piątek, 15 lutego 2008

Romney weźmie udział w kampanii McCaina

alx, PAP
2008-02-15, ostatnia aktualizacja 2008-02-15 14:04

Były gubernator Massachusetts Mitt Romney, który przed tygodniem wycofał się z wyścigu do republikańskiej nominacji prezydenckiej, w czwartek ogłosił poparcie dla swego niedawnego rywala senatora Johna McCaina. Zapowiedział też, że weźmie aktywny udział w jego kampanii wyborczej.

Zobacz powiekszenie
Fot. NEAL HAMBERG REUTERS
Senator McCain przemawia informując o poparciu, jakie otrzymał od Mitta Romneya, który właśnie wycofał się z wyborów.
Występując u boku McCaina na konferencji prasowej w Bostonie Romney powiedział: - Ten człowiek jest w stanie poprowadzić nasz kraj w niebezpiecznej godzinie.

- Jestem wdzięczny, że Rommney prowadził trudną, twardą i szczerą kampanię, która pozwoliła mi stać się lepszym kandydatem - wyznał z kolei McCain.

Senatorowi z Arizony z pomocą przyjdzie cały sztab byłego gubernatora Massachusetts, sam Romney zamierza zaś podróżować po Stanach Zjednoczonych prowadząc kampanię na rzecz McCaina i republikańskich kandydatów do Kongresu.

Przed rezygnacją Romney'a między tymi dwoma kandydatami nie było widać choćby cienia sympatii. Były gubernator podawał w wątpliwość konserwatyzm McCaina, ten zaś rewanżował się, wytykając Romneyowi zmienność poglądów.

Po przegranej w serii prawyborów w tzw. superwtorek 5 lutego milioner Romney postanowił wycofać się z wyścigu po republikańską nominację. Uznał bowiem, że w starciu z silnymi kandydatami Demokratów Barackiem Obamą i Hillary Clinton szanse Republikanów wzrosną, gdy zjednoczą się wokół jednego pretendenta do prezydentury.

Rdzeń elektoratu Romney'a stanowili republikańscy konserwatyści, którzy nie darzą uznaniem McCaina. Jednak poparcie udzielone temu weteranowi wojny w Wietnamie przez byłego gubernatora Massachusetts może nakłonić ich do zmiany zdania.

O republikańską nominację ubiegają się jeszcze były gubernator stanu Arkansas Mike Huckabee i libertarianin Ron Paul, jednak ich szanse na zdobycie większej niż McCain liczby delegatów na sierpniową konwencję Partii Republikańskiej, na której wybierze ona swego kandydata na prezydenta, są znikome.

Brak komentarzy: