niedziela, 22 maja 2011

Ekstraklasa. Legia pokonała mistrzowską Wisłę 2:0

borzech
2011-05-21, ostatnia aktualizacja 2011-05-21 18:18

21.05.2011, godzina 15:45

Legia Warszawa

2
0
  • 11P0

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Wisła Kraków

Legia Warszawa
Legia Warszawa
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Wisła Kraków, która tydzień temu zdobyła swój trzynasty tytuł w historii, przegrała w Warszawie z Legią 0:2. Dla drużyny Macieja Skorży to bardzo istotne trzy punkty, gdyż pozwalają utrzymać kontakt z Jagiellonią Białystok i przedłużyć nadzieję na wicemistrzostwo kraju.

W pierwszej połowie Legia miała przewagę, a piłkę do siatki skierował nawet Michał Kucharczyk. Napastnik Legii, który strzelał głową był jednak na spalonym w momencie podania ze skrzydła. Doskonałej sytuacji na zdobycie bramki przed przerwą zmarnowała jednak Wisła. Stojąc pięć metrów przed bramką w piłkę czysto nie zdołał trafić Cwetan Genkow, który powinien wykończyć podanie od Patryka Małeckiego.

Tuż przed przerwą doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, gdy sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Z biegnącym za piłką Miroslavem Radoviciem zderzył się bramkarz Wisły Sergei Pareiko, który na dodatek został ukarany czerwoną kartką. "Jedenastkę" wykorzystał Alejandro Cabral, którego strzału o mało co nie obronił zmiennik Milan Jovanić.

Zobacz jak Cabral strzela z karnego >

Legia już na początku drugiej połowy mogła podwyższyć wynik, jednak tuż po przerwie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kucharczyk. Wisła z kolei nie wykazywała zbytniej konsekwencji w ataku i w efekcie nie była w stanie wyrównać. Wynik meczu ustalił już w doliczonym czasie gry Sebastian Szałachowski, który na lewym skrzydle minął Osmana Chaveza i po wbiegnięciu w pole karne strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza gości.

Primera Division. Real - Almeria 8:1, ostatni mecz Dudka

borzech
2011-05-21, ostatnia aktualizacja 2011-05-21 23:27

21.05.2011, godzina 20:00

Real Madryt

Bramki:
Ronaldo (4., 77.), Adebayor (31., 52., 73.), Benzema (48., 63.), Joselu (87.)
Kartki:
Xabi Alonso - żółta
Skład:
Dudek (78. Jesus) - Ramos, Pepe, Albiol, Arbeloa - Xabi Alonso, Oezil, Kaka (61. Granero) - Ronaldo, Adebayor, Benzema (84. Joselu)
8
1
  • 62 Poł0
  • 21 Poł1

Almeria

Bramki:
Kalu Uche (33.)
Kartki:
Juanma Ortiz - żółta
Skład:
Esteban - Juanma Ortiz, Pellerano (84. Jose Ortiz), Carlos Garcia, Silva - Bernardello, Corona - Crusat (62. Vargas), Luna, Piatti - Kalu Uche (82. Goitom)
Fot. Paul White AP

Real Madryt w ostatnim meczu sezonu rozgromił u siebie ostatnią w tabeli Almerię 8:1. Hat-tricka w tym spotkaniu zaliczył Emmanuel Adebayor, a dla Jerzego Dudka był to ostatni mecz w barwach "Królewskich".

Odśwież
"Królewscy" znokautowali gości, aplikując im po przerwie aż sześć bramek. W pierwszej połowie Almeria zdołała jedynie odpowiedzieć na trafienie Emmanuela Adebayora, gdy Jerzego Dudka pokonał z najbliższej odległości były piłkarz Wisły Kraków - Kalu Uche.

Oprócz reprezentanta Togo w pierwszej połowie do siatki trafił też Cristiano Ronaldo, a prawdziwy festiwal bramek obejrzeli kibice w drugiej części spotkania. Hat-tricka zaliczył Adebayor, a Ronaldo strzelił swojego drugiego gola, będącego jednocześnie jego czterdziestym trafieniem w tym sezonie.

Dwa razy bramkarza gości pokonał także Karim Benzema, a wynik spotkania ustalił młodziutki Joselu, który wykończył podanie Ronaldo trzy minuty po swoim wejściu na boisko.

Mecz ten był ostatnim w barwach Realu dla Jerzego Dudka, który na dwanaście minut przed końcem opuścił boisko. Przy owacji na stojąco kibiców skandujących imię Polaka, zszedł z murawy w wyjątkowy sposób. Piłkarze Realu utworzyli szpaler przy linii bocznej, podczas gdy Dudek przeszedł między nimi, żegnając się z każdym z nich.



Tak relacjonowaliśmy na żywo:


90. min. Koniec meczu, w którym Real wręcz zdemolował Almerię. Dudek zagrał swój ostatni mecz, jednak nie miał zbyt wiele okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami


87. min. Gooool dla Realu!! Joselu, który trzy minuty wcześniej pojawił się na boisku pewnie wykańcza podanie z lewego skrzydła od Ronaldo. Prawdziwy pogrom na Bernabeu... 8:1


81. min. Adebayor fantastycznie przymierza, jednak piłka odbija się od poprzeczki. Dobija Ronaldo i trafia do siatki, jednak sędzia odgwizduje spalonego


78. min. Po chwili boisko opuszcza Dudek, którego piłkarze Realu żegnają w wyjątkowy sposób. Utworzyli szpaler przy linii bocznej, podczas gdy Polak przeszedł między nimi przybijając z wszystkimi "piątki". Dudka zmienia Jesus


77. min. Ronaldo pogrąża gości. Czterdziesty gol Portugalczyka w sezonie, niesamowity rekord Primera Division


73. min. Real nokautuje gości!!! Rzut rożny z lewej strony boiska, a głową piłkę do siatki kieruje Adebayor. Hat-trick napastnika z Togo!!!!!


69. min. Real mógł podwyższyć, ale strzał Sergio Ramosa głową z najbliższej odległości broni fantastycznie Esteban


63. min. Benzema podwyższa na 5:1!!!! Piłkarze Realu wymieniają między sobą piłkę jak na treningu i na koniec Ronaldo podaje na wolne pole do Benzemy. Ten nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem piłki do siatki


59. min. Dośrodkowanie z prawego skrzydła autorstwa Benzemy, a przy biernej postawie obrońców strzał głową oddaje Ronaldo. Piłka uderzona jednak zbyt słabo i przechodzi obok bramki


52. min. Za chwilę na 4:1 podwyższa jednak Adebayor! Strzał Ronaldo odbija się od słupka, ale w dobrym miejscu znalazł się piłkarz z Togo.


50. min. Wrzutka na pole karne do Adebayora zakończona podaniem do Ronaldo. Ten ma mnóstwo miejsca na oddanie strzału. Tym razem jednak niecelnie.


48. min. Benzema przecisnął się przez gąszcz obrońców Almerii. Po stracie piłki przez Ronaldo dopadł do niej Benzema i upokorzył defensorów rywali. Na krótkim dystansie minął czterech piłkarzy gości i oddał celny strzał w długi rąk, podwyższając na 3:1.


46. min. Zaczynamy drugą połowę.


45. min. +1 Koniec pierwszej połowy na Santiago Bernabeu


36. min. Benzema bliski podwyższenia wyniku. Po dośrodkowaniu od Ronaldo wbiegający w środek pola karnego Benzema mocno uderzył piłkę. Opuszkami palców sięgnął ją Estaban, wybijając ponad poprzeczkę.


33. min. Gol dla Almerii!! Dośrodkowanie z lewej strony w pole karne, a tam znalazł się były piłkarz Wisły Kraków Kalu Uche. Nigeryjczyk z najbliższej odległości wbija piłkę do bramki obok bezradnego Dudka. Polak nie ponosi jednak winy za tego gola, gdyż zagapili się obrońcy


31. min. Real powiększa prowadzenie. Podanie z głębi pola do Adebayora, a ten bez większych problemów posyła piłkę obok bramkarza do siatki


29. min. Adebayor wbiega w pole karne z lewej strony, ale jego strzał pewnie broni Esteban


22. min. Znów okazja dla Ronaldo, gdy piłkę z prawej strony zagrywa mu Benzema. Portugalczyk za daleko wypuścił sobie jednak futbolówkę i z ostrego kąta nie zdołał pokonać bramkarza rywali


19. min. Kolejna kontra Realu, tym razem z dystansu strzela mocno Benzema, ale piłka po jego uderzeniu szybuje wysoko nad poprzeczką i leci w trybuny


15. min. Mesut Oezil szarżuje na bramkę gości, ale jego strzał zablokowany przez obrońcę i piłkę wychodzi na róg


12. min. Goście wyraźnie bez wiary w sukces. Dośrodkowanie z prawego skrzydła bez wiary i obrońca wybija piłkę na rzut rożny. Ten także bez zagrożenia dla bramki Dudka


4. min. Real na prowadzeniu!!!! 39. gol Ronaldo w sezonie. Rzut wolny z lewego skrzydła, Sergio Ramos zgrywa głową na przeciwległy słupek, a tam piłkę z najbliższej odległości wbija do bramki Portugalczyk


1. min. Już w pierwszej minucie Dudek miał okazję wykazać się swoimi umiejętnościami. Strzelał Albert Crusat, a Polak broni koniuszkami palców


20:02 Pożegnanie Jerzego Dudka - dostał od prezesa proporczyk i figurkę z brązu przedstawiającą dwóch piłkarzy


20:01 Obie jedenastki już na murawie, tymczasem tenor śpiewa hymn "Królewskich"

niedziela, 8 maja 2011

Bojowa zagadka podczas akcji zabicia Osamy

wczoraj, 01:38GK / bbc.co.uk
Szczątki zniszczonego śmigłowca, fot. Reuters
Szczątki zniszczonego śmigłowca, fot. Reuters

Amerykańskie wojska, które dokonały ataku całkowicie zaskoczyły Osamę bin Ladena, a także uniknęły wykrycia przez pakistańskie radary. Jak do tego doszło? Według ekspertów za sukcesem tej operacji stoi niewykorzystywany do tej pory, niewidzialny dla radarów helikopter - informuje serwis bbc.co.uk

Za główny dowód robią tutaj zdjęcia maszyny, która po awarii niedaleko domu, w którym przebywał bin Laden została zniszczona przez amerykańskie wojska. Nie wiadomo dlaczego oddział nie zniszczył ogonu maszyny, który stał się przedmiotem głębokiej analizy ekspertów.

Dzięki temu udało się ustalić, że maszyna, która wzięła udział w akcji to helikopter Blackhawk UH-60, zmodyfikowany w taki sposób, aby był cichszy i mniej rozpoznawalny przez radary. Eksperci twierdzą ponadto, że operacja w Abbottabad była debiutem bojowym śmigłowca.

REKLAMA

Warto zaznaczyć, że nowy helikopter amerykańskich wojsk nie jest pierwszym tego typu wynalazkiem. Kilkanaście lat temu powstał prototyp śmigłowca RAH-66 Comanche, który również wykorzystywał najwyższe technologie i miał być niewidzialny dla radarów. Program budowy przerwano ze względu na zwiększające się koszty, jeszcze przed operacyjnym debiutem Comanche.

- Nowością jest samo użycie takiego śmigłowca w boju, bo do tej pory nie widzieliśmy tego typu maszyn podczas walk - twierdzi Bill Sweetman, dziennikarz Aviaton Week. - Przy takich akcjach najważniejszy jest tutaj element zaskoczenia - dodaje.

Tony Osborne, redaktor specjalistycznego magazynu o helikopterach "Rotary", twierdzi, że stworzenie niewidzialnego śmigłowca polega na pozbyciu się pewnych kształtów i obszarów widzialnych przez radary. - W takim wynalazku trzeba ułożyć poszczególne części tak, aby fale radaru odbijały się w różnych kierunkach lub zostały wchłonięte - twierdzi. - W helikopterze wykorzystanym w Pakistanie przekładnia silnika ogonowego jest całkowicie zakryta. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego rozwiązania - dodaje.

Osborne zauważa dodatkowo, że tylna płetwa jest pokryta specjalnym, perłowym materiałem, który mieni się na czarno lub srebrno, w zależności od światła. Kolejnym niespotykanym rozwiązaniem jest specjalna budowa tylnego śmigła, która zmniejsza hałas podczas lotu.

Według Osborne`a prześlizgnięcie się obok radarów jest możliwe nawet bez najnowszych technologii. Pakistańskie radary w większości znajdują się na ziemi, przez co nisko lecące samoloty są niezwykle trudne do wykrycia.

Według pakistańskiego wywiadu amerykańskie śmigłowce nie zostały wykryte przez miejscowe radary, jednak zostały zauważone w momencie kiedy wlatywały na teren Pakistanu przy granicy z Afganistanem.