Medycy sądowi, którzy badali szczątki Sikorskiego nie mieli łatwego zadania. Nie dość, że pracowali w szybkim tempie, bo IPN dał im jedynie 12 godzin na pobranie próbek i analizę kośćca, to jeszcze musieli się odciąć od szumu medialnego i hipotez dotyczących śmierci generała Sikorskiego. Rozmowa z dr. Erazmem Baranem, lekarzem sądowym.
ZOBACZ TAKŻE
- Trumna otwarta - cena spokoju generała (25-11-08, 22:33)
- Gen. Sikorski nie został zastrzelony ani uduszony (05-12-08, 12:10)
- Królowie, święci i generałowie (28-11-08, 11:28)
- Generał Sikorski powtórnie pochowany na Wawelu (26-11-08, 15:02)
- Dzwon Zygmunta pożegna gen. Sikorskiego (24-11-08, 17:56)
- Zbadają włosy i kości generała (22-11-08, 00:00)
- Felieton. Jak wyglądał Sikorski? (21-11-08, 21:04)
- Sekcji Sikorskiego nie było, był bałagan (20-07-08, 21:24)
- Co da ekshumacja Sikorskiego? (30-06-08, 22:11)
- Kraków pochowa Piłsudskiego zamiast Sikorskiego (25-11-08, 12:26)
- Lekarze badają zwłoki gen. Sikorskiego (25-11-08, 10:38)
Małgorzata Skowrońska, Ireneusz Dańko: - Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ przez całą noc z wtorku na środę badali ekshumowane szczątki gen. Sikorskiego. Co można wykryć 65 lat po śmierci?
Dr Erazm Baran: - Dla biegłych z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej 65 lat po śmierci to nie jest aż tak odległy czas. Badaliśmy już starsze szczątki. Na przykład Kazimierza Jagiellończyka, królowej Jadwigi czy św. Stanisława.
Według legend św. Stanisław został zamordowany. Badania to potwierdziły?
- Takie wgniecenie powstaje w wyniku użycia narzędzia tępokrawędzistego, a uderzenie nastąpiło od tyłu. Jednak ścisłe określenie, co to takiego było, nie jest możliwe.
Zwolennicy spiskowych teorii w przypadku gen. Sikorskiego lansują kilka hipotez, w grę wchodzą m.in: postrzał, trucizna. Czy badanie, jakie przeprowadzą krakowscy medycy sądowi może potwierdzić lub wykluczyć te hipotezy?
- Zdecyduje o tym stan zwłok. Im lepiej zachowane, tym większe prawdopodobieństwo potwierdzenia lub wykluczenia którejś z hipotez.
IPN podał już, że nie są tak dobrze zmumifikowane jak w 1993 r., gdy zwłoki generała po ekshumacji w Wielkiej Brytanii przewożone były na Wawel. Rozpoczął się już proces gnilny.
- Dla medyków sądowych lepiej by było, gdyby doszło do zeszkieletowania, bo wtedy badają czyste kości. Mumifikacja, czyli tzw. strupieszenie, utrudnia zadanie, bo trzeba odpreparować wyschniętą skórę. Żeby sprawdzić dokładnie, czy są jakieś obrażenia w obrębie głowy, trzeba odsłonić kości czaszki aż do podstawy. Pamiętam przypadek marynarza ze Świnoujścia. Jego zwłoki znaleziono w kanale portowym. Lekarz wykonujący na miejscu sekcję znalazł złamanie w obrębie sklepienia czaszki i stwierdził, że do morderstwa użyto toporka strażackiego. To nie pomogło ustalić sprawcy i motywu. Dlatego przysłano nam do Krakowa czaszkę. Nieżyjący już mój kolega, kryminalistyk z genialną intuicją Zbigniew Lisowski, znalazł ślad ran postrzałowych. Poprosiliśmy o ekshumację i przysłanie całych zwłok. I co się okazuje? Preparuję powłoki skórne aż do podstawy karku i znajduję wlot pocisku. Dlaczego tego podczas sekcji nie zauważono? Kość pokryta jest oponą twardą i otwór był "zamulony". Trzeba było ściągnąć całkowicie skórę z głowy, żeby to zobaczyć. Takie samo działanie konieczne było w przypadku gen. Sikorskiego.
Jakim jeszcze badaniom szczątki zostały poddane?
- W sali sekcyjnej najpierw rozcięto metalową trumnę. W ścisłym gronie pobrano próbki do badań bakteriologicznych i mykologicznych. Chodzi o bezpieczeństwo badaczy i informacje, z jakimi bakteriami i grzybami mamy do czynienia. Po stwierdzeniu, w jakim stanie są zwłoki, medycy podejmują decyzję, co dalej. W tym przypadku pobrano próbki do badań DNA, dzięki którym potwierdzimy tożsamość generała. Tutaj potrzebny jest materiał porównawczy. Dlatego instytut ekspertyz sądowych pobrał próbkę od wnuczki siostry generała.
Szczątki Sikorskiego badano też tomografem komputerowym. Po co?
- Nową gałęzią medycyny sądowej jest tzw. wirtopsja, która wykorzystuje do badań np. tomograf komputerowy. To metoda dokładnej analizy struktur kostnych pod kątem ewentualnych obrażeń. Dzięki temu szybko możemy zlokalizować jakieś ciało obce w tkankach, m.in. pocisk.
A co z truciznami? Czy po tylu latach można ustalić, że Sikorskiego nie otruto?
- Tak, jeśli mielibyśmy do czynienia z truciznami nieorganicznymi. Tym zajmuje się toksykologia i ze szczątków generała pobrano próbki do takich badań. Na wyniki trzeba będzie jednak poczekać kilka tygodni. Znacznie wcześniej znane będą wyniki pracy medyków sądowych, którzy oceniają obrażenia kośćca. Obowiązuje zasada kilku punktów: ustalenie wieku, płci, wzrostu, stwierdzenie obrażeń urazowych i chorobowych, które mogą odpowiedzieć na pytania o przyczynę śmierci.
Medyk sądowy powinien zapoznać się ze wszystkimi hipotezami, które wyjaśniają śmierć generała?
- Biegli powinni mieć dostęp do jak najszerszego materiału źródłowego, wyników oględzin, sekcji, podstawowych danych zdrowotnych. Medycy sądowi powinni jednak oczyścić głowę z wszelkich hipotez. Muszą być jak przysięgli, którzy na czas rozprawy sądowej odcinają się od świata.
Dr Erazm Baran, w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ pracował od 1965 do 2003 r. Badał m.in. ekshumowane szczątki polskich oficerów w Miednoje, Charkowie i Katyniu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz