piątek, 2 listopada 2007

Polski konwój w Iraku wjechał na minę. Jeden żołnierz nie żyje, trzech rannych

Jacek Brzuszkiewicz, awe, met
2007-11-02, ostatnia aktualizacja 2007-11-02 13:27

Dzisiaj w nocy w Iraku polski konwój wjechał na minę. Na miejscu zginął jeden żołnierz z Trzeciej Brygady Zmechanizowanej w Lublinie. Rannych zostało trzech żołnierzy. Jeden z nich to kolega z jednostki zabitego. Jest ciężko ranny. Podczas wybuchu stracił rękę.

Polski żołnierz zginął w Iraku, trzech dalszych zostało rannych - poinformował minister obrony Aleksander Szczygło. Polski patrol został zaatakowany przy użyciu miny. Szczygło dodał, że zabity to 31-letni st. kapr. Andrzej Filipek a jeden z trzech rannych odniósł ciężkie obrażenia.

Ranny przebywa w wojskowym szpitalu w bazie Echo w Diwaniji. Żołnierze poruszali się samochodem opancerzonym Humvee. Minister zapewnił, że podjęto działania zmierzające do złapania sprawców.



Wielonarodowa Dywizja Centrum-Południe poinformowała w przesłanym oświadczeniu, że atak na żołnierzy przeprowadzono w godzinach porannych. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie wysłano siły szybkiego reagowania oraz zespół ewakuacji medycznej. Spośród trzech rannych żołnierzy, dla st. kpr. Sylwestra W. była to trzecia misja zagraniczna, sierż. Mariusza W. - druga, a mł. chor. Roberta C. - pierwsza.

Zabity żołnierz to dwudziesta druga śmiertelna ofiara misji w Iraku. W Iraku przebywa obecnie dziewiąta zmiana polskiego kontyngentu. Liczy około 900 żołnierzy. Kontyngent wyleciał do Iraku w lipcu. Żołnierze wrócą do kraju w styczniu 2008. Z Trzeciej Brygady Zmechanizowanej w Lublinie w Iraku służy około 50 żołnierzy.

Najzgrabniejsze pośladki świata

Konkurs wygrała Bułgarka!

2007-11-02 08:22

Konkurs na najzgrabniejsze pośladki na świecie rozstrzygnięty! Właścicielką superpupy jest Bułgarka, Kristina Dimitrova, która w wielkim finale w Monachium pokonała 42 pośladki z 26 krajów. Zwycięski tyłeczek zgarnął: kontrakt modelingowy, premię pieniężną w wysokości 10 tys. euro i... ubezpieczenie pupy.

Z inicjatywną wyszła marka Sloggi ogłaszając międzynarodowy konkurs na najzgrabniejszą pupę świata - "Show me your sloggi". Aby wziąć w nim udział, wystarczyło przesłać zdjęcie swoich pośladków w bieliźnie lub w ubraniu na stronę internetową organizatorów. Warunkiem było ukończenie 18 lat. Międzynarodowe jury i internauci oceniali je pupy w czterech kategoriach: "Najgorętsze", "Najzabawniejsze", "Najlepiej ubrane", "Wytatuowane".

Laureaci konkursu w Polsce zostali wybrani w głosowaniu on-line. W nagrodę otrzymali bieliznę i iPody oraz wzięli udział w międzynarodowym finale w Monachium.



Do finału zakwalifikowały się 42 osoby z 26 krajów.



Uczestnicy konkursu prezentowali się na wybiegu w majteczkach marki Sloggi.

Oto najpiękniejsze pośladki na świecie:



Najzgrabniejsze pośladki na świecie i ich właścicielka, Kristina Dimitrova z Bułgarii

Tusk: Premier powinien ważyć słowa

mig, PAP
2007-11-02, ostatnia aktualizacja 2007-11-02 19:32

Szef PO Donald Tusk odnosząc się do wypowiedzi premiera Jarosława Kaczyńskiego o "putinadzie", i "politycznym prześladowaniu" redaktorów "Gazety Polskiej" powiedział, że premier powinien ważyć słowa.

Zobacz powiekszenie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Donald Tusk
"Premier powinien ważyć słowa. Jest mimo wszystko, mimo wyborów ciągle premierem tego rządu, więc dobrze byłoby żeby premier polskiego rządu uważał na to co mówi" - powiedział "Panoramie" TVP szef Platformy.

J. Kaczyński na piątkowej konferencji prasowej po spotkaniu z szefem "GP" Tomaszem Sakiewiczem i jego zastępczynią Katarzyną Hejkę, których sąd nakazał doprowadzenie przez policję na rozprawę powiedział, że "szykuje się tutaj 'putinada'".

"Szykuje się 'putinada', polegająca na tym, że ci, którzy mają poglądy inne niż ekipa rządząca, niż media, które wywierają dziś największy wpływ na opinię publiczną, tak jak 'Gazeta Wyborcza', będą sekowani" - mówił J. Kaczyński.

W opinii Tuska słowa o "putinadzie" wcale nie są najostrzejszymi z tych dotychczasowych.

"Wolałbym, żeby premier wrócił na ziemię, żeby stanął twardo na nogach i żeby widział wokół siebie to co dzieje się naprawdę, a nie jakieś swoje imaginacje i fałszywe wyobrażenia, chyba zbudowane na jakiejś goryczy i emocjach" - powiedział z kolei Tusk w "Faktach" TVN.