wtorek, 4 sierpnia 2009

Najważniejsze problemy polskiego górnictwa węgla kamiennego

Karolina Baca 04-08-2009, ostatnia aktualizacja 04-08-2009 00:19

1.Płace i związki w górnictwie

W Polsce działa obecnie 31 kopalń węgla kamiennego (w tym jedyna prywatna – Siltech, powstała na bazie zamkniętego zakładu Jadwiga). Zatrudniają one teraz łącznie ok. 115 tys. ludzi. To połowa zatrudnienia z lat 90. Jednak koszty działalności górniczej mimo zmniejszenia zatrudnienia rosną, a płace to około połowy wszystkich kosztów kopalń. Rocznie spółki węglowe wydają na nie ponad 7,5 miliarda złotych – to trzy razy więcej niż ich roczny budżet na inwestycje. W branży nie ma jednak mowy o zwolnieniach czy braku podwyżek – każda taka próba oznaczałaby strajk (w górnictwie uzwiązkowienie wynosi ponad 100 proc., bo jeden górnik może należeć do kilku organizacji na raz).

2.Górnicze wpływy do budżetu

Spółki płacą ok. 3 mld zł podatków rocznie do kas gmin i państwa – to tyle, co roczne przychody KHW. Płacą więcej niż inne firmy – m.in. kary za szkody górnicze czy podatek od wyrobisk. Jako jednoosobowe spółki Skarbu Państwa (za wyjątkiem Bogdanki) muszą też płacić 15 proc. podatku od zysku.

3.Wypadki pod ziemią

W tym roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło już 12 górników (stan na koniec lipca). W 2008 r. w zakładach węgla kamiennego doszło w sumie do 2505 wypadków – wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego. Największe zagrożenia naturalne w kopalniach to m.in. wybuchy metanu i pyłu (np. w Halembie w 2006 r. zginęły przez to 23 osoby) oraz pożary. Dlatego spółki węglowe na poprawę BHP muszą wydawać rocznie ponad 1,5 mld zł.

4.Dlaczego na giełdzie jest tylko Bogdanka?

Pierwsza polska kopalnia zadebiutowała na parkiecie 25 czerwca bieżącego roku. Dlaczego tak późno? Katowicki Holding Węglowy miał debiutować na Giełdzie Papierów Wartościowych w 2005 r., jednak dopiero w 2007 r. w referendum jego załoga powiedziała „tak” dla giełdy. Teraz spółka ma potężne problemy finansowe i jeśli powiedzie się jej emisja obligacji za 900 mln zł, zadebiutuje najwcześniej w 2012 r. Przed nią na GPW ma szansę pojawić się Jastrzębska Spółka Węglowa – najlepsza w branży w zeszłym roku (zarobiła na czysto ponad 0,5 mld zł, a dziś jest na ok. 100-milionowym minusie). Ostatnia w kolejce będzie największa spółka górnicza w Europie – Kompania Węglowa, która powstając w 2003 r., przejęła 6 mld zł zobowiązań upadających kopalń i spłaca je do dziś.

Rzeczpospolita

Brak komentarzy: