czwartek, 18 października 2007

Bartoszewski: PiS szmaci III Rzeczpospolitą


Bartoszewski: PiS szmaci III Rzeczpospolitą
Władysław Bartoszewski
TVN24
- PiS szmaci III Rzeczpospolitą– powiedział w "Magazynie 24 godziny" w TVN24 Władysław Bartoszewski. Ostro skrytykował PiS za rozegranie w kampanii wyborczej sprawy Beaty Sawickiej. - To ubolewania godna afera - cytuje Bartoszewskiego tvn24.pl.
- Osądzanie tego typu czynów nie powinno się odbywać aurze walki partyjnej, chyba że ktoś ma mentalność karła moralnego, i to w aurze odnowy moralnej – mówił Władysław Bartoszewski.

Pytany, czy te mocne słowa opisują braci Kaczyńskich, Bartoszewski zaprzeczył.

Jego zdaniem Jarosław Kaczyński obecnie nie jest premierem, a prezesem walczącej partii. - Jest bardzo inteligentny, a zarazem zakompleksiony, antypatyczny i arogancki. Zdolny do wielu rzeczy. PiS szmaci III Rzeczpospolitą - mówił Bartoszewski.

- III Rzeczpospolita to jest według PiS wylęgarnia zła. III Rzeczpospolita to nie jest Polska budująca się, to nie jest Polska w NATO, to nie jest Polska w Unii, to jest Polska, w której dojrzał kiedyś łaskawie PiS, o którym za 20 lat nikt, mam nadzieję, nie będzie wiedział, że istniał - dodał.

Profesor zaznaczył jednak, że nie zna premiera osobiście.

Pytany o ostre słowa premiera o sposobie uprawiania przez Bartoszewskiego polityki zagranicznej, profesor stwierdził: - Jestem gotowy ufundować nagrodę 5 tysięcy euro z własnej kieszeni emeryta temu, kto pokaże mnie kłaniającego się w pas komukolwiek oprócz Jana Pawła II i Benedykta XVI. W pas się nie kłaniam, mimo że przy wzroście 1,84 muszę się czasem pochylać. To z grzeczności dla ludzi niższych – żartował.

Bartoszewski wcześniej powiedział dziennikowi "Polska", że nawet za milion złotych nie zagłosowałby na PiS. W TVN24 podniósł stawkę do 10 milionów. - W moim przekonaniu ich wyborcy są w błędzie i otrząsną się z tego zbyt późno. Nie wiedzą co czynią. Ale jeśli wiedzą, będą za to ponosili pełną moralną odpowiedzialność - cytuje Władysława Bartoszewskiego tvn24.pl.

Prof. Bartoszewski jest prezesem Komitetu Honorowego Platformy Obywatelskiej.

PiS doradzało Kwaśniewskiemu przed debatą

"Dziennik": To sztabowcy PiS namówili otoczenie Aleksandra Kwaśniewskiego, by w debacie z Donaldem Tuskiem zapytał lidera PO o prywatyzację szpitali i odczytał mu fragment programu Platformy.
Według ustaleń gazety Adam Bielan przed poniedziałkową debatą Kwaśniewski - Tusk przekazał współpracownikowi Kwaśniewskiego program PO z zakreślonym fragmentem, który wskazywał słaby punkt.

Waldemar Dubaniowski nie chciał ujawnić, skąd pomysł, by Kwaśniewski w debacie wykorzystał argument będący kanwą kampanii PiS. Nie zaprzeczył jednak, że to Bielan podpowiedział mu tę strategię.

W czasie poniedziałkowej debaty, gdy Tusk zapytał byłego prezydenta o służbę zdrowia, ten odpowiedział pytaniem o prywatyzację szpitali.

- Panie przewodniczący, jak to jest, że teraz się z tego wycofujecie? - spytał Kwaśniewski. Tusk poradził mu, by dobrze sprawdził, bo w programie "nie ma słowa prywatyzacja w kontekście szpitali".

Były prezydent odczytał fragment, który nie pozostawił wątpliwości, że jest inaczej.

środa, 17 października 2007

Tusk: Kiszczak mógłby się uczyć od pana Kaczyńskiego i Kamińskiego

jg
2007-10-17, ostatnia aktualizacja 46 minut temu

Czesław Kiszczak mógłby się uczyć od pana Kaczyńskiego i Kamińskiego - mówił na konwencji PO w Białymstoku szef partii Donald Tusk. Zarzucił premierowi używania aparatu państwowego przeciw opozycji.

Zobacz powiekszenie
Fot. Rafał Mielnik / AG
Donald Tusk
SERWISY
- Chcę przestrzec wszystkich którzy z kłamstw lub haków chcą zrobić argument. W 1989 roku w pierwszych częściowo wolnych wyborach dostaliśmy szansę odebrać władzę komunistom. Jednak nawet tamta władza mimo, że dysponowała archiwami i podsłuchami, ale nie ważyła się ich użyć wobec "Solidarności". Kiszczak mógłby się uczyć od pana Kaczyńskiego i Kamińskiego. Kto chce przekonać Polaków za pomocą kłamstwa i oszczerstwa, przegrywa wybory. Tak jak Kiszczak i Jaruzelski pożegnali się z władzą, tak Kaczyński i Kamiński też się z nią pożegnają - mówił Tusk.

Nawiązywał w ten sposób do upublicznienia przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego wykonanych przez agentów filmów, na których widać m.in. byłą posłankę PO Beatę Sawicką, biorącą łapówkę. Politycy PO mieli pretensje, że taśmy zostały ujawnione nie po zatrzymaniu, lecz na kilka dni przed wyborami.

"Kto nie ma argumentów, sięga po pałkę"

Szef PO zarzucił premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu, że używają aparatu państwowego przeciwko opozycji.

- Dziś jesteśmy świadkami nikczemnego zachowania się władzy, która przegrywa debatę na argumenty. Dziś Kaczyński i Kamiński używają aparatu państwowego wobec opozycji. Kto nie ma argumentów, ten sięga po pałkę, po policję, po prokuraturę, po podporządkowane media publiczne. Tak było kiedyś, tak jest i dziś - mówił Tusk.

"Kto jest w grupie trzymającej władzę"

- PiS to partia, która oparła tę kampanię na kłamstwach i oszczerstwach - mówił Tusk. Przypominał, że PiS tylko dziś przegrał z PO trzy procesy w trybie wyborczym.

Szef PO zarzucił PiS, że z ochrony zdrowia robi tematem numer jeden w kampanii wyborczej. - Nikczemne metody, jakich używa władza mają przesłonić katastrofę tego rządu. Sięgnięto po CBA, CBŚ i podsłuchy, żeby przesłonić katastrofę - mówił. Powołał się m.in. na ewakuację polskich szpitali, przypominając, że ostatnia miała miejsce w 1939 roku.

Odpierał zarzuty PiS, że PO chce prywatyzować szpitale. Po zapowiedzi, że ujawni "grupę trzymającą władzę, która chce prywatyzować szpitale" podał przykład Zbigniewa Religi dla Newsweeka, w którym minister zdrowia sam wypowiada się za prywatyzacją.