Agnieszka Radwańska wygrała w niedzielę swój piąty turniej w karierze. Po zwycięstwie 6:3, 6:4 w Carlsbad z Wierą Zwonariewą Polka nie kryła radości. - Triumf w tym miejscu, z taką obsadą jest dla mnie naprawdę specjalny - powiedziała po meczu.
ZOBACZ TAKŻE
- Turniej WTA w Toronto. Bez Venus Williams
- Ranking ATP World Tour. Kubot nadal 59. na świecie
- Turniej WTA w Toronto. Radwańska w singlu i deblu
- Ranking WTA Tour. Awans Agnieszki Radwańskiej na 12. miejsce
- US Open Series. Radwańska liderką
- Turniej ATP w Waszyngtonie. Zwycięstwo Stepanka
- Turniej WTA w Carlsbad. Radwańska pokonała Zwonariewą!
- Turniej ATP w Waszyngtonie. Monfils i Stepanek w finale
- Turniej WTA w Carlsbad. Zwonariewa zagra w finale z Radwańską
- Turniej WTA w Carlsbad. Pierwszy finał Radwańskiej w tym roku!
- Turniej ATP w Kitzbuehel - pierwszy triumf Haase
WYNIKI
Tak relacjonowaliśmy na żywo mecz Radwańska - Zwonariewa
Polska tenisistka czekała na zwycięstwo od trzech lat. Ostatni raz triumfowała na trawiastych kortach w Eastbourne w 2008 roku. Sądząc po obsadzie turnieju w Carlsbad, niedzielną wygraną ze Zwonariewą można uznać za największy sukces w karierze krakowianki.
- Wszystko świetnie działało - powiedziała tuż po meczu szczęśliwa Radwańska. - Mimo, że w ćwierćfinale i półfinale miałam dwa bardzo trudne mecze, zagrałam dziś dobrze. Bardzo zależało mi na wygraniu tego turnieju. - Triumf w tym miejscu, z taką obsadą jest naprawdę dla mnie specjalny.
Szczególnie cieszy świetna forma Polki w przeciągu całego turnieju, w którym musiała rozegrać 5 meczów. - Zawsze dobrze grało mi się na tych kortach. W ostatnim roku byłam bliska zwycięstwa, dziś znowu mogłam się cieszyć z występu w finale. Oczywiście zwycięstwo smakuje dużo lepiej niż drugie miejsce, starałam się o tym pamiętać przez cały mecz - dodała.
- To był dobry, czysty mecz w wykonaniu Agnieszki. Grała tak jak zwykle, ale nie popełniała niewymuszonych błędów. Było kilka momentów, w których mogłam wrócić do gry i kilka szans na odwrócenie złej passy, ale za dużo ryzykowałam. Gdy Agnieszkagra dobrze, a ty robisz błędy, ciężko jest o sukces - relacjonowała po meczu Zwonariewa.
Polska tenisistka bardzo dobrze serwowała - aż 71 procent pierwszych serwisów trafiło w niedzielę w kort. Skuteczność podania jej przeciwniczki była mniejsza - 59 procent. - Sama byłam zdziwiona, że ani razu nie straciłam serwisu. To imponujące - cieszyła się Radwańska. - Jej serwis nie sprawił mi wiele problemów, ale był zdecydowanie inny niż dwóch ostatnich przeciwniczek. Nie miałam czasu się dostosować i znaleźć swojego rytmu przy returnach - przyznała Zwonariewa.
Radwańska wygrała turniej w Carlsbad [GALERIA]

Polka za zwycięstwo w Carlsbad zarobiła 111 tysięcy dolarów. W rankingu WTA awansuje z 13. na 12. pozycję.
Po turnieju w Carlsbad Polka leci do Toronto (6 sierpnia, przed rokiem był Montreal), Cincinnati (14 sierpnia) i New Haven (21 sierpnia). Tydzień później w Nowym Jorku zaczyna się US Open.
Polska tenisistka czekała na zwycięstwo od trzech lat. Ostatni raz triumfowała na trawiastych kortach w Eastbourne w 2008 roku. Sądząc po obsadzie turnieju w Carlsbad, niedzielną wygraną ze Zwonariewą można uznać za największy sukces w karierze krakowianki.
Szczególnie cieszy świetna forma Polki w przeciągu całego turnieju, w którym musiała rozegrać 5 meczów. - Zawsze dobrze grało mi się na tych kortach. W ostatnim roku byłam bliska zwycięstwa, dziś znowu mogłam się cieszyć z występu w finale. Oczywiście zwycięstwo smakuje dużo lepiej niż drugie miejsce, starałam się o tym pamiętać przez cały mecz - dodała.
- To był dobry, czysty mecz w wykonaniu Agnieszki. Grała tak jak zwykle, ale nie popełniała niewymuszonych błędów. Było kilka momentów, w których mogłam wrócić do gry i kilka szans na odwrócenie złej passy, ale za dużo ryzykowałam. Gdy Agnieszkagra dobrze, a ty robisz błędy, ciężko jest o sukces - relacjonowała po meczu Zwonariewa.
Polska tenisistka bardzo dobrze serwowała - aż 71 procent pierwszych serwisów trafiło w niedzielę w kort. Skuteczność podania jej przeciwniczki była mniejsza - 59 procent. - Sama byłam zdziwiona, że ani razu nie straciłam serwisu. To imponujące - cieszyła się Radwańska. - Jej serwis nie sprawił mi wiele problemów, ale był zdecydowanie inny niż dwóch ostatnich przeciwniczek. Nie miałam czasu się dostosować i znaleźć swojego rytmu przy returnach - przyznała Zwonariewa.
Radwańska wygrała turniej w Carlsbad [GALERIA]

Polka za zwycięstwo w Carlsbad zarobiła 111 tysięcy dolarów. W rankingu WTA awansuje z 13. na 12. pozycję.
Po turnieju w Carlsbad Polka leci do Toronto (6 sierpnia, przed rokiem był Montreal), Cincinnati (14 sierpnia) i New Haven (21 sierpnia). Tydzień później w Nowym Jorku zaczyna się US Open.






więcej zdjęć


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz