Rehabilitacja ofiar Katynia może sprawić, że rodziny pomordowanych będą się domagać od Rosji 22 mld dol. odszkodowań - straszy "Niezawisimaja Gazieta".
ZOBACZ TAKŻE
- Rosyjska prokuratura kryje katyńskich zbrodniarzy (23-05-08, 01:00)
- Gosiewski chce przesadzić Dęby Pamięci (21-05-08, 11:15)
- Katyń? Polacy powinni wyleczyć się z tego kompleksu (13-05-08, 01:00)
- To nie my mamy problem Katynia (13-05-08, 01:00)
- 65 lat temu ujawniono zbrodnię katyńską (14-04-08, 00:00)
- Rodziny katyńskie chcą wystąpić przeciw Rosji (21-09-07, 20:13)
Pisząc o rozpoczętym w czwartek przed moskiewskim sądem procesie, na którym kilku przedstawicieli rodzin ofiar Katynia domaga się odtajnienia materiałów śledztwa w sprawie zbrodni, dziennik wyjaśnia, że w grę mogą wchodzić duże pieniądze.
Zdaniem gazety krewni żądają ujawnienia dokumentów i wznowienia śledztwa zamkniętego cztery lata temu przez główną prokuraturę wojskową Rosji po to, by uzyskać rehabilitację rozstrzelanych, a samym dostać status poszkodowanych. To dałoby im prawo domagania się odszkodowań.
Zdaniem "Niezawisimej" te roszczenia to milion dolarów za każdego z rozstrzelanych, co razem dawałoby 22 mld dol.
Jako dowód potwierdzający swą tezę gazeta cytuje wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego o tym, że "dobre stosunki Polski z Rosją powinny być takie, by coś przynosiły Polsce".
Zdaniem dziennika wypłacenie odszkodowań rodzinom ofiar Katynia stanowiłoby niebezpieczny precedens, w wyniku którego „Rosję zalałby potok żądań mających pokryć straty poniesione przez ofiary głodu, represji, tłumienia powstań antykomunistycznych, »okupacji « itd.”. Słowem rehabilitacja ofiar Katynia mogłaby doprowadzić Rosję do bankructwa.
Tezę o tym, że Polacy uparcie przypominają sprawę Katynia, by wyciągnąć od Rosji pieniądze, od lat powtarza publicysta Jurij Muchin, dowodzący też, że sprawcami zbrodni byli nie przywódcy ZSRR, lecz hitlerowcy.
- Nam, krewnym ofiar zbrodni z 1940 roku od dawna już próbują przypiąć taką łatkę - mówi "Gazecie" Andrzej Skąpski, prezes Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich. - Ja nie domagam się żadnego odszkodowania dla siebie, tylko prawdy i sprawiedliwego osądzenia winnych. Jeśli już, to odszkodowanie mogłoby być symboliczne. Rosjanie mogliby na przykład zbudować w Polsce szpital imienia ofiar Katynia - uważa prezes Federacji Rodzin Katyńskich.
Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
Zdaniem gazety krewni żądają ujawnienia dokumentów i wznowienia śledztwa zamkniętego cztery lata temu przez główną prokuraturę wojskową Rosji po to, by uzyskać rehabilitację rozstrzelanych, a samym dostać status poszkodowanych. To dałoby im prawo domagania się odszkodowań.
Zdaniem "Niezawisimej" te roszczenia to milion dolarów za każdego z rozstrzelanych, co razem dawałoby 22 mld dol.
Jako dowód potwierdzający swą tezę gazeta cytuje wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego o tym, że "dobre stosunki Polski z Rosją powinny być takie, by coś przynosiły Polsce".
Zdaniem dziennika wypłacenie odszkodowań rodzinom ofiar Katynia stanowiłoby niebezpieczny precedens, w wyniku którego „Rosję zalałby potok żądań mających pokryć straty poniesione przez ofiary głodu, represji, tłumienia powstań antykomunistycznych, »okupacji « itd.”. Słowem rehabilitacja ofiar Katynia mogłaby doprowadzić Rosję do bankructwa.
Tezę o tym, że Polacy uparcie przypominają sprawę Katynia, by wyciągnąć od Rosji pieniądze, od lat powtarza publicysta Jurij Muchin, dowodzący też, że sprawcami zbrodni byli nie przywódcy ZSRR, lecz hitlerowcy.
- Nam, krewnym ofiar zbrodni z 1940 roku od dawna już próbują przypiąć taką łatkę - mówi "Gazecie" Andrzej Skąpski, prezes Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich. - Ja nie domagam się żadnego odszkodowania dla siebie, tylko prawdy i sprawiedliwego osądzenia winnych. Jeśli już, to odszkodowanie mogłoby być symboliczne. Rosjanie mogliby na przykład zbudować w Polsce szpital imienia ofiar Katynia - uważa prezes Federacji Rodzin Katyńskich.
Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza






