Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RADA EUROPY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RADA EUROPY. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 kwietnia 2009

Cimoszewicz dla Rosji najgorszy

25.04.2009 /PAP, IAR

PRZED WYBORAMI SZEFA RADY EUROPY

Cimoszewicz dla Rosji najgorszy
Cimoszewicz nie przypadł do gustu Rosji
Archiwum TVN24
Rosja nie jest zadowolona z dwójki kandydatów, którzy starają się o fotel sekretarza generalnego Rady Europy. - Bez względu na to, który z nich zwycięży, nie będzie wygodnym dla Moskwy sekretarzem generalnym - tak o byłym polskim premierze Włodzimierzu Cimoszewiczu i jego rywalu, byłym premierze Norwegii Thorbjornie Jaglandzie pisze rosyjski dziennik "Kommiersant".
W środę Komitet Ministrów (KM) Rady Europy, w którego skład wchodzą przedstawiciele szefów dyplomacji 47 krajów członkowskich, w tajnym głosowaniu podjął decyzję o rekomendowaniu dwóch kandydatów na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy - są to właśnie byli premierzy Norwegii i Polski, Thorbjorn Jagland i Włodzimierz Cimoszewicz. 

Włodzimierz Cimoszewicz pokonał dwóch kandydatów i znalazł się w drugiej... czytaj więcej »


Tym samym Komitet Ministrów odrzucił kandydatury pozostałej dwójki tj. posłów działających w Zgromadzeniu Parlamentarnym - belgijskiego chadeka Luca van den Brandego i węgierskiego liberała Matyasa Eoersi.

Moskwa niezadowolona

Moskwie taki stan rzeczy zdecydowanie się nie podoba. Wycofanie kandydatury van den Brandego "Kommiersant" nazywa "bezprecedensowym skandalem" i "nieprzyjemną niespodzianką". Gazeta podkreśla, że chadek uważany był za bezspornego faworyta i cieszył się poparciem Moskwy.

- Dotychczas uważano, że skoro Jagland i Cimoszewicz nie zasiadają w ZPRE, to w głosowaniu w Zgromadzeniu nie mają na co liczyć. 
      Jeśli nie dojdzie do kompromisu, ZPRE może odstąpić w czerwcu od głosowania nad kandydatami na sekretarza generalnego      
Konstantin Kosaczow
Zwycięstwo miał zagwarantowane Luc van den Brande - wskazuje dziennik i wyjaśnia że przewodzi on największej frakcji w Zgromadzeniu parlamentarnym Rady Europy (ZPRE).

Oburzenie w zgromadzeniu

"Kommiersant" przywołuje słowa przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej - izby wyższej parlamentu Rosji Konstantina Kosaczowa. Ten rosyjski polityk oświadczył, że ten "wstępny odsiew" kandydatów jest "bezprecedensowy" i "wywołał oburzenie wśród grup politycznych ZPRE".

Kosaczow zapowiedział, że sytuacja ta będzie tematem nadzwyczajnej debaty podczas rozpoczynającej się w poniedziałek sesji ZPRE. 

Ponad godzinę Komitet Ministrów Rady Europy przesłuchiwał polskiego... czytaj więcej »
- Jeśli nie dojdzie do kompromisu, ZPRE może odstąpić w czerwcu od głosowania nad kandydatami na sekretarza generalnego - cytuje "Kommiersant" Kosaczowa.

Kto faworytem?

W ocenie "Kommiersanta", "spośród pary Jagland-Cimoszewicz za faworyta można uważać byłego premiera Norwegii, który do niedawna był przewodniczącym norweskiego Senatu, a obecnie stoi na czele Komitetu Noblowskiego".

"Niewykluczone, że właśnie na niego w przyszłości może postawić Rosja" - pisze gazeta.

kj

piątek, 6 marca 2009

Cimoszewicz do Strasburga

Anna Słojewska , Eliza Olczyk 05-03-2009, ostatnia aktualizacja 05-03-2009 23:40

Senator lewicy Włodzimierz Cimoszewicz będzie prawdopodobnie kandydatem Polski na sekretarza generalnego Rady Europy – dowiedziała się nieoficjalnie "Rz"

Włodzimierz Cimoszewicz
autor zdjęcia: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Włodzimierz Cimoszewicz

Według naszych informacji pomysł, by to Włodzimierz Cimoszewicz został rekomendowany na sekretarza generalnego Rady Europy, był trzymany w ścisłej tajemnicy. Do ostatniej chwili – termin zgłaszania kandydatów przez rządy państw członkowskich mija dzisiaj – informacja na ten temat nie przedostała się do mediów.

Dlaczego? Być może dlatego, że nie zostanie to dobrze przyjęte przez działaczy PO. Konserwatywne skrzydło tej partii sarkało już na Danutę Hübner, której Donald Tusk zdecydował się oddać pierwsze miejsce na warszawskiej liście do europarlamentu. Politykom Platformy nie podobało się, że kandydatką ich partii będzie komisarz przez lata związana z SLD. Ale już wówczas w Brukseli, w kuluarach Parlamentu Europejskiego, można było usłyszeć, że sprawa Hübner to drobiazg przy kadrowej bombie, którą szykuje rząd Tuska.

Rzeczywiście, rekomendowanie Cimoszewicza, formalnie członka Sojuszu, na prestiżową funkcję europejską może znów wzbudzić niezadowolenie w ugrupowaniu Tuska.

Jednak Krzysztof Lisek (PO), szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, mówi o ewentualnej rekomendacji dla Cimoszewicza: – Czas najwyższy, żebyśmy popierali kompetentnych Polaków na ważne stanowiska międzynarodowe, nie patrząc na przynależność partyjną.

I dodaje, że skoro prezydent Lech Kaczyński może popierać kandydaturę Radosława Sikorskiego na szefa NATO, to premier Tusk może forsować Cimoszewicza.

– Taka rekomendacja świadczyłaby o ponadpartyjnym myśleniu obecnej ekipy, co popieram – podkreśla Paweł Zalewski, poseł niezrzeszony. – To dla Polski ważne stanowisko, bo Rada Europy zajmuje się m.in. przestrzeganiem praw człowieka w Europie Wschodniej, czyli w państwach, które są w obszarze zainteresowania naszego kraju.

Nominacja dla Cimoszewicza byłaby natomiast poważnym ciosem w SLD. Senator co prawda dystansuje się od macierzystej partii, ale ciągle jest jedną z najważniejszych twarzy tej formacji. Na lewicy jest też wielu ludzi, którzy chcieliby go namówić do startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Jeżeli trafi do Rady Europy, lewica będzie miała poważny kłopot. – To świetny pomysł na demontaż SLD – śmieje się jeden z polityków PO.

Cimoszewicz nie chciał odpowiedzieć na pytanie "Rz", czy będzie się ubiegał się o stanowisko sekretarza generalnego. Także Ministerstwo Spraw Zagranicznych nabrało wody w usta.

Wybory sekretarza Rady Europy odbędą się w czerwcu. Prawo do zgłoszenia własnego kandydata ma każde z 47 państw członkowskich. Według informacji "Rz" do środy wpłynęły tylko dwa zgłoszenia: z Norwegii, która rekomenduje Thorbjoerna Jaglanda, lidera Partii Pracy, byłego premiera, a obecnie przewodniczącego parlamentu narodowego, oraz z Belgii, której kandydatem jest Luc Van den Brande, flamandzki polityk z partii chadeckiej, były premier rządu regionalnego.

Lista kandydatów trafi do Komitetu Ministrów. Jeżeli będzie długa, Komitet może ją skrócić do dwóch nazwisk i wskazać swojego faworyta.

W czerwcu już z tej krótkiej listy Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wybierze sekretarza w tajnym głosowaniu. Rozpocznie on swoje pięcioletnie urzędowanie 1 września 2009 roku.

Obecnie sekretarzem generalnym RE jest Brytyjczyk Terry Davis.

Rzeczpospolita