TK/inf. własna /14:26
![]() |
| PAP/Monika Kaczyńska PAP |
Polscy siatkarze, wicemistrzowie świata, w swoim czwartym meczu na mistrzostwach Europy w Rosji, przegrali w meczu grupy F z Finlandią 0:3 (20:25, 27:29, 21:25) i właściwie stracili szansę na walkę o medale!
Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla naszych zawodników, którzy po dwóch dobrych atakach objęli prowadzenie 2:0. Finowie jednak szybko wyrównali. Na pierwszą przerwę techniczna oba zespoły schodziły przy prowadzeniu "Biało-czerwonych" 8:6. Podopieczni Raula Lozano utrzymywali te przewagę i podczas drugiej wizyty regulaminowej przerwy było 16:14 dla nas. Od tego momentu wicemistrzowie świata jakby stanęli w miejscu. Skuteczne ataki i bloki Finów sprawiły, że rywale wyszli na prowadzenie 18:17. Potem sukcesywnie powiększali już tylko przewagę, wygrywając pierwszą partię 25:20.
Drugi set rozpoczął się identycznie jak pierwszy od naszego prowadzenia 2:0. Następnie Finowie wyrównali 2:2, ale nam znów udało się objąć prowadzenie 4:2. Później nastąpiła jednak seria błędów w przyjęciu Piotra Gacka i na pierwszą przerwę techniczną Finowie schodzili, prowadząc 8:6. Po powrocie do gry "Biało-czerwoni" mozolnie odrabiali straty, ale udało im się. Na drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy 16:15. Najwyraźniej wpłynęła ona dobrze na naszych zawodników, bowiem w końcu udało im się wywalczyć punkt blokiem i prowadziliśmy 18:16. Chwile potem po skutecznej akcji było już 19:16 i wtedy włoski trener kadry Finów, Mauro Berutto, poprosił o czas. I w tym wypadku skutek był natychmiastowy. Rywale doprowadzili do wyrównania 20:20. Tym razem o czas poprosił Lozano. Po powrocie do gry kolejne dwa punkty padły naszym łupem. Było 22:20. W tak ważnym momencie przewaga została jednak roztrwoniona. Finowie doprowadzili do wyrównania 22:22. Chwilę później rywale mieli piłkę setową, ale Polakom udało się wyjść na prowadzenie 25:24, ale Łukasz Kadziewicz, który był na zagrywce, trafił w siatkę. Za moment Michał Winiarski przy ataku przekroczył linię i Finowie mieli ponownie piłkę setową, na nasze szczęście Daniel Pliński skutecznie zaatakował, kolejny atak Winiarskiego był autowy i przegrywaliśmy 26:27. W tym momencie swoje umiejętności pokazał znowu Grzegorz Szymański, doprowadzając do remisu. Chwile później skuteczna akcja Finów i dotknięcie siatki przez naszych blokujących dały zwycięstwo rywalom w tym dramatycznym secie 29:27.
Po dwóch przegranych setach nasi siatkarze przestali chyba wierzyć w możliwość odniesienia zwycięstwa. Zanim ta partia się rozpoczęła przegrywaliśmy już 0:1, bowiem arbiter ukarał Pawła Zagumnego żółta kartką za dyskusje. Nasi zawodnicy wprawdzie doprowadzili do wyrównania, ale seria błędów w przyjęciu sprawiła, że rywale objęli prowadzenie 6:1. Na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy, przegrywając 4:8. Przewaga uzyskana na początku tego seta utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej, na którą oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Finów 16:12.
"Biało-czerwoni" nie zmienili jednak stylu gry i nadal nie najlepiej spisywali się w przyjęciu, co skwapliwie wykorzystywali podopieczni Berutto, wygrywając trzeciego seta 25:21 i cały mecz 3:0. To oznacza, że właściwie straciliśmy szansę na zajęcie co najmniej drugiego miejsca w grupie i tym samym na awans do półfinału. Tylko jeszcze cud mógłby dać nam prawo gry o medale, ale to są tylko czysto matematyczne kalkulacje.
Polacy to aktualni wicemistrzowie świata i druga drużyna rankingu FIVB. Finlandia zajmuje w nim 29. pozycję.
Polska - Finlandia 0:3 (20:25, 27:29, 21:25)
Drugi set rozpoczął się identycznie jak pierwszy od naszego prowadzenia 2:0. Następnie Finowie wyrównali 2:2, ale nam znów udało się objąć prowadzenie 4:2. Później nastąpiła jednak seria błędów w przyjęciu Piotra Gacka i na pierwszą przerwę techniczną Finowie schodzili, prowadząc 8:6. Po powrocie do gry "Biało-czerwoni" mozolnie odrabiali straty, ale udało im się. Na drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy 16:15. Najwyraźniej wpłynęła ona dobrze na naszych zawodników, bowiem w końcu udało im się wywalczyć punkt blokiem i prowadziliśmy 18:16. Chwile potem po skutecznej akcji było już 19:16 i wtedy włoski trener kadry Finów, Mauro Berutto, poprosił o czas. I w tym wypadku skutek był natychmiastowy. Rywale doprowadzili do wyrównania 20:20. Tym razem o czas poprosił Lozano. Po powrocie do gry kolejne dwa punkty padły naszym łupem. Było 22:20. W tak ważnym momencie przewaga została jednak roztrwoniona. Finowie doprowadzili do wyrównania 22:22. Chwilę później rywale mieli piłkę setową, ale Polakom udało się wyjść na prowadzenie 25:24, ale Łukasz Kadziewicz, który był na zagrywce, trafił w siatkę. Za moment Michał Winiarski przy ataku przekroczył linię i Finowie mieli ponownie piłkę setową, na nasze szczęście Daniel Pliński skutecznie zaatakował, kolejny atak Winiarskiego był autowy i przegrywaliśmy 26:27. W tym momencie swoje umiejętności pokazał znowu Grzegorz Szymański, doprowadzając do remisu. Chwile później skuteczna akcja Finów i dotknięcie siatki przez naszych blokujących dały zwycięstwo rywalom w tym dramatycznym secie 29:27.
Po dwóch przegranych setach nasi siatkarze przestali chyba wierzyć w możliwość odniesienia zwycięstwa. Zanim ta partia się rozpoczęła przegrywaliśmy już 0:1, bowiem arbiter ukarał Pawła Zagumnego żółta kartką za dyskusje. Nasi zawodnicy wprawdzie doprowadzili do wyrównania, ale seria błędów w przyjęciu sprawiła, że rywale objęli prowadzenie 6:1. Na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy, przegrywając 4:8. Przewaga uzyskana na początku tego seta utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej, na którą oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Finów 16:12.
"Biało-czerwoni" nie zmienili jednak stylu gry i nadal nie najlepiej spisywali się w przyjęciu, co skwapliwie wykorzystywali podopieczni Berutto, wygrywając trzeciego seta 25:21 i cały mecz 3:0. To oznacza, że właściwie straciliśmy szansę na zajęcie co najmniej drugiego miejsca w grupie i tym samym na awans do półfinału. Tylko jeszcze cud mógłby dać nam prawo gry o medale, ale to są tylko czysto matematyczne kalkulacje.
Polacy to aktualni wicemistrzowie świata i druga drużyna rankingu FIVB. Finlandia zajmuje w nim 29. pozycję.
Polska - Finlandia 0:3 (20:25, 27:29, 21:25)











