czwartek, 31 stycznia 2008

Ziobro i Engelking zepsuli służbowe laptopy?

awe, asz
2008-01-31, ostatnia aktualizacja 22 minuty temu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jego zastępca Jerzy Engelking i były szef gabinetu politycznego zdali uszkodzone komputery - podało radio RMF. Całe poprzednie kierownictwo resortu korzystało z telefonów na kartę, prawdopodobnie w obawie przed podsłuchami. Kilka telefonów w dziwnych okolicznościach zostało zniszczonych - twierdzi RMF. - Komputer Ziobry jest zniszczony - potwierdza Ministerstwo Sprawiedliwości.

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Laptopy użytkowane przez Zbigniewa Ziobro


Zobacz też, jak wygląda śmierć laptopa:



Według jednej z notatek, które cytuje radio, urzędnik ministerstwa sprawiedliwości przyznał, że telefon mu "wypadł i przejechał po nim samochód". - Nietypowe są też uszkodzenia laptopów: zniszczono tylko części z klawiaturą i rozpłatano twarde dyski - informuje RMF.

Z informacji RMF FM wynika, że cały sprzęt został przekazany Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie "gwoździa Ziobry". Słynny dyktafon miał być dowodem na to, że były minister nie poinformował Andrzeja Leppera o zbliżającej się prowokacji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Prokuratorzy mają zbadać przy pomocy ABW ewentualną zawartość uszkodzonych twardych dysków laptopów i ustalić, czy zostały one uszkodzone celowo, by ukryć jakieś informacje, czy było to dzieło przypadku.

Ministerstwo potwierdza

- Prokuratura potwierdziła doniesienia o zepsutym dysku komputera Ziobry - twierdzi Radio Zet. - Uszkodzony został także twardy dysk Marcina Romanowskiego z gabinetu politycznego ministra - podaje Radio Zet. Z danych przedstawionych przez Biuro Informacji resortu sprawiedliwości wynika, że w komputerze należącym do Ziobry wymienić należy płytę główną, matrycę, obudowę LCD. Łączny koszt naprawy to ponad 4200 złotych. - Komputer w obecnym stanie nie nadaje się do użytku - powiedziano Radiu Zet.

Koszty naprawy przewyższają wartość laptopów

- W laptopie będącym na stanie Romanowskiego wymienić należy matrycę, obudowę dolna i górną i dysk. Koszty naprawy obu laptopów przewyższają ich wartość - podało Biuro Informacji. Sam były minister Ziobro nie chciał sprawy komentować. Powiedział Radiu Zet, że skandalem jest sprawdzanie jego komputera. - To inwigilacją - stwierdził. Również warszawska prokuratura nie chciała komentować doniesień RMF.

Kaczyński: To całkowita bzdura

- Nic o tym nie wiem - powiedział Jarosław Kaczyński pytany o komentarz do sprawy. - Radziłbym nie traktować tych dwóch rozgłośni poważnie. Jedna z nich jest w rękach właścicieli z krajów, którym zależy, żeby Polska nie była silna - dodał. Informację o zniszczeniach dokonanych na sprzęcie z ministerstwa sprawiedliwości podało radio RMF FM. O sprawie informowało również Radio Zet. - Twierdzenie, że w ministerstwie sprawiedliwości było coś, co trzeba ukrywać to całkowita bzdura - stwierdził Kaczyński. Niedługo będą stosowane chwyty, żeby odciąć sobie ośle uszy - dodał prezes PiS.

"Druga Wojna Libańska była porażką"

Szymon Gebert
2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 19:18
Zobacz powiększenie
Izraelscy żołnierze opuszczają libańskie terytorium w drugim dniu zawieszenia ognia. 15 sierpnia 2006, okolice izraelskiego miasta Menara.
Fot. ELIANA APONTE REUTERS

Komisja Winograda, specjalnie powołana izraelska grupa do zbadania annałów wojny z Hezbollahem latem 2006 roku, ujawniła dziś swój raport końcowy, w którym padają stwierdzenia o wielkiej i poważnej straconej szansie ". Komisja nie ma uprawnień, aby wezwać premiera Olmerta do ustąpienia, ale powszechnie uważano, że jej raport może być ostatecznym ciosem dla jego politycznej kariery.

Zobacz powiekszenie
Fot. ELIANA APONTE REUTERS
Elijahu Winograd, były sędzia i przewodniczący komisji śledczej badającej wojnę w Libanie, podczas konferencji prasowej. 30 stycznia, Jerozolima.
Komisja Winograda opublikowała swój ostateczny raport w sprawie Drugiej Wojny Libańskiej stwierdzając, że decyzja o przeprowadzeniu ofensywy lądowej w ostatnich godzinach wojny była kluczowa, mimo że ofensywa okazała się nieskuteczna i nie spełniła swoich zadań.

Komisja nazwała wojnę, którą Izrael toczył z Hebzollahem od 12 lipca 2006 roku po tym jak ten porwał dwóch izraelskich żołnierzy i zabił trzech innych, "wielką i poważną straconą szansą".

- Znaleźliśmy ogromne błędy w niektórych decyzjach... zarówno politycznych, jak i militarnych - powiedział przewodniczący grupy dochodzeniowej, Elijahu Winograd.

Premier Ehud Olmert podkreślił jednak, że nie ustąpi z urzędu mimo odkryć komisji.

Silny społeczny nacisk może jednak zmusić jego koalicjantów do wystąpienia z rządu, a tym samym zostawić Olmerta w sytuacji bez wyjścia.

Ostateczny raport komisji konkluduje wojnę w całości, w tym lądową ofensywę przeprowadzoną na kilkadziesiąt godzin przed zawieszeniem broni.

Emerytowany sędzia Winograd wręczył premierowi Olmertowi kopię raportu 9 miesięcy po tym, jak jego wstępne śledztwo potępiło "potężne błędy" na samym początku 34-dniowego konfliktu.

Olmert otrzymał godzinę na zapoznanie się z raportem, zanim ten trafił do opinii publicznej na konferencji prasowej o 18 (17 czasu polskiego).

Atak "last-minute"

- Izrael wziął udział w wojnie, która przedłużała się i zakończyła bez jasnego izraelskiego zwycięstwa z militarnego punktu widzenia - powiedział Elijahu Winograd.

- Quasi-militarna organizacja przetrzymała ataki najpotężniejszej armii na Bliskim Wschodzie - dodał. - Ogień rakietowy Hezbollahu trwał przez całą wojnę, a armia nie potrafiła dostarczyć odpowiedzi - kontynuował Winograd. - Zakłócone zostało życie codzienne, mieszkańcy opuścili swoje domy na rzecz schronów. Te rezultaty doprowadziły do bardzo dużych konsekwencji dla nas i naszych wrogów.

Winograd miał też wątpliwości odnośnie celowości przeprowadzenia operacji lądowej w ostatnich 60 godzinach wojny. Przyniosła ona śmierć dziesiątek izraelskich żołnierzy, a Winograd posumował tę operację mówiąc, że "nie przyniosła ona żadnych militarnych profitów, ani nie wykorzystano jej potencjału".

- Operacja lądowa nie zmniejszyła ognia rakietowego, ani nie przyniosła żadnych kluczowych rozwiązań. Jej rola jako stabilizatora politycznego jest niejasna. Podobnie jak jej wpływ na postrzeganie zawieszenia broni przez Hezbollah i rząd Libanu.



Walki wybuchły w lipcu 2006 roku, gdy Hezbollah porwał dwóch, a zabił 8 Izraelskich żołnierzy, po wcześniejszym przekroczeniu granicy i wejściu do Izraela.

W następstwie tego wydarzenia doszło do konfliktu, w którym zginęło ponad 1000 Libańczyków, z czego około 1/3 to byli bojownicy Hezbollahu.

W walkach w Libanie, oraz w wyniku ostrzału rakietowego Izraela, zginęło 160 Izraelczyków - w większości żołnierzy.

Sikorski rozpoczyna wizytę w Waszyngtonie

awe, PAP
2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 18:22

W środę wieczorem polskiego czasu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozpoczyna wizytę w Stanach Zjednoczonych. Będzie rozmawiał z sekretarz stanu Condoleezzą Rice o warunkach ewentualnego umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.

Zobacz powiekszenie
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Radosław Sikorski
Polska liczy, że podczas wizyty Sikorskiego w USA padnie odpowiedź na nasze propozycje dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa Polski w związku z ewentualnym umieszczeniem w naszym kraju elementów amerykańskiej tarczy.

Szef polskiej dyplomacji przygotowuje też grunt pod zbliżającą się wizytę w USA premiera Donalda Tuska. Jak powiedział wiceszef MSZ Witold Waszczykowski, być może podczas wizyty Sikorskiego zostanie ogłoszony dokładny termin wizyty premiera, która ma się odbyć w pierwszym kwartale roku. Sikorski udał się do USA w środę przed południem. Podróżuje liniami rejsowymi przez Frankfurt i jego przylot do Waszyngtonu przewidziany jest na późny wieczór czasu polskiego.

O godz. 23.30 Sikorski spotka się doradcą prezydenta George'a W. Busha do spraw bezpieczeństwa narodowego Stephenem Hadleyem. Półtorej godziny później z - podsekretarzem stanu USA Johnem Roodem.

W czwartek Sikorski będzie rozmawiał z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem, a w piątek z Condoleezzą Rice. Sikorski ma spotkać się też z przedstawicielami i doradcami Partii Demokratycznej, która zapewne przejmie władzę po jesiennych wyborach prezydenckich: Madeleine Albright oraz Richardem Holbrookiem.

- Nasze stanowisko jest podobne od wielu miesięcy. Uważamy, że amerykańska propozycja jest ciekawa i godna rozważenia. Na świecie są państwa, które rozwijają programy rakietowe i należy rozważyć wszelkie możliwości przeciwstawienia się tym ambicjom państw niedemokratycznych - powiedział Waszczykowski.

- Natomiast przed przystąpieniem ponownie do szczegółowych negocjacji nad bazą w Polsce chcielibyśmy się upewnić, w jaki sposób baza jak również współpraca ze Stanami Zjednoczonymi, która - mamy nadzieję, że się rozwinie - przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa Polski - zaznaczył wiceszef MSZ.

Jak dodał, "oczekujemy tu klarownej, jasnej deklaracji ze strony amerykańskiej - czy w wyniku zainstalowania bazy antyrakietowej w Polsce bezpieczeństwo polskie nie ulegnie zmniejszeniu, a wręcz - w jaki sposób zostanie zwiększone, w jaki sposób Amerykanie mogliby się przyczynić do zwiększenia efektywności naszych sił zbrojnych, w jaki sposób mogliby je doposażyć". "O tym będą również rozmowy - zaznaczył.

- Myśmy wiele miesięcy temu, na jesieni zeszłego roku przedstawili pewne propozycje konkretne współpracy wojskowej i mamy nadzieję, że w tej chwili, w czasie wizyty ministra Sikorskiego, pewne odpowiedzi ze strony amerykańskiej zostaną przedstawione - podkreślił Waszczykowski.

Obecny rząd wrócił do warunku powiązania tarczy z przekazaniem Polsce przez Amerykanów nowych systemów obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu, a także z zawarciem dodatkowej umowy o współpracy wojskowej. Asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich Daniel Fried zadeklarował na początku stycznia w Warszawie, że USA są gotowe do rozmowy na temat propozycji Warszawy.

System obrony przeciwrakietowej (Missile Defense) ma chronić USA, ich wojska stacjonujące w różnych miejscach globu oraz część terytorium Europy przed atakiem tzw. państw nieprzewidywalnych, do których USA zaliczają Iran. Amerykanie chcą w Czechach zainstalować radar, a w Polsce bazę 10 rakiet przechwytujących. Budowie systemu antyrakietowego w Europie Środkowej sprzeciwia się Rosja.

Waszczykowski podkreślił, że kwestia tarczy jest jednym z tematów niezwykle szerokiej agendy rozmów, jakie Sikorski będzie prowadził w Stanach. Dotyczyć one będą też sytuacji na Bliskim Wschodzie, w Iraku i Afganistanie, polityki wschodniej - sytuacji w Rosji, Ukrainie, Białorusi i Gruzji, a także m.in. przyszłości Kosowa.

Omówiony ma być też cały pakiet problemów NATO-wskich przed kwietniowym szczytem Paktu w Bukareszcie - w tym kwestia rozszerzenia sojuszu - zaproszenia kolejnych członków czy otworzenia ścieżki dochodzenia do NATO państwom takim jak Ukraina czy Gruzja.

W czwartek rano Sikorski będzie gościem American Enterprise Institute, gdzie wygłosi wykład "Polska a przyszłość stosunków transatlantyckich". Następnie szef polskiej dyplomacji złoży wieniec pod pomnikiem Ofiar Komunizmu.

W piątek z kolei weźmie udział w konferencji "Sojusznicy i energia - Polska i Stany Zjednoczone a bezpieczeństwo energetyczne Europy"; spotka się też z kolegium redakcyjnym wpływowego dziennika "The Washington Post". Sikorski spotka się też z przedstawicielami środowisk polonijnych.

W niedzielę minister uda się do kanadyjskiej Ottawy. Tego dnia spotka się z przedstawicielami polskich weteranów wojennych, odwiedzi Muzeum Wojny Kanady i spotka się z przedstawicielami elit politycznych Kanady.

W poniedziałek weźmie udział w szeregu spotkań roboczych, m.in. z ministrem obrony Kanady Peterem MacKey'em, szefem MSZ Maximem Bernierem. Przewidziano też krótkie spotkanie z premierem Stephenem Harperem.

TVN24: ABW uczyła jak nakręcić "atrakcyjny film" z zatrzymania

Kadr z filmu instruktażowego ABW.
TVN24

Reporter TVN24 Krzysztof Skórzyński dotarł do instruktażowego filmu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jego celem miało być pokazanie funkcjonariuszom jak dokonywać zatrzymań i jak nakręcić z tego atrakcyjny film.
W 2006 r. Witold Marczuk, ówczesny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, miał wydać polecenie przeprowadzenia specjalnego szkolenia dla operatorów pracujących w ABW. Zadaniem operatorów było dokumentowanie akcji przeprowadzanych przez funkcjonariuszy ABW. Film instruktażowy ABW zatytuowała: "Zdjęcia warsztatowe z zakresu filmowanie operacji na potrzeby telewizji otwartych - czerwiec 2006".

Reporter TVN24 rozmawiał z politykami PiS, związanymi ze służbami specjalnymi, którzy nie ukrywali, że takie polecenie było. Jak tłumaczyli, filmowanie akcji służyło temu, by nie było żądnych niedomówień przy ocenie sposobu zatrzymania przez ABW. Janusz Zemke (LiD) powiedział z kolei, że chodziło o jak najlepszy efekt tych zatrzymań.

W filmach instruktażowych w role zatrzymujących, jak i zatrzymanych, wcielili się funkcjonariusze ABW. Zaprezentowano akcje zatrzymania na ulicy, w budynku, w mieszkaniu i w samochodzie.

Emisję pełnej wersji filmu planowane jest na godzinę 20.20 w programie "Polska i świat".

Sieradz: Dochnal opuścił areszt

asz, PAP
2008-01-31, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 14:46
Zobacz powiększenie
Dochnal na rozprawie sądowej
Fot. Małgorzata Kujawka / AG

W asyście ochroniarzy Marek Dochnal opuścił dzisiaj sieradzki areszt. Przed budynkiem, w samochodzie czekała na niego żona Aleksandra z szampanem. Dochnal, wychodząc z aresztu, przy sobie miał tylko czarną aktówkę.

Zobacz powiekszenie
fot. za TVN24
Marek Dochnal wyszedł na wolność z sieradzkiego aresztu
Zobacz powiekszenie
fot. za TVN24
Dochnal przesiedział w areszcie 3,5 roku


Komentarze prof. Hołdy i Zbigniewa Ziobry

- Będzie czas na podzielenie się pewnymi informacjami. Z pewnością państwa zainteresują - powiedział Dochnal tuż po wyjściu z aresztu do oczekujących na niego dziennikarzy. Nie chciał jednak komentować sprawy swojego aresztowania. Zapowiedział, że na komentarze przyjdzie czas.

Dochnal został aresztowany we wrześniu 2004 r. w związku śledztwem prowadzonym wspólnie przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi i łódzką ABW, dotyczącym "korupcji funkcjonariuszy pełniących funkcje publiczne". Chodziło tu o korumpowanie b. barona SLD w Łódzkiem i b. posła Andrzeja Pęczaka. Potem był aresztowany za przestępstwa gospodarcze. Jak Pęczak prosił o przyciemniane szyby w mercedesie - czytaj stenogram

Pierwsze z tych śledztw zakończyło się już aktem oskarżenia. Ciągle toczy się drugie, prowadzone już przez prokuraturę w Katowicach, w którym lobbysta jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy - według nieoficjalnych informacji chodzi o 70 mln zł - a także przestępstwa przeciwko dokumentom oraz udział w obrocie środkami odurzającymi.

Prokuratura domagała się kolejnego przedłużenia aresztu Dochnalowi. Jednak w poniedziałek warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił tego wniosku. Śledczy się odwołali. Liczyli, że sąd apelacyjny, który będzie rozpatrywał skargę, wyznaczy posiedzenie przed godz. 14, 31 stycznia, gdy upływa termin aresztowania Dochnala. Tak się jednak nie stało. Sąd rozstrzygnie zażalenie dopiero 19 lutego.

Gargas kolejnym świadkiem ws. śmierci Blidy

mar, PAP
2008-01-31, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 15:46

Dziennikarka Anita Gargas, nadzorująca program TVP "Misja specjalna", została w czwartek przesłuchana w łódzkiej prokuraturze okręgowej w śledztwie ws. okoliczności śmierci Barbary Blidy - wynika z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do sprawy.

Prokuratura potwierdza jedynie, że przesłuchany został kolejny świadek. - Mogę jedynie powiedzieć, że dzisiaj przesłuchany został kolejny świadek w tej sprawie; jest to dziennikarz. Ze względu na dobro postępowania innych informacji, w tym czego dotyczyło przesłuchanie, nie udzielamy - powiedział rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

Nazwisko Gargas pojawiało się - według mediów - w zeznaniach b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka przed sejmową speckomisją. Media informowały, że w zeznaniach Kaczmarka wymieniana była ona jako jedna z najbardziej zaufanych ludzi mediów w kręgu ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Nowe informacje "GW"

Łódzka prokuratura nie komentuje czwartkowych informacji "Gazety Wyborczej", która powołując się protokoły przesłuchań byłego szefa ABW Bogdana Święczkowskiego napisała, że zapewnił on prokuratorów, iż ani minister Ziobro, ani premier Kaczyński nie wywierali żadnych nacisków na śledczych w sprawie tzw. mafii węglowej.

Według gazety, były szef ABW ujawnił, że uczestniczył aż w trzech spotkaniach z udziałem premiera, na których omawiał śledztwo węglowe. Według Święczkowskiego, Ziobro w ogóle nie interesował się śledztwem. Zaprzeczył też, by on lub ktoś z kierownictwa prokuratury wywierał naciski na zatrzymanie Blidy.

B. szef ABW - według "GW" - wziął na siebie odpowiedzialność za błędy podczas próby zatrzymania.

- Nie odnosimy się do publikacji prasowych, zwłaszcza czy ujawnione treści są fragmentami złożonych zeznań. Zapewniam, że w każdym przypadku o ile w grę wchodzi ewentualność rozpowszechniania bez zezwolenia informacji z postępowania przygotowawczego, podejmujemy właściwe kroki w kierunku wyjaśnienia sprawy - dodał rzecznik.

Śledztwo ws. śmierci Blidy

Śledztwo dotyczące ewentualnych przecieków ze śledztwa ws. okoliczności śmierci Barbary Blidy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.

Łódzka prokuratura okręgowa bada okoliczności planowanego zatrzymania oraz śmierci Blidy. B. posłanka i b. minister budownictwa w kwietniu ub. r. popełniła samobójstwo, gdy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom w Siemianowicach Śląskich i - na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach - zatrzymać ją w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem.

Śledztwo ma ustalić m. in. czy w trakcie zatrzymywania doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy ABW. Śledczy badają także prawidłowości decyzji prokuratury w sprawie wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Blidzie i jej zatrzymaniu, w tym także wątek ewentualnych nacisków na prokuratorów.

Na razie podejrzana jedna osoba

Dotąd zarzut niedopełnienia obowiązków postawiono funkcjonariuszowi katowickiej delegatury ABW Grzegorz S. Kierował on akcją zatrzymania Barbary Blidy w jej domu i - według śledczych - nie sprawdził czy b. posłanka miała broń. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Według "Gazety Wyborczej", podczas przesłuchania S. miał wyjaśniać, że "nie przekazano mu żadnej informacji, że pani Blida oraz jej mąż posiadają lub mogą posiadać broń palną".

Łódzcy prokuratorzy przesłuchali dotąd w charakterze świadków kilkadziesiąt osób. Wśród nich kilku uczestników narady u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej m.in. postępowań w sprawie mafii węglowej m.in. Święczkowskiego, Kaczmarka, b. szef policji Konrada Kornatowskiego i szef CBA Mariusza Kamińskiego.

Przesłuchany został także b. zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking, który nadzorował najważniejsze prokuratorskie śledztwa, w tym m.in. w sprawie mafii węglowej oraz b. minister- koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann.

Prokuratura odmawia informacji, czy i kiedy ewentualnie zostaną przesłuchani w charakterze świadków Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro. Na razie nie wiadomo też, czy przesłuchani - na wniosek pełnomocnika rodziny Blidów, mec. Leszka Piotrowskiego - zostaną także prezydent Lech Kaczyński oraz b. poseł, detektyw Krzysztof Rutkowski.

USA: ostre debata Republikanów przez "Super Wtorkiem"

Republikańscy kandydaci do prezydenckiej nominacji, od lewej: Mitt Romney; John McCain; Rudy Giuliani; Ron Paul; Mike Huckabee.
AFP

Czołowi kandydaci do nominacji republikańskiej ostro starli się, walcząc o pierwsze miejsce na liście swojej partii, podczas ostatniej debaty przed Super Wtorkiem.
Najostrzejsza wymiana zdań dotyczyła zarzutów wobec Romneya, byłego gubernatora Massachusetts, związanych z ustaleniem dokładnego terminu wycofania wojsk z Iraku. Romney stanowczo zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek popierał takie plany i stwierdził, że jego główny rywal, John McCain, wyrwał jego słowa z kontekstu.

- To zwykła pomyłka – mówił Romney. - Przy okazji, wyciągnięcie tego na kilka dni przed prawyborami na Florydzie, kiedy miałem zbyt mało czasu, by to sprostować, jest brudnym zagraniem, które Ronald Reagan uznałby za naganne. McCain, senator z Arizony, który mocno popiera politykę prezydenta Busha w sprawie Iraku, oskarżył jednak Romney’a o próbę uzyskania poparcia wyborczego poprzez populistyczne wypowiedzi dotyczące wojny z Irakiem. - Byłem w pierwszym rzędzie wraz z moimi przyjaciółmi, którzy mówili, ze nie tylko nie możemy się wycofać, ale musimy tam wysłać dodatkowych żołnierzy, aby odnieść całkowity sukces.

Debata – sponsorowana przez CNN, Los Angeles Times i Politico.com – odbyła się w Prezydenckiej Bibliotece im. Ronalda Reagana, po raz ostatni dając szansę czterem pozostałym kandydatom Partii Republikańskiej na przekonanie wyborców, zanim zagłosują oni w prawyborach w ponad dwudziestu stanach w przyszły wtorek.

McCain, który wygrał prawybory w New Hampshire, Południowej Karolinie i na Florydzie, ma nadzieję umocnić swoją pozycję głównego kandydata do nominacji Partii Republikańskiej. Romney – zwycięzca prawyborów z Michigan, Nevady i Wyoming – próbuje powstrzymać swego rywala w wyścigu partyjnym.

Były gubernator z Arkansas Mike Huckabee, zwycięzca z Iowa, próbował umocnić swoją pozycję wśród ewangelików i konserwatystów, licząc na odwrócenie złej passy trwającej od głosowania w Iowa. W debacie wziął tez udział przedstawiciel Teksasu, Ron Paul.

Debata rozgrywała się tego samego dnia, kiedy McCain uzyskał istotne poparcie ze strony dwóch ważnych osobistości swojej partii. Były burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani, który po porażce na Florydzie wycofał się z wyścigu do Białego Domu, poparł McCaina kilka godzin przed rozpoczęciem debaty. CNN ustaliła, że również gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, który był wśród widowni podczas debaty, zamierza wesprzeć senatora z Arizony.

Kalifornia i Nowy Jork, reprezentowane przez Giulianiego i Schwarzeneggera, mają największą liczbę delegatów z wszystkich stanów, które głosować będą w najbliższy wtorek. - Z tego punktu widzenia, to ogromne wsparcie – ocenia analityk polityczny CNN i były doradca w Białym Domu, David Gergen.

Kolejną osobą, która zdecydowała wycofać się z wyścigu o nominację prezydencką jest Demokrata John Edwards, który jednak nie przekazał nikomu swego poparcia. Kandydaci Partii Demokratycznej Hillary Clinton i Barack Obama zmierzą się w debacie CNN jeszcze dziś wieczorem.

Podczas wczorajszej debaty Republikanów, wszyscy czterej kandydaci powiedzieli, że popierają przedstawiony pakiet bodźców gospodarczych. Huckabee stwierdził jednak, że inwestycje w infrastrukturę zamiast ulg podatkowych lepiej pobudziłyby gospodarkę kraju. - Infrastruktura w naszym kraju jest zaniedbywana – ocenia Huckabee. - Nie ma chyba w tym kraju gubernatora, który nie powiedziałby, że stworzy nowe miejsca pracy, budując z pomocą amerykańskich pracowników, wykorzystując do tego amerykańskie materiały budowlane i amerykańską stal. To jest bodziec gospodarczy.

W kwestii imigracji Romney powiedział, że ci, którzy nielegalnie przyjechali do Stanów Zjednoczonych muszą wrócić do domu i "ustawić się w kolejce z tymi, którzy chcą tu przyjechać". - Ludzie, którzy przyjeżdżają tu legalnie, są bardzo ważnym źródłem witalności i siły dla naszego kraju, ale nielegalna imigracja musi się skończyć – powiedział. - Jeśli nie stworzymy zabezpieczeń, a ludzie będą mogli swobodnie przekraczać naszą granicę, nigdy nie poradzimy sobie skutecznie z tym problemem – stwierdził Huckabee.

Także McCain powiedział, że zabezpieczenie granic kraju jest "obowiązkiem i priorytetem" dla Amerykanów.

Przepychanki słowne pomiędzy McCainem i Romneyem momentami zdominowały debatę.

McCain próbował osłabić zaufanie Romneya jako odnoszącego sukcesy biznesmana odpowiadając na pytanie dotyczące tego, kto najlepiej mógłby rządzić krajem. - Wiadomo, że on zarządzał firmami, sprzedawał i kupował, a czasami ludzie tracili przez niego pracę – atakował McCain. - Taka jest natura tego biznesu.

Krytycy twierdzą, że rządy Romneya na stanowisku dyrektora generalnego firmy Bain Capital skończyły się utratą tysięcy miejsc pracy i ogłoszeniem upadłości wielu z przejmowanych firm. Romney – najbogatszy z kandydatów do Białego Domu – prowadził firmę Bain Capital w latach 1984 – 1999 i właśnie wtedy zarobił większą część swojej fortuny.

Bain Capital specjalizowała się w przejmowaniu i reorganizacji firm, które znalazły się w tarapatach, co często kończyło się likwidacją stanowisk i zamykaniem całych fabryk. Część firm zakupionych przez Bain Capital odniosła sukces, ale wiele z nich pogrążało się w jeszcze większych długach, które kończyłu się bankructwem.

Romney równie ostro atakował swego rywala. - Jest dobrym Republikaninem; tego nie kwestionuję – mówił o McCainie. - Ale wiele jego propozycji legislacyjnych nie było zgodnych z założeniami partyjnymi, przynajmniej z mojego punktu widzenia, jako konserwatywnego Republikanina.

Romney wypomniał McCainowi jego sprzeciw dotyczący odwiertów ropnych na Alasce. Zauważył też, że McCain dwukrotnie głosował przeciw cięciom podatków proponowanym przez prezydenta Busha.

Główny analityk polityczny CNN, Bill Schneider, za kluczową część debaty uznał wymianę zdań dotyczącą cytatu z wypowiedzi Romneya w sprawie Iraku. Jego zdaniem, tę część debaty wygrał raczej Romney.

- Romney bronił się bardzo, bardzo wymownie, choć nie bez wzburzenia – ocenia Schneider. - Moim zdaniem McCain nie wypadł dobrze podczas tej wymiany zdań.

Schneider twierdzi tez, że najlepiej z całej czwórki kandydatów podczas debaty wypadł Huckabee. McCain "tracił chwilami grunt pod nogami" – podsumowuje Schneider. - Nie wypadł podczas tej debaty jak sprawny mówca.

Śledztwo ws. brutalnego morderstwa modelki

Kostya Tszyu
AFP
Rosyjskie władze wszczęły śledztwo w sprawie zabójstwa byłej modelki. Dwudziestodziewięcioletnia Anna Loginova, która kiedyś królowała na wybiegach prowadziła prywatną firmę ochroniarską w której zatrudniała doskonale znające sztuki walki kobiety i pobierała wysokie stawki za ochronę rosyjskich miliarderów. Jednym z klientów jej firmy był znany rosyjski bokser Kostia Tszyu.
Loginova zginęła podczas próby kradzieży jej samochodu. Napastnik siłą wyciągnął ją z jej Porsche Cayenne gdy jechała ulicami Moskwy. Kobieta chwyciła klamkę drzwiczek i przez chwilę była ciągnięta przez nabierające prędkości auto. „Napastnik po prostu wyrzucił ją z samochodu. Przez chwilę próbowała się utrzymać”, poinformowała policja. Kobieta zmarła na miejscu zdarzenia z powodu ciężkich obrażeń głowy. Jej samochód znaleziono później porzucony w południowej części Moskwy.

Kradzież luksusowych samochodów nie należy w Moskwie do rzadkości. W niedawnym wywiadzie Loginova opowiadała pismu Maxim jak zaledwie cztery miesiące temu walczyła z napastnikiem, który próbował ukraść jej auto. - Wysiadałam z samochodu i zamykałam drzwi, gdy nagle zobaczyłam tuż obok siebie młodego mężczyznę. Chwycił mnie za rękę w której trzymałam kluczyki. Podświadomie użyłam techniki jiu-jitsu. Wykręciłam mu ramię i uderzyłam łokciem w twarz. Był wyraźnie zaskoczony, bo nie spodziewał się takiej reakcji. Upadł na tylną szybę, a ja w tym czasie wyciągnęłam broń. Gdy to zobaczył momentalnie wskoczył do swojej Hondy i odjechał. Ci co znali Loginovą wiedzieli, że nie zraża jej niebezpieczeństwo. Dla wielu Rosjanek była kobiecą ikoną, pomostem między wspaniałym światem mody, a brutalnym światem rosyjskiej przestępczości. „Była miła i czarująca, nie jak terminator, nie jak Sigourney Weaver w "Obcym", podkreśla Igor Czerski z pisma Maxim. I dodaje: "niczego się nie bała, w jej oczach nigdy nie było widać strachu".