niedziela, 8 czerwca 2008

Historyczne zwycięstwo Roberta Kubicy

Mikołaj Sokół 09-06-2008, ostatnia aktualizacja 09-06-2008 05:18

Rok po pamiętnym wypadku w Montrealu Robert Kubica odniósł na kanadyjskim torze pierwsze zwycięstwo w Formule 1. Drugi był jego kolega z BMW Sauber Nick Heidfeld. Polak po siedmiu wyścigach prowadzi w klasyfikacji mistrzostw świata

Zawody na prowadzącym parkowymi alejkami torze na wyspie Notre Dame zawsze obfitują w dramatyczne wydarzenia.

Nie inaczej było w tym roku – największą sensację zgotował wicemistrz świata Lewis Hamilton, który po banalnym błędzie w alei serwisowej wyeliminował z wyścigu siebie oraz innego pretendenta do zwycięstwa, Kimiego Raikkonena z Ferrari.Kolizję w alei serwisowej perfekcyjnie wykorzystał Kubica. Polak po starcie utrzymał drugą pozycję, za plecami szybko oddalającego się Hamiltona. Kiedy po kilkunastu okrążeniach Adrian Sutil uszkodził swój samochód o bariery i na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, cała czołówka zjechała do boksu na tankowanie. W takiej sytuacji na końcu alei serwisowej sędziowie zapalają czerwone światło i powrót na tor możliwy jest dopiero wtedy, gdy ostatni kierowca jadący w rządku za samochodem bezpieczeństwa minie wyjazd z boksów.

Raikkonen i Kubica wyjechali bok w bok ze swoich stanowisk i po dojechaniu do sygnalizatora posłusznie zatrzymali swoje bolidy, czekając na zielony sygnał. Hamilton, który dłużej stał na stanowisku serwisowym i stracił przez to dwie pozycje, zagapił się i próbując w ostatniej chwili wyhamować swój samochód, wpadł w poślizg i uderzył w tył Ferrari Raikkonena.

Opanowany zazwyczaj Fin po wyjściu z kokpitu pokazał Anglikowi palcem sygnalizator, którego kierowca McLarena nie zauważył. – Widziałem, jak przede mną dwaj kierowcy jadą bok w bok pasem serwisowym – opowiadał później Hamilton. – Nagle oni się zatrzymali i kiedy dostrzegłem czerwone światło, było już za późno. Przepraszam Kimiego, jeśli popsułem mu wyścig, ale takie rzeczy się zdarzają.

Przeprosiny nie wystarczyły natomiast sędziom – przed kolejnym wyścigiem, rozgrywanym za dwa tygodnie na francuskim torze Magny-Cours, Hamilton zostanie przesunięty o 10 miejsc do tyłu na starcie. Taką samą karę otrzymał Nico Rosberg, który także się zagapił i trącił przednim skrzydłem samochód Hamiltona.

– Dziękuję Lewisowi, że wjechał w Kimiego a nie we mnie – żartował później Kubica, który nagle znalazł się w sytuacji pozwalającej mu walczyć o pierwsze w karierze zwycięstwo. Był tylko jeden problem – siedmiu kierowców, którzy nie zjechali podczas neutralizacji do boksów i planowali strategię tylko jednego tankowania.

Polak jechał za Sebastianem Vettelem, a z przodu tymczasem uciekał Nick Heidfeld. Stratedzy BMW Sauber zmienili mu taktykę i kiedy na 28. okrążeniu biało-granatowy bolid Niemca zjechał do boksu, czas postoju trwającego ponad 12 sekund jasno wskazywał na przyjęcie strategii jednego tankowania.

Niemiec wrócił na tor tuż przed Kubicą i aby zachować szansę na zwycięstwo, Polak musiał nie tylko wyprzedzić kolegę z zespołu, ale także uzyskać nad nim ponad 20 sekund przewagi w ciągu zaledwie kilkunastu okrążeń.

Pierwsze zadanie zostało wykonane błyskawicznie – już na 30. okrążeniu Kubica zaatakował na dohamowaniu po prostej startowej i bez problemu znalazł się przed Heidfeldem. Zyskiwał po 2 sekundy przewagi na okrążeniu, ale szybko dogonił kolejnego zawodnika jadącego na jedno tankowanie.

42 punkty ma Robert Kubica w klasyfikacji mistrzostw świata kierowców. Wyprzedza Lewisa Hamiltona i Felipe Massę – po 38 pkt

Timo Glock powstrzymywał Polaka przez kilka okrążeń i kiedy w końcu Toyota Niemca zniknęła w alei serwisowej, Kubica miał tylko 10 sekund przewagi nad Heidfeldem. – Masz dziesięć okrążeń i musisz cisnąć – powiedział Polakowi przez radio jego inżynier wyścigowy Antonio Cuquerella. – Przyjąłem – krótko odpowiedział Kubica i zabrał się do roboty. Osiem okrążeń później, kiedy zjeżdżał na swoje drugie tankowanie, miał już ponad 25 sekund przewagi nad kolegą z zespołu. Bez problemu utrzymał prowadzenie i pozostało już tylko wykonać kolejne polecenie Cuquerelli: – Spokojnie dowieź to do mety – usłyszał Polak kilkanaście okrążeń przed metą.

I udało się – wyścig pełen niespodzianek ostatecznie był szczęśliwy dla Kubicy. Plan szefa BMW Sauber, doktora Mario Theissena, został wykonany – jego ekipa wygrała swój pierwszy wyścig w krótkiej historii startów jako zespół fabryczny.

Nad parkiem na wyspie Notre Dame rozległy się dźwięki Mazurka Dąbrowskiego, a zmęczony i szczęśliwy Kubica nie szczędził bąbelkowego prysznica z szampana ani swojemu szefowi, ani drugiemu na mecie Heidfeldowi.

Skład na podium uzupełnił doświadczony David Coulthard – dla 37-letniego Szkota były to pierwsze punkty w tym sezonie, podobnie jak dla czwartego na mecie Niemca Timo Glocka.

W pierwszej ósemce finiszowało aż sześciu kierowców, którzy obrali taktykę jednego tankowania – wczoraj wyraźnie lepszą od strategii dwóch wizyt w boksie.

Kubica pokazał jednak, że potrafi walczyć – w kluczowej fazie wyścigu wycisnął z samochodu wszystko, co się dało. W nagrodę mógł na podium otworzyć zwycięskiego szampana i przynajmniej przez dwa tygodnie będzie się cieszył czteropunktowym prowadzeniem w mistrzostwach świata Formuły 1.

Grand Prix Kanady

1. R. Kubica (Polska, BMW Sauber) 1: 36.24,447

2. N. Heidfeld (Niemcy, BMW Sauber) strata 16,4

3. D. Coulthard (Wielka Brytania, Red Bull-Renault) 23,3

4. T. Glock (Niemcy, Toyota) 42,6;

5. F. Massa (Brazylia, Ferrari) 43,9;

6. J. Trulli (Włochy, Toyota) 47,7;

7. R. Barrichello (Brazylia, Honda) 53,5;

8. S. Vettel (Niemcy, STR-Ferrari) 54,1;

9. H. Kovalainen (Finlandia, McLaren-Mercedes) 54,4;

10. N. Rosberg (Niemcy, Willliams-Toyota) 57,7

Klasyfikacja MŚ kierowców

1. R. Kubica 42; 2. L. Hamilton (W. Brytania, McLaren-Mercedes) 38; 3. F. Massa 38; 4. K. Raikkonen (Finlandia, Ferrari) 35; 5. N. Heidfeld 28; 6. H. Kovalainen; 7. M. Webber (Australia, Red Bull-Renault); 8. J. Trulli 12; 9. F. Alonso (Hiszpania, Renault) 9; 10. N. Rosberg 8.

Klasyfikacja konstruktorów

1. Ferrari 73; 2. BMW Sauber 70; 3. McLaren-Mercedes 53; 4. Red Bull-Renault 21; 5. Toyota 17; 6. Williams-Toyota 15; 7. Renault 9; 8. Honda 8; 9. STR-Ferrari 7; 10. Force India-Ferrari 0.

Następny wyścig: Grand Prix Francji – 22 czerwca.

Powiedzieli

Nick Heidfeld, kierowca BMW Sauber

Gratuluję Robertowi zwycięstwa w tym wyścigu. Solidnie na nie zapracował. Słabo wystartowałem i wyprzedził mnie Rubens Barrichello. Gdy udało mi się go minąć, mogłem jechać z moją normalną prędkością. Od tego momentu mój bolid był jednym z najszybszych w stawce. Gdy większość kierowców zjechała na tankowanie, ja zostałem na torze. Zdecydowaliśmy się na ryzykowną strategię jednego tankowania. Musiałem od razu zmienić opony na miękkie. Udało się jednak utrzymać przed Fernando Alonso. Kiedy po swoim drugim tankowaniu Robert wyjechał na tor przede mną, pozostało mi bronienie drugiej pozycji. Startowałem z ósmego miejsca, a skończyłem na podium. To wspaniały wynik.

Mario Theissen, szef zespołu BMW Sauber

To fantastyczne! Jestem oszołomiony tym wynikiem. Trudno mi znaleźć w tej chwili odpowiednie słowa. Dzisiaj po prostu wszystko nam wychodziło. Mieliśmy nadzieję na kolejne podium tu, w Montrealu, ale w najśmielszych snach nie marzyliśmy o podwójnym zwycięstwie naszego zespołu. Gratuluję obu naszym kierowcom: Robertowi i Nickowi. Na uznanie zasłużył zresztą cały zespół. Także ci, którzy pracują w naszej siedzibie w Hinwil. Dziś wykonaliśmy ogromny krok do przodu. Robert i Nick pojechali bezbłędnie i to zadecydowało o tym, że strategia, którą opracowaliśmy na ten wyścig, się opłaciła. Mamy dziś wielkie powody do świętowania.

David Coulthard, kierowca Red Bull-Renault

To moje 62. podium w karierze, a jestem tak samo zachwycony jak wtedy, gdy po raz pierwszy byłem tutaj w czołowej trójce w 1994 roku. W Kanadzie zdobyłem swoje pierwsze punkty w karierze. Teraz mogę powiedzieć, że to wspaniałe uczucie obserwować młodszych kolegów odnoszących swoje pierwsze zwycięstwa. Bardzo się cieszę z sukcesu Roberta i BMW. Myślę, że w pełni na to zasłużyli. Gratuluję im. To mój czwarty sezon w Red Bull. Rozpoczęliśmy swoją przygodę cztery lata temu i chcemy, by nasz zespół był coraz lepszy. Myślę, że tak jak BMW jesteśmy na dobrej drodze. Możemy być dumni z naszych osiągnięć.

Źródło : Rzeczpospolita

GP Kanady: Niesamowity triumf! Robert Kubica zwycięża i jest liderem mistrzostw świata!

Łukasz Cegliński
2008-06-08, ostatnia aktualizacja 2008-06-08 22:34
Zobacz powiększenie
Robert Kubica na podium w Montrealu
Fot. JIM YOUNG REUTERS

Robert Kubica zwycięzcą Grand Prix Kanady i liderem mistrzostw świata! Niesamowity wyścig w Montrealu kończył Mazurek Dąbrowskiego. Hamilton - sprawca niezwykłego wypadku został - ukarany cofnięciem o 10 miejsc w kolejnym wyścigu

Zobacz powiekszenie
Fot. CHRISTINNE MUSCHI REUTERS
Tuż po przejechaniu linii mety
Zobacz powiekszenie
Fot. CHRIS WATTIE REUTERS
Robert Kubica cieszy się ze zwycięstwa
Kubica pierwszy i polał się szampan!

To największy sukces polskiego sportu w tym roku. Historyczna wygrana Kubicy nie jest niespodziewana, ona wisiała w powietrzu, bo w tym sezonie Polak miał już znakomite Grand Prix - wygrywał kwalifikacje, stawał na podium, jeździł bezbłędnie. Ale zawsze czegoś mu brakowało - można to nazwać szczęściem, można zbiegiem okoliczności, można darem od niebios.

W niedzielę w Kanadzie wreszcie było inaczej. Kubica jak zwykle był szybki i znów bezbłędny. Wygrał swój pierwszy wyścig w karierze i wskoczył na inny poziom. Nie jest już tylko młodym, zdolnym kierowcą, który potrafi jeździć szybko. Jest kandydatem do zdobycia mistrzostwa świata! Po siedmiu wyścigach tego sezonu ma 42 punkty - więcej niż mistrzowie świata Kimi Raikkonen i Fernando Alonso. Więcej niż cudowne dziecko Formuły 1 Lewis Hamilton.

Kraksa w pit lane na czerwonym świetle...

Ten ostatni to największy przegrany Grand Prix Kanady - rok temu wygrał w Montrealu kwalifikacje, potem, po raz pierwszy w karierze, wyścig. Teraz w sobotę był znów najszybszy, wyprzedził Kubicę w kwalifikacjach o 0,6 sekundy. W niedzielę wystartował dobrze, obronił pierwszą pozycję i pewnie powiększał przewagę nad Polakiem. Na 17. okrążeniu był już siedem sekund przed Kubicą.

I wtedy się zaczęło! Najpierw niewinnie - od zepsutego bolidu Adriana Sutila. Na tor wjechał samochód bezpieczeństwa, aby porządkowi mogli spokojnie usunąć z pobocza samochód Force India. Neutralizacja zredukowała wszelkie różnice, a kiedy wszyscy kierowcy ustawili się w uporządkowanej kolejce, zezwolono im na zjazd do alei serwisowej na tankowanie. I jak po sznurku zjechała do boksów pierwsza piątka.

Kimi Raikkonen i Kubica opuścili swoje miejsca przed garażami niemal równocześnie i do wyjazdu na tor ustawili się tuż obok siebie. Czekali na zielone światło. A Hamilton popełnił błąd ogromny, wręcz niewybaczalny dla zawodnika aspirującego do mistrzostwa. Brytyjczyk, wicemistrz świata, po prostu wjechał w bolid Raikkonena niszcząc i ferrari rywala, i swojego mclarena. Nie zauważył czerwonego światła? Nie wyhamował? Nie zdążył skręcić i ustawić się obok rywali? - Za późno zobaczyłem czerwone światło i nie zdążyłem się zatrzymać. Przepraszam Kimiego, zepsułem mu wyścig - powiedział potem Hamilton. Został ukarany cofnięciem o 10 miejsc w kolejnym GP Francji. Co oznacza, że nawet jak wygra kwalifikacje, to wystartuje z piątej linii.

A Kubica spokojnie poczekał na zielone światło i pomknął dalej

Wicemistrz świata jednym manewrem wyeliminował mistrza świata i Polak wydawał się mieć prostą drogę po zwycięstwo - był jedynym kierowcą z czołówki, który miał za sobą tankowanie. Ale nagle wyszło na jaw, że wielu zawodników obrało strategię tylko jednego postoju. Zaczęła się walka z czasem. I z Nickiem Heidfeldem.

Szybko okazało się, że Polak o zwycięstwo będzie walczył właśnie z Niemcem, swoim kolegą z BMW Sauber. Heidfeld zjechał na swój jedyny postój na 28. okrążeniu - zmienił opony, tankował długo, ale wrócił na tor minimalnie przed Kubicą. Bolid Niemca był jednak tak ciężki, że Polak wyprzedził go dość łatwo.

Ale to wciąż Heidfeld miał w ręku wszystkie atuty. Przed Kubicą było aż ośmiu kierowców - maruderów w wolniejszych samochodach, którzy też jechali na jedno tankowanie. Oni nie pozwalali Polakowi na szybką jazdę, na zwiększanie przewagi nad Heidfeldem. Ale kiedy na 41. okrążeniu przed Kubicą zrobiło się pusto, Polak przyspieszył.

I to jak! Przewaga nad Heidfeldem rosła w mgnieniu oka. 12, 15, 20 sekund. 23 sekundy. Wystarczy czy nie wystarczy? Kubica musiał mieć zapas wystarczający na zjechanie na postój - rutynową zmianę opon i krótkie tankowanie. I ono rzeczywiście było krótkie! Postój trwał zaledwie 7,5 sekundy, Kubica ruszył sprawnie... Zdąży wyjechać przed Heidfeldem czy nie? Niemiec grzał po prostej start-meta, ale nie dał rady. Kubica wrócił na pierwszej pozycji!

Heidfeld nie miał szans nawet na nawiązanie walki z Polakiem, ale dojechał na drugim miejscu. BMW Sauber nie dość, że wygrało swój pierwszy wyścig w historii, to jeszcze od razu osiągnęło dublet. 18 punktów z tego Grand Prix dało im awans na drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Ferrari ma tylko o trzy punkty więcej.

Lider mistrzostw świata

Kubica już ma więcej punktów niż w całym poprzednim sezonie, kiedy w 17 wyścigach uzbierał ich 39. Polak po nieudanym roku 2007 teraz pokazuje wielką klasę. Wrócił w wielkim stylu nie tylko jeśli chodzi o mistrzostwa, ale także jeśli mowa o Montrealu. Przecież niemal dokładnie rok temu Kubica makabrycznie rozbił się tam o betonową ścianę. Tylko wielcy sportowcy potrafią zrobić takie come back.

Po wyścigu Kubica promieniał. Uniesione w górę ręce, szeroki uśmiech, uściski z szefem zespołu Mario Theissenem, poklepywanie się po plecach z Heidfeldem - wszystkie gesty i zachowania spoconego i zmęczonego, ale szczęśliwego Polaka obok ogromnej radości pokazywały także wielkie zadowolenie z siebie. Szampana nie spróbował, Kubica nie lubi alkoholu. Ale jeśli będzie jeździł tak szybko, to może się przekona do tego zwycięskiego trunku.

Okazji mu nie zabraknie.

Kubica triumfuje: Okrążenie po okrążeniu

Gorzki sukces Roberta Kubicy

Formuła 1 - klasyfikacja generalna MŚ kierowców

Lp.ZawodnikPunkty
1Robert Kubica42
2Lewis Hamilton38
2Felipe Massa38
4Kimi Raikkonen35
5Nick Heidfeld28
6Mark Webber15
6Heikki Kovalainen15
8Jarno Trulli12
9Fernando Alonso9
10Nico Rosberg8
11Kazuki Nakajima7
12David Coulthard6
13Rubens Barrichello5
13Timo Glock5
13Sebastian Vettel5
16Jenson Button3
17Sebastien Bourdais2
18Nelson Piquet Jr0
18Giancarlo Fisichella0
18Takuma Sato0
18Adrian Sutil0
18Anthony Davidson0

Formuła 1 - klasyfikacja generalna MŚ konstruktorów

Lp.DrużynaPunkty
1Ferrari73
2McLaren-Mercedes53
3BMW Sauber70
4Red Bull-Renault21
5Toyota17
6Williams-Toyota15
7Renault9
8Honda8
9Toro Rosso7
10Force India0
10Super Aguri - Honda0