czwartek, 20 października 2011

Chłopak ze złotym pistoletem On zabił Kaddafiego?

19:56, 20.10.2011 /BBC News, Reuters


OSTATNIE CHWILE DYKTATORA

Reuters/AFP/Eastnews
Młody Libijczyk chwali się zachodnim reporterom, że to on schwytał Muammara Kaddafiego i odebrał mu złoty pistolet. Przez media został już ochrzczony mianem człowieka, który zabił Kaddafiego.
KALENDARIUM REWOLUCJI LIBIJSKIEJ

Z młodym Libijczykiem rozmawiał reporter BBC. Młody mężczyzna, jak twierdzi, schwytał libijskiego przywódcę i odebrał mu złoty pistolet.

Inne media już nazywają go człowiekiem, który zabił Kaddafiego. Identyfikują go jako Mohameda el-Bibiego.

Inny bojownik, 27-letni Ahmed Al Sahati wspomina, że Kaddafi nazywał rebeliantów "szczurami". - A patrzcie, gdzie go znaleźliśmy - powiedział Al Sahati. Kaddafi miał ukrywać się w "dziurze", czyli betonowych kręgach zlokalizowanych w okolicach autostrady w Syrcie, pełnych śmieci i błota.
Ciało Muammara Kaddafiego zostanie pochowane w sekretnym miejscu -... czytaj więcej »
      Jeden z ludzi Kaddafiego wyszedł wymachując bronią i krzycząc, byśmy się poddali. A potem zaczął do mnie strzelać. Potem Kaddafi chyba powiedział im, by wstrzymali ogień. I ten zaczął krzyczeć: "Mój pan tu jest, Kaddafi tu jest i jest ranny". Weszliśmy do środka i wydostaliśmy Kaddafiego na zewnątrz. Mówił: "Co jest nie tak? Co się dzieje?" Wzięliśmy go i wsadziliśmy do samochodu.      
Bakeer
Ciało martwego Muammara Kaddafiego wleczone po ziemi, potem wrzucone na... czytaj więcej »
Libijska telewizja wyemitowała kolejny amatorski film, na którym widać... czytaj więcej »


Rebelianci utrzymują, że w ostatnich godzinach życia Kaddafi otoczony był lojalnymi ochroniarzami i szefem jego armii. Przebywał w Syrcie, ale próbował się z niej wydostać drogą na zachód.

Tam około 8.30 rano konwój wojskowych pojazdów ostrzelało NATO. Nie było jednak pewne, czy ostrzelano również samochód, w którym jechał Kaddafi. Konwój miał liczyć 15 ciężarówek. Łącznie ofiarami nalotu padło około 50 osób.

Wieczorem francuskie ministerstwo obrony poinformowało, że to francuskie samoloty dokonały ostrzału kolumny.

W kryjówce

Kaddafiemu i garstce jego popleczników udało się jednak uniknąć śmierci. Najprawdopodobniej przebiegli przez niewielki zagajnik i schronili się w dwóch betonowych rurach. Żołnierze deptali im jednak po piętach.

- Najpierw wypaliliśmy do nich z dział przeciwlotniczych, ale nic to nie dało - opowiada Salem Bakeer. - Potem podeszliśmy na piechotę.

- Jeden z ludzi Kaddafiego wyszedł wymachując bronią i krzycząc, byśmy się poddali. A potem zaczął do mnie strzelać - dodaje. - Potem Kaddafi chyba powiedział im, by wstrzymali ogień. I ten zaczął krzyczeć: "Mój pan tu jest, Kaddafi tu jest i jest ranny" - twierdzi Bakeer.

- Weszliśmy do środka i wydostaliśmy Kaddafiego na zewnątrz. Mówił: "Co jest nie tak? Co się dzieje?" Wzięliśmy go i wsadziliśmy do samochodu - mówi Bakeer. W momencie schwytania Kaddafi był już ranny w nogę i plecy.

Inni bojownicy mniej więcej potwierdzają tę wersję. Jeden z nich twierdzi, że Kaddafi został w końcu postrzelony przez jednego ze swoich własnych ludzi. - Jeden z jego ochroniarzy postrzelił go w klatkę piersiową - mówi Omran Jouma Shawan.

W kryjówce Kaddafiego zginęło łącznie kilkanaście osób.

Lincz

Zwycięscy bojownicy strzelali w powietrze, krzyczeli "Allah Akbar" i pozowali rozradowani do zdjęć. Później zabrali Kaddafiego do centrum Syrty. Wówczas pułkownik był jeszcze żywy. Filmy wyemitowane przez libijską telewizję pokazują, jak jest osaczany i linczowany przez tłum, a potem - już martwy - ciągnięty po ziemi.

Według Narodowej Rady Libijskiej Kaddafi zmarł od ran odniesionych w czasie schwytania.

Kaddafi ranny, ale żywy

19:05, 20.10.2011 /Reuters


ZOBACZ FILM Z MOMENTU SCHWYTANIA

Kaddafi ranny, ale żywy
Fot. YouTubeKaddafi schwytany przez siły NRL
Libijska telewizja wyemitowała kolejny amatorski film, na którym widać moment schwytania pułkownika Muammara Kaddafiego. Na nagraniu jest jeszcze żywy, choć ranny. Widać, jak osacza go grupa ludzi.


Śmierć dyktatora - relacja minuta po minucie

Na filmie widać rannego, ale wciąż żywego pułkownika Muammara Kaddafiego w chwili, gdy został schwytany w Syrcie przez oddziały wojska Narodowej Rady Libijskiej.

Kaddafi otoczony jest przez grupę wznoszących okrzyki osób. Widać jego zakrwawioną twarz. Słychać okrzyki wiwatujących bojowników.

Dyktator nie żyje

Wcześniej telewizja Al Dżazira pokazała film, na którym widać jak tłum wlecze martwego już Kaddafiego po ziemi.

Kaddafi miał zostać schwytany w czwartek pod Syrtą. Według Narodowej Rady Libijskiej, zmarł od odniesionych ran. Według libijskiej telewizji, Kaddafi został postrzelony w głowę i brzuch. Według innych źródeł, został ranny w obie nogi.

Jego ciało zostało przewiezione do meczetu w Misracie.

jk / ola

RAPORT SPECJALNY O ŚMIERCI KADDAFIEGO - CZYTAJ

18-latek w sportowej czapce. To on zabił Kaddafiego


dzisiaj, 18:45 GK / PAP, Onet, bbc.co.uk
Mohammed Al-Bibi, fot. AFP
Mohammed Al-Bibi, fot. AFP

Muammar Kaddafi zginął z rąk 18-letniego Libijczyka Mohammeda Al-Bibiego - informuje serwis BBC. Według dziennikarza, który rozmawiał z młodym mężczyzną, dyktator został znaleziony w kanale burzowym w Syrcie. Al-Bibi, który pojawił się razem ze współtowarzyszami przed szpitalem w centrum miasta, miał na sobie czapkę amerykańskiego klubu baseballowego New York Yankees, a przed kamerami chwalił się złotym pistoletem, który miał odebrać Kaddafiemu.

Były dyktator tuż przed swoją śmiercią miał prosić napastnika o litość i krzyczeć: "Nie strzelaj". Po tym jak udało się schwytać Kaddafiego, Libijczycy wyszli na ulice miasta, a wiwatujący tłum miał m.in. kopać ciało byłego dyktatora i ciągnąć je po ulicach Syrty.

Śmierć dyktatora, Libia gotowa na zmiany

Pierwsze informacje na temat śmierci Muammara Kaddafiego mówiły o tym, że dyktator zginął w wyniku ran odniesionych, gdy schwytano go w czwartek o świcie koło Syrty. Informacje o jego śmierci potwierdził rzecznik Narodowej Rady Libijskiej (NRL) oraz premier Libii Mahmud Dżibril, uważany w NRL za "numer 2".- Od dawna czekaliśmy na ten moment. Muammar Kaddafi został zabity - oświadczył.

Przywódca Narodowej Rady Libijskiej (NRL) Mustafa Dżalil ogłosi jeszcze w czwartek lub najpóźniej w piątek ostateczne wyzwolenie Libii spod 42-letnich rządów Muammara Kaddafiego.

Jak pisze agencja Reutera, deklaracja wyzwolenia będzie oznaczała początek planu obejmowania władzy przez nowy rząd i budowania instytucji demokratycznych w tym północnoafrykańskim kraju, który przez 42 lata znajdował się pod autokratycznymi rządami Kaddafiego. Dyktator został obalony w sierpniu przez powstańców z NRL.

Wcześniej przedstawiciel NRL Abdel Madżid informował, że były dyktator został ranny w nogi i w głowę, gdy próbował uciekać w konwoju, zaatakowanym przez lotnictwo NATO, i zmarł. - Oddano mnóstwo strzałów do jego grupy, Kaddafi zmarł - powiedział Madżid.

Muammar Kaddafi nie żyje – podyskutuj na czacie

Świadek: krzyczał "nie strzelać"

Zgłosili się naoczni świadkowie. Jeden z nich powiedział agencji Reutera, że Kaddafi schował się "w dziurze" i krzyczał "nie strzelać, nie strzelać". Pojawiły się też pierwsze zdjęcia, przedstawiające jakoby martwego libijskiego dyktatora. Widać na nich zakrwawionego osobnika, leżącego na ziemi i otoczonego przez bojowników Narodowej Rady Libijskiej.

Przedstawiciel Narodowej Rady Libijskiej potwierdził, że to Kaddafi jest na pokazywanym w stacjach telewizyjnych zdjęciu, przedstawiającym najwyraźniej martwego mężczyznę.

Telewizja Al-Arabija podała, że ciało Kaddafiego przywieziono do Misraty oraz że będzie mogła je sfilmować.

Czy to początek końca dyktatury na świecie?

Tymczasem telewizja Al-Dżazira pokazała też zdjęcie ciała mężczyzny, którego zidentyfikowano jako dowódcę sił Kaddafiego, ministra obrony Abu Bakra Junisa Dżabra; brodaty mężczyzna miał ślad po kuli poniżej szyi.

NATO sprawdza doniesienia o schwytaniu Kaddafiego - poinformował przedstawiciel Sojuszu. Zaznaczył, że zajmie to trochę czasu. Departament Stanu USA oświadczył, że nie może na razie potwierdzić doniesień medialnych o schwytaniu bądź śmierci Kaddafiego.

"Teraz wojna się skończyła"

Premier Włoch Silvio Berlusconi, komentując wiadomość o schwytaniu przywódcy Libii Muammara Kadafiego, posłużył się łacińską maksymą: "sic transit gloria mundi" (tak przemija chwała świata).

- Teraz wojna się skończyła - dodał szef włoskiego rządu.

Kluczowe momenty rewolucji - kalendarium walk i decyzji ws. Libii

Premier Berlusconi był przez lata najbliższym na Zachodzie sojusznikiem libijskiego przywódcy, którego nazywał "przyjacielem liderem".

Prof. Janusz Danecki z Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej nie sądzi, by śmierć Kaddafiego była przełomowym wydarzeniem. "Głównym problemem w Libii w tej chwili jest organizowanie się nowych władz. Oczywiście przeszkadzała im do tej pory pewna opozycja i samo to, że Kaddafi się ukrywa, że jest obecny. Już teraz tego elementu nie będzie. Teraz jednak najważniejsze problemy to: organizowanie władz, organizowanie państwa, zastanowienie się, co z przeszłością, jaki przyjąć stosunek do tych władz, które były. Jednym słowem, jest wiele różnych problemów, z którymi Libijczycy muszą sobie dać radę. Nie oczekujmy, że zapanuje spokój i wspaniale zorganizowane państwo".

"Lew pustyni" walczył do końca - czytaj o włoskiej okupacji w Libii

(tsz)