łw, ringtv.com, dailynews.com, latimes.com
2010-04-25, ostatnia aktualizacja 2010-04-25 11:09
Media zagraniczne nie mają wątpliwości, że decyzja o zwycięstwie Adamka nad Crisem Arreolą była słuszna. - Adamek to prawdziwy bokser wagi ciężkiej. Twarz Arreoli to potwierdza - pisze portal The Ring, uważany za "Biblię" zawodowego boksu. - Pokazał świetną technikę i szybkość - czytamy na portalu internetowym Los Angeles Times.
ZOBACZ TAKŻE
- Boks. Cris Arreola: Perfekcyjna walka Tomka (25-04-10, 08:06)
- Boks. Adamek dał szkołę boksu Arreoli (25-04-10, 07:47)
- Boks. Tomasz Adamek: Byłem szybszy, inteligentniejszy (25-04-10, 07:42)
- Boks. Statystyki: Adamek bił częściej i zadał więcej mocnych ciosów (25-04-10, 11:40)
- Boks. Angulo obronił tytuł tymczasowego mistrza świata WBO (25-04-10, 08:29)
- Boks. Kessler wygrał walkę w "Super Six" i zdobył tytuł mistrzowski WBC (25-04-10, 08:27)
- Boks. Adamek pobił Arreolę! Teraz Kliczko? (25-04-10, 06:24)
The Ring:
Teraz mamy już pewność. Były mistrz wagi półciężkiej i Cruiserweight jest prawdziwym bokserem wagi ciężkiej. Świadczy o tym doskonale twarz Arreoli tuż po walce - krwawa i posiniaczona. Adamek jest teraz poważnym pretendentem do walki o mistrzostwo świata.
Co do walki: większy i silniejszy Arreola nie mógł znaleźć sposobu na sprytnego Polaka, który zastosował taktykę "uderz i ucieknij" - pisze prestiżowy portal The Ring.
Daily News:
To twarz Arreoli po walce wyglądała dużo gorzej. Była też rozcięta nad lewym okiem po jednym z przypadkowych zderzeń głowami.
Adamek walczył dzielnie, nawet mimo szaleńczych ataków Arreoli. Pokazał wielki zapał. Arreola miał swoje szanse, walka była wyrównana, ale końcówka należała do Polaka - czytamy na portalu Daily News.
The Boxing Historian:
Adamek stał się największym koszmarem Arreoli - tytułuje swoją relację z walki portal The Boxing Historian, nawiązując do ringowego pseudonimu Arreoli. - Polak potwierdził, ze należy do czołówki światowej wagi ciężkiej - czytamy dalej.
Zważając na przewagę wielkości i siły Arreoli, Polak przyjął taktykę ciągłego krążenia wokół rywala. Schodzenia z linii ciosu. Polak czyhał na błędy rywala i kiedy mógł - punktował.
Los Angeles Times:
Precyzyjne ciosy Adamka skutkowały obrzękiem na twarzy Areroli - pisze Los Angeles Times. - Umiejętności Polaka pozwoliły mu zadać 70 ciosów więcej niż rywal. Adamek uderzał szybkimi lewymi, bił kombinacjami - wywoływał tym aplauz publiczności.
Polak pokazał technikę i szybkość, ale punktowanie sędziów zmusza do zadawania pytań. Sędzia Druxman dał Adamkowi zwycięstwo w pierwszych pięciu rundach, a przecież początek walki był najbardziej wyrównany - zauważa portal internetowy Los Angeles Times.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz