asz, PAP
2008-06-03, ostatnia aktualizacja 2008-06-03 20:37
- Wczoraj radio Echo Moskwy podało, że aktywność Lecha Kaczyńskiego zapobiegła rosyjskiej inwazji na Gruzję - ujawnił dzisiaj Michał Kamiński. Prezydencki minister odpowiedział w ten sposób na ostre słowa lidera Gruzińskiej Partii Pracy (GPP) Szalwy Natelaszwilego, który skrytykował prezydentów Polski i Litwy za wspieranie prezydenta Gruzji.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Lech Kaczyński rozmawiał telefonicznie z Saakaszwilim (02-06-08, 22:56)
- Lech Kaczyński: Nikt nie może podnosić ręki na Gruzję (26-05-08, 10:03)
- Takie słowa świadczą tylko i wyłącznie o tym, że człowiek, który je wypowiada działa na zlecenie Moskwy, a nie na zlecenie swojego własnego narodu - powiedział Kamiński.
- Jeżeli ktoś, kto uważa się za gruzińskiego patriotę, "pluje" na prezydentów Polski i Litwy, którzy bronią nie władzy Micheila Saakaszwilego w Gruzji, tylko bronią niepodległości narodu gruzińskiego, wystawia sam sobie opinię - oświadczył prezydencki minister.
Natelaszwili stwierdził, że "Lech Kaczyński i Valdas Adamkus - dwaj zbankrutowani prezydenci - są adwokatami Saakaszwilego". Słowa te cytuje bałtycka agencja informacyjna BNS. Wypowiedź Natelaszwilego nadała wczoraj gruzińska telewizja Kawkasia.
Opozycyjny lider ocenił, że Kaczyński i Adamkus popierają "autorytarny reżim Saakaszwilego", ponieważ "chcą mieć kogoś, kto zamiast nich będzie warczał na Rosję". Natelaszwili dodał, że w Polsce panuje "prawdziwa demokracja", ponieważ - o ile wie - premier i prezydent wywodzą się z innych partii politycznych.
"Natelaszwili jest populistą"
Zdaniem szefowej wileńskiego centrum studiów wschodnioeuropejskich Kristiny Vaiciunaite napastliwa wypowiedź gruzińskiego opozycjonisty jest dalszym ciągiem wyborów parlamentarnych, które odbyły się w Gruzji pod koniec maja. Poza tym takie komentarze nie powinny dziwić, ponieważ Natelaszwili jest "głośnym populistą".
Vaiciunaite wyraziła opinię, że "niezależnie od postępu poczynionego przez Gruzję w przygotowaniu do wyborów, istnieje tam poważny problem: ci, którzy przegrywają, nie potrafią przegrywać". Zaznaczyła, że potwierdzili to obserwatorzy z litewskiej misji, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), a także innych międzynarodowych organizacji.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz