tm, tan, PAP, Gazeta.pl
2009-04-22, ostatnia aktualizacja 2009-04-22 18:08
Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi na ambasadora RP przy ONZ. Jednak ostra krytyka polityki obecnego rządu spowodowała, że MSZ przeanalizuje stenogramy posiedzenia komisji.
- Szmajdziński: Fotyga nadaje się do Mongolii, a nie ONZ (23-04-09, 08:56)
- Nieoficjalnie: MSZ zażąda wyjaśnień od Fotygi (22-04-09, 19:06)
- Tusk: Fotyga pokazała nam figę (26-04-09, 15:56)
- Prezydent: zgadzam się z poglądami Anny Fotygi (25-04-09, 20:47)
- Chlebowski: Fotyga pokazała, że nie ma predyspozycji na ambasadora (24-04-09, 14:34)
- Tusk: Uszanuję rekomendację Sikorskiego ws. Fotygi (23-04-09, 20:58)
- Tusk o słowach Fotygi: Też mnie zatkało (23-04-09, 17:05)
- Sikorski o Fotydze: Mamy kłopot (23-04-09, 14:15)
- Jakubiak: Pani minister będzie lojalnym polskim ambasadorem (23-04-09, 08:41)
- Anna Fotyga: Nie jestem kuchtą (22-04-09, 16:14)
- Sikorski: Fotyga ma poparcie MSZ jako kandydatka na ambasadora przy ONZ (16-04-09, 13:26)
- Anna Fotyga zwana Kłopotliwą (15-04-09, 08:47)
- Co dalej z Anną Fotygą? (21-08-08, 11:34)
Ostra krytyka rządu
Była szefowa MSZ skrytykowała mocno podczas posiedzenia sposób prowadzenia polskiej polityki zagranicznej przez obecną ekipę rządową. - Człowiek o moim życiorysie jest naprawdę głęboko poraniony przyglądaniem się temu, co się dzieje z polską polityką zagraniczną - powiedziała Fotyga.
Sikorski: Nie wierzę, żeby mogła coś takiego powiedzieć
Poproszony o odniesienie się do tych słów swej poprzedniczki, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że ma tylko informację, iż jej kandydatura została zatwierdzona przez komisję. - Uzyskała pozytywną rekomendację komisji, a więc musiała przekonać także posłów koalicyjnych, że będzie realizować politykę rządu, więc nie wierzę, żeby mogła coś takiego powiedzieć - powiedział minister. - Wiem, że jest poraniona, bo była ofiarą wypadku drogowego i może to miała na myśli - dodał.
TOK FM: Przejrzą stenogramy
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyjrzy się wypowiedzi Anny Fotygi - dowiaduje się nieoficjalnie Radio TOK FM. Resort chce bowiem dokładnie dowiedzieć się - m.in. ze stenogramów - co Fotyga mówiła przed komisją i czy nie uniemożliwi jej to pełnienia funkcji ambasadora.
Fotyga praca z Kaczyńskimi jak muzyka
Fotyga stwierdziła podczas posiedzenia komisji, że kiedy ona była ministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, polska polityka zagraniczna była realizowana w spójny sposób.
Fotyga oceniła, że wówczas "trzy osoby w państwie" odpowiedzialne konstytucyjnie za politykę zagraniczną "myślały podobnie". Podkreślała także, że aby polska polityka była jednolita nie musiała wcale jeździć "dwa razy dziennie z kajecikiem" do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i "trzy razy dziennie" do Jarosława Kaczyńskiego.
Nawiązując do prac sejmowych nad projektem ustawy kompetencyjnej oceniła, że recepta na to, żeby realizować interesy polskie w świecie jest bardzo prosta - nie można "ustawać w wysiłkach na rzecz tego i próbować pokonywać własne ambicje".
Fotyga powiedziała, że jeśli porówna swoją współpracę z prezydentem Lechem Kaczyńskim i Jarosławem Kaczyńskim jako premierem do jej "ukochanej muzyki klasycznej", to można powiedzieć, że tworzyli oni "taką grupę kameralną", w której "każdy rezygnował z gwiazdorstwa".
- Czy państwo nie zastanowiliście się, że taki układ był układem, który mógł przeszkadzać bardzo (różnym) wywiadom na świecie? - pytała minister.
Kandydatura do pomysł prezydenta
Fotyga przyznała przed komisją, że nie ukrywa, iż kandydowanie przez nią na stanowisko ambasadora było "sugestią" prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dodała, że to pierwszy przypadek po 1989 r., kiedy b. szef MSZ kandyduje na ambasadora.
Przyznała też, że nie była to dla niej łatwa decyzja.
Kilka dni temu szef MSZ Radosław Sikorski zapewnił, że jego poprzedniczka ma "wszelkie poparcie" ze strony MSZ jako kandydatka na ambasadora przy ONZ. Dodał, że wszystkie procedury w sprawie Fotygi ze strony ministerstwa "toczą się normalnie".
Tydzień temu media donosiły bowiem, że prezydent Lech Kaczyński ma wstrzymywać się z podpisaniem listów uwierzytelniających dla sześciu nowych ambasadorów z obawy, że premier Donald Tusk nie podpisze kontrasygnaty dla nominacji Fotygi.
Fotyga była eurodeputowaną, następnie od maja 2006 roku do listopada 2007 ministrem spraw zagranicznych. Pod koniec listopada 2007 roku została przez Lecha Kaczyńskiego powołana na stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta. Pełniła tę funkcję do 20 sierpnia 2008 roku.
- Mówiono o mnie, że jestem tłumokiem, kuchtą, idiotką. To samo się próbuje powiedzieć cały czas o premierze Kaczyńskim i obecnej głowie państwa - mówiła była szefowa MSZ zaznaczając, że "to nie było tak, że ja jeździłam dwa razy dziennie z kajecikiem do prezydenta, a trzy razy dziennie do premiera".











