sobota, 16 sierpnia 2008

SZER: Horror w Pekinie, dramat polskich mistrzyń świata

mh (inf. wł.) /03:39
AFP
Polska drużyna florecistek: Sylwia Gruchała, Magdalena Mroczkiewicz i Małgorzata Wojtkowiak, po dramatycznym pojedynku z USA, nie awansowała do półfinału rywalizacji drużynowej. Ostatecznie nasze mistrzynie świata zostały sklasyfikowane na siódmym miejscu.
W ćwierćfinale Polki przegrały z USA 30:31. Polki dobrze rozpoczęły pojedynek i od początku szybko wypracowały sobie znaczna przewagę punktową 11:5, 17:11. Chwile niepokoju przeżywaliśmy podczas pojedynku Sylwii Gruchały, kiedy to rywalki zbliżył się na dwa punkty - 17:15. Na szczęście nasza florecistka pokonała trudności i ostatecznie po jej walce znów Polki miały bezpieczną "zaliczkę" - 22:15. Później obawy powróciły - na planszy pojawiła się Magdalena Mroczkiewicz i przegrała swoją walkę 0:7, przez co Amerykanki doprowadziły do remisu 22:22. W emocjonującej końcówce więcej zimnej krwi zachowały rywalki, a decydujące trafienie zadały na 9 sekund przed końcem - ostatecznie przegraliśmy 30:31.

Po walce jedynie Gruchała zatrzymała się na chwilę by spróbować wyjaśnić czekającym na nią dziennikarzom przyczyny porażki. Jak podkreśliła florecistki nie były w dostatecznym stopniu przygotowane do turnieju - brakowało im przede wszystkim kondycji, a całej ekipie - profesjonalizmu. Polki przegrały także kolejne spotkanie z Niemkami 27:32. W walce o siódme miejsca nasze mistrzynie świata pokonały Egipt 45:14.

Brak komentarzy: