2007-09-08, ostatnia aktualizacja 2007-09-08 14:22
Według szefa PO Donalda Tuska, decyzja premiera Jarosława Kaczyńskiego o odwołaniu ministrów rządu, a następnie ich ponownym powoływaniu, to "gwałt na konstytucji" i uniemożliwienie opozycji kontroli i nadzorowania rządu. Wiceszef klubu PiS Tadeusz Cymański uważa natomiast, że Platforma Obywatelska jest nie tylko niewiarygodna, ale też "niechlujna i leniwa".

Fot. Rafał Siderski / AG
Donald Tusk

Fot. Mieczysław Michalak / AG
Bogdan Zdrojewski

Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Aleksandrą Natalli-Świat

Fot. KATARINA STOLTZ REUTERS
Posłowie PiS, Jolanta Szczypińska i Tadeusz Cymański

Fot. Dariusz Gorajski / AG
Julia Pitera

fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Cezary Grabarczyk
W piątek, prezydent na wniosek premiera odwołał ministrów, wobec których PO złożyła wnioski o wotum nieufności. Ich odwołanie sprawiło, że wnioski Platformy stały się bezprzedmiotowe i nie było w Sejmie debaty nad nimi oraz głosowania.
Jeszcze w piątek na stanowisko szefowej MSZ powołana ponownie została Anna Fotyga. W sobotę premier poinformował, że na stanowisko ministra transportu powrócił już Jerzy Polaczek.
Tusk: Decyzja premiera to gwałt na konstytucji
Decyzja o odwołaniu ministrów, a następnie ich ponownym powoływaniu - mówił Tusk na sobotniej konferencji prasowej, ma "tak naprawdę jedno źródło".
- Pomijam fakt - a potwierdzili mi to także eksperci od konstytucji - że ona jest takim oczywistym gwałtem na konstytucji - powiedział Tusk.
Według niego, premier pokazał "tą niespotykaną decyzją, że zagwarantowane w konstytucji prawo opozycji do zgłaszania wotum nieufności wobec ministrów jest prawem pustym, jeśli jest zła wola premiera".
- Premier - dodał szef PO - pokazał, że "opozycja - w jego mniemaniu - nie ma żadnej możliwości skutecznego kontrolowania i nadzorowania rządu.
Zdaniem Tuska, liderzy PiS od kilku tygodni "koncentrują swoją uwagę na tym, żeby za wszelką cenę coś ukryć".
Według szefa PO, "nie dopuścili do powołania komisji śledczych, doprowadzili do zatrzymań, wtedy kiedy mieli być przesłuchiwani kolejni świadkowie w sprawie afery CBA" a teraz "za wszelką cenę" nie chcieli dopuścić do publicznej debaty nad wnioskami o odwołanie ministrów.
Zdrojewski: Doszło do podwójnej kapitulacji PiS
Zdrojewski ocenił na sobotniej konferencji prasowej, że w piątek doszło do kapitulacji PiS, która kończy się samorozwiązaniem Sejmu, czego skutkiem będzie zakończenie misji obecnego rządu.
Jak dodał, doszło też do "kapitulacji przed wnioskami PO o wota nieufności dla 15 ministrów tego rządu". W Sejmie nie głosowano nad tymi wnioskami, bo prezydent na wniosek premiera odwołał ministrów, wobec odwołania chciała właśnie PO.
- Wszystkie te wnioski miały uzasadnienia i polityczne, i merytoryczne, chcieliśmy dokonać oceny rządu Jarosława Kaczyńskiego - mówił Zdrojewski.
Natalli-Świat: Brak ministrów zaszkodzi interesom Polski
Wiceszefowa klubu PiS Aleksandra Natalli-Świat powiedziała, że ministrowie uczestniczą w ważnych dla krajach negocjacjach. Ich brak zaszkodzi - jej zdaniem - interesom Polski. Posłanki Prawa i Sprawiedliwości zorganizowały w Sejmie konferencję prasową.
Posłanka podkreśliła, że do wyborów rząd musi funkcjonować, by nie zaniechać tego, co ma być zrobione przez najbliższe dwa miesiące. Poseł Izabella Kloc dodała, że z decyzją premiera nie należy dyskutować w interesie kraju. Powołała się na przykłady Grażyny Gęsickiej i Anny Fotygi, których odwołanie jest - zdaniem poseł - przykładem partyjniactwa.
Poseł Jolanta Szczypińska powiedziała, że ministrowie Platformy, składając wnioski o odwołanie ministrów, chcieli ominąć konstytucję. Zdaniem poseł Szczypińskiej, posłowie PO mieli tego świadomość. Szczypińska dodała, że wnioski o odwołanie wszystkich ministrów były do siebie podobne. Poseł powołała się na przykład Zbigniewa Religi. Uzasadnieniem dla jego odwołania miało być to, że ma kandydować z list Prawa i Sprawiedliwości.
Cymański: PO pokazała, że jest niechlujna i leniwa
Według wiceszefa klubu PiS Tadeusza Cymańskiego, Platforma Obywatelska jest nie tylko niewiarygodna, ale też "niechlujna i leniwa". Według posła, świadczą o tym niemerytoryczne - jego zdaniem - uzasadnienia do wniosków PO o wotum nieufności dla ministrów rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Poseł Cymański podkreślał na sobotniej konferencji, że na przykład w uzasadnieniu wniosku o odwołanie ministra zdrowia Zbigniew Religi nie było "ani słowa o medycynie".
Jeszcze w piątek na stanowisko szefowej MSZ powołana ponownie została Anna Fotyga. W sobotę premier poinformował, że na stanowisko ministra transportu powrócił już Jerzy Polaczek.
Tusk: Decyzja premiera to gwałt na konstytucji
Decyzja o odwołaniu ministrów, a następnie ich ponownym powoływaniu - mówił Tusk na sobotniej konferencji prasowej, ma "tak naprawdę jedno źródło".
- Pomijam fakt - a potwierdzili mi to także eksperci od konstytucji - że ona jest takim oczywistym gwałtem na konstytucji - powiedział Tusk.
Według niego, premier pokazał "tą niespotykaną decyzją, że zagwarantowane w konstytucji prawo opozycji do zgłaszania wotum nieufności wobec ministrów jest prawem pustym, jeśli jest zła wola premiera".
- Premier - dodał szef PO - pokazał, że "opozycja - w jego mniemaniu - nie ma żadnej możliwości skutecznego kontrolowania i nadzorowania rządu.
Zdaniem Tuska, liderzy PiS od kilku tygodni "koncentrują swoją uwagę na tym, żeby za wszelką cenę coś ukryć".
Według szefa PO, "nie dopuścili do powołania komisji śledczych, doprowadzili do zatrzymań, wtedy kiedy mieli być przesłuchiwani kolejni świadkowie w sprawie afery CBA" a teraz "za wszelką cenę" nie chcieli dopuścić do publicznej debaty nad wnioskami o odwołanie ministrów.
Zdrojewski: Doszło do podwójnej kapitulacji PiS
Zdrojewski ocenił na sobotniej konferencji prasowej, że w piątek doszło do kapitulacji PiS, która kończy się samorozwiązaniem Sejmu, czego skutkiem będzie zakończenie misji obecnego rządu.
Jak dodał, doszło też do "kapitulacji przed wnioskami PO o wota nieufności dla 15 ministrów tego rządu". W Sejmie nie głosowano nad tymi wnioskami, bo prezydent na wniosek premiera odwołał ministrów, wobec odwołania chciała właśnie PO.
- Wszystkie te wnioski miały uzasadnienia i polityczne, i merytoryczne, chcieliśmy dokonać oceny rządu Jarosława Kaczyńskiego - mówił Zdrojewski.
Natalli-Świat: Brak ministrów zaszkodzi interesom Polski
Wiceszefowa klubu PiS Aleksandra Natalli-Świat powiedziała, że ministrowie uczestniczą w ważnych dla krajach negocjacjach. Ich brak zaszkodzi - jej zdaniem - interesom Polski. Posłanki Prawa i Sprawiedliwości zorganizowały w Sejmie konferencję prasową.
Posłanka podkreśliła, że do wyborów rząd musi funkcjonować, by nie zaniechać tego, co ma być zrobione przez najbliższe dwa miesiące. Poseł Izabella Kloc dodała, że z decyzją premiera nie należy dyskutować w interesie kraju. Powołała się na przykłady Grażyny Gęsickiej i Anny Fotygi, których odwołanie jest - zdaniem poseł - przykładem partyjniactwa.
Poseł Jolanta Szczypińska powiedziała, że ministrowie Platformy, składając wnioski o odwołanie ministrów, chcieli ominąć konstytucję. Zdaniem poseł Szczypińskiej, posłowie PO mieli tego świadomość. Szczypińska dodała, że wnioski o odwołanie wszystkich ministrów były do siebie podobne. Poseł powołała się na przykład Zbigniewa Religi. Uzasadnieniem dla jego odwołania miało być to, że ma kandydować z list Prawa i Sprawiedliwości.
Cymański: PO pokazała, że jest niechlujna i leniwa
Według wiceszefa klubu PiS Tadeusza Cymańskiego, Platforma Obywatelska jest nie tylko niewiarygodna, ale też "niechlujna i leniwa". Według posła, świadczą o tym niemerytoryczne - jego zdaniem - uzasadnienia do wniosków PO o wotum nieufności dla ministrów rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Poseł Cymański podkreślał na sobotniej konferencji, że na przykład w uzasadnieniu wniosku o odwołanie ministra zdrowia Zbigniew Religi nie było "ani słowa o medycynie".
- Premier odwołując ministrów, aby nie dopuścić do debaty w Sejmie, nie tylko pozbawił honoru rząd Rzeczypospolitej Polskiej", ale i wywołał konsternację większości Polaków - uznał zaś poseł PO Cezary Grabarczyk, który razem z Julią Piterą prezentował uzasadnienie wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Julia Pitera powiedziała, że Zbigniew Ziobro podporządkował pracę resortu swoim interesom i nadużył zaufania społecznego. PO zarzuciła także Ziobrze, że generował wirtualne zdarzenia prawne dla budowania swojej pozycji.
Grabarczyk: Polacy nie chcą, aby tchórze pełnili funkcje ministrów
Uzasadniając wniosek o wotum nieufności dla ministra zdrowia, posłowie Platformy uznali, że polskim pacjentom żyje się dziś zdecydowanie gorzej niż dwa lata temu. Według partii Donalda Tuska, Zbigniew Religa poświęcił dwa ostatnie lata nie na uzdrowienie swojego resortu, ale na kreowanie siebie i swojej kariery politycznej.
- Polacy nie chcą, aby tchórze, którzy nie potrafili stanąć oko w oko z parlamentem i obronić swoich racji, pełnili funkcje ministrów - powiedział Grabarczyk na sobotniej konferencji prasowej Platformy.
Jak podkreślił, Jarosław Kaczyński odwołując ministrów stał się "oberprokuratorem i szefem 14 resortów". Grabarczyk zaznaczył, że PO będzie patrzyła, jak radzi sobie z tymi zadaniami.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz