asz, mm PAP
2008-08-07, ostatnia aktualizacja 2008-08-08 11:41
Rosyjskie samoloty zaatakowały terytorium Gruzji. Gruzja zestrzeliła jeden z nich - podała gruzińska stacja telewizyjna Rustawi-2. - To nonsens. Nic takiego nie miało miejsca - komentuje rosyjskie MSZ. Prezydent Osetii Północnej poinformował z kolei, że ochotnicy z Abchazji i Osetii Północnej zmierzają w kierunku stolicy Osetii Południowej, gdzie wciąż trwają walki.
Mapa Gruzji. W Osetii Południowej cały czas trwają walki o stolicę separatystów, Cchinwali
Fot. GEORGE ABDALADZE AP
Żołnierze gruzińscy patrolują wioskę Avnebi w Płd. Osetii
Fot. STR REUTERS
Mieszkanka płd. osetyńskiej wioski w rozmowie z dyplomatami i dziennikarzami
Fot. AP
Prezydent Płd. Osetii Eduard Kokojty
ZOBACZ TAKŻE
- Krwawe starcia w Osetii Południowej (08-08-08, 00:00)
- Lech Kaczyński rozmawiał z Saakaszwilim (08-08-08, 10:44)
- Ukraina apeluje o wstrzymanie walk w Osetii Południowej (08-08-08, 10:21)
- Komentarze ekspertów "Gazety Wyborczej": Polska powinna wezwać do zawieszenia broni (08-08-08, 10:03)
- RB ONZ zaniepokojona sytuacją w Osetii Płd. (08-08-08, 09:02)
- Putin: Na okres igrzysk olimpijskich broń powinna zamilknąć (08-08-08, 08:00)
- Saakaszwili: Gruzja nie chce wojny z Osetią Płd. (07-08-08, 12:21)
- Osetia Płd.:18 rannych w gruzińskim ostrzale (07-08-08, 10:15)
- Polska za pokojowym rozwiązaniem sporu między Rosją a Gruzją (29-07-08, 17:55)
- USA: Gruzja i Abchazja powinny zasiąść do rozmów bez warunków wstępnych (26-07-08, 19:30)
RAPORTY
Putin: Na okres igrzysk olimpijskich broń powinna zamilknąć
Cały czas trwają walki o kontrolę nad stolicą separatystycznego regionu Osetii Południowej. Według Tbilisi, armia gruzińska zajęła już przedmieścia - obecnie trwają walki o centrum Cchinwali.
Gruzja: Rosja nas zaatakowała. Rosja dementuje
Gruzję zaatakowały trzy rosyjskie samoloty Su-24 - poinformowała przed godziną 9.00 czasu polskiego agencja AFP powołując się na gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Według strony gruzińskiej, dwie bomby spadły w pobliżu posterunku policji w miejscowości Kareli, położonej niedaleko granicy z separatystyczną Osetią Południową. Trzecia bomba spadła na miejscowość Gori. - Jest wielu rannych - mówi rzecznik gruzińskiego MSW. Tą wersję potwierdzają świadkowie. Gruzińska telewizja podała także, że zestrzelono jeden z rosyjskich samolotów.
Jednak Rosja zaprzecza. Jak twierdzi rosyjskie MSZ, ataku na Gruzję nie było. - To nonsens... Informacje, że rosyjskie siły powietrzne wleciały na terytorium Gruzjioraz, że jeden z rosyjskich samolotów został zestrzelony nie są prawdziwe - powiedział rzecznik ministerstwa.
Mobilizacja w Gruzji
Prezydent Gruzji oskarżył Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji" i ogłosił powszechną mobilizację rezerwistów.
Z kolei do stolicy Osetii Południowej zmierzają ochotnicy z Rosji i Abchazji - podały rosyjskie media. Potwierdza to prezydent Ostetii Północnej. - Setki ochotników z Północnej Osetii i Abchazji są w drodze do Osetii Południowej. Nie możemy ich zatrzymać - powiedział Taimuraz Mamsurow.
Osetia Płd. apeluje do Rosji o pomoc
Rano władze separatystycznej Osetii Południowej zaapelowały w piątek rano do Rosji o pomoc w obronie przed ofensywą gruzińską. - Konieczna jest interwencja wojskowa, by powstrzymać wojnę - oświadczył przedstawiciel południowoosetyjski w Moskwie Dmitrij Miedojew cytowany przez AFP za rosyjskim Interfaksem.
Premier Władimir Putin, który przebywa w Pekinie, oświadczył, że agresywne działania Gruzji wobec Osetii Południowej napotkają kontrdziałania.
Co najmniej 15 cywilów nie żyje
Od czwartku trwa ofensywa gruzińska w Osetii Płd. Jej przyczyną miał być ostrzał pogranicznych wsi gruzińskich. Ofensywa nastąpiła zaledwie kilka godzin po czwartkowym apelu prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego o zawieszenie broni.
W czwartek wieczorem minister stanu ds. reintegracji w rządzie w Tbilisi Temur Jakobaszwili powiedział, że siły gruzińskie otoczyły Cchinwali. Trwał silny ostrzał miasta, z użyciem broni ciężkiego kalibru. Prezydent Osetii Płd. Eduard Kokojty komunikował natomiast, że na południowe obrzeża Cchinwali natarły gruzińskie czołgi.
Do piątku nie doszło do porozumienia. W nocy i nad ranem wciąż trwały gruzińskie naloty. Z doniesień mediów i relacji naocznych świadków wynika, że pięć samolotów Su-25 ostrzelało w nocy wioskę Tkverneti, położoną niedaleko stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.
Tysiące ludzi uciekało z miasta do tymczasowych schronów i piwnic by uniknąć walk. Rosyjska telewizja pokazała palące się domy w Cchinwali. Także według agencji AFP, nad miastem unoszą się dymy pożarów.
W piątek rano agencja Reutera podała, że gruzińskie oddziały weszły do atakowanej od czwartku wieczorem stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.
Według niepotwierdzonych źródeł, w mieście walki spowodowały śmierć co najmniej 15 osób cywilnych. Władze Gruzji poinformowały także o śmierci 10 żołnierzy.
Jak poinformowało radio Echo Moskwy, w wyniku ataku Gruzji na Osetię Południową również wśród żołnierzy rosyjskich sił pokojowych w tej zbuntowanej prowincji są zabici i ranni.
Władze Gruzji wezwały do przerwania ostrzału wiosek
Strona gruzińska zapewnia, że przed atakiem wezwała o zaprzestanie ostrzału gruzińskich wiosek.
- Mimo naszego apelu o pokój i jednostronnego zawieszenia broni separatyści kontynuowali ostrzał gruzińskich wiosek - tłumaczył Mamuka Kuraszwili, odpowiedzialny w gruzińskim Ministerstwie Obrony za operacje pokojowe prowadzone przez armię. - Jesteśmy zmuszeni do przywrócenia konstytucyjnego porządku w całym regionie - dodał. Kuraszwili nie sprecyzował, jakie konkretnie działania Gruzja podejmie wobec Osetii Południowej.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zapewniał, że jego kraj nie chce wojny z Osetią Płd. - Konfrontacja nie leży w interesie Gruzji i mam nadzieję a nawet jestem pewien, że kontynuacja konfrontacji nie leży także w interesie Rosji. Powinniśmy wszyscy zatrzymać to szaleństwo - powiedział dziennikarzom w mieście Gori.
Strona gruzińska zapewnia, że przed atakiem wezwała o zaprzestanie ostrzału gruzińskich wiosek.
- Mimo naszego apelu o pokój i jednostronnego zawieszenia broni separatyści kontynuowali ostrzał gruzińskich wiosek - tłumaczył Mamuka Kuraszwili, odpowiedzialny w gruzińskim Ministerstwie Obrony za operacje pokojowe prowadzone przez armię. - Jesteśmy zmuszeni do przywrócenia konstytucyjnego porządku w całym regionie - dodał. Kuraszwili nie sprecyzował, jakie konkretnie działania Gruzja podejmie wobec Osetii Południowej.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zapewniał, że jego kraj nie chce wojny z Osetią Płd. - Konfrontacja nie leży w interesie Gruzji i mam nadzieję a nawet jestem pewien, że kontynuacja konfrontacji nie leży także w interesie Rosji. Powinniśmy wszyscy zatrzymać to szaleństwo - powiedział dziennikarzom w mieście Gori.
Przeczytaj 275 komentarzy na Forum


więcej zdjęć




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz