraku będzie nielegalny - mówił Szmajdziński.

Dziś rząd ma zająć się wnioskiem do prezydenta o przedłużenie polskiej misji wojskowej w Iraku do października 2008 roku. MON zakłada, że w tym terminie misja w Iraku zakończy się.

Kamiński: Prezydent będzie chciał rozmawiać z premierem nt. Iraku

Michał Kamiński, który był gościem Kontrwywiadu w RMF FM, nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy Lech Kaczyński podpisze wniosek. - Poczekajmy, aż wniosek trafi na biurko prezydenta, w tej sprawie z całą pewnością prezydent będzie chciał rozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem - podkreślił minister.

- Nie może nam grozić sytuacja, w której wojska polskie przebywałyby za granicą nielegalnie i prezydent na pewno do tego nie dopuści" - dodał Kamiński, nawiązując do argumentów premiera, że niepodpisanie rządowego wniosku o przedłużenie polskiej misji w Iraku oznaczałoby konieczność wycofania żołnierzy do końca grudnia.

Kamiński zaznaczył, że Lech Kaczyński jest przeciwny zakończeniu polskiej misji w Iraku "przedwcześnie". Dopytywany, czy październik 2008 roku to termin zbyt wczesny, Kamiński odparł: "prezydent bardzo wyraźnie mówił o tym, że nie zgadza się na wycofanie wojsk z Iraku w pierwszej połowie 2008 roku".

Uczelnia Tadeusza Rydzyka nie spełnia kryteriów?

PAP
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-18 08:02

Zobacz powiększenie
Budynki Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka stoją nad samą Wisłą, przy zatoce zwanej Portem Drzewnym
Fot. Jerzy Gumowski / AG

W styczniu może się okazać, że uczelnia należąca do o. Rydzyka spadnie z listy instytucji, które mają dostać unijną dotację poza konkursem. Na razie nie spełnia wszystkich kryteriów

Konrad Niklewicz: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego do końca stycznia ma ponownie sprawdzić listę tzw. projektów kluczowych, czyli tych inwestycji, które dostaną unijną dotację poza konkursem. Do tej pory na tej liście znajdowała się dotacja dla szkoły ojca Rydzyka na budowę pracowni komputerowej. Czy w ramach przeglądu zostanie skreślona?

Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego: Ten projekt wydaje się częściowo zgodny ze strategią informatyzacji kraju. Ale są jeszcze inne kryteria: Komisja Europejska bardzo nalegała, żeby rząd polski wskazał także kryteria dotyczące ustalania rankingów uczelni wyższych. Chodzi m.in. o poziom kształcenia, liczbę kierunków kształcenia, liczbę doktorantów, dorobek naukowy. I tych kryteriów strategicznych - związanych z uczelniami, a nie z samym projektem - uczelnia o. Rydzyka nie spełnia. Ta sprawa była konsultowana z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Ale te kryteria będą jeszcze konsultowane w ramach rządu.

Czyli może się okazać, że uczelnia o. Rydzyka jednak dotację dostanie?

- Wszystko może się okazać.

Jeżeli ten projekt zostanie zdjęty z listy projektów kluczowych, zaczną się protesty środowisk związanych z Radiem Maryja. Jak minister rozwoju regionalnego na nie odpowie?

- Argumentami. Kiedy dwa tygodnie temu zaczęliśmy analizę listy projektów kluczowych, poleciłam pracownikom mojego resortu, żeby ta analiza została bardzo porządnie zrobiona. I nie jest jeszcze gotowa.

To nie jest tak, że ja się czegoś boję. Ale zanim coś ogłosimy, musimy mieć w ręku argumenty.

Cały wywiad z minister rozwoju regionalnego - jutro w „Gazecie”

• Europosłowie LPR Urszula Krupa i Witold Tomczak zwrócili się wczoraj do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego o wszczęcie postępowania mającego wykryć „sprawców godzących w dobre imię ojca Tadeusza Rydzyka". Jako przykłady wymienili m.in.: artykuł „Gazety" „Rydzyk bierze port" i zapowiedź min. Julii Pitery „przyjrzymy się finansom Radia Maryja"

Prezes PiS nadal będzie miał dostęp do tajemnic państwa

cheko, PAP
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-18 07:24

Jarosław Kaczyński pozostanie w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, a to oznacza, że lider opozycyjnego PiS będzie miał nadal dostęp do informacji niejawnych - pisze "Dziennik".

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Jarosław Kaczyński
Do tej pory prezydent powoływał do RBN najważniejszych urzędników państwowych: premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz szefów MON, MSZ i MSWiA. Lech Kaczyński także przestrzegał tego zwyczaju, z jednym wyjątkiem - miejsce w Radzie, gdy szefem rządu był Kazimierz Marcinkiewicz, przeznaczył również dla brata, prezesa PiS. I tak już zostało.

- Nie widzę powodów, dla których Jarosław Kaczyński miałby zostać odwołany z Rady. Jego obecność wydaje mi się naturalna - mówi minister Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta.

Czy prezydent zaprosi do tego gremium nowego premiera Donalda Tuska? - "Dziennik" zapytał Michała Kamińskiego. - W ciągu najbliższych dni żadnych zmian w Radzie nie będzie - odpowiedział minister.

Zaproszenia do Rady po ponownym objęciu funkcji marszałka Senatu nie oczekuje też Bogdan Borusewicz, który za mariaż z PO zapłacił wykluczeniem z grona doradców Lecha Kaczyńskiego. - Prezydent ma swobodę w powoływaniu i odwoływaniu członków Rady - przypomina marszałek. Dodaje, że w jego ocenie Rada zmieniła charakter i stała się już tylko "prywatnym zapleczem" prezydenta.

Fabiański w półfinale

qbi
2007-12-19, ostatnia aktualizacja 2007-12-19 00:05
Zobacz powiększenie
Łukasz Fabiański (z lewej)
Fot. TOM HEVEZI AP

Grający młodzieżowym składem Arsenal Londyn z Łukaszem Fabiańskim w bramce pokonał po dogrywce Blackburn 3:2 i awansował do półfinału Pucharu Ligi Angielskiej. Polak rozegrał dobry mecz. Nie zawinił przy żadnej z bramek, popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami.

Wydawało się, że Arsenal pewnie pokona na wyjeździe grające pierwszym składem Blackburn. Już po sześciu minutach pierwszego gola dla gości zdobył Vassiriki Diaby, a w 29. minucie podwyższył Eduardo.

Blackburn nie dało jednak za wygraną i tuż przed przerwą po błędzie sędziego zdobyło kontaktową bramkę. Będący na pozycji spalonej Derbyshire dostał piłkę i dośrodkował na siódmy metr, a nie pilnowany Roque Santa Cruz pewnie pokonał Fabiańskiego.

W drugiej połowie Arsenal zagrał fatalnie i tylko nieskuteczności zawodników Blackburn zawdzięczał korzystny rezultat. W 60. minucie było już 2:2. Wyrównał będący w znakomitej formie Santa Cruz (w ostatnim meczu ligowym popisał się hat trickiem), wykorzystując dośrodkowanie Davida Bentleya z rzutu wolnego. Paragwajczyk mógł dać swojej drużynie zwycięstwo, ale w 89. minucie w idealnej sytuacji fatalnie spudłował.

Arsenal w dogrywce musiał sobie radzić w dziesiątkę po tym, jak w doliczonym czasie czerwoną kartką za bezmyślny faul na Dunnie ukarany został Denilson.

Wynik meczy tuż przed końcem pierwszej połowy dogrywki rozstrzygnął Eduardo. Po podaniu Songa nie dał Friedelowi szans w sytuacji sam na sam. Gospodarze mogli jeszcze wyrównać, ale w samej końcówce meczu Justin Hoyte zablokował groźny strzał Mortena Gamst-Pedersena, a Christopher Samba trafił w słupek.

Dlaczego zginęła Barbara Blida ?

Wojciech Czuchnowski, Marcin Pietraszewski
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-18 08:44

Dziś Sejm zajmie się powołaniem komisji śledczej badającej okoliczności jej śmierci. "Gazeta" zrobiła spis najważniejszych pytań i świadków.

Zobacz powiekszenie
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
25 kwietnia, dzień, w którym Barbara Blida popełniła samobójstwo. Znicze i policja przed jej domem w Siemianowicach
Była minister budownictwa i posłanka SLD zastrzeliła się, gdy 25 kwietnia do jej domu w Siemianowicach weszła ABW z nakazem zatrzymania. Okoliczności tej śmierci bada już łódzka prokuratura. Najważniejsze do niedawna osoby w państwie wielokrotnie komentowały sprawę i dementowały swoje ewentualne naciski na śledczych.

Teraz jednak wystąpią przed sejmową komisją śledczą pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

Pytania do postawienia

1. Dlaczego kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości zainteresowało się tak bardzo przebiegiem śledztwa w sprawie śląskiej mafii węglowej? Czy dlatego, że w zeznaniach dwójki głównych świadków - Ryszarda Zająca i Barbary Kmiecik - pojawiły się nazwiska rzekomo korumpowanych polityków SLD, w tym Barbary Blidy?

2. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości naciskało na zatrzymanie Blidy i - poprzez prokuraturę Apelacyjną i Okręgową w Katowicach - wywierało presję na prokuratorów?

3. Kiedy i na jakiej podstawie o planach zatrzymania Blidy informowany był premier Jarosław Kaczyński?

4. Jaki był przebieg narady u premiera, podczas której szef MSWiA Janusz Kaczmarek oraz komendant główny policji Konrad Kornatowski mieli mówić, że nie ma podstaw do zatrzymania Blidy?

5. Bezpośrednim celem zatrzymania Blidy była zaplanowana konfrontacja z głównym świadkiem Barbarą Kmiecik i z prezesem spółki węglowej Zbigniewem B., któremu b. posłanka miała wręczyć łapówkę od Kmiecik.

Jeśli tak, to dlaczego wydano nakaz zatrzymania tylko Blidy, a pozostała dwójka dostała zwykłe wezwania na przesłuchanie? Sprawę Zbigniewa B. miesiąc temu ostatecznie umorzono.

6. Czy Kmiecik w zamian za to, że będzie obciążać polityków lewicy, dostała od śledczych gwarancję, że sama uniknie odpowiedzialności?

7. Dlaczego do prowadzenia tak ważnego śledztwa wyznaczono tylko jednego prokuratora i trzech niedoświadczonych asesorów? Czy dlatego, że asesorów łatwiej skłonić do oczekiwanych przez przełożonych decyzji? Czy przełożeni mówili asesorom, że uzyskanie przez nich nominacji na prokuratora uzależnione będzie od wyników śledztwa?

8. Czy przyspieszenia śledztwa domagało się też kierownictwo ABW, szczególnie szef Agencji Bogdan Święczkowski?

9. Skąd ABW znała datę zatrzymania wcześniej niż prokurator prowadzący śledztwo?

10. Dlaczego służby specjalne były pewne, że po zatrzymaniu Blidy sąd zgodzi się na jej aresztowanie? Według Kaczmarka szef ABW Święczkowski miał się chwalić podczas narady u premiera, że nie będzie z tym kłopotu.

11. Dlaczego ABW nie sprawdziła, czy Blida ma w domu broń?

12. Kto kazał wysłać pod dom byłej posłanki SLD ekipę z kamerą? Dlaczego nagrywano tylko z zewnątrz, a funkcjonariusze mieli sfilmować jedynie wyjście zatrzymanej? Czy nagranie z zatrzymania miało trafić do telewizji?

13. Dlaczego koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann zaraz po tragedii informował, że całość zdarzenia jest nagrana? Czy ktoś go wprowadził w błąd, czy może jednak istnieje film z wnętrza domu Blidów?

14. Czy zatrzymanie Blidy miało być tematem konferencji prasowej ministra Ziobry, na której miał ogłosić sukces w walce z "układem"?

Świadkowie do przesłuchania

Spośród polityków rządu PiS najważniejszymi świadkami będą: minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro , premier Jarosław Kaczyński , szef ABW Bogdan Święczkowski , koordynator służb Zbigniew Wassermann i prokurator krajowy, a potem szef MSWiA Janusz Kaczmarek .

Oprócz nich przed komisją staną wykonawcy - prokuratorzy i funkcjonariusze.

• Prokurator Tomasz Balas . To on podpisał nakaz zatrzymania Blidy i kierował czteroosobowym zespołem prowadzącym śledztwo przeciwko mafii węglowej. Uczestniczył we wszystkich naradach poprzedzających akcję przeciwko b. posłance SLD. Po tragedii odszedł do IPN.

• Prokurator Emil Melka , którego w listopadzie 2006 r. odsunięto od prowadzenia sprawy. Po samobójstwie Blidy mówił, że przełożeni naciskali na niego, żeby ją zatrzymać. Ale w postępowaniu dyscyplinarnym stwierdził, że żadnych nacisków nie było.

• Świadkami będą też szefowie Balasa i Melki z katowickiej prokuratury: Tomasz Janeczek i Marek Wójcik oraz członkowie zespołu śledczego: Sebastian Głuch , Piotr Wolny i Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan - jedyna, która była przeciwna zatrzymaniu.

• Z ABW oprócz funkcjonariuszy, którzy uczestniczyli w zatrzymaniu, ważnymi świadkami będą mjr Rafał Śliwiński , wtedy szef katowickiej delegatury ABW (Jego żona jest prezesem Sądu Okręgowego w Katowicach. Według Kaczmarka miał o tym mówić Święczkowski na naradzie u premiera, sugerując, że będzie to gwarancją dobrej współpracy z sądem), oraz Grzegorz Ocieczek - wówczas wiceszef ABW, który w dniu zatrzymania Blidy zjawił się na Śląsku i był na miejscu tragedii.

• Z Ministerstwa Sprawiedliwości przed komisją stanie Jarosław Hołda , katowicki prokurator, którego Ziobro ściągnął do resortu. Dzień przed zatrzymaniem Blidy dzwonił do Katowic do Balasa. Wypytywał o zarzuty dla Blidy i twierdził, że przygotowuje materiały na konferencję prasową szefa.

Zeznawać będzie też Tomasz Szałek - ówczesny wiceprokurator generalny. W sierpniu przed sejmową speckomisją ujawnił, że dzień przed tragedią Ziobro polecił mu zebrać materiały na konferencję. Potem wydał oświadczenie, że posłowie źle go zrozumieli.

Źródło: Gazeta Wyborcza