wtorek, 4 grudnia 2007

Internauta pozwał Wikipedię za "trolla"

mar
2007-12-04, ostatnia aktualizacja 2007-12-04 08:49

PRZEGLĄD PRASY. Arnold Buzdygan pozwał Stowarzyszenie Wikimedia, ponieważ w Wikipedii znalazła się informacja o tym, że jest on przedstawicielem trollingu internetowego. Uważa, że nazwanie go "trollem" jest obraźliwe i narusza jego dobra osobiste - podaje "Dziennik". - To absurd: nie odpowiadamy za to, Wikipedia powstaje społecznie - mówi jeden z edytorów Wikipedii. Rozprawa w czwartek we Wrocławiu.

Zobacz powiekszenie
Fot. Łukasz Giza / AG
Arnold Buzdygan
Informacje nt. aktywności Buzdygana na forach internetowych znalazły w haśle o nim, w części "Kontrowersje".

"Arnold Buzdygan to postać znana i bardzo aktywna w polskim Usenecie (...). Od lat wywołuje duże zainteresowanie kontrowersyjną treścią oraz stylem swych wystąpień. Ze względu na zawarte w nich wulgaryzmy, propozycje zakładów oraz zapowiedzi licznych procesów sądowych i groźby pobicia, część społeczności określa te zachowania mianem trollingu. Sam Buzdygan twierdzi, że z powodu swoich poglądów i pomysłów, stał się ofiarą serii oszczerstw i manipulacji" - czytamy w Wikipedii.

- To bardzo obrzydliwe określenie w sferze internetu, wykluczające totalnie. Coś jak pedofil w pozostałych przypadkach - mówi "Dziennikowi" Buzdygan. Jak dodaje, od dwóch lat na jego temat zamieszczane są kłamstwa. Żąda od Wikimedia Polska stu tys. zł odszkodowania.

"Tyle tylko, że przedstawiciele Wikipedii i część społeczności usenentowej (...) uważają, że jest jednym z najbardziej znanych trolli w Polsce" - pisze gazeta.

Edytor: To absurd

- Stowarzyszenie nie chce zajmować stanowiska w tej sprawie - ucina Paweł Zienowicz, rzecznik Stowarzyszenia Wikimedia Polska.

- Roszczenia pana Buzdygana są absurdalne (...). Wikipedia nie jest naszym produktem. (...) Wpisy w serwisie może wprowadzić każdy. Rola administratora ograniczona jest tylko do chronienia przed wandalizmem - mówi nieoficjalnie "Dziennikowi" jeden z edytorów Wikipedii.

- Jeśli wydawca rozpowszechnia treści obraźliwe, naruszające czyjeś dobra osobiste, musi liczyć się z konsekwencjami takiego działania - mówi z kolei Andrzej Malicki, szef Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu.

Arnold Buzdygan, technik mechanik, chciał kandydować na prezydenta Polski w 2005, ale nie zebrał wystarczającej ilości podpisów. Jest założycielem Stowarzyszenia Twórców Internetowych, Partii Niskich Cen i Partii Rozwoju.

Rok 2007 najgorszy w historii funduszy emerytalnych

lko
2007-12-04, ostatnia aktualizacja 18 minut temu

Aż o 4 procent straciły na wartości jednostki funduszy emerytalnych na przestrzeni listopada - pisze wtorkowy Parkiet. Straty dotknęły po równo małych i dużych funduszy.

Zobacz powiekszenie
Zdaniem cytowanych przez Gazetę Giełdy Parkiet w grudniu OFE nie będą już raczej w stanie odrobić tej straty, co oznacza, że mijający rok będzie dla nich najgorszy w historii. W 2006 roku zarobiły średnio 16 procent. Do chwili obecnej średni wzrost wartości jednostki uczestnictwa w 2007 roku wyniósł 6 procent.

Największe straty OFE poniosły w listopadzie. Zdaniem pytanego przez Parkiet o zdanie Marka Jurasia, analityka Domu Maklerskiego BZWBK kiepskie wyniki funduszy wynikają z sytuacji na rynku akcji. Inwestycje w papiery wartościowe przyniosły w tym roku znacznie niższe stopy zwrotu. Indeks WIG wzrósł w bieżącym roku tylko o 12,4 proc. wobec 41,6 proc. w 2006 r.

Zdaniem analityków przedświąteczne wzrosty na rynkach finansowych zwane "Rajdem św. Mikołaja" nie pomogą już wyrównać poniesionych strat.

Ponad 80 milionerów w Sejmie, połowa z nich w klubie PO

mar
2007-12-03, ostatnia aktualizacja 2007-12-03 19:02

Mirosław Koźlakiewicz, Roman Kosecki i Janusz Palikot z Platformy Obywatelskiej otwierają listę ponad 80 milionerów zasiadających w naszym Sejmie.

Zobacz powiekszenie
fot. Piotr Augustyniak / AG
Mirosław Koźlakiewicz
Analizę oświadczeń majątkowych nowych posłów przeprowadził portal Money.pl. Najbogatszy poseł - Mirosław Koźlakiewicz - ma niecałe pół miliona złotych oszczędności oraz m.in. gospodarstwo o wartości ponad 10 mln zł, dwie fermy drobiu o wartości ponad 10 mln i cztery mieszkania na wynajem.

Nr dwa na liście sejmowych milionerów - Roman Kosecki - dorobił się na piłce. W skład jego majątku o wartości ok. 8,6 mln zł wchodzą dom w Konstancinie wyceniany na 3,9 mln, cztery działki (4,2 miliona złotych) oraz ponad 800 tys. zł oszczędności.

Majątek Janusza Palikota jest warty ponad 8,5 miliona zł, składają się na niego połowa praw do zespołu pałacowo-parkowego w Jabłonnej, udziały w spółce Kresy i Żołądkowa S.A., obrazy i meble o wartości 2,5 miliona złotych oraz ponad milion zł oszczędności.

Kolejni w pierwszej dziesiątce sejmowych milionerów to minister Radosław Sikorski z PO (majątek warty 8,1 mln zł, 310 tys. zł oszczędności), 5. Andrzej Gut-Mostowy z PO (odpowiednio 7,7 mln zł, 1,1 mln zł), 6. Mieczysław Golba z PiS (3,8 mln, 37,6 tys.), 7. Andrzej Halicki z PO (3,7 mln, 286 tys.), 8. Jan Kamiński z PSL (3,5 mln, 20 tys.), 9. Adam Wykręt (3,3 mln, 30 tys.) i 10. Zbigniew Religa (3,1 mln, 2 mln).