prot, IAR, PAP
2011-08-11, ostatnia aktualizacja 21 minut temu
Rodzina, przyjaciele, przedstawiciele Kancelarii Premiera i Prezydenta i Lech Wałęsa uczestniczyli w pogrzebie Andrzeja Leppera. - Był jedynym człowiekiem, który nas rolników bronił - mówił jeden z uczestników uroczystości. Ostre słowa wypowiedział brat tragicznie zmarłego. Oskarżał polityków PiS: - Ludzie, w jakim my kraju żyjemy. To hańba, nie mieści się w gardle moim - mówił.
- Andrzej Lepper, był jedynym człowiekiem, który nas rolników bronił - mówił telewizji Polsat News rolnik Zenon Sikorzyński. Z kolei prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin powiedział, że nie będzie już człowieka o takim charakterze.
Wyraźnie poruszony przemówił brat byłego wicepremiera, Antoni. Jak mówił, nie może uwierzyć w to, co się stało. - Chciałbym zobaczyć minę tego Ziobry, by przyszedł i wbił ten klin w tę trumnę twoją, niechby pokazał się rodzinie (...) Kaczyński zawarł umowę z nim, wysyłał agentów. Ludzie, w jakim my kraju żyjemy. To hańba, nie mieści się w gardle moim. Nie wierzę w to, że to mogłeś zrobić. Musiał ci ktoś pomóc - przemawiał nad grobem łamiącym się głosem.
Ambasador Białorusi w Polsce Wiktar Hajsionak nazwał Andrzeja Leppera "wybitnym synem polskiego narodu, wielkim politykiem, który zawsze miał prawdę za podstawową zasadę i zawsze bronił ludzi pracy". Podkreślił, że zarówno prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, jak i rząd tego kraju zawsze szanowali zmarłego. Przekazał słowa współczucia od Łukaszenki rodzinie oraz członkom Samoobrony.
Wspólna modlitwa
Dziś ponad partyjnymi podziałami wszyscy razem modlili się, składali kwiaty. Niektórzy, by upamiętnić Andrzeja Leppera włożyli biało-czerwone krawaty. W kościele pojawił się też były prezydent Lech Wałęsa, który swą obecność uzasadnił chrześcijańskim obowiązkiem.
Po Mszy świętej kondukt żałobny przeszedł na cmentarz, gdzie odprawiono liturgię pogrzebową, oddano też salwę honorową. Kancelarię Prezydenta - reprezentował Dariusz Młotkiewicz, a Kancelarię Premiera - minister Bartosz Arłukowicz. Obecni byli również przedstawiciele samorządu województwa zachodniopomorskiego, Ministerstwa Rolnictwa, wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz ambasador Białorusi.
Nie wpuścili do Polski białoruskich polityków
Na pogrzeb Andrzeja Leppera wybierali się dwaj wysoko postawieni przedstawiciele Białorusi. Nie dostali jednak wiz wjazdowych niezbędnych do przekroczenia polskiej granicy. Wydział konsularny Ambasady Polski w Mińsku odmówił wydania wizy dla Mikołaja Czerhinca - szefa prorządowego Związku Pisarzy Białorusi oraz Michaiłowi Ordzie - deputowanemu z izby niższej białoruskiego parlamentu. Obaj od lat są zaliczani do głównych przedstawicieli białoruskich władz.
Witold Jurasz - zastępca ambasadora Polski w Mińsku powiedział Polskiemu Radiu, że politykom tym odmówiono wydania wiz, gdyż są oni na liście osób, które mają zakaz wjazdu do Unii Europejskiej. - W związku z tym wydanie im wiz było niemożliwe ze względów prawnych. A technicznie - nawet gdyby taka wola była - też było to niemożliwe, gdyż wnioski wizowe były złożone dopiero wczoraj - powiedział polski dyplomata. Mikołaj Czerhiniec wyraził żal, że nie mógł pożegnać się z - jak to okreslił- "starym, wiernym towarzyszem i znanym polskim politykiem".
Samobójstwo byłego wicepremiera
Andrzej Lepper był założyciel "Samoobrony", wicepremierem i ministrem rolnictwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Zmarł w ubiegły piątek w Warszawie. Według wstępnej wersji prokuratury, popełnił samobójstwo.





więcej zdjęć
