poniedziałek, 11 sierpnia 2008

TEN: Pekin bez Ivanović!

10.08.200814:47
REUTERS/REGIS DUVIGNAU

Często na PoBandzie piszemy o bzdurach lub o rzeczach poważnych w niepoważny sposób. Czasem przychodzi jednak w życiu każdego brukowego pismaka sportowego taki dzień, w którym musi przekazywać wiadomości tragiczne. I czyni to w sposób stuprocentowo oddający rangę wydarzenia. Taki dzień nastąpił dziś. Ana Ivanovic wycofała się z turnieju olimpijskiego z powodu kontuzji. Powodem najprawdopodobniej był kciuk, który dokuczał jej od dwóch tygodni.

Obraz wart jest tysiąca słów i miliona asów serwisowych. O czterech obrazach już nawet nie wspominając.

Bez Ivanović, Szarapowej, która wycofała się już wcześniej oraz Marty Domachowskiej, która odpadła w pierwszej rundzie, turniej indywidualny kobiet traci dla nas 50% ze swojego znaczenia sportowego i 80% ze znaczenia estetycznego. Bo to, że zostały w nim Agnieszka Radwańska (której kibicujemy całym sercem) oraz Daniela Hantuchova i Nicole Vaidisova (którym kibicujemy wszystkim innym), nie zmienia dla mnie postaci rzeczy. Zwłaszcza, że znając pobandyckie szczęście za długo w nim nie pograją. Oby jednak nie.

miszeffsky

Rosja: Nie zbliżać się do Abchazji!

Tysiące rosyjskich żołnierzy gromadzą się w Abchazji

Wszystkie statki i samoloty, które wejdą w "strefę bezpieczeństwa" na Morzu Czarnym, przy brzegach Abchazji będą zniszczone - ostrzega rosyjski Sztab Generalny. W tej separatystycznej republice jest już 9 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Mogą w każdej chwili uderzyć na gruzińskie wojska w wąwozie Kodori. Zażądali bowiem złożenia broni, a Gruzini ultimatum odrzucili.

czytaj dalej...
REKLAMA

Rosyjskie uderzenie na wąwóz Kodori otworzy drugi front w Gruzji. A jest ono bardzo realne. Sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Lomaja poinformował, że dowódca rosyjskich sił pokojowych w Abchazji, generał Siergiej Czaban, dał Gruzinom czas do poniedziałku rano. "Jeśli ultimatum zostanie odrzucone, zostaną użyte wszystkie konieczne środki" - powiedział gen. Chaban.

Gruzini ultimatum odrzucili. "Żaden gruziński policjant nie odda broni" - ogłosił minister stanu Temur Jakobaszwili. Atak na wąwóz może nastąpić w każdej chwili. Według Gruzinów, Abchazi przygotowują się do niego od niedzieli. Wtedy rząd separatystycznej republiki ogłosił mobilizację. Wprowadzono także 10-dniowy stan wojenny.

Już w niedzielę rozpoczęło się bombardowanie wąwozu przez rosyjskie lotnictwo i abchaską artylerię. Do republiki zaczęły także przybywać nowe oddziały rosyjskie. Obecnie jest tam już 9 tysięcy rosyjskich żołnierzy oraz 350 ciężkich pojazdów wojskowych. Rosjanie dali też Gruzji wyraźny sygnał, by trzymała się z daleka od swojej separatystycznej republiki. Rosyjski Sztab Generalny ostrzegł, że wszystkie statki i samoloty, które wejdą w "strefę bezpieczeństwa" w regionie Morza Czarnego, na wodach przybrzeżnych Abchazji zostaną zniszczone.

W poniedziałek rano minister obrony Abchazji poinformował, że siły republiki "całkowicie zablokowały" pozycje wojsk gruzińskich. "Wszystkie drogi i ścieżki górskie, wszystkie szlaki komunikacyjne pozwalające wyjść z tego miejsca są zablokowane" - powiedział minister Mirab Kiszmaria. Gruzini ze swojej strony poinformowali, że "odparto wszelkie ataki" w wąwozie Kodori.

Wąwóz to jedyne terytorium w Abchazji, które kontroluje Gruzja. Kontrolę nad wspieraną przez Rosję republiką władze w Tbilisi straciły przed 16 laty. Od roku 1994 w prowincji stacjonują siły pokojowe Rosji w sile ok. 2,5 tys. żołnierzy rosyjskiej misji pokojowej.

PŁY: Finał wszechczasów w sztafecie 4x100 m mężczyzn

mk, PAP
2008-08-11, ostatnia aktualizacja 2008-08-11 07:10

Amerykańscy pływacy pobili rekord świata w olimpijskim finale sztafet 4x100 m st. dowolnym wynikiem 3.08,24. W wyścigu tym padł również indywidualny rekord świata na 100 m i rekord Europy sztafety.

Zobacz powiekszenie
Fot. DAVID GRAY REUTERS
Eamon Sullivan podczas treningu
Spitz czuje się poniżony, bo o nim zapomnieli »

Płynący na pierwszej zmianie w ekipie Australii Eamon Sullivan przepłynął 100 m kraulem w czasie 47,24, poprawiając o 0,26 s rekord świata Francuza Alaina Bernarda z marcowych mistrzostw Europy w Eindhoven.

Australijczycy zdobyli tylko brązowy medal. Po pasjonującym finiszu przegrali z Amerykanami i Francuzami, którzy wynikiem 3.08,32 ustanowili rekord Europy.

Finał tej konkurencji stał na niezwykle wysokim poziomie. Poniżej dotychczasowego rekordu świata (3.12,23), który Amerykanie ustanowili dzień wcześniej w eliminacjach, popłynęło aż pięć zespołów.

Tym samym płynący na pierwszej zmianie Michael Phelps zdobył kolejne złoto i wciąż ma nadzieję na pobicie rekordu Marka Spitza. Może to zawdzięczać jednak tylko Jasonowi Lezakowi, który na ostatniej zmianie wyprowadził swoją sztafetę z trzeciego na pierwsze miejsce. Płynącemu wprost nieprawdopodobnie koledze natychmiast podziękowali pozostali członkowie zespołu.