sobota, 31 grudnia 2011

"L'Osservatore Romano": Całun Turyński niemożliwy do podrobienia


Watykański dziennik "L'Osservatore Romano" napisał, że rezultaty 5-letnich badań prowadzonych przez włoskich naukowców podważają tezy o tym, że Całun Turyński powstał nie w czasach Chrystusa, lecz znacznie później. "Jest niemożliwy do podrobienia" - dodał.

W ten sposób gazeta w najnowszym, czwartkowym wydaniu odniosła się do eksperymentów badaczy z włoskiego Ośrodka nowych technologii, energii i zrównoważonego rozwoju (Enea) z Frascati pod Rzymem. Ich doświadczenie polegało na próbie stworzenia za pomocą promieniowania ultrafioletowego wizerunku podobnego do odciśniętego na przechowywanej w katedrze w Turynie tkaninie, w którą zgodnie z tradycją owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu.
Badania te, przeprowadzone przy wykorzystaniu najnowocześniejszych dostępnych technologii, watykański dziennik podsumował następująco: "Całun jest wciąż dla nauki obiektem niemożliwym. Niemożliwym także do podrobienia".
Podkreślono, że celem naukowców było zgłębienie najważniejszej kwestii dotyczącej Całunu Turyńskiego, to znaczy tego, jak powstał wizerunek przywołujący według wiernych Mękę Chrystusa i stanowiący dla wszystkich - dodał autor artykułu - "wyzwanie dla inteligencji", jak określił to Jan Paweł II, stojąc przed płótnem w maju 1998 roku.
Próby stworzenia reprodukcji wizerunku Chrystusa wykazały - relacjonuje "L'Osservatore Romano" - że do takiego eksperymentu na całej powierzchni płótna o rozmiarach 4,36 na 1,10 metra należałoby użyć mocy 34 bilionów watów. "To moc, która uniemożliwia odtworzenie całego wizerunku z Całunu przy użyciu tylko jednego lasera, gdyż nie wytwarza jej żadne źródło światła VUV (promieniowanie ultrafioletowe w próżni)" - stwierdza gazeta, przytaczając konkluzje włoskich naukowców.
Zauważyła przy okazji, że w przeciwieństwie do innych "sensacyjnych" teorii przedstawionych w ostatnich latach badacze z ośrodka Enea "przedstawili swoje wnioski z niezwykłą ostrożnością". Znalazło to uznanie ze strony przewodniczącego komisji archidiecezji turyńskiej ds. Całunu księdza Giuseppe Ghibertiego, który - cytowany w artykule - taką postawę naukowców uznał za "rzadkość" i wyraził przekonanie, że wiadomości o tych rezultatach dodaje to "powagi".
Na marginesie watykańska gazeta odnotowała, że rzekomo "nowe odkrycia" i "przełomowe rewelacje" na temat Całunu Turyńskiego w ostatnich latach stały się wręcz "gatunkiem literackim", a płótno - stwierdziła - przypisywano nie tylko Leonardo da Vinci, ale "templariuszom i Marsjanom".
W tym samym artykule przypomniano, że w badaniach naukowych nad płótnem należy unikać "instrumentalnego wykorzystywania". Muszą one "szanować wielkie znaczenie religijne i kościelne, jakie Całun ma dla ludu chrześcijańskiego i dla wszystkich, także niewierzących, którzy w tym Obliczu widzą tajemnicze świadectwo miłości bez końca" - podsumowało "L'Osservatore Romano".
PAP

piątek, 30 grudnia 2011

Kowalczyk najlepsza również na dochodzenie!


Justyna Kowalczyk wygrała w Oberhofie bieg na 10 kilometrów na dochodzenie techniką klasyczną i utrzymała prowadzenie w Tour de Ski. W czwartek wygrała 3,1-kilometrowy prolog.

Justyna Kowalczyk
Justyna Kowalczyk /Agencja FORUM
- Ten bieg wymagał ode mnie dużo wytrzymałości i siły. Miałam trochę kłopotów z nartami - powiedziała na mecie podopieczna Aleksandra Wierietielnego.
Polka rozpoczęła bieg z sześciosekundową przewagą nad Marit Bjoergen. Norweżka szybko zniwelowała stratę i dogoniła naszą zawodniczkę. Potem do czołówki dołączyły jeszcze cztery inne biegaczki: trzy Finki (Aino-Kaisa Saarinen, Riikka Sarasoja-Lilja i Krista Lahteenmaki) oraz Norweżka Therese Johaug.
Na drugiej pętli towarzystwo postanowiła rozerwać Saarinen. Finka ruszyła bardzo mocno, kroku na początku dotrzymała jej tylko Kowalczyk. Reszta została, ale Bjoergen i Johaug ostatecznie dołączyły do "uciekinierek".
Potem narciarki biegły razem, a na trzeciej pętli zaatakowała Johaug. Norweżka ruszyła bardzo mocno, za nią utrzymała się tylko Polka. Bjoergen i Saarinen zostały i szybko się okazało, że nie będą miały szansy na zwycięstwo.
Finisz był pasjonujący. Kowalczyk i Johaug walczyły do końca, ostatecznie o 0,2 lepsza była zawodniczka z Kasiny Wielkiej. Trzecia, ze stratą 7,1 przybiegła Bjoergen.
Ewelina Marcisz zajęła 64. miejsce, a Paulina Maciuszek 67. Sylwia Jaśkowiec wycofała się z zawodów.
- Johaug pokazała, że jest dobrze przygotowana. Jest na pewno jedną z faworytek, podobnie jak Bjoergen - stwierdziła nasza biegaczka.
Polka zwyciężała w dwóch poprzednich edycjach tych morderczych zawodów, które w obecnym sezonie składają się z dziewięciu etapów. Teraz jest na dobrej drodze do trzeciego triumfu, a takim wyczynem nie może się pochwalić żadna narciarka.
Podopieczna Wierietielnego zaczęła tę edycję wygrywając czwartkowy prolog. W sobotę narciarki czeka sprint na 1,2 km. - Chcę w nim zająć miejsce w pierwszej piątce - powiedziała Kowalczyk. Początek o 13.30.
Tour de Ski zakończy się 8 stycznia słynnym podbiegiem na stok Alpe Cermis.

Wyniki biegu na 10 km techniką klasyczną na dochodzenie:

1. Justyna Kowalczyk (Polska) 32.04,4
2. Therese Johaug (Norwegia) strata 0,2
3. Marit Bjoergen (Norwegia 7,1
4. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 16,3
5. Krista Lahteenmaki (Finlandia) 53,4
6. Kikkan Randall (USA) 58,6
7. Kerttu Niskanen (Finlandia) 59,6
8. Stefanie Boehler (Niemcy) 59,9
9. Katrin Zeller (Niemcy) 1.00,1
10. Masako Ishida (Japonia) 1.03
11. Charlotte Kalla (Szwecja) 1.14,7
..
64. Ewelina Marcisz (Polska) 3.57,4
67. Paulina Maciuszek (Polska) 4.09,2
Sylwia Jaśkowiec nie wystartowała

klasyfikacja Tour de Ski po 2 z 9 konkurencji:

1. Kowalczyk 31.49,4
2. Johaug strata 5,2
3. Bjoergen 17,1
4. Saarinen 31,3
5. Lahtenmaaki 1.08,4
6. Randall 1.13,6
7. Niskanen 1.14,6
8. Boehler 1.14,9
9. Zeller 1.15,1
10. Ishida 1.18
11. Kalla 1.29,7
..
64. Marcisz 4.12,4
67. Maciuszek 4.24,2

klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

1. Marit Bjoergen (Norwegia) 671 pkt
2. Therese Johaug (Norwegia) 535
3. Kikkan Randall (USA) 523
4. Justyna Kowalczyk (Polska) 497
5. Vibeke Skofterud (Norwegia) 479
6. Charlotte Kalla (Szwecja) 398
7. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 331
8. Marthe Kristoffersen (Norwegia) 302
9. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) 301
10. Krista Lahteenmaki (Finlandia) 251

program 6. edycji Tour de Ski

31 grudnia, Oberstdorf (Niemcy)
kobiety - sprint 1,2 km techniką klasyczną
mężczyźni - sprint 1,2 km techniką klasyczną
1 stycznia, Oberstdorf (Niemcy)
kobiety - 5 + 5 km łączony ze startu wspólnego
mężczyźni - 10 + 10 km łączony ze startu wspólnego
2 stycznia, dzień przerwy
3 stycznia, Toblach (Włochy)
kobiety - 3 km techniką klasyczną
mężczyźni - 5 km techniką klasyczną
4 stycznia, Toblach (Włochy)
kobiety - sprint 1,2 km techniką dowolną
mężczyźni - sprint 1,2 km techniką dowolną
5 stycznia, Cortina-Toblach (Włochy)
kobiety - 15 km techniką dowolną na dochodzenie
mężczyźni - 35 km techniką dowolną na dochodzenie
6 stycznia, dzień przerwy
7 stycznia, Val di Fiemme (Włochy)
kobiety - 10 km techniką klasyczną ze startu wspólnego
mężczyźni - 20 km techniką klasyczną ze startu wspólnego
8 stycznia, Val di Fiemme-Alpe Cermis (Włochy)
kobiety - 9 km techniką dowolną na dochodzenie
mężczyźni - 9 km techniką dowolną na dochodzenie
INTERIA.PL

Korea Płn. nie zmieni swojej polityki pod nowym kierownictwem


Korea Północna nie zmieni swojej polityki pod kierownictwem nowego przywódcy Kim Dzong Una - poinformowały w piątek władze w Phenianie w oświadczeniu przekazanym przez oficjalną agencję prasową KCNA.

Kim Dzong Un (w środku) na pogrzebie ojca
Kim Dzong Un (w środku) na pogrzebie ojca /AFP
"Oświadczamy uroczyście i zdecydowanie, że niemądrzy politycy na całym świecie, w tym marionetkowa grupa w Korei Południowej, nie powinni spodziewać się żadnej zmiany z naszej strony" - głosi oświadczenie północnokoreańskiego Narodowego Komitetu Obrony przekazane przez KCNA.
Phenian odrzucił też jakąkolwiek możliwość dyskusji z rządem w Seulu. "Jak mówiliśmy, odmawiamy nawiązywania jakichkolwiek związków ze zdrajcą Li Miung Bakiem i jego grupą" - stwierdzono w oświadczeniu, określając tak prezydenta Korei Południowej.
Podczas zakończonych w czwartek uroczystości żałobnych poświęconych pamięci zmarłego 17 grudnia Ila, jego syn został proklamowany oficjalnie "najwyższym przywódcą partii, armii i narodu".