poniedziałek, 5 maja 2008

Tomasz Polak - dawniej ks. Węcławski

lama, kk
2008-05-05, ostatnia aktualizacja 2008-05-05 18:46

Od 30 kwietnia prof. Tomasz Węcławski, były ksiądz nosi nazwisko Polak. O decyzji poinformował na stronie Pracowni Badań Granicznych, gdzie pracuje

Zobacz powiekszenie
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
Tomasz Węcławski
ZOBACZ TAKŻE
Nazwisko Polak przyjęła także jego żona Beata Anna (wcześniej Pokorska)z którą wspólnie zakładał Pracownię. Na stronie internetowej Pracowni, której jest współtwórcą i kierownikiem, pod swoją fotografią umieścił napis: "prof. dr hab. Tomasz Polak (do 30 kwietnia 2008 Tomasz Węcławski).Zgodnie z ustawą imię i nazwisko można zmienić z tzw. "ważnych względów". - Co roku wydajemy ok. 400 takich decyzji mówi kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Poznaniu Mariusz Kopeć. Najczęściej o zmianę taką proszą kobiety, które po rozwodzie wracają do swojego poprzedniego nazwiska. Zastrzeżone są nazwiska historyczne, znane ze świata kultury, nauki, polityki. - Każda prośbę o zmianę nazwiska rozpatrujemy indywidualnie - tłumaczy Kopeć.

W zeszłym roku najpier zrezygnował z kapłaństwa, a potem wystapił z kościoła. Zrobił to 21 grudnia, zgodnie z prawem kanonicznym - przed swoim proboszczem i w obecności dwóch świadków. - Oznacza to, że wyrzeka się wiary wyznawanej przez wspólnotę Kościoła - tłumaczy rzecznik prasowy poznańskiej Kurii ks. Maciej Szczepaniak.

Węcławski to jeden z najwybitniejszych polskich teologów, intelektualista, przez lata kojarzony z posoborowym, otwartym na współczesny świat Kościołem. Tłumaczył na język polski utwory Karla Capka, napisał "Ewangelię dla dzieci". W swoim dorobku ma ponad 30 publikacji naukowych m.in. "Królowanie Boga". Był jedną z osób, które interweniowały w Watykanie w sprawie abp Juliusza Paetza, oskarżanego przez poznańskich kleryków o molestowanie seksualne. Dla wielu autorytet moralny i mistrz.

Po rezygnacji z kapłaństwa nie mógł już prowadzić wykładów na Wydziale Teologicznym, którego przez wiele lat był dziekanem, i który dzięki jego staraniom został włączony w struktury UAM. - Wszystkie zajęcia jakie prowadził Tomasz Węcławski zostały powierzone innym osobom - wyjaśnia obecny dziekan ks. prof. Paweł Bortkiewicz. - Ze współpracy z nim zrezygnowali też wszyscy jego magistranci i doktoranci - w sumie ok. kilkunastu osób - dodaje. Węcławski nie przestał jednak być pracownikiem UAM. Nadal kieruje powołaną przez siebie na początku 2006 roku pozawydziałową Pracownię Pytań Granicznych.

Po wystąpieniu z kościoła mówiono o tym, że rada wydziału teologicznego poznańskiego Uniwersytetu powoła komisję sprawdzającą, która skontroluje czy w książkach byłego księdza nie ma herezji. Nie zdecydowano się jednak na to.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Brak komentarzy: