piątek, 9 stycznia 2009

ONZ oskarża Izrael o zbombardowanie budynku z cywilami


dżek, tan, AFP, Reuters, Gazeta.pl
2009-01-09, ostatnia aktualizacja 3 minuty temu
Zobacz powiększenie
Palestyńskie dzieci patrzą na kawałki pocisków, które spadły na obóz dla uchodźców w Rafah
Fot. EYAD BABA AP

Około godziny .9.30 agencja France Presse poinformowała, że Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) dysponuje zeznaniami świadków, którzy mieli widzieć masakrę palestyńskich cywilów, dokonaną przez izraelską armię w miejscowości Zejtun, w Strefie Gazy. Nie wiadomo na ile wiarygodne są te informuje, Gazeta.pl ustaliła natomiast, że biuro OCHA w Gazie przestało pracować w ostatnich dniach.

Zobacz powiekszenie
Fot. HATEM MOUSSA AP
Pociski spadają na Gazę, 8 stycznia
Zobacz powiekszenie
Fot. JOHN MARSHALL MANTEL AP
Dziś w nocy Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do natychmiastowego zawieszenia broni w Strefie Gazy
Według informacji podanej przez AFP Izraelczycy mieli ewakuować ok. 110 Palestyńczyków do jednej z rezydencji w miejscowości Zejtun. Według cytowanych "anonimowych świadków", których zeznania posiada ONZ-towska agenda, Izraelczycy mieli kazać im zostać w środku i nie wychodzić. 24 godziny później budynek został zbombardowany. Według podawanych przez OCHA "zeznań świadków", zginęło "około 30 osób".

Wczoraj bardzo podobna informacja ukazała się w brytyjskim "Daily Telegraph", który - powołując się na relację jednego anonimowego świadka - napisał o masakrze 60 osób w identycznych okolicznościach i w tej samej miejscowości.

Wówczas inne media nie podawały za "DT" tej informacji z powodu niskiej wiarygodności źródła. Podana dziś informacja, poza o połowę mniejszą liczbą ofiar, jest z wczorajszą identyczna. Takie same okoliczności, ta sama miejscowość.

Świadkowie: udało nam się uciec do szpitala

Według wybiórczo cytowanych przez OCHA relacji świadków ci, którzy przeżyli i byli w stanie się poruszać przeszli 2 kilometry do drogi, skąd zostali przetransportowani cywilnymi samochodami do szpitala. Troje dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie 5 miesięcy, zmarło już po przewiezieniu do szpitala.

Rzecznik izraelskich wojska twierdzi, że zarzuty są sprawdzane jak wszystkie inne sprawy, które dotyczą cywili.

Tymczasem, mimo uchwalonej w nocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa, żadna ze stron nie wstrzymała ognia. Podobnie jak codziennie, na południowy Izrael spadły pociski wystrzelone przez Hamas(od rana było ich 19). Z kolei w Gazie tylko dziś w nalotach zginęło 12 cywili, a pocisków spadło blisko 50.

Dziś w nocy Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do natychmiastowego zawieszenia broni w Strefie Gazy. Za rezolucją w tej sprawie głosowało 14 z 15 członków Rady . Stany Zjednoczone wstrzymały się od głosu. Rada potępiła wszelkie akty przemocy przeciwko cywilom i wezwała do natychmiastowego, respektowanego przez obie strony rozejmu.

Rezolucja nie zobowiązuje Izraela do bezzwłocznego wycofania swoich oddziałów ze Strefy Gazy. Izraelskie wojska miałyby opuścić zajęte tereny dopiero po osiągnięciu trwałego zawieszenia broni. W dokumencie nie ma też mowy o wysłaniu do Strefy Gazy międzynarodowych sił obserwacyjnych, o co zabiegały kraje arabskie.

Brak komentarzy: