sobota, 31 grudnia 2011

Raport: Niekompetencja władz pogorszyła sytuację w Fukushimie


Brak przygotowania na wypadek kataklizmu oraz niekompetentna reakcja władz i operatora elektrowni na kryzys przyczyniły się do pogorszenia sytuacji w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I po tsunami - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu.

Teren elektrowni - zdjęcie z marca 2011
Teren elektrowni - zdjęcie z marca 2011 /AFP
11 marca fale tsunami, przekraczające 15 metrów wysokości, uszkodziły m.in. systemy chłodzenia japońskiej elektrowni, co doprowadziło do stopienia prętów paliwowych.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT

Liczący ponad 500 stron wstępny raport został przygotowany przez ekspertów na zlecenie japońskiego rządu. Według autorów opracowania ani operator elektrowni, firma TEPCO, ani rządowa agencja kontrolna nie przewidziały tak dramatycznych konsekwencji tsunami i nie były na nie przygotowane. Władze nie zażądały od TEPCO poczynienia konkretnych kroków, np. budowy dodatkowych zabezpieczeń, nawet po otrzymaniu od operatora wyników symulacji z roku 2008 i z początku 2011 roku, dotyczących wpływu tsunami na jego obiekty - napisano w raporcie.
W 2008 roku firma TEPCO przeprowadziła symulację fal tsunami przekraczających 15 metrów, ale nie podjęła żadnych działań, ponieważ oceniła, że prawdopodobieństwo wystąpienia takiego kataklizmu jest niskie - głosi opublikowany dokument.
Tymczasem raport przygotowany przez samą firmę TEPCO twierdził, że w żaden sposób nie mogła się ona przygotować na trzęsienie ziemi o sile 9 w skali Richtera, a także na tak wysokie fale - pisze BBC.
W poniedziałkowym raporcie napisano także, że już po kataklizmie operator błędnie odpowiedział na awarię systemów chłodzenia reaktorów w uszkodzonej elektrowni.
"Firma TEPCO nie była przygotowana na sytuację, w której wszystkie źródła zasilania zostaną jednocześnie odcięte w kilku reaktorach na skutek katastrofy naturalnej, i nie wyszkoliła swoich pracowników na taką okoliczność" - stwierdzono w dokumencie.
Raport opiera się na rozmowach z ponad 450 osobami, w tym przedstawicielami rządu i pracownikami elektrowni. Ostateczna wersja dokumentu ma być znana latem 2012 roku.
W ubiegłym tygodniu japoński rząd ogłosił, że rozebranie i całkowita neutralizacja elektrowni Fukushima I, uszkodzonej po marcowym trzęsieniu ziemi i tsunami, może potrwać nawet 40 lat. Jeszcze wcześniej premier Japonii Yoshihiko Noda poinformował, że uszkodzone reaktory elektrowni Fukushima I osiągnęły stan zimnego wyłączenia, co jest kluczowe w wysiłkach na rzecz opanowania największej od 25 lat katastrofy nuklearnej.

Djoković najlepszym sportowcem Europy w 54. Ankiecie PAP


Serbski tenisista Novak Djoković zajął pierwsze miejsce w 54. Ankiecie Polskiej Agencji Prasowej na najlepszych sportowców Europy 2011 roku.

Novak Djoković po wygraniu Wimbledonu
Novak Djoković po wygraniu Wimbledonu /AFP
Na drugiej pozycji uplasował się mistrz świata Formuły 1 Niemiec Sebastian Vettel, a na trzeciej jego rodak, czołowy koszykarz NBA Dirk Nowitzki.
24-letni Djoković jest zwycięzcą trzech spośród czterech tegorocznych turniejów wielkoszlemowych: Australian Open, Wimbledonu i US Open. Zgromadził w ankiecie 163 punkty i o 42 wyprzedził Vettela oraz o 101 Nowitzkiego. Czwarte miejsce, podobnie jak przed rokiem, przypadło norweskiej biegaczce narciarskiej Marit Bjoergen.
To pierwsze zwycięstwo sportowca reprezentującego Serbię w Ankiecie PAP SA i ósme z rzędu przedstawiciela "białego sportu". W zeszłym roku triumfował Hiszpan Rafael Nadal (najlepszy także w 2008 roku).
W tegorocznej ankiecie zgłoszono 53sportowców z 23 krajów - 37 mężczyzn i 16 kobiet - reprezentujących 29 dyscyplin. W tym gronie znalazło się dwóch Polaków - Robert Lewandowski i Paweł Wojciechowski. Piłkarz Borussii Dortmund został sklasyfikowany na 27. miejscu (6 pkt), a mistrz świata w skoku o tyczce na 36. (4 pkt). Głosowali dziennikarze 18 europejskich agencji prasowych.
Najliczniejsze grono wśród zgłoszonych stanowili lekkoatleci - dziesięć osób. Po czterech przedstawicieli miał boks, tenis i narciarstwo klasyczne, po trzech piłka nożna, kajakarstwo i pływanie, po dwóch koszykówka, narciarstwo alpejskie, kolarstwo, golf i zapasy w stylu klasycznym, natomiast po jednym Formuła 1, rajdy samochodowe, biathlon, judo, tenis stołowy, piłka ręczna,gimnastyka sportowa, gimnastyka artystyczna, skeleton, podnoszenie ciężarów, zapasy w stylu wolnym oraz łyżwiarstwo figurowe.
Najwięcej sportowców, po sześciu, pochodziło z Niemiec i Rosji, po czterech z Francji i Ukrainy, natomiast po trzech z Czech, Norwegii i W.Brytanii.
Nadal znalazł się na liście 17 agencji, czternaście razy na pierwszym, raz na drugim oraz dwukrotnie na czwartej pozycji. Na Vettela zagłosowali dziennikarze 16 agencji (jedna pierwsza, cztery drugie lokaty). Nowitzki otrzymał głosy od dwunastu agencji (raz na pierwszym miejscu).
W 54. Ankiecie głosowali dziennikarze: AFP (Francja), APA (Austria), Agerpres (Rumunia), Azertac (Azerbejdżan), BNS (Łotwa), BTA (Bułgaria), CTK (Czechy), DPA (Niemcy), ELTA (Litwa), Fena (Bośnia i Hercegowina), HINA (Chorwacja), ITAR-TASS (Rosja), LUSA (Portugalia), MTI (Węgry), NTB (Norwegia), SITA (Słowacja), Ukrinform (Ukraina) i PAP S.A. Po raz pierwszy udział wzięła portugalska agencja LUSA.
Dwunastokrotnie wygrywali Ankietę PAP tenisiści; seria ich zwycięstw trwa od 2004 roku, zapoczątkowana przez Federera i kontynuowana przez Nadala. W gronie laureatów znaleźli się także reprezentujący tę dyscyplinę sportu: Niemka Steffi Graf w 1988 i 1989 roku, Szwed Stefan Edberg w 1990 i Szwajcarka Martina Hingis w 1997.
Ankieta PAP organizowana jest od 1958 roku. Jej pierwszym zwycięzcą został bohater mistrzostw Europy w Sztokholmie, zdobywca złotych medali w biegu na 5000 i 10 000 metrów Zdzisław Krzyszkowiak. W latach 1966 i 1974 pierwsze lokaty zajmowała Irena Szewińska. To jedyni polscy triumfatorzy plebiscytu.
Pięciokrotnie wygrywał szwajcarski tenisista Roger Federer, a trzykrotnie radziecki skoczek wzwyż Walery Brumel (1961-1963) i siedmiokrotny samochodowy mistrz świata Formuły 1 Niemiec Michael Schumacher (2001-2003).

Wyniki 54. Ankiety PAP na 10 najlepszych sportowców Europy w 2011 roku:

1. Novak Djoković (Serbia) tenis                        163 pkt
2. Sebastian Vettel (Niemcy) formuła 1                  121
3. Dirk Nowitzki (Niemcy) koszykówka                     62
4. Marit Bjoergen (Norwegia) biegi narciarskie           55
5. Federica Pellegrini (Włochy) pływanie                 39
6. Petra Kvitova (Czechy) tenis                          35
 . Cristiano Ronaldo (Portugalia) piłka nożna            35
8. Ivica Kostelić (Chorwacja) narciarstwo alpejskie      33
9. Xavi Hernandez (Hiszpania) piłka nożna                31
 . Roger Federer (Szwajcaria) tenis                      31
11. Mohammed Farah (W.Brytania) lekkoatletyka            29
12. Magdalena Neuner (Niemcy) biathlon                   28
13. Thomas Morgenstern (Austria) skoki narciarskie       27
14. Petter Northug (Norwegia) biegi narciarskie          23
15. Luke Donald (W.Brytania) golf                        20
16. Jewgienia Kanajewa (Rosja) gimnastyka artystyczna    18
  . Sebastian Loeb (Francja) rajdy samochodowe           18 
18. Maria Hoefl-Resich (Niemcy) narciarstwo alpejskie    17
19. Władimir Kliczko (Ukraina) boks                      16
20. Mark Cavendish (W.Brytania) kolarstwo                17
21. Caroline Wozniacki (Dania) tenis                     14
22. Christophe Lemaitre (Francja) lekkoatletyka          12
23. Magomed Rasul Madżidow (Azerbejdżan) boks            10
24. Blanka Vlasić (Chorwacja) lekkoatletyka               9
25. Toglan Nurcan (Turcja) podnoszenie ciężarów           7
  . Nikola Karabatic (Francja) piłka ręczna               7
27. Maria Sawinowa (Rosja) lekkoatletyka                  6
  . Anna Cziczerowa (Rosja) lekkoatletyka                 6
  . Robert Lewandowski (Polska) piłka nożna               6
  . Teddy  Riner (Francja) judo                           6
  . Bajram Rowszan Bajramow (Azerbejdżan) zapasy          6  
32. Alexander Dale Oen (Norwegia) pływanie                5
  . Rory McIlroy (Irlandia Płn.) golf                     5
  . Witalij Kliczko (Ukraina) boks                        5
  . Riza Kayaalp (Turcja) zapasy                          5
36. Anna Wasiliewa (Ukraina) zapasy                       4
  . Philippe Gilbert (Belgia) kolarstwo                   4
  . Paweł Wojciechowski (Polska) lekkoatletyka            4
  . Timo Boll (Niemcy) tenis stołowy                      4
  . Krisztian Berki (Węgry) gimnastyka sportowa           4
  . Maria Abakumowa (Rosja) lekkoatletyka                 4
  . Olga Saładucha (Ukraina) lekkoatletyka                4
43. Aleksander Powietkin (Rosja) boks                     3
  . Olga Kaniskina (Rosja) lekkoatletyka                  3
  . Mathias De Zordo (Niemcy) lekkoatletyka               3
46. Peter Hochschorner (Słowacja) kajakarstwo górskie     2,5
  . Pavol Hochschorner (Słowacja) kajakarstwo górskie     2,5
48. Petar Stojczew (Bułgaria) pływanie                    2
  . Sarah Meier (Szwajcaria) łyżwiarstwo figurowe         2
50. Juan Carlos Navarro (Hiszpania) koszykówka            1
  . Danuta Kozak (Węgry) kajakarstwo                      1
  . Martins Dukurs (Łotwa) skeleton                       1
  . Gregor Schlierenzauer (Austria) skoki narciarskie     1
INTERIA.PL/PAP

"L'Osservatore Romano": Całun Turyński niemożliwy do podrobienia


Watykański dziennik "L'Osservatore Romano" napisał, że rezultaty 5-letnich badań prowadzonych przez włoskich naukowców podważają tezy o tym, że Całun Turyński powstał nie w czasach Chrystusa, lecz znacznie później. "Jest niemożliwy do podrobienia" - dodał.

W ten sposób gazeta w najnowszym, czwartkowym wydaniu odniosła się do eksperymentów badaczy z włoskiego Ośrodka nowych technologii, energii i zrównoważonego rozwoju (Enea) z Frascati pod Rzymem. Ich doświadczenie polegało na próbie stworzenia za pomocą promieniowania ultrafioletowego wizerunku podobnego do odciśniętego na przechowywanej w katedrze w Turynie tkaninie, w którą zgodnie z tradycją owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu.
Badania te, przeprowadzone przy wykorzystaniu najnowocześniejszych dostępnych technologii, watykański dziennik podsumował następująco: "Całun jest wciąż dla nauki obiektem niemożliwym. Niemożliwym także do podrobienia".
Podkreślono, że celem naukowców było zgłębienie najważniejszej kwestii dotyczącej Całunu Turyńskiego, to znaczy tego, jak powstał wizerunek przywołujący według wiernych Mękę Chrystusa i stanowiący dla wszystkich - dodał autor artykułu - "wyzwanie dla inteligencji", jak określił to Jan Paweł II, stojąc przed płótnem w maju 1998 roku.
Próby stworzenia reprodukcji wizerunku Chrystusa wykazały - relacjonuje "L'Osservatore Romano" - że do takiego eksperymentu na całej powierzchni płótna o rozmiarach 4,36 na 1,10 metra należałoby użyć mocy 34 bilionów watów. "To moc, która uniemożliwia odtworzenie całego wizerunku z Całunu przy użyciu tylko jednego lasera, gdyż nie wytwarza jej żadne źródło światła VUV (promieniowanie ultrafioletowe w próżni)" - stwierdza gazeta, przytaczając konkluzje włoskich naukowców.
Zauważyła przy okazji, że w przeciwieństwie do innych "sensacyjnych" teorii przedstawionych w ostatnich latach badacze z ośrodka Enea "przedstawili swoje wnioski z niezwykłą ostrożnością". Znalazło to uznanie ze strony przewodniczącego komisji archidiecezji turyńskiej ds. Całunu księdza Giuseppe Ghibertiego, który - cytowany w artykule - taką postawę naukowców uznał za "rzadkość" i wyraził przekonanie, że wiadomości o tych rezultatach dodaje to "powagi".
Na marginesie watykańska gazeta odnotowała, że rzekomo "nowe odkrycia" i "przełomowe rewelacje" na temat Całunu Turyńskiego w ostatnich latach stały się wręcz "gatunkiem literackim", a płótno - stwierdziła - przypisywano nie tylko Leonardo da Vinci, ale "templariuszom i Marsjanom".
W tym samym artykule przypomniano, że w badaniach naukowych nad płótnem należy unikać "instrumentalnego wykorzystywania". Muszą one "szanować wielkie znaczenie religijne i kościelne, jakie Całun ma dla ludu chrześcijańskiego i dla wszystkich, także niewierzących, którzy w tym Obliczu widzą tajemnicze świadectwo miłości bez końca" - podsumowało "L'Osservatore Romano".
PAP