czwartek, 5 marca 2009

Utkani z legendy

20.12.2006 09:00/Polityka, Janusz Tazbir

Bohaterowie zmyśleni

Żydzi Abraham Prochownik i Saul Wahl, którzy o mało nie zostali królami Polski, pierworodny syn Mieszka II Bolesław Zapomniany, Stach Konwa, przywódca Kurpiów, mistrz Twardowski... Mityczni bohaterowie, mimo przeczących ich istnieniu dowodów naukowych, żyją w naszej świadomości dzięki legendom i literaturze.

Polska nie jest jedynym krajem, w którym postacie legendarne posiadają trwały żywot, odporny na krytykę naukową. Nie tylko u nas stawia się im pomniki i czyni patronami ulic. Wystarczy przypomnieć mitycznego Willema Beukelsa (Beukelsza), holenderskiego rybaka, który miał żyć u schyłku XIV stulecia (zm. w 1397 r.?). "W wielu holenderskich miastach jest on patronem ulic, jego imię nosi statek rybacki”, a w rodzinnym Biervliet wzniesiono Beukelsowi pomnik, na którym stoi patrosząc rybę. W różnych pracach przypisuje mu się opracowanie m.in. technologii wędzenia, zasad konserwacji śledzia w beczce, nie przejmując się faktem, iż obie te metody były stosowane na długo wcześniej. Co więcej, legendarny Beukels znalazł się w paru słownikach biograficznych z A.J. van der Aa, "Biographisch Woordenboek der Nederlanden” na czele. W późnym średniowieczu żyło w Biervliet paru rybaków o tym samym nazwisku, zmarłych pomiędzy 1347 a 1417 r. Jednym z nich był Willem Beukels, który u schyłku XIV w. posiadał kilka statków rybackich; jego syn Piotr zajmował się pozyskiwaniem soli, korzystając ze znanych od wielu pokoleń sposobów.

Mieszko II. Historycy długo spierali się o istnienie jego rzekomego syna Bolesława Mieszkowica zwanego zapomnianym
W odpowiednim zeszycie Polskiego Słownika Biograficznego znalazł się Bolesław Mieszkowic (ok. 1015–1037), zwany też Zapomnianym. Miał on być pierworodnym synem Mieszka II, sprawującym okrutne rządy po śmierci ojca. Istnienie Bolesława, który został rzekomo koronowany, oparte na nader bałamutnej "Kronice wielkopolskiej" (XIV w.), przyjmowali za pewnik tak wybitni mediewiści jak Tadeusz Wojciechowski, Oswald Balzer i Roman Grodecki. W autentyczność tej postaci wątpili Stanisław Kętrzyński, Kazimierz Tymieniecki i Pierre David. Innego zdania była wszakże ówczesna redakcja PSB z Władysławem Konopczyńskim na czele oraz Zygmunt Wojciechowski, autor zamieszczonego tam biogramu Bolesława Zapomnianego (1936).

W 1976 r. Aleksander Gieysztor zawarł w życiorysie Mieszka II ostateczny, zdawałoby się, werdykt w tej sprawie, pisząc: "Domysł Kroniki wielkopolskiej o rzekomym starszym synie M(ieszk)-a, który miał po nim zająć tron, nie zasługuje na wiarę, mimo powtarzanych prób podbudowania go w nauce...". W jego istnienie nie wierzyli autorzy odpowiedniego rozdziału "Zarysu historii Polski" (1979). Rok wcześniej Benedykt Zientara pisał: "Nie ma potrzeby przyjmowania istnienia tej postaci, skoro starsze źródła nic o niej nie wiedzą". Do opinii tej przychylił się Gerard Labuda w wydanej przed paroma laty biografii Mieszka II.

Polemice ze zwolennikami istnienia Bolesława Zapomnianego poświęcił on osobny podrozdział tej książki, liczący aż 37 stron. Sprawa nabrała na aktualności z chwilą ogłoszenia w 1989 r. (na łamach "Przeglądu Historycznego") artykułu Tadeusza Wasilewskiego, który – jak pisze Labuda – podjął próbę ponownego "uhistorycznienia" postaci Bolesława. Zdaniem Labudy, cała ta "Boleslavomachia" przypomina strzelanie "z historiograficznej armaty do przysłowiowego feniksa, który stale wyrasta z popiołu". Dalsze prowadzenie sporu w tej sprawie jest więc zajęciem raczej dla powieściopisarza aniżeli historyka.

Do Polskiego Słownika Biograficznego trafił Stach Konwa, któremu w 1987 r. wzniesiono pomnik w Łomży oraz w Lesie Jednaczewskim (2001).

Daremnie by wszakże szukać tego nazwiska nawet w wielotomowych powojennych encyklopediach. Konwa, zmarły podobno w 1734 lub 1735 r., "znany wyłącznie z tradycji kurpiowskiej", miał być przywódcą tych Kurpiów, którzy opowiedzieli się po stronie króla Stanisława Leszczyńskiego, a przeciwko Augustowi III, popieranemu przez wojska saskie i rosyjskie. Autor jego życiorysu w PSB Wiesław Majewski przypuszcza, iż wspominana wyżej tradycja została utkana głównie przez literatów, by dopiero później przeniknąć do szerszej świadomości społecznej. Stąd biogram Konwy jest napisany w trybie warunkowym. Majewski stale przypomina, iż znaczna część jego życiorysu stanowi "twór wyobraźni Zakrzewskiego", który swoim opowiadaniem "Kurpie" (1897) dał początek legendzie Stacha Konwy.

Stach Konwa zapewne istniał (choć to nie jest takie pewne), ale lwia część jego życiorysu została utkana z fantazji literatów. Wpisywano go w mit wolnego i walecznego Kurpia, ludowego przywódcy w walce nie tylko z najeźdźcą, ale i z rodzimym uciskiem pańszczyźnianym.

Nie istniał natomiast ksiądz Elizeusz Głębocki, kapucyn z klasztoru w Uściługu (koło Hrubieszowa), zmarły ponoć w 1798 r. w wieku dziewięćdziesięciu kilku lat. W 1841 r. w wileńskim "Atheneum" ukazał się "Wyjątek z rękopisu Historii Kościelnej" X Prałata Szantyra, w którym czytamy, iż ojciec Elizeusz przez blisko 40 lat pełnił posługę misyjną na Syberii. Miał tę krainę przemierzać na piechotę, ciągnąc za sobą na saneczkach składany ołtarz. Tekst ten został w "Atheneum" poddany stylistycznej obróbce, a następnie włączony przez Szantyra do jego książki o katolickim Kościele w Imperium Rosyjskim. Fragment dotyczący ks. Głębockiego przedrukowało parę czasopism katolickich, wychodzących w zaborze pruskim i austriackim.

Szantyr (1764 – po 1846 r.) był jezuitą, nienawidzącym arcybiskupa Stanisława Siestrzeńcewicza za jego uległość wobec władz rosyjskich. Bliskiemu apostazji dostojnikowi przeciwstawiał mityczną postać pełnego poświęceń ks. Głębockiego. Jego postać rozsławił jednak dopiero o. Edward (imię zakonne Wacław) Nowakowski (1829–1903), dodając mu do życiorysu nazwisko oraz miejsce śmierci (Tobolsk). Trynkowski ostrzega jednak, że do publikacji Nowakowskiego należy podchodzić z dużą ostrożnością, albowiem "w imię spraw, o których słuszności i ważności był przekonany, nie wahał się czynić odstępstwa od prawdy historycznej, nie cofał się nawet przed mistyfikacją". I daremnie kapucyn Jan Ludwik Gadacz (imię zakonne Kornel) już w 1964 r. zakwestionował istnienie ks. Głębockiego, co powtórzył w paru następnych publikacjach, m.in. w "Słowniku polskich kapucynów" (1986). W sumie poświęcono ks. Głębockiemu ponad pięćdziesiąt pozycji, "Mit o. Elizeusza przekroczył granice Polski, pisali o nim autorzy (głównie z kręgu kapucyńskiego) czescy, włoscy i niemieccy" – stwierdza Jan Trynkowski.

Trudno się dziwić, iż w istnienie i działalność o. Elizeusza wierzyli Jan Stanisław Bystroń i Aleksander Brückner, publikujący swoje prace w trzydziestych latach ubiegłego stulecia. Nie sposób natomiast zrozumieć, dlaczego Antoni Kuczyński jeszcze w 1993 r. z pełną aprobatą cytował zdanie Brücknera, iż polscy wygnańcy przyjmowali prawosławie "dla braku opieki duchowej, bo wyjątkiem był ksiądz kapucyn Głębocki, co z ołtarzem skrzynkowym na saneczkach po Syberii czterdzieści lat rozjeżdżał, niosąc zesłańcom słowa zbawienia". Podobnie czyni paru innych autorów, którzy wydali swe prace u schyłku ubiegłego stulecia. Trynkowski słusznie zauważa, iż opowieść na temat o. Elizeusza stanowi fragment wielkiego mitu Sybiru, a "mity historyczne zawsze działały (i działają do dzisiaj) z obezwładniającą skutecznością, ograniczając, a nieraz całkowicie zastępując, myślenie krytyczne".

Odpowiednikiem mitu o. Elizeusza jest opowieść o dwóch Żydach, którzy o mało nie zostali królami Polski, krążąca wśród wyznawców judaizmu. Pierwszym z nich miał być Abraham Prochownik, handlujący prochem kupiec żydowski (stąd nazwisko), wybrany na monarchę po śmierci Popiela (!); Prochownik zrzekł się jednak korony na rzecz Piasta.

Podobnie miał postąpić Saul Wahl (1541/1545–1617), właściwie Katzenllenbogen, będący, w przeciwieństwie do Prochownika, postacią historyczną. Był on nadwornym faktorem dwóch królów, Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy, dzierżawcą ceł i warzelni soli na Litwie (1578), żup wielickich (1580) oraz dochodów ze starostwa brzeskiego. Związane z tym przywileje wyrażały się podobno w prawie do noszenia złotego łańcucha, a nawet używania herbu (?); jego nazwiska nie znajdujemy wszakże w wykazie nobilitacji. Zakorzeniona w folklorze żydowskim legenda głosiła, iż kiedy po śmierci Batorego szlachta nie mogła się zgodzić co do osoby nowego władcy, książę Mikołaj Krzysztof Radziwiłł o przydomku Sierotka wysunął wniosek, aby na jedną noc obrać królem właśnie Wahla. Posłowie, mocno już wówczas pijani, mieli przyjąć ten wniosek z wdzięcznością. Według innej wersji tej samej legendy Radziwiłłowi miano rzekomo ofiarować godność marszałka sejmu, której przyjęcia odmówił. Na swoje miejsce wskazał Wahla.

W jeszcze innej wersji Radziwiłł przebywał we Włoszech przymusowo przez blisko trzy lata, żyjąc tam bardzo nędznie. Była to pokuta nałożona na księcia przez papieża za grzechy młodości: rozlew krwi, w tym i żydowskiej. Po upływie tych lat Radziwiłł nie miał za co powrócić do ojczyzny i dopiero pożyczka, udzielona mu przez ojca Saula Wahla, rabina Samuela Jehudę Katzenllenbogena, umożliwiła mu dotarcie do Polski. Wszystko to były wytwory bujnej fantazji żydowskich kronikarzy, nie znajdujące najmniejszego pokrycia w źródłach. W istocie Radziwiłł przebywał we Włoszech niespełna ponad rok (od zimy 1580 r. do kwietnia następnego roku), pędząc tam żywot godny magnata, a diariusz sejmowy pod datą 1587 r. podaje tylko, iż 19 sierpnia 1587 r. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł raz jeszcze wysunął propozycję wyboru na tron polski carewicza Fiedora. Tymczasem legenda żydowska utrzymuje, iż w tym właśnie dniu wysunął kandydaturę Wahla.

Legendę tę upowszechniła książka "Gedulat Shaul" (Chwała Saula), wydana w 1854 r. w Londynie przez R. Hirsza Edelmana, zajmującego się dziejami Żydów. Powstała ona z inicjatywy rabina Saula z Londynu, który był potomkiem Wahla.

Daremnie by szukać jakichkolwiek cech tej legendy w diariuszu sejmowym z 1587 r., w dzienniku Radziwiłła opisującym jego pobyt w Ziemi Świętej, a następnie powrót do ojczyzny przez Włochy, czy u polskich kronikarzy XVI w. Nie ma też dowodów, aby Wahl właśnie zaproponował Zygmunta Wazę na króla Rzeczypospolitej.

Wśród współczesnych historyków żydowskich brak badaczy, którzy by uważali legendę o jednodniowym królu za prawdziwą. Przekonywająco obalił jej autentyczność tak wybitny uczony jak Daniel Tollet. Jego zdaniem książka "Gedulat Shaul" została wydana, aby uświetnić tradycje ortodoksyjnego judaizmu, podważane w połowie XIX stulecia przez chasydyzm z jednej strony, z drugiej zaś przez maskilów, reprezentujących tę część żydostwa, która uległa wpływom oświecenia. Na tym tle może tylko dziwić uwaga Mariana Fuksa, który kwestię, do jakiej grupy należy legendę o Wahlu zaliczyć: prawdy czy baśni, uważa za nierozstrzygniętą.

Inna z legend mówiąca o ofiarowywaniu Żydowi korony polskiej dotyczy Abrahama Prochownika. Włączył ją do swej książki "Trzynaste plemię", mówiącej o chazarskim pochodzeniu wschodnioeuropejskich Żydów, sam Arthur Koestler. Pisząc o początkach państwa polskiego, stwierdza on, co następuje: "Znaczące, że Żydzi odgrywają ważną rolę w jednej z najwcześniejszych polskich legend nawiązujących do założenia Królestwa Polskiego. Opowiada ona, że kiedy zjednoczone plemiona zdecydowały się na wybranie króla, który miałby panować nad wszystkimi, wybrali Żyda imieniem Abraham Prochownik. [...] Abraham, z niezwykłą skromnością, zrezygnował z korony na rzecz miejscowego chłopa imieniem Piast, który stał się w ten sposób założycielem historycznej dynastii panującej w Polsce od ok. 962 do 1370".

Początek legendzie dał w 1854 r. Roman Zmorski publikując w "Domowych wspomnieniach i powiastkach" szkic "Abraham Prochownik. Rodzinne podanie żydowskie".

"Po śmierci króla Popiela, który miał ze swego grzesznego ciała złożyć obfitą daninę gromadzie myszy, tron polski został osierocony. Na wiecach w Kruszwicy zgromadzeni wyborcy, nie mogąc się zgodzić na wybór nowego władcy, postanowili, stosownie do projektu, przedstawionego przez najstarszego z pomiędzy siebie, iżby ten, kto by z brzaskiem dnia przybył do miasta, królem okrzyknięty został. Cztery straże rozstawione były koło mostu prowadzącego do miasta, by donieść, kto pierwszy do miasta przybędzie. Przypadek zrządził, że Żyd Abraham, sprowadzający zwykle proch do miasta i z tego względu Prochownikiem zwany, pierwszy stanął u mostu jeziora Gopła.

Z radością powitany przez ustawione nad brzegiem straże, zaprowadzony został do miasta, gdzie stosownie do uradzonego planu koronę lechicką miał otrzymać. Z początku Abraham stanowczo odmówił przyjęcia ofiarowanej mu korony, ale widząc, że wyborcy w swojem postanowieniu trwają i odmowy przyjąć nie chcą, uprosił sobie dzień czasu do namysłu, by w modlitwie do Boga znaleźć poradę, zastrzegając wszakże, by mu w jego rozpamiętywaniach nie przeszkadzano. Dwa dni i noce upłynęły, a Abraham nie ukazywał się niecierpliwemu ludowi.

Wreszcie trzeciego dnia, gdy cierpliwość zgromadzonych przebrała miarę, jeden z najstarszych ziemian podniósł głos i zawołał: »Bracia! Tak długo pozostać nie może, kraj bez naczelnika niechybnie popadnie w zatratę. Ponieważ Abraham z chaty nie wychodzi, przeto ja go z niej wywołam«.

I to mówiąc, porwał siekierę i wybił drzwi chaty, w której Abraham był się zamknął. Wtedy Abraham, występując przed zgromadzone tłumy, zawołał: »Polacy! Oto wasz ziomek Piast! Jego wybierzcie na swego naczelnika. Posiada on rozum wytrawny, gdyż uznał, że kraj bez władcy istnieć nie powinien; posiada on odwagę, gdyż dla ocalenia swej ojczyzny sprzeciwił się danemu rozkazowi nie przeszkadzania mi w pobożnem rozmyślaniu. Jemu ofiarujcie koronę, a będziecie za to Bogu i Abrahamowi przez całe życie wdzięczni!«. I Piast został królem obwołany". Prochownik otrzymuje od niego przywilej na wyłączny handel prochem.

Można śmiało założyć, iż w żadnym innym państwie folklor żydowski nie mógłby wprowadzić do legendy motywu wolnej elekcji, ponieważ istniała ona tylko w Rzeczpospolitej. Zarówno Prochownik, jak i Wahl należeli do mitów konsolacyjnych. Podobnie jak dla katolików opowieść o o. Elizeuszu służyła pokrzepieniu serc, tak i włożenie korony, choćby tylko na jedną noc, przez kogoś stojącego na samym dole drabiny społecznej, stanowiło rodzaj pocieszenia. Wystarczy przypomnieć zapis w kronice krakowskiego mieszczanina Jana Markowicza ze schyłku XVII stulecia. Uważał on za dowód szczególnej łaski Boga, którego nazywał "najpierwszym szlachcicem w Niebiosach", iż swego jedynego syna "wydał na męki i Żydem go zrobił".

Zapewne długo będą się toczyć dyskusje o mistrzu Twardowskim, choć spór o autentyczność elekcji Żydów na tron polski czy postaci o. Elizeusza został już dawno rozstrzygnięty. Od 1983 r. nie pojawiła się żadna poważniejsza rozprawka na temat tej postaci. Choć we wszystkich polskich encyklopediach występuje on jako postać legendarna, to jednak niektórzy badacze po dawnemu wierzą w jego istnienie, choć pod innym może nazwiskiem. Należy do nich Roman Bugaj, który w książce "Nauki tajemne w Polsce w dobie odrodzenia" uczynił z Twardowskiego Niemca. Polemizujący z Bugajem historycy, Zbigniew Kuchowicz i Jacek Ojrzyński, tak streszczają jego wywody: "Zdaniem Bugaja, Twardowski to w rzeczywistości norymberczyk Lorenz Dhur, urodzony zapewne około 1515 r., który studiował medycynę w Wittenberdze od 1532 r. Tu poznał młodszego od siebie Franciszka Krasińskiego, późniejszego podkanclerzego koronnego i biskupa krakowskiego. Być może przybył z nim do Krakowa, prawdopodobnie kontynuował studia w Padwie i w Rzymie, był lekarzem nadwornym księcia Albrechta w Królewcu. Z Prus przyszedł do Mikołaja Czarnego Radziwiłła, później za wstawiennictwem Krasińskiego wrócił do Krakowa na dwór królewski. Przebywał w Polsce w latach 1565–1573. Był wróżbitą i astrologiem nadwornym Zygmunta Augusta. Uczestniczył w zaplanowanej przez Krasińskiego i Mniszchów aferze wywołania ducha Barbary Radziwiłłówny na Zamku Królewskim w Warszawie w nocy z 7 na 8 stycznia 1569 r. [...] W 1572 r. zostaje podkoniuszym litewskim. Po śmierci Zygmunta Augusta jest niebezpieczny dla Mniszchów, zna bowiem »tajemnicę stanu«, to znaczy kulisy pojawienia się Giżanki na dworze królewskim. Obawiając się o swe życie, ucieka z Knyszyna, ale siepacze Mniszchów dopadają go w karczmie Rzym we wsi Mystki na Podlasiu i mordują. Nazwisko Twardowski wprowadził Górnicki w »Dworzaninie polskim«, włączając do niego pamflet przeciwko Dhurowi i jego protektorom, ze względów taktycznych jednak pisany z użyciem szyfru".

Zdaniem Kuchowicza i Ojrzyńskiego, hipoteza Bugaja opiera się na tak wątłych przesłankach, że niestety "nie można uznać jej za wyjaśnienie spraw i sporów dotyczących postaci czarnoksiężnika", tym bardziej iż autor "zupełnie dowolnie powiązał legendę o Twardowskim z osobą przebywającego na dworze Mniszchów maga Durana", opierając się głównie na relacji Jana Gizy, która przez większość badaczy jest uznawana za "niezręczny falsyfikat". Twardowski jest wszakże tak mocno osadzony w polskiej świadomości historycznej, że wszelkie próby wymazania go z niej są z góry skazane na niepowodzenie. Sięgającym schyłku XV w. wzmiankom o Twardowskim poświęca sporo miejsca Bugaj w cytowanej wyżej monografii. Literackie pokłosy tego mitu omówił Marek Zdrojewski. Dzieje samego motywu w literaturze pięknej naszkicowała Ewa Szczepan-Thomas, zamykając swą narrację na połowie XIX stulecia. Warto też przypomnieć poświęcony Twardowskiemu artykuł Andrzeja Biernackiego, zamieszczony w "Słowniku folkloru polskiego".

Jako jedyna z wymienionych w naszym artykule postaci trafił Twardowski do księgi przysłów (doczekał się ich aż 11!). Z emigracyjnej tęsknoty został utkany piękny wiersz Jana Lechonia, w którym szybujący nad Krakowem poeta spotyka nie tylko Twardowskiego na kogucie, ale i żebraka, do którego mówi:

"Masz tu, dziadku, dolara! Za dusze czyścowe,
Za wszystkich, którzy umrą od otwartej blizny
I za tych, co nie wrócą nigdy do ojczyzny".

Nieco później Tadeusz Chróścielewski, uważający historyczność Twardowskiego za niewątpliwą, poświęcił mu wiersz czyniący z maga polskiego patriotę, który już po klęsce wrześniowej był widziany na niebie

"Jak ze zgrozą w źrenicach wzleciał na kogucie
I zadartym szabliskiem rąbał messerschmity".

Chróścielewski jako pierwszy chyba poświęcił osobny esej polskim selenitom, których literackim protoplastą był Wojciech Zdarzyński, bohater powieści oświeceniowej Michała Krajewskiego. Nie znajdujemy w niej jednak żadnej wzmianki o panu Twardowskim, co świadczyłoby, iż przed pojawieniem się ballady Mickiewicza popularność maga była słabo osadzona w polskiej świadomości historycznej. Polacy na srebrnym globie zasługują chyba w przyszłości na osobne opracowanie.

Zapomniany czy nieistniejący?

Bezpłatna Gazeta Wielkopolska
http://www.begw.pl/strona66-Zapomniany_czy_nieistniejacy_.html

Który z władców Polski był ostatnim mającym swą stolicę w Gnieźnie? Kto panował po śmierci Mieszka II?

Mieszko II miał swą stolicę w Gnieźnie. Kazimierz Odnowiciel, gdy po okresie zamętu przybył do Polski, centrum państwa przeniósł do Krakowa. Ale kto rządził przed zamętem, czyli był ostatnim władcą mającym stolicę w Gnieźnie?

DUBY SMALONE
Wydawać by się mogło, że historycy ostatecznie rozprawili się z mitem o istnieniu Bolesława Zapomnianego, rzekomego syna Mieszka II. Ten jednak wciąż powraca. Zrozumieć to można jeszcze w przypadku książki Rafała Dębskiego, Kiedy Bóg zasypia, bo to powieść historyczna z elementami fantastycznymi. Trudniej jednak pojąć jak do jednego z ostatnich numerów „Polityki” dostał się artykuł popularno-„naukowy” Sławomira Leśniewskiego, Zniknął w mrokach średniowiecza. Dziennikarz nie musi się znać na wszystkim. Ale jeśli jest w danej dziedzinie ignorantem, powinien zwrócić się o pomoc do fachowców lub literatury. Leśniewski tego nie zrobił, toteż plecie duby smalone. A i w redakcji nikt nie pomyślał, aby dać artykuł do przeczytania profesjonalnemu historykowi. Leśniewski co prawda powołuje się na prace uczonych, lecz najnowsza z nich pochodzi z roku... 1895!

Dziennikarz „Polityki” ma jednak i współczesny autorytet. Jest nim niejaki Andrzej Zieliński, który w tym roku opublikował zbiór esejów pt. Początki Polski. Zagadki i tajemnice. W swojej pisaninie Zieliński zbliża się do znanego tropiciela kosmitów Ericha von Dänikena. Mieszko I nie jest co prawda u niego ufoludkiem, ale za to Wikingiem. Inni historycy ukrywają to (i nie tylko to) zapewne by zrobić Zielińskiemu na złość... – Okazuje się jednak, że w Polsce można było skazać na zapomnienie i wymazanie z historii nawet koronowaną głowę, w dodatku polskiego dynastycznego króla, oficjalnie koronowanego w polskiej katedrze i przez polskiego arcybiskupa. A wyrok taki przetrwał prawie tysiąc lat i praktycznie trwa po dzień dzisiejszy – ubolewa polski Däniken nad losem Bolesława Zapomnianego.

DLA WIELKIEJ NIEPRAWOŚCI
Bolesław Zapomniany nie jest współczesnym wymysłem. Po raz pierwszy wspomniał o nim autor Kroniki wielkopolskiej z końca XIII w.: – Gdy [Mieszko II] zmarł w roku Pańskim 1033, nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie.

Kronika wielkopolska powstała jednak dopiero 250 lat po tych wydarzeniach. Toteż długo nie traktowano tego przekazu poważnie. O Bolesławie Zapomnianym nie wspomina ani Gall Anonim, ani też Wincenty Kadłubek. Obaj wskazują, że następcą Mieszka II był jego syn Kazimierz Odnowiciel.

Dopiero w XIX w. uznano, że w przekazie Kroniki wielkopolskiej musi być jakieś ziarno prawdy. Uczeni zaczęli szukać źródeł, które mogłyby potwierdzić istnienie Bolesława Zapomnianego.

MNICH KONTRA NAŁOŻNICA
Wskazano na informację, że Kazimierz Odnowiciel został oddany do klasztoru. Skoro tak było, to Mieszko II musiał mieć innego syna, dla którego przeznaczał koronę. To może więc potwierdzać istnienie Bolesława Zapomnianego. Problem jednak z tym, że o wstąpieniu Kazimierza do zakonu jako pierwszy napisał dopiero Wincenty z Kielczy w drugiej połowie XIII w. Wcześniejsi kronikarze wspominali jedynie, że w klasztorze pobierał nauki (podobnie zresztą jak i Mieszko II). Wiarygodność źródła badał znany historyk Gerard Labuda, by dojść do wniosku: – Wszystko wskazuje na to, że opowieść o mnichostwie Kazimierza jest własnym wytworem Wincentego z Kielczy.

Zwrócono także uwagę na jedną z kronik niemieckich, wg której Mieszko II miał nałożnicę. Dla niej miał odprawić żonę. Niektórzy dawniejsi historycy uważali, że Zapomniany mógł być synem tej nałożnicy (a więc już nie rodzonym i starszym, lecz przyrodnim i młodszym bratem Kazimierza Odnowiciela!). Jest to jednak mało prawdopodobne. Gdy Mieszko uciekał do Czech przed Bezprymem, jego żona – Rycheza była jeszcze w Polsce. Mógł ją odprawić zatem dopiero po powrocie. A wtedy na pewno nie zdołał już spłodzić syna z nałożnicą, bo podczas pobytu w Czechach, jak podaje Gall Anonim: – Czesi schwytali [Mieszka II] zdradziecko na wiecu i rzemieniami skrępowali mu genitalia tak, że nie mógł już płodzić. Mówiąc krótko: król został wykastrowany. Inna rzecz, że rzekomy syn nałożnicy w chwili śmierci Mieszka byłby zaledwie kilkuletnim dzieckiem. Mało więc prawdopodobne, by zajął tron kosztem dorosłego już Kazimierza.

Kolejnym argumentem za istnieniem Zapomnianego miały być roczniki małopolskie, wzmiankujące pod 1038 rokiem Bolesława, który zabił bpa Stanisława. Bolesław Śmiały wstąpił na tron dopiero w 1058 roku. Więc obrońcy Zapomnianego uważają, że pod 1038 r. wspomniany jest inny Bolesław. Tyle, że to właśnie Śmiały, a nie „inny” Bolesław zabił bpa Stanisława! – A więc rok 1038 jest mechaniczną pomyłką zamiast roku 1058 – podkreśla Gerard Labuda. Kolejny „dowód” do śmietnika.

Warto jeszcze przytoczyć wypowiedź Kazimierza Jasińskiego najwybitniejszego znawcy genealogii Piastów po II wojnie: – Dziwić się raczej należy, że pogląd o istnieniu Bolesława, syna Mieszka II, znalazł tylu zwolenników. Jeszcze raz warto podkreślić, że źródło, na którym ten pogląd się opiera, jest późne i bałamutne oraz całkowicie odosobnione. Trudno wprost sobie wyobrazić, aby władca panujący, z genealogicznym imieniem piastowskim, chociażby jak najbardziej niegodziwy, uszedł uwadze źródeł, które dostrzegły niegodziwego i legendarnego Popiela.

A JEDNAK ZAPOMNIANY ISTNIAŁ
Historycy jednak uważają, że autor Kroniki wielkopolskiej nie mógł wymyślić sobie fragmentu o Bolesławie Zapomnianym. Skąd więc on się wziął?

Rzeczywiście istniał władca Polski, którego losy bardzo przypominają to, co kronikarz napisał o rzekomym Bolesławie Zapomnianym. Z tym, że nie był synem, lecz przyrodnim bratem Mieszka II. Miał na imię Bezprym.

Był on synem Bolesława Chrobrego i jego drugiej żony, nieznanej z imienia Węgierki. Od tronu został odsunięty w nieznanych okolicznościach na rzecz młodszego Mieszka II. Prawdopodobnie ojciec zesłał go do klasztoru. Według poznańskiego historyka Pawła Stróżyka, Bezprym mógł brać udział w zamordowaniu w 1003 r. Pięciu Braci Męczenników. Odsunięcie od tronu byłoby karą za to przestępstwo.

Po śmierci Chrobrego opuścił klasztor. Nawiązał kontakty z najmłodszym bratem Ottonem. Udało im się pozyskać wsparcie władców Niemiec i Rusi. W 1031 r. Mieszko II musiał uciekać do Czech. Władcą Polski został Bezprym. Zrzekł się królewskiej korony, którą – za jego zgodą – zawiozła cesarzowi żona Mieszka II. Wielu historyków uważa, że dokonując przewrotu w Wielkopolsce, Bezprym oparł się na żywiole pogańskim. Wśród jego ofiar znajdowali się zapewne dwaj biskupi Roman i Lambert. Sam władca pozostał jednak chrześcijaninem, czego dowodzi choćby istnienie w tym czasie katedr w Gnieźnie i Poznaniu. W 1032 r., jak podają niemieckie roczniki, Bezprym został zamordowany. Przyczyną miało być jego okrucieństwo. Na tron wrócił Mieszko II.

O istnieniu Bezpryma donoszą wyłącznie źródła obce, polskie kroniki go nie znają. Żaden późniejszy Piast nie otrzymał jego imienia.

Mamy więc szereg podobieństw do Bolesława Zapomnianego z Kroniki Wielkopolskiej: wygnanie Rychezy, okrucieństwo, przez które źle skończył, zapomnienie przez polskie źródła. Najprawdopodobniej autor Kroniki zetknął się z wzmianką o Bezprymie czytając jakiś rocznik niemiecki. Następnie zamienił imię na Bolesław. Mogła to być zwyczajna pomyłka, albo też kronikarz zastąpił nieznane sobie imię, imieniem często nadawanym Piastom. – Do tej pory nikt nie wymyślił lepszego wyjaśnienia zagadkowego przekazu Kroniki wielkopolskiej o Bolesławie, rzekomym synu Mieszka II – stwierdza Gerard Labuda.

Czyli po śmierci Mieszka II w 1034 r. rządy objął 18-letni wówczas Kazimierz Odnowiciel. Był ostatnim władcą Polski mającym stolicę w Gnieźnie. W 1037 lub 1038 r. został wygnany przez możnych. W kraju wybuchł bunt pogański. Sytuację wykorzystali Czesi. Ich najazd sięgnął aż do Wielkopolski, gdzie zniszczyli Gniezno i Poznań. Gdy Kazimierz wracał do kraju w 1039 r.: – Wspomniane miasta tak długo pozostały w opuszczeniu, że w kościele św. Wojciecha męczennika i św. Piotra apostoła dzikie zwierzęta założyły swe legowiska – napisał Gall Anonim. Dlatego Kazimierz przeniósł stolicę do Krakowa.

W artykule Leśniewskiego z „Polityki” jest jeszcze cała kupa pomniejszych bzdur, jak choćby przypisywanie Mieszkowi II jeszcze jednego syna (Włodzisława) już zupełnie nie wiadomo na jakiej podstawie. Z kolei znany kronikarz Janko z Czarnkowa awansuje na biskupa, choć był tylko archidiakonem gnieźnieńskim...
Paweł Miłosz

Lech Kaczyński w Katowicach

pj
2009-03-04, ostatnia aktualizacja 2009-03-05 08:04

W Polsce ciągle może być jak w Irlandii - uważa... prezydent Lech Kaczyński. W środę odwiedził Katowice. Dawał rady na kryzys, bronił politologa Marka Migalskiego i mówił o swoich pomysłach na szkolnictwo wyższe

Prezydent Lech Kaczyński i Waldemar Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego (z prawej) podczas spotkania na uczelni
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Prezydent Lech Kaczyński i Waldemar Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego (z prawej) podczas spotkania na uczelni
W Polsce ciągle może być jak w Irlandii - uważa... prezydent Lech Kaczyński. W środę odwiedził Katowice. Dawał rady na kryzys, bronił politologa Marka Migalskiego i mówił o swoich pomysłach na szkolnictwo wyższe.

Prezydent swoją wizytę rozpoczął od spotkania ze studentami Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Krytykował pomysły wprowadzenia odpłatności za studiowanie więcej niż jednego kierunku. Stanął też w obronie dr. Marka Migalskiego. Kilka tygodni temu głośne stały się jego problemy z otwarciem przewodu habilitacyjnego. Odmówiono mu na Uniwersytetach Wrocławskim i Jagiellońskim ze względu na jego mały dorobek naukowy. Zdaniem Migalskiego powodem miała być jednak środowiskowa zawiść i zemsta za wyrażanie krytycznych uwag o swoim przełożonym.

Według prezydenta, chociaż poglądy Migalskiego uchodzą za kontrowersyjne, jemu są często bliskie. - Nie oznacza to jednak, że nie ma prawa do awansu naukowego - mówił prezydent.

Wiesław Banyś, rektor UŚ, ripostował, że w szkolnictwie wyższym liczą się tylko osiągnięcia. - Nie robi się też doktoratu, tylko przeprowadza się badania naukowe - mówił prof. Banyś.

Potem prezydent spotkał się z rzemieślnikami i związkowcami z "Solidarności". Tym ostatnim powiedział, że jeśli kryzys ma dobre strony, to jest wśród nich umocnienie się związków zawodowych.

Ustawa bioetyczna Gowina

Ustawa
z dnia ……….
o ochronie genomu ludzkiego i embrionów ludzkich.
(projekt z dnia 6 grudnia 2008)

Preambuła

Uznając, że przyrodzona, niezbywalna i nienaruszalna godność człowieka jest źródłem przynależnych mu praw i wolności, a ochrona życia ludzkiego jest koniecznym warunkiem ochrony godności człowieka, stanowi się, co następuje:

Rozdział I Przepisy ogólne


Art. 1
Ustawa określa zasady ochrony genomu ludzkiego i embrionów ludzkich, warunki zabiegów medycznie wspomaganej prokreacji oraz ustanawia Polską Radę Bioetyczną i Urząd ds. Biomedycyny

Art. 2.
Ustawa chroni godność człowieka, dobro dziecka, rodzinę i małżeństwo.

Art. 3.
Użyte w ustawie pojęcia oznaczają:
1) chimera - organizm powstały z połączenia co najmniej dwóch embrionów ludzkich lub embrionu ludzkiego z inną pluripotentną komórką ludzką lub zwierzęcą;
2) embrion ludzki - organizm ludzki powstały z połączenia ludzkiej gamety męskiej i żeńskiej lub w inny sposób, w szczególności przez wyizolowanie totipotentnej ludzkiej komórki embrionalnej.
3) gameta - żeńska lub męska ludzka komórka rozrodcza,
4) hybryda - organizm powstały z połączenia ludzkich i zwierzęcych gamet lub z połączenia w inny sposób ludzkiego i zwierzęcego kodu genetycznego;
5) implantacja - przeniesienie embrionu ludzkiego do organizmu kobiety w celu dalszego rozwoju i osiągnięcia zdolności do samodzielnego życia poza tym organizmem;
6) klonowanie - tworzenie embrionu ludzkiego, którego zapis genetyczny jest identyczny lub zbliżony w co najmniej 99,998% do zapisu genetycznego innego organizmu ludzkiego;
7) obrót gametami – nabywanie, zbywanie, pośredniczenie, udostępnianie ludzkich, żeńskich lub męskich komórek rozrodczych.
8) kriokonserwacja – przechowywanie zarodków (embrionów) i gamet w niskich temperaturach powodujących zatrzymanie procesów rozwojowych, które po rozmrożeniu mogą ulec wznowieniu

Art. 4.
Zakazane są ingerencje w genom ludzki, powodujące jego dziedziczne zmiany.

Art. 5.
1. Dokonywanie ingerencji w zapisie genetycznym gamety dopuszczalne jest wyłącznie wówczas, gdy ma na celu badania naukowe lub podejmowane jest wyłącznie w celu wyeliminowana dziedzicznej choroby genetycznej, którą obciążony jest dawca gamety.
2. Gamety, w których dokonano zamiany zapisu genetycznego w związku z realizacją badań naukowych, nie mogą być wykorzystywane w celach prokreacyjnych, a po zakończeniu tych badań podlegają zniszczeniu.
3. Na dokonanie ingerencji w zapis genetyczny gamety w celach określonych w ust. 1, konieczne jest uzyskanie zgody Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny, a w przypadku, gdy ingerencja ta ma charakter eksperymentu, także właściwej komisji bioetycznej.

Art. 6.
Zakazane jest niszczenie embrionu ludzkiego.

Art. 7.
Zakazane jest odpłatne lub nieodpłatne rozporządzenie embrionem ludzkim.

Art. 8
Zakazany jest obrót gametami wbrew przepisom ustawy.

Art. 9.
Tworzenie embrionu ludzkiego poza organizmem kobiety dopuszczalne jest wyłącznie w ramach określonej w niniejszej ustawie procedury medycznie wspomaganej prokreacji i w celu implantowania go do organizmu kobiety.

Art. 10.
Zakazane jest tworzenie chimer i hybryd.

Art. 11.
Badania genetyczne embrionu ludzkiego dopuszczalne są wyłącznie w celach terapeutycznych mających na względzie dobro dziecka.

Rozdział II. Procedura medycznie wspomaganej prokreacji

Art. 12.
Procedurę medycznie wspomaganej prokreacji podejmuje się mając na względzie przede wszystkim wskazania medyczne i dobro dziecka.

Art. 13
Nikt nie może być zobowiązany wbrew swojemu sumieniu do udziału w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji.

Art.14.
Procedura medycznie wspomaganej prokreacji obejmuje:
1) czynności związane z pobraniem gamet od osób zakwalifikowanych do procedury oraz przygotowaniem kobiety do implantowania embrionu ludzkiego;
2) czynności związane z tworzeniem embrionu ludzkiego i implantowaniem go do organizmu kobiety;
3) czynności diagnostyczne i terapeutyczne związane z zapewnieniem prawidłowego rozwoju implantowanego embrionu ludzkiego;
4) kriokonserwację embrionów ludzkich umożliwiających ich późniejszą implantację oraz przygotowanie embrionów ludzkich do implantowania;
5) prowadzenie rejestrów i dokumentacji.

Art. 15.
1. Czynności o charakterze medycznym wymienione w art. 14 pkt 1-4 może przeprowadzać wyłącznie uprawniony lekarz, chyba że mają one jedynie pomocniczy charakter.
2. Procedurę medycznie wspomaganej prokreacji prowadzi się w wyspecjalizowanych jednostkach działających na podstawie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, które uzyskały zezwolenie Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny na prowadzenie tej procedury.
3. Zezwolenie na prowadzenie procedury medycznie wspomaganej prokreacji może uzyskać zakład opieki zdrowotnej, który:
1) zatrudnia odpowiednią liczbę lekarzy uprawnionych do przeprowadzania czynności określonych w art. 14 pkt 1-4,
2) daje rękojmię prawidłowej kriokonserwacji i przechowywania embrionów ludzkich w warunkach umożliwiających ich późniejsza implantację i rozwój w organizmie kobiety,
3) posiada zaplecze techniczne, infrastrukturę i organizację gwarantujące bezpieczeństwo wykonywanych czynności dla osób przystępujących do procedury medycznie wspomaganej prokreacji oraz tworzonych w tych procedurach embrionów ludzkich.
4. Minister Zdrowia określi w drodze rozporządzenia, po uzyskaniu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej :
1) kwalifikacje lekarza uprawnionego do przeprowadzenia czynności medycznych określonych w ust. 1 mając na uwadze konieczność posiadania niezbędnej wiedzy z zakresu genetyki, ginekologii i położnictwa;
2) szczegółowe wymagania, jakie musi spełnić zakład opieki zdrowotnej by uzyskać zezwolenie na prowadzenie procedur medycznie wspomaganej prokreacji mając na uwadze realizację wymagań określonych w ust. 3.
5. W zezwoleniu o którym mowa w ust. 2 Prezes Urzędu ds. Biomedycyny może określić szczegółowe warunki prowadzenia procedury medycznie wspomaganej prokreacji.

Art. 16.
1. Do procedury medycznie wspomaganej prokreacji może być dopuszczona para małżeńska w stosunku do której stwierdzono brak skuteczności w leczeniu bezpłodności.
2. Wykluczone jest dopuszczenie do procedury medycznie wspomaganej prokreacji jeżeli,
1) osoby ubiegające się o przystąpienie do procedury obciążone są chorobami lub upośledzeniami genetycznymi i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo przeniesienia ich na potomstwo;
2) kobieta ubiegająca się o przystąpienie do procedury ukończyła 40 rok życia; w szczególnie uzasadnionych wypadkach, od warunku tego można odstąpić za zgodą Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny, jeżeli kobieta nie ukończyła 45 roku życia i nie sprzeciwia się to dobru dziecka.

Art. 17.
1. Warunkiem dopuszczenia do procedury medycznie wspomaganej prokreacji jest pisemna zgoda obojga małżonków na podjęcie czynności objętych tą procedurą, udzielona po uprzedniej szczegółowej informacji o charakterze czynności podejmowanych w ramach tej procedury, ryzyku i konsekwencjach medycznych, psychologicznych i prawnych dla dawców gamet i dziecka.
2. Procedurę medycznie wspomaganej prokreacji można podjąć dopiero po upływie co najmniej 7 dni od wyrażenia zgody o której mowa w ust. 1

Art. 18.
Procedury medycznie wspomaganej prokreacji nie prowadzi się, jeżeli:
1) zachodzą przeciwwskazania medyczne do pobrania gamet;
2) zachodzą przeciwwskazania medyczne do implantowania embrionu ludzkiego.

Art. 19.
1. W ramach procedury medycznie wspomaganej prokreacji mogą być wykorzystane wyłącznie gamety pobrane od osób uczestniczących w tej procedurze.
2. Niewykorzystane gamety mogą być za zgodą dawców poddane kriokonserwacji i wykorzystane w kolejnej procedurze wspomaganej prokreacji, w której uczestniczą dawcy.
3. Dawcy gamet mogą w każdym czasie zażądać ich zniszczenia lub przekazania na określone cele badawcze.

Art. 20.
Zakazane jest stosowanie kriokonserwacji w fazie łączenia gamet.

Art. 21.
1. W procedurze medycznie wspomaganej prokreacji można tworzyć tylko jeden embrion ludzki w celu implantowania do organizmu kobiety.
2. Tworzenie dwóch embrionów ludzkich dopuszczalne jest wyłącznie pod warunkiem ich jednoczesnej implantacji do organizmu kobiety.
3. Nie jest dopuszczalne tworzenie embrionu ludzkiego, jeżeli:
1) dawcy gamet wycofali zgodę na wykorzystanie pobranych gamet;
2) dawcy gamet nie pozostają już w związku małżeńskim;
3) dawca gamety zmarł;
4) zachodzą przesłanki określone w art. 16 ust. 2 pkt 2 lub art. 18 ust. 2;
4. Jeżeli od udzielenia zgody, o której mowa w art. 17 ust. 1 a planowanym zabiegiem zapłodnienia pozaustrojowego upłynęły 4 tygodnie na lekarzu ciąży obowiązek ustalenia i odnotowania w dokumentacji medycznej, czy dawcy gamet podtrzymują zgodę na zabieg.

Art. 22.
1. Jeżeli po utworzeniu embrionu ludzkiego zachodzą przeciwwskazania medyczne do implantowania embrionu ludzkiego lub gdy kobieta wycofa zgodę albo gdy z innych przyczyn nie ma możliwości implantowania embrionu ludzkiego, podlega on kriokonserwacji w warunkach umożliwiających jego późniejsze implantowanie i rozwój w organizmie kobiety.
2. Informacje o poddaniu embrionu ludzkiego kriokonserwacji i jej przyczynach przekazuje się niezwłocznie do Centralnego Rejestru Biomedycznego

Art. 23.
1. Procedura medycznie wspomaganej prokreacji kończy się z momentem urodzenia dziecka, obumarcia embrionu ludzkiego albo poddania embrionu ludzkiego kriokonserwacji.
2. Przystąpienie do kolejnej procedury medycznie wspomaganej prokreacji warunkowane jest spełnieniem przesłanek, o których mowa w art. 16-17 chyba, że implantowaniu do organizmu kobiety ma podlegać embrion ludzki powstały z jej gamety.

Art. 24
1. Sąd może wyrazić zgodę na implantację embrionu ludzkiego innej kobiecie w przypadku:
1) śmierci matki genetycznej;
2) wycofania zgody na implantację;
3) upływu 2 lat od daty utworzenia embrionu ludzkiego, chyba że matka genetyczna, która nie wycofała zgody na implantację, zastrzegła przedłużenie tego okresu do 3 lat.
2. Z wnioskiem o wyrażenie zgody określonej w ust. 1 wystąpić mogą osoby, które posiadają pełną zdolność do czynności prawnych. Wniosek o wyrażenie zgody małżonkowie składają wspólnie.
3. Sąd wyrazi zgodę na implantację embrionu ludzkiego, gdy brak przeciwwskazań medycznych, o których mowa w art. 18 pkt 2, a kwalifikacje osobiste małżonków uzasadniają przekonanie, że będą należycie wywiązywali się z obowiązków rodzicielskich. Przed wydaniem orzeczenia sąd może zarządzić przeprowadzenie przez kuratora sądowego wywiadu środowiskowego w celu ustalenia sytuacji wnioskodawców oraz zasięgnąć opinii placówki specjalistycznej na temat ich kwalifikacji osobistych, w szczególności prezentowanych postaw rodzicielskich.
4. Sąd może wyrazić zgodę na implantację embrionu ludzkiego, gdy brak przeciwwskazań medycznych, o których mowa w art. 18 pkt 2, kwalifikacje osobiste wnioskodawczyni uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków rodzicielskich i nie jest możliwe zapewnienie implantacji i wychowania dziecka przez małżonków. Przed wydaniem orzeczenia sąd może zarządzić przeprowadzenie przez kuratora sądowego wywiadu środowiskowego w celu ustalenia sytuacji wnioskodawczyni oraz zasięgnąć opinii placówki specjalistycznej na temat jej kwalifikacji osobistych, w szczególności prezentowanej postawy rodzicielskiej.
5. Sąd bierze pod uwagę kolejność zgłoszeń do Centralnego Rejestru Biomedycznego składanych przez osoby ubiegające się o uzyskanie zgody na implantację embrionu ludzkiego.
6. Sąd niezwłocznie przesyła orzeczenie o zgodzie na implantację embrionu ludzkiego, które jest skuteczne od chwili wydania, do Centralnego Rejestru Biomedycznego.
7. Sąd uchyla zgodę, gdy został poinformowany przez Centralny Rejestr Biomedyczny o wycofaniu zgody na implantację lub zaistnieniu przeciwwskazań medycznych. Przed dokonaniem implantacji sąd może także uchylić zgodę z innych ważnych powodów, w szczególności gdy poweźmie wiadomość, że dobro dziecka może być zagrożone.
8. W sprawie wyrażenia zgody na implantacje embrionu ludzkiego orzeka w trybie nieprocesowym sąd opiekuńczy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania wnioskodawców na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o przysposobieniu.

Art. 25.
1. Centralny Rejestr Biomedyczny na podstawie informacji otrzymywanych od jednostek prowadzących procedury medycznie wspomaganej prokreacji prowadzi aktualny wykaz embrionów ludzkich, co do których zachodzą przesłanki określone w art. 24 ust. 1 pkt 1-3. Wykaz ten udostępniany jest na żądanie sądu opiekuńczego.
2. Wykaz określony w ust. 1 zawiera informacje dostarczone przez wyspecjalizowane jednostki określone w art. 15 ust. 2 oraz inne zobowiązane podmioty dotyczące embrionów ludzkich ujętych w wykazie oraz dawców gamet z których utworzono te embriony
3. Centralny Rejestr Biomedyczny gromadzi zgłoszenia osób ubiegających się o uzyskanie zgody na implantację embrionu ludzkiego. Wykaz ten udostępniany jest na żądanie sądu opiekuńczego.
4. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z Ministrem Zdrowia określi sposób przekazywania sądom informacji z Centralnego Rejestru Biomedycznego oraz sposób rejestrowania w Centralnym Rejestrze Biomedycznym informacji o poddaniu embrionu ludzkiego kriokonserwacji i jej przyczynach, zgłoszeń osób ubiegających się o uzyskanie zgody na implantację embrionu ludzkiego, orzeczeń sądów w sprawie wyrażenia zgody na implantację embrionu ludzkiego, mając na uwadze ochronę dobra dziecka i interesów podmiotów uczestniczących w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji.

Art. 26.
1. Lekarz sporządza dla każdego dawcy gamet dokumentację medyczną.
2. Dokumentacja jest przechowywana przez 30 lat.
3. Dane, które muszą zostać uwidocznione w dokumentacji obejmują:
1) zgodę na wykorzystanie gamet z określeniem celu tego wykorzystane gamety;
2) identyfikację i charakterystykę dawcy gamet, w szczególności wiek, płeć,
3) liczbę pobranych gamet żeńskich.
4) inne informacje istotne dla zdrowia, życia lub prawidłowego rozwoju embrionu

Art. 27.
1. Lekarz jest obowiązany odnotować w dokumentacji medycznej wszelkie przypadki zdarzeń niepożądanych podczas zabiegu medycznie wspomaganej prokreacji mające lub mogące mieć niekorzystny wpływ na dawcę lub embrion ludzki.
2. Pobrane gamety i wytworzone embriony ludzkie muszą być oznakowane w sposób umożliwiający ustalenie tożsamości dawców gamet. W szczególności pojemnik zawierający gamety lub embriony ludzkie zawiera identyfikator lub kod pobrania gamet.

Art. 28.
1. Instytucja prowadząca procedury wspomaganej prokreacji zobowiązana jest do prowadzenia rejestru obejmującego
1) informację o pobranych gametach i sposobie ich przechowywania
2) dane umożliwiające identyfikację dawców gamet
3) informacje dotyczące osób dopuszczonych do procedury wspomaganego rodzicielstwa uzasadniające spełnienie przesłanek określonych w art. 16-18;
4) dokumentację medyczną osób dopuszczonych do procedury wspomaganej prokreacji
5) informację o stworzonych embrionach ludzkich
6) informacje o implantowaniu embrionu ludzkiego
7) informacje o poddaniu embrionu ludzkiego kriokonserwacji
8) informacje o odmowie zgody na implantację
9) informacje o niemożności implantowania embrionu ludzkiego z uwagi na względy medyczne lub z innych przyczyn
10) informacje o zakończeniu procedury wspomaganego rodzicielstwa
11) inne informacje istotne dla zdrowia, życia lub prawidłowego rozwoju embrionu.
2. Minister Zdrowia określi szczegółowy sposób prowadzenia rejestru o którym mowa w ust. 1 oraz zakres gromadzonych w rejestrze informacji.

Art. 29.
1. Informacje z rejestru określonego w art. 28 ust. 1 oraz Centralnego Rejestru Biomedycznego objęte są tajemnicą i mogą być przekazane wyłącznie osobom, których dane te dotyczą chyba, że ustawa stanowi inaczej.
2. Osoba urodzona dzięki procedurze wspomaganego rodzicielstwa ma prawo zapoznać się z danymi dotyczącymi jej rodziców genetycznych oraz jej samej po dojściu do pełnoletniości.
3. Osoba urodzona dzięki procedurze wspomaganego rodzicielstwa po dojściu do pełnoletniości może żądać usunięcia danych dotyczących jej rodziców genetycznych oraz jej samej.
4. Informacje dotyczące procedury wspomaganego rodzicielstwa usuwa się z rejestru na żądanie osób które do niej przystąpiły jeżeli została ona zakończona z uwagi na obumarcie embrionu ludzkiego lub jego nieutworzenie.

Rozdział III Status embrionu ludzkiego

Art. 30
1. Prawo do wykonywania pieczy nad embrionem ludzkim przysługuje rodzicom.
2. W przypadku implantowania embrionu ludzkiego kobiecie wskazanej w orzeczeniu o zgodzie na implantację kobietę tę i jej męża uważa się za rodziców od momentu implantowania. W takiej sytuacji art. 927 KC § 2 nie stosuje się do dziedziczenia ustawowego po rodzicach genetycznych, których prawo do wykonywania pieczy nad embrionem ludzkim wygasło w momencie implantacji.

Art. 31
W przypadku określonym w art. 30 ust 2 zdanie 1 niedopuszczalne jest sądowe zaprzeczenie pochodzenia dziecka ani ustalenie pochodzenia dziecka od rodziców genetycznych.

Art. 32.
Nikt nie może żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub naprawienia szkody wyrządzonej utworzeniem embrionu ludzkiego lub jego implantowaniem do organizmu kobiety.

Rozdział IV Polska Rada Bioetyczna


Art. 33.
Tworzy się Polską Radę Bioetyczną, zwaną dalej „Radą” jako organ opiniodawczo-doradczy przy Prezesie Rady Ministrów w sprawach etycznych, prawnych, ekonomicznych i społecznych uwarunkowań rozwoju biomedycyny i biotechnologii.

Art. 34.
Do zakresu działania Rady należy:
1) dostarczanie opinii publicznej i organom władzy publicznej informacji oraz ocen etycznych, prawnych, ekonomicznych i społecznych z zakresu biomedycyny i biotechnologii;
2) określanie standardów badań naukowych na człowieku (dobrych praktyk);
3) przygotowywanie i opiniowanie projektów aktów normatywnych z zakresu biomedycyny i biotechnologii;
4) upowszechnianie wiedzy na temat biomedycyny i biotechnologii;
5) współpraca z organami władzy publicznej i innymi publicznymi podmiotami krajowymi;
6) współpraca z instytucjami międzynarodowymi oraz instytucjami innych krajów o podobnym zakresie działania.
7) doradztwo komisjom bioetycznym, działającym na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204, Nr 76, poz. 691, Nr 152, poz. 1266, Nr 153, poz. 1271, z 2003 Nr 90, poz. 845, z 2004 Nr 92, poz. 882, Nr 92, poz. 885, Nr 173, poz. 1808, Nr 210, poz. 2135, z 2005 Nr 94, poz. 788, z 2006 Nr 117, poz. 790, Nr 191, poz. 1410, Nr 220, poz. 1600, z 2007 Nr 166, poz. 1172, Nr 176, poz. 1238, Nr 23, poz. 849);

Art. 35.
1. Rada składa się z nie więcej niż 11 członków.
2. Członkiem Rady może być osoba, która spełnia łącznie następujące warunki:
1) cechuje się nieskazitelnym charakterem
2) wyróżnia się wiedzą z zakresu nauk biologicznych, medycznych, prawnych, ekonomicznych, społecznych lub humanistycznych;
3) posiada obywatelstwo polskie
4) posiada znaczący dorobek naukowy lub znaczący dorobek zawodowy;
3. Prezes Rady Ministrów powołuje i odwołuje członków Rady.
4.
Wariant I
Prezes Rady Ministrów powołuje do składu Rady 1 osobę wskazaną przez Prezesa Polskiej Akademii Nauk, 1 osobę wskazaną przez Prezesa Polskiej Akademii Umiejętności, 1 osobę wskazaną przez Naczelną Radę Lekarską, 1 osobę wskazane przez Konferencję Episkopatu Polski, 1 osobę wskazaną przez Radę Ekumeniczną, oraz do 5 innych osób.
Wariant II
Prezes Rady Ministrów powołuje do składy Rady 6 członków spośród osób wskazanych przez Prezesa Polskiej Akademii Nauk, Prezesa Polskiej Akademii Umiejętności, Naczelną Radę Lekarską, Konferencję Episkopatu Polski, Polską Radę Ekumeniczną, kościoły lub związki wyznaniowe, samorządy zawodowe, stowarzyszenia naukowe, uczelnie wyższe lub organizacje społeczne oraz 4 inne osoby
5. Z urzędu członkiem Rady jest Prezes Urzędu ds. Biomedycyny.
6. Kadencja członków Rady, o których mowa w ust. 4 trwa siedem lat. Ponowny wybór do składu Rady jest niedopuszczalny.
7. Członkowie Rady powołują ze swojego grona Przewodniczącego Rady który kieruje jej pracami. Wybór Przewodniczącego rady dokonywany jest zwykła większością głosów w obecności co najmniej 7 członków Rady.

Art. 36.
1. Członek Rady, o którym mowa w art. 35 ust. 4 może zostać odwołany przez Prezesa Rady Ministrów przed upływem kadencji wyłącznie w przypadku, gdy:
1) złożył rezygnację z członkostwa w Radzie;
2) trwale nie uczestniczy w pracach Rady;
3) wykonuje czynności lub zajęcia, podważające zaufanie do jego niezależności lub bezstronności;
4) został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne;
5) został ukarany prawomocnym orzeczeniem sądu, działającego na podstawie przepisów o odpowiedzialności zawodowej, za przewinienie zawodowe, lub komisji dyscyplinarnej;
6) został pozbawiony praw publicznych;
7) choroba uniemożliwia mu pełnienie obowiązków członka Rady.
2. Na miejsce odwołanego członka Rady, Prezes Rady Ministrów powołuje osobę wskazaną przez organ, który wskazał odwołanego członka Rad (dodać na jaki okres powołuje tego członka)

Art. 37.
1. Przy wykonywaniu swych funkcji członkowie Rady kierują się własnym sumieniem i są niezależni.
2. Członkowie Rady są obowiązani do zachowania w tajemnicy wszelkich informacji uzyskanych w związku z pracami Rady, z wyjątkiem informacji publicznych.

Art. 38.
Rada może powoływać stałe lub doraźne zespoły problemowe z udziałem zaproszonych ekspertów.

Art. 39.
1. Pierwsze posiedzenie Rady zwołuje Prezes Rady Ministrów w terminie 1 miesiąca od dnia powołania Rady.
2. Na pierwszym posiedzeniu Rady jej członkowie powołują ze swojego grona Przewodniczącego Rady.
3. Do zadań Przewodniczącego Rady należy kierowanie pracami Rady i reprezentowanie jej na zewnątrz.
4. Kadencja Przewodniczącego Rady ustaje wraz z ustaniem członkostwa w Radzie.
5. Sposób wyboru i odwołania Przewodniczącego Rady określa statut Rady.

Art. 40.
1. Rada podejmuje uchwały większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy członków Rady, z zastrzeżeniem ust. 2. Do uchwał dołącza się pisemne uzasadnienie.
2. Uchwały w sprawach organizacyjnych zapadają zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy członków Rady i nie wymagają pisemnego uzasadnienia.
3. Każdy członek Rady może zgłosić do protokołu zdanie odrębne wraz z uzasadnieniem.

Art. 41.
1. Koszty funkcjonowania Rady związane z obsługą, przeprowadzeniem badań i opracowywaniem ekspertyz, a także uczestnictwem w jej posiedzeniach ekspertów, członków Rady i osób niebędących jej członkami, pokrywa się z części budżetu, której dysponentem jest Przewodniczący Rady.
2. Obsługę administracyjno-biurową Rady zapewnia Urząd ds. Biomedycyny

Art. 42.
1. Członkowie Rady otrzymują za każdy dzień udziału w pracach Rady ryczałt w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę określonego w odrębnych przepisach.
2. Członkowie Rady mogą także uzyskiwać wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich do ekspertyz oraz innych opracowań przygotowywanych w związku z pracami Rady.

Art. 43.
Szczegółowy tryb pracy i organizacji Rady określa regulamin opracowany przez Radę i zatwierdzony przez Prezesa Rady Ministrów.

Rozdział V Prezes Urzędu ds. Biomedycyny.

Art. 44.
1. Prezes Urzędu ds. Biomedycyny jest centralnym organem administracji rządowej powoływanym i odwoływanym przez Prezesa Rady Ministrów.
2. Prezes Urzędu ds. Biomedycyny wykonuje swoje zadania przy pomocy Urzędu Biomedycyny.
3. Prezes Rady Ministrów w drodze zarządzenia nadaje statut Urzędowi Biomedycyny, określający jego organizację wewnętrzną.

Art. 45.
Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny:
1) wydaje, zawiesza i cofa zezwolenia na wykonywanie procedur medycznie wspomaganej prokreacji;
2) kontroluje przestrzegania wymagań ustawowych oraz warunków wykonywania działalności określonej w zezwoleniu na wykonywanie procedur medycznie wspomaganej prokreacji;
3) prowadzi rejestr podmiotów które uzyskały zezwolenie na prowadzenie procedur medycznie wspomaganej prokreacji;
4) prowadzi Centralny Rejestr Biomedyczny;
5) przygotowuje sprawozdania dla Komisji Europejskiej, o których mowa w art. 26 Dyrektywy 2004/23/WE;
6) monitoruje i rejestruje informacje o poważnych przypadkach szkodliwości dla zdrowia i negatywnych reakcjach w zakresie zabiegów medycznie wspomaganej prokreacji,
7) współpracuje z organami władzy publicznej, samorządami zawodów medycznych i organizacjami pozarządowymi;
8) kieruje pracą Urzędu ds. Biomedycyny
9) wykonuje inne zadania określone w przepisach obowiązującego prawa

Art. 46.
W przypadku rażącego naruszenia warunków określonych w zezwoleniu, o którym mowa w art. 12, Prezes Urzędu ds. Biomedycyny może wydać decyzję zakazującą prowadzenia określonych czynności z zakresu medycznie wspomaganej prokreacji nakładając rygory określone w art. 108 Kodeksu postępowania administracyjnego.

Art. 47
1. Prezes Urzędu ds. Biomedycyny jest uprawniony do kontroli działalności podmiotów, które uzyskały zezwolenie na prowadzenie procedur medycznie wspomaganej prokreacji w zakresie:
1) zgodności wykonywanej działalności z udzielonym zezwoleniem;
2) przestrzegania warunków wykonywania działalności, na którą wydano zezwolenie;
2. Osoby upoważnione przez Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny do dokonywania kontroli są uprawnione w szczególności do:
1) wstępu na teren nieruchomości, obiektu, lokalu lub ich części, gdzie jest wykonywana działalność objęta zezwoleniem, w dniach i w godzinach, w których ta działalność jest wykonywana lub powinna być wykonywana;
2) żądania ustnych lub pisemnych wyjaśnień, okazania dokumentów lub innych nośników informacji oraz udostępnienia danych mających związek z przedmiotem kontroli.
3. Prezes Urzędu d.s Biomedycyny może wezwać podmiot, który uzyskał zezwolenie do usunięcia stwierdzonych uchybień w wyznaczonym terminie.

Art. 48.
Prezes Urzędu ds. Biomedycyny składa Polskiej Radzie Bioetycznej oraz Prezesowi Rady Ministrów corocznie, w terminie do końca pierwszego kwartału, sprawozdanie ze swojej działalności, w tym ocenę stosowania ustawy.

Art. 49.
Do postępowania przed Prezesem Urzędu ds. Biomedycyny stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.

Art. 50
1. Prezes Urzędu ds. Biomedycyny cofa zezwolenie na prowadzenie procedury medycznie wspomaganej prokreacji, jeżeli:
1) do procedury medycznie wspomaganej prokreacji dopuszczono osoby nie spełniające warunków określonych w art. 16
2) naruszono art. 17, 18, 19 ust. 1 oraz art. 21
2. Prezes Urzędu ds. Biomedycyny może cofnąć zezwolenie na prowadzenie procedury wspomaganego rodzicielstwa w przypadku naruszenie warunków licencji lub innego naruszenia przepisów ustawy.

Art. 51
1. Każdy podmiot oferujący zabiegi medycznie wspomaganej prokreacji opracowuje i przedkłada do zatwierdzenia Prezesowi Urzędu ds. Biomedycyny procedury postępowania na wypadek transportu gamet lub embrionów ludzkich .
2. Minister Zdrowia określi sposób oznakowania pojemników, w których transportowane są gamety lub embriony ludzkie oraz dane jakie powinny być dołączone do każdego z pojemników mając na względzie konieczność zapewnienia bezpieczeństwa transportu, oznaczenia tożsamości gamet i embrionów oraz podmiotów uczestniczących w transporcie zagwarantowania
3. Odbiorca transportu gamet lub embrionów ludzkich zobowiązany jest do weryfikacji danych, o których mowa w ust. 2, a w razie stwierdzonych uchybień do bezzwłocznego zawiadomienia Prezesa Urzędu ds. Biomedycyny
4. Odbiorca gwarantuje, że otrzymane embriony ludzkie i gamety są poddawane kwarantannie do czasu weryfikacji zgodności deklarowanych danych ze stanem rzeczywistym.

Rozdział VI Przepisy administracyjne i karne

Art. 52.
1. Kto wbrew przepisom ustawy tworzy embrion ludzki poza organizmem matki,
podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Kto tworzy chimerę lub hybrydę,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5
3. Tej samej karze podlega, kto to dopuszcza się klonowania.

Art. 53
1. Kto niszczy embrion ludzki,
polega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 54.
1. Kto rozpowszechnia ogłoszenia o odpłatnym zbyciu, nabyciu lub o pośredniczeniu w odpłatnym zbyciu lub nabyciu gamety lub embrionu ludzkiego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do roku.
2. Kto w celu uzyskania korzyści majątkowej nabywa lub zbywa gametę lub embrion ludzki, pośredniczy w ich nabyciu lub zbyciu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3.
3. Kto w celu uzyskania korzyści majątkowej wbrew przepisom ustawy gromadzi, przechowuje lub udostępnia gamety lub embriony ludzkie podlega grzywnie, karze pozbawienia wolności do lat 3.
4. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1-3 stałe źródło dochodu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 5.
5. Kto w celach prokreacyjnych umieszcza w organizmie kobiety gametę innej kobiety, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2

Art. 55.
1. Kto prowadzi procedurę medycznie wspomaganej prokreacji z naruszeniem przepisów ustawy lub wbrew warunkom określonym w zezwoleniu o którym mowa w art. 15,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Tej samej karze podlega, kto niedopełniając obowiązków lub nadużywając uprawnień dopuszcza do prowadzenia procedury wspomaganej prokreacji z naruszeniem przepisów ustawy.
3. Jeżeli następstwem czynu określonego w ust. 1 lub 2 jest zniszczenie embrionu albo skutek określony w art. 52 ust. 2 lub 3, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 56.
1. Kto dokonuje ingerencji w genom ludzki powodującą jego dziedziczne zmiany podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
2. Kto wbrew przepisom ustawy dokonuje ingerencji w zapis genetyczny gamety, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat.
3. Tej samej karze podlega ten, kto wbrew przepisom ustawy nie niszczy gamety o zmienionym zapisie genetycznym.
4. Kto wbrew przepisom ustawy wykorzystuje gametę określą w ust. 2 w celach prokreacyjnych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
5. Kto wbrew przepisom ustawy prowadzi badania genetyczne embrionu ludzkiego,
podlega karze grzywny lub karze ograniczenia wolności.
.
Art. 57.
W przypadku skazania za czyn określony w art. 52, 53, 54, 56 ust. 1, 4 lub 5, sąd orzeka zakaz pełnienia funkcji lub wykonywania zawodu związanego z prowadzeniem procedury medycznie wspomaganej prokreacji.

Art. 58.
1. Kto niedopełnia obowiązku przekazania informacji do Centralnego Rejestru Biomedycznego lub prowadzenia rejestrów albo dokumentacji w sposób wymagany przez ustawę, polega karze grzywny lub ograniczenia wolności.
2. W przypadku skazania za wykroczenie określone w ust. 1 sąd może orzec zakaz pełnienia funkcji lub wykonywania zawodu związanego z prowadzeniem procedury medycznie wspomaganej prokreacji.

Rozdział VII Przepisy przejściowe i końcowe

Art. 59.
Podmiot przechowujący w dniu wejścia w życie ustawy zamrożone embriony ludzkie przekazuje w terminie 2 miesięcy od daty powstania Centralnego Rejestru Biomedycznego wszystkie posiadane informacje, do których przekazania jest zobowiązany na mocy niniejszej ustawy.

Art. 60.
1. Prezes Urzędu d.s. Biomedycyny na podstawie danych z Centralnego Rejestru Biomedycznego informuje rodziców genetycznych, w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, o uprawnieniu do ich implantacji embrionów.
2. Matka genetyczna w terminie 2 miesięcy od daty doręczenia informacji określonej w ust. 1 może złożyć oświadczenie, że w terminie 2 lat od dnia doręczenia informacji podda się zabiegowi implantowania embrionu.
3. Jeżeli w terminie 3 miesięcy od daty doręczenia informacji określonej w ust. 1 matka nie złoży oświadczenia o którym mowa w ust. 2, sąd może wyrazić zgodę na implantowanie embrionu ludzkiego do organizmu innej kobiety.

Art. 61
Prezes Rady Ministrów powołuje 5 członków pierwszego składu Narodowej Rady Bioetycznej na kadencję trwającą 4 lata.

Art. 62.
W ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 1997 Nr 28, poz. 152, Nr 88, poz. 554, z 1998 Nr 106, poz. 668, Nr 162, poz. 1115, z 1999 Nr 60, poz. 636, Nr 65, poz. 729, z 2000 Nr 12, poz. 136, Nr 60, poz. 698, Nr 94, poz. 1037, Nr 120, poz. 1268, z 2001 Nr 89, poz. 969, Nr 113, poz. 1207, Nr 126, poz. 1382, Nr 126, poz. 1383, Nr 154, poz. 1801, z 2002 Nr 21, poz. 204, Nr 76, poz. 691, Nr 152, poz. 1266, Nr 153, poz. 1271, z 2003 Nr 90, poz. 845, z 2004 Nr 92, poz. 882, Nr 92, poz. 885, Nr 173, poz. 1808, Nr 210, poz. 2135, z 2005 Nr 94, poz. 788, z 2006 Nr 117, poz. 790, Nr 191, poz. 1410, Nr 220, poz. 1600, z 2007 Nr 166, poz. 1172, Nr 176, poz. 1238, Nr 23, poz. 849) wprowadza się następujące zmiany:

1) Po art. 4 dodaje się art. 4a w brzmieniu:

„4a. Nikt nie może żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub naprawienia szkody wyrządzonej urodzeniem się dziecka.”

2) Rozdział 4 otrzymuje brzmienie:
„Rozdział 4.
Eksperyment medyczny i badawczy przeprowadzany na ludziach
Art.. 21.
Eksperyment przeprowadzany na ludziach może mieć postać eksperymentu medycznego lub badawczego.
Art. 22.
Eksperymentem medycznym jest wprowadzenie przez lekarza nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej. Może on być przeprowadzony, jeżeli dotychczas stosowane metody medyczne nie są skuteczne lub ich skuteczność nie jest wystarczająca.
Art. 23.
Eksperyment badawczy ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Może być on przeprowadzany zarówno na osobach chorych, jak i zdrowych. Przeprowadzenie eksperymentu badawczego jest dopuszczalne wówczas, jeżeli jego celu nie można osiągnąć za pomocą innej metody o podobnej skuteczności, alternatywnej do badań na ludziach, a ryzyko względem uczestnika nie pozostaje w dysproporcji do możliwych pozytywnych rezultatów takiego eksperymentu, przy zachowaniu prymatu osoby uczestniczącej w eksperymencie nad interesem innych osób lub interesem publicznym.
Art. 24.
Badania naukowe przeprowadzane na ludziach mają na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Mogą być przeprowadzone zarówna na osobach chorych, jak i zdrowych. Przeprowadzenie badań jest dopuszczalne wówczas, jeżeli ich celu nie można osiągnąć za pomocą innej metody o podobnej skuteczności, alternatywnej do badań na ludziach, a uczestnictwo w nich nie jest związane z ryzykiem albo też ryzyko jest niewielkie i nie pozostaje w dysproporcji do możliwych pozytywnych rezultatów, przy zachowaniu prymatu osoby uczestniczącej w badaniach nad interesem publicznym.
Art. 25.
Eksperyment może być przeprowadzany na ludziach, jeżeli spodziewana korzyść lecznicza lub poznawcza ma istotne znaczenie, a przewidywane osiągnięcie tej korzyści oraz celowość i sposób przeprowadzania eksperymentu są zasadne w świetle aktualnego stanu wiedzy i zgodne z zasadami etyki lekarskiej.
Art. 26.
Eksperymentem kieruje lekarz posiadający stopień specjalizacji zawodowej w dziedzinie medycyny, która ze względu na charakter lub przebieg eksperymentu jest szczególnie przydatna, jak również odpowiednio wysokie kwalifikacje naukowe lub badawcze.
Art. 27.
1. Osoba, która ma być poddana eksperymentowi lub badaniu naukowemu, jest uprzednio informowana o celach, sposobach i warunkach przeprowadzenia eksperymentu lub badania, spodziewanych korzyściach leczniczych lub poznawczych, ryzyku oraz o możliwości odstąpienia od udziału w eksperymencie lub badaniu w każdym jej stadium.
2. W przypadku gdyby natychmiastowe przerwanie eksperymentu lub badania mogło spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia jego uczestnika, lekarz obowiązany jest go o tym poinformować.
Art. 28.
1. Przeprowadzenie eksperymentu lub badania wymaga pisemnej zgody osoby badanej poinformowanej w sposób określony w art. 27 ust 1, mającej w nich uczestniczyć. W przypadku niemożności wyrażenia pisemnej zgody, za równoważne uważa się wyrażenie zgody ustnie złożone w obecności dwóch świadków. Zgoda tak złożona powinna być odnotowana w dokumentacji lekarskiej. 2. Lekarz jest zobowiązany poinformować osobę wyrażającą zgodę o możliwości odmowy udziału w eksperymencie lub badaniu, w szczególności również o tym, że odmowa nie ograniczy możliwości korzystania ze świadczeń zdrowotnych .
3. Wątpliwości co do udzielenia zgody lub jej zakresu należy rozstrzygać na rzecz braku zgody.
4. Udział małoletniego w eksperymencie medycznym jest dopuszczalny tylko za pisemną zgodą jego przedstawiciela ustawowego. Jeżeli małoletni ukończył 16 lat lub nie ukończył 16 lat i jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinię w sprawie swego uczestnictwa w eksperymencie, konieczna jest także jego pisemna zgoda.
5. W przypadku osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej zgodę na udział tej osoby w eksperymencie medycznym wyraża przedstawiciel ustawowy tej osoby. Jeżeli osoba taka jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinię w sprawie swojego uczestnictwa w eksperymencie leczniczym, konieczne jest ponadto uzyskanie pisemnej zgody tej osoby.
6. W przypadku osoby, która ma pełną zdolność do czynności prawnych, lecz nie jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinii w sprawie swego uczestnictwa w eksperymencie, zgodę na udział tej osoby w eksperymencie medycznym wyraża sąd opiekuńczy właściwy ze względu na siedzibę podmiotu przeprowadzającego eksperyment.
7. W przypadku gdy przedstawiciel ustawowy odmawia zgody na udział chorego w eksperymencie medycznym, można zwrócić się do sądu opiekuńczego, właściwego ze względu na siedzibę podmiotu przeprowadzającego eksperyment, o wyrażenie zgody.
8. Zgodę na udział embrionu ludzkiego w eksperymencie medycznym wyrażają rodzice. W przypadku braku jednomyślnej zgody żyjących dawców, lub niemożności uzyskania ich oświadczenia zgodę na udział embrionu ludzkiego w eksperymencie wyraża, kierując się dobrem dziecka, sąd opiekuńczy właściwy ze względu na siedzibę podmiotu przeprowadzającego eksperyment.
9. Z wnioskiem o udzielenie zgody na uczestnictwo w eksperymencie osoby, o której mowa w ust. 2-6 i 8, może wystąpić podmiot przeprowadzający eksperyment do sądu opiekuńczego właściwego ze względu na siedzibę tego podmiotu.
10. W przypadkach niecierpiących zwłoki i ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia pacjenta, uzyskanie zgody przedstawiciela jego ustawowego albo sądu opiekuńczego, nie jest konieczne.
Art. 29.
1. Udział w eksperymencie medycznym kobiet ciężarnych wymaga szczególnie wnikliwej oceny związanego z tym ryzyka dla matki i dziecka poczętego.
2. Kobiety ciężarne albo karmiące nie mogą uczestniczyć w eksperymentach badawczych lub badaniach naukowych.
3. Przeprowadzenie eksperymentu badawczego lub badań naukowych nie może nastąpić z udziałem embrionu, dziecka poczętego, osoby ubezwłasnowolnionej, żołnierza służby zasadniczej lub osoby pozbawionej wolności, lub wykorzystując przymusowe położenie innej osoby.
4. Badania naukowe mogą być przeprowadzane na małoletnim, jak też osobie, która ma pełną zdolność do czynności prawnych, lecz nie jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinii w sprawie swego uczestnictwa w eksperymencie osoby jedynie wówczas, gdy mogąc to uczynić nie sprzeciwia się ona uczestnictwu w badaniach, nie istnieje możliwość przeprowadzenia takich badań o porównywalnej efektywności z udziałem osoby posiadającej pełną zdolność do czynności prawnych lub osoby mogącej wyrazić zgodę, i jeżeli spodziewane korzyści mają bezpośrednie znaczenie dla zdrowia osoby w nim uczestniczącej.
Art. 30.
1. Osoba lub inny podmiot uprawniony do udzielenia zgody na eksperyment lub badanie naukowe może ją cofnąć w każdym stadium eksperymentu. Lekarz powinien wówczas eksperyment przerwać.
2. Lekarz prowadzący eksperyment medyczny ma obowiązek przerwać go, jeżeli w czasie jego trwania wystąpi zagrożenie zdrowia chorego przewyższające spodziewane korzyści dla chorego.
3. Lekarz prowadzący eksperyment badawczy lub badanie naukowe ma obowiązek przerwać je, jeżeli w czasie jego trwania nastąpi nieprzewidziane zagrożenie zdrowia lub życia osoby w nim uczestniczącej.
Art. 31.
Informacja uzyskana w związku z eksperymentem lub badaniem naukowym może być wykorzystana do celów naukowych, bez zgody osoby poddanej temu eksperymentowi, w sposób uniemożliwiający identyfikację tej osoby.
Art. 32.
1. Eksperyment lub badanie naukowe może być przeprowadzony wyłącznie po wyrażeniu pozytywnej opinii o projekcie przez niezależną komisję bioetyczną. Do składu komisji powołuje się osoby posiadające wysoki autorytet moralny i wysokie kwalifikacje specjalistyczne.
2. Komisja bioetyczna wyraża opinię o projekcie eksperymentu lub projekcie badawczym, w drodze uchwały, przy uwzględnieniu kryteriów etycznych oraz celowości i wykonalności projektu.
3. W razie udziału embrionu w eksperymencie medycznym komisja bioetyczna przed wyrażeniem opinii pozyskuje od Polskiej Rady Bioetycznej opinię doradczą.
4. Komisje bioetyczne i Odwoławcza Komisja Bioetyczna wydają także opinie dotyczące badań klinicznych, jeżeli inne ustawy tak stanowią, w zakresie określonym w tych ustawach.
5. Komisje bioetyczne powołują:
1) okręgowa rada lekarska na obszarze swojego działania, z wyłączeniem podmiotów, o których mowa w pkt 2 i 3;
2) rektor wyższej uczelni medycznej lub wyższej uczelni z wydziałem medycznym;
3) dyrektor medycznej jednostki badawczo-rozwojowej.
6. W skład komisji bioetycznych, o których mowa w ust. 5 pkt 2 i 3, wchodzi również przedstawiciel właściwej okręgowej rady lekarskiej.
7. Minister właściwy do spraw zdrowia po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej powołuje Odwoławczą Komisję Bioetyczną, rozpatrującą odwołania od uchwał komisji bioetycznych, o których mowa w ust. 2.
8. Minister właściwy do spraw zdrowia po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady powoływania i finansowania oraz tryb działania komisji bioetycznych.”

3) Art. 30 otrzymuje brzmienie:

„Art. 30.
1. Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia.
2. Lekarz podejmuje działania mające charakter uporczywej terapii wyłącznie na żądanie pacjenta.
3. Uporczywą terapią jest stosowanie procedur medycznych, urządzeń technicznych i środków farmakologicznych w celu podtrzymywania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które przedłuża jego umieranie, wiążąc się z naruszeniem godności pacjenta, w szczególności z nadmiernym cierpieniem; uporczywa terapia nie obejmuje podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, łagodzenia bólu i innych objawów oraz karmienia i nawadniania, o ile służą dobru pacjenta.”

4) W art. 39 skreśla się wyrazy: „wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz”.

Art. 63.
W ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2008 r. Nr…..) wprowadza się następujące zmiany:

1) W art. 3 ust. 1 po pkt. 7 dodaje się pkt 8 w brzmieniu

„8) uporczywa terapia - stosowanie procedur medycznych (urządzeń technicznych i środków farmakologicznych) w celu podtrzymywania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które przedłuża jego umieranie, wiążąc się z naruszeniem godności pacjenta w szczególności z nadmiernym cierpieniem;; nie stanowi uporczywej terapii stosowanie podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, łagodzenie bólu i innych objawów oraz karmienie i nawadnianie, o ile służą dobru pacjenta.”

2) Art. 16 otrzymuje brzmienie:

„Art. 16.
1. Pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub sprzeciwu co do ich udzielenia, po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9.
2. Zgoda oraz sprzeciw, o których mowa w ust. 1, mogą być wyrażone ustnie albo poprzez takie zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom albo brak takiej woli.
3. Lekarz nie ma obowiązku podejmowania działań mających charakter świadczeń zdrowotnych wobec pacjenta, który utracił zdolność wyrażania zgody, jeżeli pacjent ten w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy wyraził wcześniej sprzeciw na podejmowanie tych działań.
4. Nie ponosi odpowiedzialności karnej lub cywilnej lekarz, który mimo sprzeciwu określonego w ust. 1 podjął się działań objętych tym sprzeciwem; odpowiedzialność zawodowa lekarza wyłączona jest w takim przypadku wówczas, gdy działał on w interesie pacjenta.
5. Sprzeciw, o którym mowa w ust. 3 jest wiążący dla lekarza, jeżeli został w sposób dobrowolny i świadomy wyrażony na piśmie przez pacjenta poinformowanego wcześniej o ciężkiej chorobie nieuleczalnej, na wypadek utraty zdolności do wyrażania zgody na świadczenia zdrowotne, a odnosi się do podejmowania działań medycznych podtrzymujących funkcje życiowe w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia będącego wynikiem tej choroby.
6. Wyrażenie sprzeciwu odnotowuje się w dokumentacji medycznej.”

3) Art. 19 otrzymuje brzmienie:
„Art. 19.
Zasady przeprowadzenia badania lub udzielenia innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza pomimo braku zgody, o których mowa w art. 17 i 18, określają przepisy art. 33 i art. 34 ust. 6 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.”

4) Art. 20 ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2. Prawo do poszanowania godności obejmuje także prawo do umierania w spokoju i godności. Pacjent znajdujący się w stanie terminalnym ma prawo do świadczeń zdrowotnych zapewniających łagodzenie bólu i innych cierpień oraz niepodejmowania działań mających charakter uporczywej terapii.

Art. 64.
W ustawie z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodziny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59 ze zm) skreśla się art. 68.

Art. 65.
Podmioty, które w dniu wejścia w życie prowadzą procedury regulowane niniejszą ustawą w terminie 6 miesięcy od dnia jej wejścia w życie występują do Prezes Urzędu ds. Biomedycyny o wydanie zezwolenia, o którym mowa w art. 15 ust. 2 na podstawie przepisów niniejszej ustawy.

Art. 66.
Prezes Rady Ministrów 21 dni od dnia ogłoszenia ustawy powołuje Pełnomocnika do spraw utworzenia urzędu Urzędu ds. Biomedycyny.

Art. 67.
Ustawa wchodzi w życie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 66, który wchodzi w życie w dniu ogłoszenia.