piątek, 25 lutego 2011

Wspólnota mieszkaniowa - odpowiedzialność za zobowiązania

2010-09-03
Drukuj ten artykuł
Wspólnota mieszkaniowa - odpowiedzialność za zobowiązania
Wspólnota mieszkaniowa w ramach przyznanej jej zdolności prawnej może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną. W przypadku procesu pojawia się jednak pytanie czy stroną pozwaną winna być jedynie wspólnota mieszkaniowa czy może także właściciele lokali.



Wspólnota mieszkaniowa jako osoba ustawowa

Wspólnotę mieszkaniową tworzy zgodnie z art. 6 zd. pierwszym ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (tekst jedn.: Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.), zwana dalej u.w.l ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości

. Stanowi ona jednostkę organizacyjną niebędącą osobą prawną, której u.w.l. przyznaje zdolność prawną i sądową, stanowiąc, że wspólnota mieszkaniowa może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną. Do wspólnoty mieszkaniowej zwykło się odnosić zatem pojęcie języka prawniczego „osoba ustawowa” („ułomna osoba prawna”), którym określa się podmioty o których mowa w art. 331 K.C.

Przedstawiony pogląd znajduje potwierdzenie w uchwale Sądu Najwyższego Składu Siedmiu Sędziów z dnia 21 grudnia 2007 r., sygn. III CZP 65/2007 zgodnie z którą wspólnota mieszkaniowa, działając wramach

przyznanej jej zdolności prawnej, może nabywać prawa i obowiązki do własnego majątku. (Choć warto w tym miejscu wspomnieć zdanie odrębne Sędziego SN Krzysztofa Pietrzykowskiego, który nie podziela stanowiska, że wspólnota mieszkaniowa jest ustawową osobą prawną.)

Odpowiedzialność wspólnoty i właścicieli lokali

Na podstawie nieaktualnego już stanu prawnego właściciele lokali odpowiadali za zobowiązania związane ze wspólną nieruchomością na zasadach odpowiedzialności solidarnej. Zgodnie bowiem z art. 370 KC jeżeli kilka osób zaciągnęło zobowiązanie dotyczące ich wspólnego mienia, są one zobowiązane solidarnie. Obecnie żaden przepis nie przewiduje jednak solidarności, a zatem w myśl art. 369 KC, który odpowiedzialność solidarną uzależnia od stosownego przepisu ustawy lub odpowiedniej czynności prawnej, odpowiedzialność wspólnoty i właścicieli lokali nie polega na solidarności. Oznacza to, że wierzyciel wspólnoty nie może zażądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna (art. 366 KC).

Odpowiedzialność za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej mieszkaniowej (uregulowana w art. 17 u.w.l.) jest natomiast skonstruowana w ten sposób, że wierzyciel wspólnoty może dochodzić od niej całej wierzytelności bez ograniczeń ( bez względu na jej wysokość), jednakże od poszczególnych właścicieli lokali będzie mógł żądać i egzekwować swoją należność tylko w częściach proporcjonalnych do wielkości ich udziałów w nieruchomości wspólnej.

Takie ukształtowanie tej odpowiedzialności w doktrynie i w orzecznictwie określa się jako odpowiedzialność in solidum (inaczej solidarnością ułomną) Oznacza ona, że jeżeli jeden z dłużników zaspokoi dług, to drugi staje się wolny od obowiązku jego zaspokojenia w odpowiednim zakresie. Dzięki temu majętniejsi właściciele lokali nie będą narażeni na nieograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej.

Legitymacja bierna

Z punktu widzenia praktyki ważką kwestią pozostaje zagadnienie legitymacji biernej w procesie wspólnoty mieszkaniowej. W piśmiennictwie dominuje pogląd, iż należy pozwać do sądu wspólnotę mieszkaniową reprezentowaną przez jej zarząd. W wypadku gdyby powód-wierzyciel po wygraniu procesu ze wspólnotą mieszkaniową nie zaspokoił swej należności z jej majątku, będzie zmuszony wytoczyć nowy proces przeciwko wybranemu właścicielowi lokalu, aby mogła ziścić się odpowiedzialność z art. 17 u.w.l.

Warto zwrócić uwagę na potwierdzające ten pogląd orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 czerwca 2008r. V ACa 196/08 stwierdza, że to wspólnota, a nie jej członkowie, może nabywać prawa i zaciągać zobowiązanie, pozywać i być pozywaną, co oznacza również, że członkowie wspólnoty w żadnym wypadku nie mogą mieć pozycji strony pozwanej w procesie.



Źródła:

1.G. Bieniek, Z. Marmaj, Własność lokali. Komentarz, Warszawa 2005

2.Ewa Bończak-Kucharczyk, Odpowiedzialność finansowa właścicieli lokali względem wspólnoty mieszkaniowej

3.E. Bończak-Kucharczyk, Własność lokali i wspólnota mieszkaniowa. Komentarz, Warszawa 2010

4.A. Doliwa, Komentarz do ustawy o własności lokali, Warszawa 2006

5.A. Gola, J. Suchecki, Najem i własność lokali. Przepisy i komentarz, Warszawa 1999

6.R. Strzelczyk, A. Turlej, Własność lokali. Komentarz, Warszawa 2007

Autor: Anna Ślęzak- Studentka prawa i arabistyki w ramach Kolegium MISH na Uniwersytecie Warszawskim

czwartek, 24 lutego 2011

Oszustwo nigeryjskie

(fot. www.sxc.hu)
Strona 1 z 2

Czy znaleźliście na swojej skrzynce pocztowej informację z prośbą o pomoc w odzyskaniu pieniędzy z zablokowanego konta uchodźcy, zaproszenie do pomocy w inwestowaniu pieniędzy czy o spadku otrzymanym po nieznanym krewnym? Jeśli tak, to mieliście okazje spotkać się z coraz powszechniejszym rodzajem przestępstwa - tzw. oszustwem nigeryjskim (znanym tez jako „nigeryjski szwindel" lub „przestępstwo 419").



Przestępstwo polega na wysyłaniu drogą elektroniczną wiadomości, która najczęściej jest napisana w języku angielskim, w celu wciągnięcia odbiorcy w grę psychologiczną. Jej fabuła - oparta na fikcyjnym transferze dużej kwoty pieniężnej z jednego z krajów afrykańskich (choć coraz częściej w grę wchodzą także inne państwa, np. Wielka Brytania czy Hiszpania) - ma na celu wyłudzenie pieniędzy.

Wyróżnia się kilka rodzajów oszustw nigeryjskich:

  • Na uchodźcę politycznego". W tym przypadku skontaktuje się z nami dziedzic ogromnej fortuny lub syn jednego z obalonych przywódców. Będzie prosił o wsparcie finansowe konieczne do założenia firmy czy przekupienia urzędników itp. Oferowane przez niego sumy często będą sięgać nawet 30 mln dolarów, przy czym osoba decydująca się na pomoc w załatwieniu spraw „uchodźcy" może liczyć na połowę tej kwoty. W rzeczywistości wpłacane pieniądze trafiają na konta oszustów.

  • Na inwestora". Tutaj oszust szuka chętnych do pomocy w zainwestowaniu ogromnego majątku swojego przyjaciela, ojca itp., którzy z różnych przyczyn nie mogą tego zrobić sami. Dalszy przebieg działań jest analogiczny jak w poprzednim modelu.

  • Na wygraną na loterii". Często może się zdarzyć, że otrzymamy wiadomość o wygranej dużej sumy pieniędzy na jednej z zagranicznych loterii (najczęściej odbywającej się w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Włoszech). Kwota wygranej jest jednak dużo niższa niż w klasycznym oszustwie nigeryjskim, tak żeby bardziej odpowiadała realnym wygranym na loteriach. Standardowo już konieczne będzie wniesienie stosownych opłat, np. za wystawienie dokumentów, za pomoc prawnika, opłacenie podatku itp.

  • Na konto w banku". W tym przypadku oszust podszywa się pod pracownika banku, który informuje, że jeden z klientów zmarł pozostawiając ogromną kwotę na rachunku nie wskazując jednak spadkobierców. Otrzymamy też dokumenty potwierdzające wysokość zgromadzonych środków, a jedyne co, to musimy opłacić koszty bankowe, pomoc prawną itp. Oszuści, w celu uwiarygodnienia historii, często podawać będą nazwiska prawdziwych dyrektorów banków, jednak już telefony czy adresy mailowe do tych placówek będą różnić się od tych rzeczywistych.

  • Na spadek". Potencjalna ofiara otrzymuje wiadomość, że jest jedynym spadkobiercą po dalekim „krewnym". Aby przejąć pieniądze pozostawione w spadku należy tradycyjnie dopełnić kilku formalności. Charakterystyczną cechą tego rodzaju oszustwa jest wyższy poziom j. angielskiego niż w pozostałych przypadkach.

  • Na aukcję internetową". Coraz powszechniejszym zjawiskiem jest nawiązywanie kontaktów z osobami wystawiającymi towary na portalach aukcyjnych. Oszustowi tak bardzo zależy na szybkim zakończeniu transakcji, że oferuje za to sumę nawet dwukrotnie wyższą od tej, jakiej żąda sprzedający. W wiadomości potwierdzającej dokonanie wpłaty często pojawia się prośba o szybkie wysłanie rzeczy, która jako prezent musi dojść na czas do celu. Oszust zwykle grozi konsekwencjami finansowymi za zerwanie umowy lub zawiadomieniem odpowiednich organów ścigania w przypadku nie wysłania towaru we wskazanym czasie. W rzeczywistości żadna opłata za wysłany towar nie trafia na nasze konto.


Ofiarami oszustów mogą padać także firmy. Mogą one otrzymać bardzo korzystne oferty współpracy, najczęściej duże zamówienia handlowe od dopiero co poznanego kontrahenta. Tradycyjnie firma musi dokonać transferu dużej sumy pieniędzy lub przesłać określoną partię towaru.

Przestępstwo nigeryjskie jest ścigane przez polskie prawo. Jest to klasyczne oszustwo, o którym mowa w art. 286 kodeksu karnego: „Kto - w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania swojego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat". Niestety, skuteczność ścigania takich przestępstw jest bardzo niska. Często samo dotarcie do oszustów jest niezwykle trudne, a odzyskanie wyłudzonych pieniędzy praktycznie niemożliwe. Problemy najczęściej pojawiają się już na etapie ustalenia skąd tak naprawdę wysyłane były wiadomości. Jedynym wyjściem jest zachowanie czujności w opisanych sytuacjach. Nie należy pod żadnym pozorem przesyłać swoich danych osobowych, numerów kont bankowych, druków firmowych. Nadal często odnaleźć można grupę osób chętnych na łatwy i szybki zarobek, którzy później padają ofiarami oszustów internetowych.

Hazard w Internecie na celowniku fiskusa

30.12.2010

Interpelacja nr 19328 do ministra finansów w sprawie podjęcia działań zmierzających do nowelizacji ustawy o grach hazardowych w zakresie objęcia nią także gier w Internecie

W ostatnim czasie ukazały się artykuły dotyczące gier hazardowych w tzw. kioskach hazardowych. W ten sposób sprytni przedstawiciele branży hazardowej próbują ominąć uregulowania nowej ustawy, która weszła w życie w styczniu br.

Pytamy więc Pana Ministra: Czy Ministerstwo Finansów zamierza podjąć działania zmierzające do nowelizacji ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. (Dz. U. 2009 Nr 201, poz. 1540) o grach hazardowych w zakresie objęcia nią także gier w Internecie?



Uzasadnienie

Mija właśnie rok od czasu, kiedy rząd RP podjął walkę przeciwko rozszerzaniu się działalności hazardowej. W efekcie powstała dość radykalna ustawa zawierająca uregulowania zmierzające do stopniowej delegalizacji automatów do gier stojących w barach, restauracjach, stacjach benzynowych, centrach handlowych itp. Trzykrotnie także podwyższano podatek, tzn. miesięczny ryczałt od jednej maszyny. Ustawa weszła w życie w miesiącu styczniu br. i w I połowie 2010 r. spowodowała wycofanie z rynku połowy automatów do gier. Zamiast nich zaczęły pojawiać się nowe terminale umożliwiające gry w sieci w tzw. kioskach internetowych, gdzie pieniądze z wygranej wypłaca np. barman czy właściciel lokalu. Sprzedawcy terminali ogłaszają się w sieci, a swoją ofertę kierują do tych samych odbiorców, w których funkcjonowały automaty. Terminal nie jest automatem i na jego wstawienie nie potrzeba zezwolenia. Granie w Internecie nie jest zakazane. Nielegalna jest jedynie wypłata wygranych.

Kontrole celne wykazały, że do Polski sprowadza się nadal automaty i terminale, a ok. 300 z nich skonfiskowano. Problem polega jednak na świadomym obchodzeniu uregulowań ustawy poprzez umożliwienie gier hazardowych w inny sposób. Skutek jest jednak dokładnie taki sam, gdyż poprzez Internet hazardem zatruwane są dzieci, młodzież i dorośli, którzy wpadają w pułapkę uzależnienia.

W tym stanie rzeczy konieczna jest niezwłoczna nowelizacja ww. ustawy, która zdelegalizuje ogólnodostępny hazard w Polsce.

Działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z dnia 9 maja 1996 r. (t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 221, poz. 2199), realizując uprawnienia posłów RP, uprzejmie prosimy o odpowiedź na niniejszą interpelację.

Z wyrazami szacunku

Poseł Arkady Fiedler oraz grupa posłów

Poznań, dnia 26 października 2010 r.

Odpowiedź: Jacek Kapica - podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów

Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację posłów: Arkadego Fiedlera, Tomasza Piotra Nowaka i Aldony Młyńczak z dnia 26 października 2010 r. dotyczącą działań Ministerstwa Finansów w sprawie nowelizacji ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. Nr 201, poz. 1540, z późn. zm.) w zakresie objęcia tą ustawą gier w Internecie, którą to interpelację przesłano do Ministerstwa Finansów za pismem nr SPS-023-19328/10 z dnia 12 listopada 2009 r. (data wpływu dnia 17 listopada 2010 r.), uprzejmie informuję, co następuje.

Opisane w interpelacji próby omijania uregulowań ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych poprzez urządzanie przez podmioty gier hazardowych z wykorzystaniem sieci Internet (tzw. kioski hazardowe) są na bieżąco monitorowane przez organy Służby Celnej. Z dokonanych ustaleń wynika, że wspomniane kioski hazardowe, zwane też kioskami internetowymi lub terminalami, stanowią swego rodzaju odpowiedniki automatów do gier. Jednak prowadzone w ten sposób gry naruszają przepisy prawa. Zgodnie bowiem z art. 3 ww. ustawy urządzanie i prowadzenie działalności w zakresie gier na automatach jest dozwolone wyłącznie na zasadach określonych w ustawie. Oznacza to, że ww. działalność może być prowadzona jedynie na podstawie udzielonej koncesji na prowadzenie kasyna gry i wyłącznie w formie spółki akcyjnej lub spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, mającej siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 6 ust. 1 i 4 ustawy). Ponadto w przepisach przejściowych ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych została zawarta regulacja art. 129, według której działalność w zakresie gier na automatach o niskich wygranych oraz gier na automatach urządzanych w salonach gier na automatach na podstawie zezwoleń udzielonych przed dniem wejścia w życie ustawy jest prowadzona, do czasu wygaśnięcia tych zezwoleń, przez podmioty, którym ich udzielono, według przepisów dotychczasowych, o ile ustawa nie stanowi inaczej.

Naruszenie ww. uregulowań zostało spenalizowane w art. 107 ustawy z dnia 10 września 1999 r. Kodeks karny skarbowy (Dz. U. z 2007 r. Nr 111, poz. 765, z późn. zm.), zgodnie z którym karalne jest urządzanie lub prowadzenie gry losowej, gry na automacie lub zakładu wzajemnego wbrew przepisom ustawy lub warunkom koncesji lub zezwolenia.

Z powyższego wynika więc, że niedozwolone jest na terytorium Polski urządzanie gier na automatach poza kasynami gry i salonami gier na automatach oraz urządzanie gier na automatach o niskich wygranych poza punktami gier na tych automatach. Za niedozwolone należy również uznać urządzanie ww. gier poprzez sieć Internet w tzw. kioskach hazardowych.

Odnosząc się do pytania zawartego w interpelacji, uprzejmie informuję, że w Ministerstwie Finansów został przygotowany projekt ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw, który wprowadza generalny zakaz organizowania gier hazardowych w sieci Internet i uczestnictwa w grach hazardowych urządzanych w sieci Internet (z wyjątkiem urządzania zakładów wzajemnych przez sieć Internet). Ponadto przedmiotowy projekt przyznaje Służbie Celnej uprawnienia mające przyczynić się do egzekwowania powyższego zakazu poprzez kontrolę organizowania gier w sieci Internet i dokonanych transakcji finansowych, a także ściganie osób organizujących nielegalne gry (w szczególności przez zmiany w ustawie z dnia 27 sierpnia 2009 r. o Służbie Celnej, ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne oraz ustawie z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

Projekt ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw został przekazany Komisji Europejskiej do notyfikacji. Po zakończeniu procesu notyfikacyjnego projekt zostanie przekazany do Sejmu RP. Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia stanowią wyczerpującą odpowiedź na złożoną interpelację i spotkają się z uprzejmą akceptacją Pana Marszałka.

Z poważaniem

Jacek Kapica - podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów