Czy ta decyzja skłóci czy połączy Polaków - opinie
ZOBACZ TAKŻE
- Internetowe NIE dla pochówku na Wawelu (13-04-10, 16:37)
- "Ta decyzja powinna nas łączyć". Maria i Lech Kaczyńscy spoczną na Wawelu (13-04-10, 18:05)
- Para Prezydencka spocznie na Wawelu (13-04-10, 10:25)
- Jarosław Kaczyński prosi o czas do namysłu (13-04-10, 14:28)
- Protest pod kurią: "Powązki, nie Wawel!" (13-04-10, 20:28)
- Na Wawel żywym daleko (13-04-10, 20:15)
- Dlaczego Wawel, a nie Powązki? (13-04-10, 19:40)
- Jacek Majchrowski: Kraków przygotowany na pogrzeb (13-04-10, 19:23)
- Pogrzeb pary prezydenckiej w niedzielę (13-04-10, 08:20)
- Upamiętnią prezydentów ulicami i miejscem w panteonie? (13-04-10, 08:00)
- Prezydencka para spocznie na Wawelu (13-04-10, 18:07)
GALERIA ZDJĘĆ
- Krypta Wawelska (10-04-10, 10:00)
SONDAŻ
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem miejsca pochówku Pary Prezydenckiej pomysł pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką na Wawelu wzbudził głosy sprzeciwu wśród niektórych internautów. W serwisie społecznościowym Facebook zawiązało się sześć grup, sprzeciwiających się pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu. Największa z nich o nazwie "Nie dla pochowania Kaczyńskich na Wawelu" liczyła w godzinę po zawiązaniu już ponad 700 członków. Ich liczba przyrasta lawinowo, podobnie jak w pozostałych grupach. Internauci skrzykują się, by o godz. 20 zaprotestować pod krakowską kurią - czytaj więcej.
Biskup Tadeusz Pieronek (opinia przed ostatecznym ogłoszeniem Wawelu jako miejsca pochówku)
- W tej sprawie wszyscy powinni mieć szansę zabrania głosu. Rodzina, bo to ich bliski krewny. Lech Kaczyński był prezydentem narodu, więc i naród powinien mieć szansę zabrania głosu w tej sprawie. I powinien być to głos decydujący. Podejmowanie decyzji na kolanie jest przedwczesne. Może dobrym rozwiązaniem byłoby pochowanie go tymczasowo w godnym miejscu, a trwały pochówek zostawić na późniejszy czas.
Wawel to też pewne tradycje. Ostatnie pochówki to generał Sikorski i Piłsudski. W katedrze leżą królowie, królowe, ale nie ma prezydenta. Prezydenci są chowani w stolicy, a stolica została przeniesiona do Warszawy i to jest naturalne miejsce spoczynku prezydenta.
Jest jeszcze szereg innych racji, żeby zamiast podejmować pochopną decyzję, otworzyć dyskusję, ale nie polityczną, tylko wypływającą z dojrzałej kultury i tradycji.
Prof. Andrzej Chwalba, historyk z UJ:
- Nie bardzo wiem, kto negocjował tę decyzję. Czy została podjęta w porozumieniu z nuncjuszem papieskim w Polsce - w pewnym stopniu powinna być uzgodniona z Watykanem. (...) Doradzałbym zatrzymanie się i pochylenie nad tą decyzją.
Prof. Andrzej Romanowski: Kategorycznie nie Wawel
Opłakuję śmierć prezydenta mojego państwa, ale jestem kategorycznie przeciwny idei pochowania Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką na Wawelu.
To nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości z pięciu przyczyn. Po pierwsze, na Wawelu nie leży żaden z polskich prezydentów, ani Mościcki ani Narutowicz. To nekropolia królewska. Po drugie, trzeba otwarcie zadać pytanie, czy Lech Kaczyński jest takim samym bohaterem narodowym jak Piłsudski? Nie jestem pewien, czy większość społeczeństwa podziela to zdanie. Po trzecie, gdy w latach 90 tych symbolicznie chowano w Polsce najbardziej tragicznego naszego władcę Stanisława Augusta - nikomu poza garstką ludzi - nie przyszło na myśl, by chować go na Wawelu. Choć to nekropolia królów. Po czwarte, zawsze słyszeliśmy od władz kościelnych, że na Wawelu nie ma już miejsca. Po piąte, nasi bohaterowie narodowi Piłsudski czy Sikorski nie zostali pochowani wraz z żonami.
Wydaje mi się, że właściwszym miejscem pochówku Lecha Kaczyńskiego byłaby katedra św. Jana w Warszawie.
not. Maku
Jerzy Bukowski, wiceprezes Ogólnopolskiej Federacji Piłsudczyków:
- Jeśli miałbym wskazywać miejsce pochówku Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, wskazałbym raczej kryptę św. Leonarda obok Sikorskiego, bo obaj zginęli w podobny sposób. Nie bardzo widzę miejsce w krypcie Piłsudskiego, bo sama nazwa wskazuje, że jest to krypta wyłącznie Piłsudskiego a nie innych nawet najbardziej godnych osób.
Dla mnie podstawową sprawą było, by dwaj prezydenci: Kaczorowski i Kaczyński pochowani byli w jednym miejscu, to miałoby znamię symbolu. Trochę mi żal, że stało się inaczej, bo przecież symbolizowali te same wartości.
not. Maku
Stefan Bratkowski, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:
- To na wskroś polityczny pomysł (...) To przenosi całą sferę żałoby w sferę polityczną, od której do tej pory ludzie zdołali się zdystansować. Przykro mi to powiedzieć, ale to nieporozumienie. Lech Kaczyński jest warszawianinem. Warszawa była jego miastem. To tu powinien leżeć.
wypowiedź dla Tok FM
Filozof prof. Jan Hartman z Uniwersytetu Jagiellońskiego:
- Wydaje mi się, że zwyciężył patos i potrzeba chwili. Nie zastanowiono się, jak funkcjonuje grób prezydenta. Być może zdecydowało planowanie wielkich uroczystości z udziałem wybitnych zagranicznych gości. I uznano, że na Wawelu to będzie dobrze wyglądało. Ale nie takie względy powinny decydować. Przecież trudno sobie wyobrazić, żeby rodzina Lecha Kaczyńskiego jeździła na Wawel w dniu Wszystkich Świętych. Dyskusja wokół miejsca spoczynku pary prezydenckiej otworzyła polityczny etap "tej traumatycznej sytuacji, w której się znaleźliśmy. Nie unikniemy niechętnych komentarzy, zawoalowanych pretensji i aluzji. To już się zaczyna pojawiać w wypowiedziach polityków PiS. Jest coś bambastycznego w kreowaniu Lecha Kaczyńskiego na męża opatrznościowego i ojca narodu. Obawiam się tylko, żeby jego brat - któremu bardzo współczuję w tej sytuacji - nie dal się uwieść pokusie tworzenia z Lecha Kaczyńskiego jakiegoś symbolu narodowego współczesnego patriotyzmu. Być może była to jego decyzja o pochowaniu na Wawelu. Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby córka państwa Kaczyńskich miała takie życzenie.
wypowiedź dla Tok FM
Źródło: Gazeta Wyborcza





2 komentarze:
Do prof. Romanowskiego:
Nie będę się tutaj wypowiadać czy jestem za pochówkiem Prezydenta Kaczyńskiego wraz z Małżonką na Wawelu czy przeciw. Pewna jestem natomiast, że jestem przeciw takim argumentom, jakimi Pan - literaturoznawca się posługuje. Świadczą one o nieznajomości historii Polski lub - co jeszcze gorsze - o świadomym i celowym przeinaczaniu tej historii.
Po pierwsze w artykule jest podane: "Zwraca uwagę (prof. Andrzej Romanowski - przyp. P.R.), że jak dotąd żaden z polskich bohaterów nie był tam pochowany z żoną. - Nikomu do głowy by nie przyszło, żeby przy boku Józefa Piłsudskiego kłaść jego żonę, Aleksandrę Piłsudską. Podobnie jak przy boku gen. Władysława Sikorskiego jego żonę, Helenę Sikorską - mówi profesor, dodając, że jeśli Maria Kaczyńska zastanie pochowana na Wawelu, to będzie to "ogólnopolski precedens""
Na co ja odpowiadam: nie jest prawdą, że jak dotąd żaden z polskich bohaterów nie był tam pochowany z żoną. Na Wawelu spoczywa bowiem razem z ukochaną żoną - notabene również Marią, Marysieńką - bez wątpienia wielki polski bohater król Jan III Sobieski, a pozostali królowie byli tam chowani razem z całymi rodzinami.
A dlaczego Marszałka Piłsudskiego nie pochowano z żoną? Proste. Z pierwszą się rozwiódł, z drugą ponoć nie układało się najlepiej, do tego stopnia, że Marszałek przed dłuższy czas pomieszkiwał w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych. Poza tym druga żona, Aleksandra Piłsudska nie zmarła razem z nim, a prawie 30 lat później i została pochowana w Londynie. Jasne, można by ją ściągnąć na Wawel, tyle że ona nie pełniła funkcji Pierwszej Damy, jej świat i inni politycy nie zapamiętali.
A co do żony gen. Sikorskiego: Helena Sikorska też przeżyła męża o prawie 30 lat, zmarła w Anglii i wyraziła życzenie, aby pochowano ją w rodzinnym grobie w Zakopanem. Realizacji ostatniej woli dopilnował jej szwagier.
W świetle powyższych faktów absolutnie nie dziwi mnie, że zarówno Marszałek Piłsudski jak i gen. Sikorski spoczywają na Wawelu bez żon. Z żoną, którą wyjątkowo kochał, pochowany jest Jan III Sobieski. Tu mamy podobną sytuację. Kochające się małżeństwo z ponad trzydziestoletnim stażem. Oboje pełnili ważne funkcje. On - Prezydent. Ona - Pierwsza Dama, którą dziś wspomina cały świat - jako prawdziwą damę, ciepłą, inteligentną itd. Wszędzie byli razem. Do ostatnich chwil. Zginęli razem, w tym samym momencie.
Co dalej pisze prof. Romanowski? "To jest nekropolia królewska. Naszą stolicą jest Warszawa, nie ma więc powodu, żeby wracać do ziemi wawelskiej i tam chować głowy państwa - mówi prof. Romanowski. Zwraca uwagę, że gdy w latach 90. chowano Stanisława Augusta, prawie nikomu nie przyszło do głowy, żeby chować go na Wawelu."
Na co ja odpowiadam: skoro na Wawelu spoczywają, oprócz królów i książąt także premier - generał i premier - naczelnik państwa, to trudno nazwać go nekropolią tylko i wyłącznie królewską.Stolicą jest Warszawa, była nią również w czasach pochówku Mickiewicza, Słowackiego, Piłsudskiego czy Sikorskiego, a jednak pochowano ich w Krakowie.
A co do Stanisława Augusta... Targowiczanin, kochanek carycy, abdykował na rzecz Rosji... postać bez wątpienia tragiczna, ale czy bohater narodowy? Samo bycie królem nie wystarcza. S. A. Poniatowski był mecenasem kultury, pod tym względem nawet postacią wybitną, ale jako król tylko przyczynił się do upadku Rzplitej. Sam naród próbował na niego organizować zamach, zarzucając mu zdradę, a teraz mielibyśmy go chować na Wawelu? Jego, który po abdykacji uciekł pod rosyjskie skrzydła do Petersburga i żył z pensji, jaką wypłacała mu caryca? Wystarczy archikatedra św. Jana. Dla mnie Wawel - to nie "miejsce królów". To "miejsce wybitnych".
Tyle. Nie będę się ustosunkowywać do pomysłu chowania Pary Prezydenckiej na Wawelu. Proszę tylko o trzymanie się faktów i nieprzekłamywanie polskiej historii.
Przesada. Wielka zaloba i absurdalne pomysly. Wyprowadzil Polske z komunizmu? W takim razie pochowajmy tam jeszcze wielu innych dzialaczy Solidarności. Zginał na słuzbie? Niektorzy towarzysze jego podrozy takze. A prezydentem zostal, bo sie jednym slowem Polacy pomylili, chociazby nawet dlatego, ze kolejnych wyborow nie wygralby (i wszyscy o tym doskonale wiemy). Żal mi go, to zrozumiale, jednak jego smierc jest pewna porazka dla Polski, ale nie dajmy sie poniesc emocjom. na Wawelu leza naprawde zasluzeni ludzie, przede wszystkim krolowie i przykro mi to mowic, ale on nie powinien tam zostac pochowany. Dla mnie to skandal i cios dla swietnej historii Polski, jaka symbolizuje Wawel. Śmiali sie z nas za jego prezydentury, beda i po.
Prześlij komentarz