wtorek, 24 maja 2011

Łukasz Kubot: Dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą

Marek Furjan, Paryż
2011-05-24, ostatnia aktualizacja 2011-05-24 19:18

24.05.2011, godzina 13:00

N.Almagro

2
3
  • 45 S6
  • 64 S7
  • 63 S7
  • 62 S2
  • 61 S3
Łukasz Kubot
Łukasz Kubot
Fot. GONZALO FUENTES REUTERS

Łukasz Kubot w wielkim stylu pokonał we wtorek dwunastego zawodnika światowego rankingu Nicolasa Almagro. - Zwycięstwo chciałbym zadedykować mojej rodzinie w Lubinie i Bolesławcu, którzy zawsze są ze mną, nie tylko w tych najlepszych chwilach - wyznał łamiącym głosem Kubot na konferencji prasowej po spotkaniu.

Pomeczowe spotkanie z dziennikarzami było pełne wzruszeń. Łukasz Kubot na korcie był zdecydowany i bezwzględny, jednak po spotkaniu udowodnił po raz kolejny, że jest nie tylko sportowcem, ale i człowiekiem, którego należy podziwiać.

Po serii stricte tenisowych pytań, Łukasz poprosił o "dwa słowa" od siebie. Zwycięstwo chciałbym zadedykować mojej rodzinie w Lubinie i Bolesławcu, którzy zawsze są ze mną, nie tylko w tych najlepszych chwilach. Wierzę, że dzięki nim uda mi się powrócić do TOP 100. Mam nadzieję, że zostanę tam na długo i będę mógł realizować swoje marzenia - wyznał łamiącym głosem.

Polak pokazał, że tenisista nie jest nadczłowiekiem i marzenia jego i jego bliskich nie oscylują wyłącznie wokół kortu podzielonego siatką. - Mamie chciałbym życzyć wytrwałości, Pauli [siostrze] aby skończyła studia, a tacie utrzymania z drużyną Kolejarz Stróże w I lidze - wyliczał kolejno Kubot.

Kolejarz Stróże gra w środę ważny mecz z Dolcanem Ząbki. Od tego spotkania mogą zależeć w jakiej klasie rozgrywkowej drużyna zagra w przyszłym sezonie. - Nasze motto na życie zawsze brzmiało "dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą", więc chcę to wszystko im zadedykować i wierzę, że w następnym meczu też będę walczył do końca - zakończył ze łzami w oczach Kubot.

Podbił serca publiczności

Kubot mógł w meczu z Almagro liczyć na wsparcie publiczności. Polak swoją finezyjną grą podbił serca nie tylko polskich kibiców. "Allez Kubot"["Do boju Kubot"-fr.] dało się słyszeć w najważniejszych momentach spotkania. Polak dokonał czegoś wielkiego na korcie. Ale dzięki swojej nienagannej postawie i skromności, bez względu na jego dalsze losy na kortach Rolanda Garrosa, w naszych oczach powinien być wielkim, nie tylko sportowym, mistrzem.

Paryski kankan Łukasza Kubota »

Co dalej z "promocją" na empik.com? UOKiK radzi klientom

lc
2011-05-24, ostatnia aktualizacja 2011-05-24 19:18

Zaskakująca "promocja", a potem tłumaczenia, że to tylko błąd systemu. Klienci, którzy w ciągu kilku nocnych godzin kupili na empik.com droższe produkty za 49,99 zł, muszą się liczyć z tym, że ich zamówienia nie będą zrealizowane. UOKiK radzi: "Każdy, kto czuje się pokrzywdzony może złożyć zawiadomienie"

Alert24 informował wczoraj o "okazjonalnych" cenach produktów dostępnych na empik.com. Od północy do ok. godz. 7.30 cały asortyment sklepu internetowego można było kupić po zaniżonych cenach, w tym np. konsolę Nintendo, która była tańsza o 1000 zł. Większość towarów wyceniono na 49,99 zł, pozostała była jeszcze tańsza. Rzecznik sieci Empik powiedziała, że firma nie będzie realizować tych zamówień.

Ta deklaracja została bardzo szeroko skomentowana na wielu forach internetowych. - Ciekawa sprawa. Wie ktoś, jak to wygląda od strony prawnej. Pewnie Empik ma jakieś zabezpieczenia w regulaminie na wypadek takich sytuacji - zastanawia się "soultimer" na forum polygamia.pl. - Jest coś takiego jak prawo konsumenta. Empik złamał to prawo. Powinien sprzedać te zamówienia po 49 zł za sztukę - przesądza inny czytelnik. Powstała także specjalna strona na Facebooku, na której klienci sieci wyrażają swoje oburzenie decyzją spółki.

Empik: "Nie mamy nic więcej do dodania"

Próbowaliśmy dowiedzieć się od rzecznik prasowej Empiku, czy wczorajsza deklaracja jest ostatecznym stanowiskiem spółki w tej sprawie. Spytaliśmy również o szczegóły, dotyczące awarii. Zastanawialiśmy się także, ilu osobom udało się złożyć "promocyjne" zamówienie. - Poniższe pytania dotykają spraw objętych tak tajemnicą handlową, jak i tajemnicą przedsiębiorstwa, w związku z tym nie będziemy na nie odpowiadać. Wszystko, co mieliśmy do powiedzenia w tej sprawie, było zawarte we wczorajszym oświadczeniu. Nie mamy nic więcej do dodania - odpowiedziała Monika Marianowicz, rzecznik sieci Empik.

Urząd rozpatrzy skargi

- Każdy kto uważa, że przedsiębiorca stosuje niezgodne z prawem praktyki rynkowe może złożyć do UOKiK zawiadomienie - mówi Ernest Kraszewski z biura prasowego urzędu. Szczegółowe informacje o składaniu skargi można uzyskać na stronie urzędu.

- Zgodnie z przepisami każdy przedsiębiorca ma obowiązek przekazywania konsumentom pełnej, rzetelnej i prawdziwej informacji na temat oferowanych przez siebie towarów lub usług. Dotyczy to także ceny. Jednak, aby ustalić, czy postępowanie danego przedsiębiorcy jest niezgodne z prawem należy dokładnie to zbadać, co jest możliwe jedynie w toku postępowania UOKiK - mówi Kraszewski.

Klienci mogą liczyć na pomoc rzeczników konsumentów

Zawiadomienie urzędu jest tylko jednym ze sposobów rozstrzygnięcia sporu z przedsiębiorcą. - Można także skierować wniosek do sądu polubownego przy Inspekcji Handlowej. Zaletami takiego rozwiązania są uproszczone procedury, krótkie terminy i niskie opłaty, ale przedsiębiorca musi wyrazić zgodę na rozprawę. Swoich praw możemy dochodzić także przed sądem powszechnym. - wyjaśnia Kraszewski.

- W przypadku każdego sporu z przedsiębiorcą możemy liczyć na bezpłatną pomoc powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów.

Źródło: Alert24.pl

TK odmówił zbadania, czy symbole NOP są faszystowskie. Bo sąd powołał się na Wikipedię

mar, PAP
2011-05-24, ostatnia aktualizacja 53 minuty temu

Trybunał Konstytucyjny nie oceni konstytucyjności symboli Narodowego Odrodzenia Polski, bo wniosek sądu, który kwestionował je jako faszystowskie, miał braki formalne. Według TK sąd m.in. nie przedstawił dowodów, a powołał się na wiedzę ogólną i Wikipedię.


Źródło: Wikipedia.org
"Faszyzm" - artykuł w Wikipedii
Przy pięciu zdaniach odrębnych TK uznał "niedopuszczalność wydania wyroku" ze względu na braki formalne wniosku sądu i umorzył sprawę. Nie wyklucza to ponowienia wniosku przez sąd - przy zachowaniu wymogów formalnych.

TK rozpatrywał wniosek warszawskiego sądu z 2010 r. o zbadanie zgodności z konstytucją "celów i działania" partii politycznej NOP (znanej z wystąpień o charakterze rasistowskim). Sąd kwestionował trzy z czterech nowych symboli NOP zgłoszonych do ewidencji: orła z pękami liktorskimi i toporkiem (sąd podkreślał, że rózgi - po łacinie: fasces - to symbol faszyzmu, skąd wziął on swą nazwę), krzyża celtyckiego (według sądu - symbolu neofaszystowskiego) oraz znaku "zakaz pedałowania" (co według sądu "wskazuje na głoszenie przez partię nietolerancji społecznej"). Sąd podkreślał, że konstytucja zakazuje istnienia partii i organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu.

TK: Program NOP nie wyraża nienawiści rasowej czy narodowościowej

NOP uznawał stanowisko sądu za niezasadne. Jego zdaniem fasces oznaczają "władzę, porządek, bezpieczeństwo, suwerenność"; krzyż celtycki jest "jedną z form krzyża akceptowanych przez Kościół jako religijny symbol chrześcijan", a "zakaz pedałowania" wyraża "walkę z promocją dewiacji, w tym pedofilii".

Jak można przeczytać na stronie TK, jeszcze w kwietniu na tzw. posiedzeniu niejawnym TK w pełnym składzie 14 sędziów pod przewodem swego prezesa Andrzeja Rzeplińskiego uznał, że nie może wydać wyroku. Zdania odrębne złożyli sędziowie: Mirosław Granat, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Marek Zubik.

W kwietniu 2010 r. prezes TK wezwał sąd do usunięcia braków formalnych i wskazanie, czy przedmiotem badania TK mają być tylko cele, czy także działalność NOP oraz o uzasadnienie zarzutu niezgodności z Konstytucją celów partii. Sąd odparł, że chce zbadania obu kwestii. Prezes TK jeszcze dwa razy wzywał sąd o takie uzupełnienie.

TK podkreślił, że sam statut NOP nie wzbudził wątpliwości sądu; dotychczas zarejestrowano też symbole NOP. Program NOP "wprost nie odwołuje się do totalitarnych metod, nie wyraża nienawiści rasowej czy narodowościowej" - ocenił TK.

Wniosek sądu ws. symboli NOP nie spełnia wymogów formalnych

Uznano, że ocenie TK podlegają też symbole partii, bo są "formą ekspresji poglądów". TK uznał jednak, że wniosek sądu co do żadnego z symboli NOP nie spełnia wymogów formalnych. "W odpowiedzi na wezwanie do uzupełnienia braków formalnych przez wskazanie dowodów uzasadniających podniesione zarzuty, sąd zaakcentował przede wszystkim wiedzę powszechnie dostępną, powołał się ponadto na wydruki ze strony internetowej partii politycznej NOP oraz wydruki z Wikipedii" - głosi uzasadnienie TK.

"Przedkładając wydruki z wikipedii, sąd w żaden jednak sposób nie powiązał ich z przedłożonymi wydrukami ze strony internetowej partii. Nie wskazał w szczególności na tożsamość symboli, do których zarejestrowania partia zmierza, z tymi, które w ocenie sądu są nośnikami treści faszystowskich czy neofaszystowskich, a które opisane są w Wikipedii" - napisał TK.

"Należy tu zauważyć również to, że faszystowski, czy neofaszystowski, charakter zgłoszonych do ewidencji symboli, którymi zamierza się posługiwać partia Narodowe Odrodzenie Polski, nie jest na tyle oczywisty, aby dowodzenie tej okoliczności można było zastąpić surogatem udowodnienia w postaci notoryjności" - podkreślił TK. Według TK obowiązkiem sądu było wykazanie, że symbole mają charakter faszystowski, a domniemywanie tego jest niedopuszczalne, zwłaszcza jeżeli zważyć na konstytucyjne gwarancje wolności zrzeszania się oraz wolności wypowiedzi.

TK dodał, że sąd ma prawo do przedkładania takich dowodów, jakie uzasadniają jego wątpliwości konstytucyjne, ale muszą one dostarczać TK przesłanek umożliwiających ocenę wątpliwości sądu. "Od sądu, jako podmiotu uprawnionego do wszczęcia postępowania przed Trybunałem, należy oczekiwać szczególnej staranności w wypełnianiu wymogów formalnych pisma inicjującego postępowanie" - stwierdził TK. Tymczasem, mimo trzykrotnego wzywania do uzupełnienia braków, sąd nie spełnił obowiązku w zakresie przedstawienia dowodów uzasadniających zarzut - dodano.