sobota, 8 marca 2008

Brązowy medal Moniki Pyrek!

mk, pap
2008-03-08, ostatnia aktualizacja 2008-03-08 22:14

Monika Pyrek (MKL Szczecin) wynikiem 4,70 zdobyła w Walencji, ex aequo ze swoją serdeczną koleżanką z Brazylii Fabianą Murer, brązowy medal 12. halowych mistrzostw świata w konkursie skoku o tyczce.

Zobacz powiekszenie
Fot. Fernando Bustamante AP
Monika Pyrek podczas mistrzostw w Walencji
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Zwyciężyła Rosjanka Jelena Isinbajewa, srebro przypadło Amerykance Jennifer Stuczynski (obie po 4,75).

Przed konkursem Isinbajewa zapowiadała atak na należący do niej rekord świata. 16 lutego w donieckiej hali 26-letnia zawodniczka skoczyła 4,95. Tym razem pod okiem siedzącego na trybunach mentora i tyczkarza wszech czasów Siergieja Bubki oraz jego i obecnie jej trenera Witalija Pietrowa nie udało się Isinbajewej pokonać wyższej wysokości niż 4,75.

W drugiej próbie 4,75 skoczyła Amerykanka, której dziadkowie pochodzili z Polski. Stuczynski jeszcze nie tak dawno grała w koszykówkę. W sobotę o cztery centymetry poprawiła halowy rekord życiowy.

Pyrek za pierwszym razem zaliczała próby na 4,40, 4,60 i 4,70. Kłopoty zaczęły się, gdy poprzeczka powędrowała na 4,75. Tej wysokości nie pokonała zarówno Polka jak i Brazylijka, a że wcześniej nie miały zrzutek, obie odebrały na podium brązowe medale. Murer poprawiła należący do niej rekord Ameryki Południowej.

Rogowska nie miała problemów tylko przy ataku wysokości 4,40. Następną - 4,55 zaliczyła za drugim razem. Natomiast gdy za pierwszym podejściem nie udało jej się pokonać 4,65 zdecydowała się na przeniesienie dwóch pozostałych prób na 4,70. Dla brązowej medalistki ateńskich igrzysk (2004) było to za wysoko i ostatecznie sklasyfikowana została na szóstym miejscu.



Wyniki skoku o tyczce kobiet:



1.Jelena Isinbajewa (Rosja)4,75
2.Jennifer Stuczynski (USA)4,75
3.Monika Pyrek (MKL Szczecin)4,70
3.Fabiana Murer (Brazylia)4,70
5.Swietłana Fieofanowa (Rosja)4,60
6.Anna Rogowska (SKLA Sopot)4,55
7.Pavla Rybowva (Czechy)4,50
8.Anna Battke (Niemcy)4,45
9.Naroa Agirre (Hiszpania)4,40

piątek, 7 marca 2008

Co jeśli Policja nie chce ścigać przestępstwa?

Data: 07.03.2008 r.

W jakich przypadkach Policja ma obowiązek ścigania każdego przestępstwa?

Plicja ma obowiązek ścigania każdego przestępstwa, jeśli uzyska wiarygodną wiadomość o jego popełnieniu. Niektóre z przestępstw są ścigane wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego, a niektóre tylko jeśli wystąpi on z oskarżeniem przeciw sprawcy.

Przykład:

  • Jeśli Jan Kowalski będzie publicznie, np. na forum w Internecie, że Paweł Nowak jest "wrednym złodziejem i oszustem", to może popełnić przestępstwo pomówienia, ale Policja nie ma obowiązku prowadzenia w tej sprawie postępowania z własnej inicjatywy. Jest to bowiem przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego.

Podobnie jest w przypadku, gdy przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Wtedy Policja lub prokurator podejmują działania po złożeniu wniosku o ściganie, którego cofnięcie jest możliwe tylko za zgodą sadu lub prokuratora.

Zgłoszenie przestępstwa powoduje, że Policja (lub prokurator) ma obowiązek wydać postanowienie:

  1. o wszczęciu postępowania (śledztwa lub dochodzenia) albo
  2. o odmowie jego wszczęcia.

Takie postanowienie powinno być wydane "niezwłocznie", tj. bez uzasadnionej zwłoki (co nie jest równoznaczne z "natychmiast"). Niekiedy zajdzie potrzeba przeprowadzenia postępowania sprawdzającego (np. rozpytania przez Policję). W tym wypadku postanowienie o wszczęciu śledztwa albo o odmowie wszczęcia powinno być wydane najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia.

Pokrzywdzony i osoba, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie są zawiadamiani o tym, jakie postanowienie zostało wydane. Jeśli jednak w ciągu 6 tygodni od zgłoszenia nie dostaną żadnej informacji, mogą złożyć skargę na brak reakcji ze strony organów ścigania (tzw. skarga na bezczynność). Składa się ją do prokuratora nadzorującego postępowanie (gdy prowadzi je Policja) lub do prokuratora nadrzędnego w przypadku postępowania, które prowadzi prokurator.

Po wszczęciu postępowania może się okazać, że jego dalsze prowadzenie jest bezpodstawne, np. gdy przestępstwa nie było, bo okazało się, że Kowalski, który zgłosił kradzież piły elektrycznej zapomniał, że pożyczył ją parę dni temu sąsiadowi, który właśnie ją oddał. W takiej sytuacji Policja umarza postępowanie, które zostało wprawdzie wszczęte, ale nie ma sensu dalsze jego prowadzenie.

Nie we wszystkich przypadkach jest oczywiste, jakie postanowienie trzeba wydać. Pokrzywdzony albo osoba zgłaszająca popełnienie przestępstwa często nie zgadzają się z decyzją prokuratora lub Policji o odmowie lub umorzeniu postępowania przygotowawczego. W takim przypadku mogą tą decyzję zaskarżyć, a nawet doprowadzić do wszczęcia postępowania w sądzie bez udziału oskarżyciela publicznego.

Kto i w jaki sposób może wnieść zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania lub umorzeniu postępowania?

Przyczyny, dla których Policja lub prokurator może odmówić wszczęcia postępowania, albo je umorzyć, są wskazane w ustawie i tylko na nie można się powołać w postanowieniu. Przyczyny te zachodzą m.in. gdy:

  • okaże się, że danego czynu w ogóle nie popełniono albo że nie ma uzasadnionego podejrzenia jego popełnienia;
  • zostanie stwierdzone, że dane zdarzenie nie ma cech przestępstwa;
  • czyn ma znikoma społeczną szkodliwość.

Środkiem, który zmierza do uchylenia postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania jest zażalenie. W zażaleniu tym należy wskazać, dlaczego naszym zdaniem wydanie postanowienia jest nieuzasadnione. Można podnosić, że nie istnieje przyczyna umorzenia lub odmowy wszczęcia podana w postanowieniu albo, że Policja błędnie ustaliła fakty lub pominęła istotne dla sprawy dowody. Jeżeli umorzenie nastąpiło z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu, należy wskazać okoliczności, które przemawiają za tym, że czyn jest społecznie szkodliwy w większym stopniu.

Pokrzywdzony może wnieść zarówno zażalenie na odmowę wszczęcia, jak i na umorzenie postępowania. Oprócz niego, postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania może zaskarżyć także instytucja państwowa, samorządowa lub społeczna, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. W przypadku umorzenia postępowania prawo to przysługuje również podejrzanemu. Przed złożeniem zażalenia mogą się oni zapoznać z aktami zgromadzonymi przez Policję lub prokuraturę.

Zażalenie składa się do sądu, który byłby właściwy do rozpoznania sprawy. Wnosi się je w ciągu 7 dni od doręczenia zaskarżanego postanowienia.

Sąd może uznać odmowę lub umorzenie postępowania za nieuzasadnione i wtedy uchyla postanowienie prokuratora. Wskazuje też, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę lub jakie czynności w postępowaniu przeprowadzić. Prokurator jest zobowiązany do ich przeprowadzenia, ale jeśli w dalszym ciągu nie widzi podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, wydaje drugie postanowienie o odmowie lub umorzeniu postępowania. Pokrzywdzony ma wtedy prawo do wniesienia własnego aktu oskarżenia do sądu - w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o postanowienia, dołączając po jednym odpisie dla każdego oskarżonego oraz dla prokuratora.

Pamiętaj, że:

  • Postanowienie o umorzeniu lub odmowie wszczęcia postępowania, które jest prawomocne (tj. takie, na które nie przysługuje zażalenie) może być uchylone, a postępowanie podjęte na nowo postanowieniem prokuratora.
  • Od postanowienia sądu o utrzymaniu w mocy postanowienia o umorzeniu lub odmowie wszczęcia postępowania nie przysługuje już zwykły środek zaskarżenia. Taką decyzję mogą zaskarżyć kasacją jedynie Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw Obywatelskich.

Podstawa prawna:

Odmowa dostępu do akt śledztwa nie narusza równości stron

Data: 07.03.2008 r.

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztowania. Zastrzegł jednocześnie poufność uzasadnienia wniosku. Obrońcy podejrzanego odmówiono dostępu do akt postępowania przygotowawczego. Obrońca zarzucił, iż taka odmowa narusza równość stron i uniemożliwia mu obronę.

Sąd Apelacyjny orzekł, iż odmowa dostępu do akt śledztwa nie narusza równości stron, bowiem właśnie żądanie dostępu do akt narusza równość, skoro podejrzany nie ma obowiązku (ewentualnie gwarantowanego sankcją karną) wyjawienia wszystkich posiadanych wiadomości o badanych zdarzeniach.Ujawnienie wiadomości uzyskiwanych przez śledztwo, gdy podejrzany swoich wiadomości nie ujawnia i ujawniać nie musi, byłoby naruszeniem owej równości.

Ujawnienie dowodów dla stosowania aresztowania - czytamy dalej w orzeczeniu SA - obezwładniałoby śledztwo, które wszak dopiero dowody gromadzi, by udowodnić czyny podejrzanego. Obrona nie polega jedynie na wykazywaniu niekompletności dowodów czy zapobieganiu ujawnienia innych. Informacje o stanie faktycznym sprawy, czynnościach z udziałem podejrzanego, o treści wyjaśnień itd. obrońca może mieć od podejrzanego, a nawet sam może uczestniczyć w niektórych czynnościach procesowych.

SA pokreślił, że inną rzeczą jest odmówienie obrońcy dostępu nie tylko do materiałów śledztwa, ale nawet do informacji o przebiegu śledztwa i jego zamiarach, o szczególnych okolicznościach, powodujących że śledztwa nie można było ukończyć w zwykłym terminie. Pozbawia to obrońcę możliwości jakiejkolwiek polemiki z odnośnymi argumentami, nie daje mu nawet szansy na takową, skoro nawet nie uświadamia mu powodów takiego stanu. Co więcej - utajnienie uzasadnienia wniosku o przedłużenie aresztowania pozbawia sądy orzekające możliwości przytoczenia powodów dokonywanej oceny, skoro wszelkie informacje o śledztwie są objęte zakazem ujawnienia bez zgody prokuratora (art. 156 § 5 kpk). Sąd Apelacyjny również nie może podać żadnych faktów z uzasadnienia wniosku, nawet powodów przeciągania się śledztwa, nawet dokonanych czynności, bo ujawniając to Sąd naruszyłby prawo.

Z rzetelnością procesu - orzekł SA - nie licuje sytuacja, w której podejrzany nie wie, dlaczego spotyka go dolegliwość dalszego aresztowania. Wiedza o treści podejrzenia jest wystarczająca we wstępnej fazie procesu in personam, ale nie po kilku miesiącach aresztowania.

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 4 września 2007 r., sygn. akt II AKz 384/2007 (Krakowskie Zeszyty Sądowe 2007/9 poz. 45)