sobota, 23 sierpnia 2008

Pięć powodów, dla których Usain Bolt jest niepokonany

mk, PAP
2008-08-23, ostatnia aktualizacja 2008-08-23 19:43
Zobacz powiększenie
Usain Bolt z butem po finale na 200 m
Fot. Thomas Kienzle AP

Sprinter z Jamajki Usain Bolt zdobył trzy złote medale olimpijskie - na 100, 200 m i w sztafecie 4x100m, wzbogacone w każdej z tych konkurencji rekordami świata. Oto - zdaniem agencji AFP - pięć atutów "króla" sprintu pekińskich igrzysk.

Większe nagrody dla polskich medalistów »

Ciało

Bolt jest sprinterem XXI wieku. Przed nim było niewielu tak gigantycznej postury (196 cm - 88 kg) sprinterów. Bolt wychodzi z bloków szybko. Ten szybki start to jego mocna strona. Kolejna, to długi krok, przeciętnie na całym dystansie 2,70 m, co pozwala mu przebiec 100 metrów 41 krokami, wobec przeciętnej 45 kroków rywali.

Psychika

W wieku 22 lat Usain Bolt jest niezwykle silny psychicznie. W przeciwieństwie do swego rodaka Asafy Powella, łatwo wytrzymuje napięcie startowe. Potrafi wyizolować się przed startem, czego dowiódł w pojedynkach z Amerykaninem Tysonem Gayem, dwukrotnym mistrzem świata. W biegu z tym właśnie przeciwnikiem potrafił nie tylko wygrać, ale ustanowił (31 maja) rekord świata 9,72 (który poprawił w Pekinie na 9,69 (16.08.), z wielka łatwością. Na ostatnich metrach "wyluzował", wiedząc, że wygrywa. Dowodzi to wielkiej siły psychiczne biegacza, który kilka dni później z równą łatwością poprawił, wydawałoby się, nieosiągalny rekord świata Michaela Johnsona na 200 m (czas Bolta 19,30).

Trener

Mało kto wie, że trener Glen Millet musiał studzić zapał swego podopiecznego do treningów, których zawsze mu było mało. Jest dla niego jak guru, oczywiście w stylu jamajskim, prawdziwym autorytetem, bowiem w zajmuje się szkoleniem od trzydziestu lat. Wypatrzył Bolta, ten sprinterski diament, po igrzyskach olimpijskich w Atenach. Potrafił nim umiejętnie pokierować. Początkowo usiłował namówić go do zajęcia się biegiem na 400 m, ale zorientował się, że to dla niego przedwczesne przedłużenie sprintu. Przekonał go za to do zastosowania diety, która dobrze wpłynęła na jego sylwetkę, bez utraty siły i szybkości. Ale największą zasługą rutynowanego trenera było wyprowadzenie Bolta z kryzysu lat 2004-2005.

Zarządzanie

Millets długo wahał się, czy łączyć starty Bolta na 100 i 200 m, sądząc, że to może zaszkodzić jego zawodnikowi. W końcu jego podopieczny sam znalazł nietypowe rozwiązanie; nie będzie biegał na "pełny gaz" ostatnich metrów. Pokazał ten "trucht" w finale olimpijskim, po przebiegnięciu 80 metrów i w przedbiegach na 200 m. Dopiero w finałowym biegu na 200 m zacisnął zęby i typowym dla sprinterów grymasem na twarzy ukończył bieg, z rekordem świata.

Doświadczenie

Mimo młodego wieku Bolt może być uważany za "weterana" sprintu. Swój pierwszy tytuł, mistrza świata juniorów zdobył przed ukończeniem 16 lat, a na igrzyskach debiutował w wieku 18 lat. Biegał też, choć nie z takim powodzeniem jak w Pekinie, w mistrzostwach świata - 8 miejsce na 200 m w 2005 r. i 2 miejsce w MŚ 2007. Zanim więc przybył do Pekinu, był właściwie specjalistą 200 m. Na igrzyskach został specjalistą zwycięstw z rekordami świata.

Niedziela - ostatni dzień igrzysk »

Brak komentarzy: