12.12.2011 aktualizacja: 2011-12-12 20:32
- Byliśmy przygotowani do działań bojowych. Czołgi były załadowane. Ruszyliśmy na Gdańsk - tak generał Waldemar Skrzypczak, wówczas podporucznik w 8 dywizji w Słupsku, wspomina dzień ogłoszenia na terenie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej stanu wojennego.
- W ten dzień pamiętam alarmy o piątej rano dla całego pułku. Byliśmy przygotowani do działań bojowych, bo czołgi były załadowane i miały jechać na wschód z amunicją bojową. Mieliśmy całą amunicję bojową, jak w czasie czołgom się należy w wypadku działań bojowych. Czekaliśmy na kolejne zadania, a wtedy chwyciły pierwsze mrozy. Właściwie nikt nie wiedział, co się będzie działo - wspomina gen. Skrzypczak.
"Mieliśmy świadomość, ale nikt tego do siebie nie dopuszczał"
Według niego trzydzieści lat temu młodzi oficerowie zastanawiali się przede wszystkim nad interwencją w Polsce innych wojsk Układu Warszawskiego. Bali się jej bardziej niż Solidarności. Jak wspomina gen. Skrzypczak, nie dopuszczali do siebie myśli o tym, że będą musieli otworzyć ogień do rodaków.
- Pewnie mieliśmy świadomość, że takie rozkaz może paść, ale nikt tak naprawdę nie dopuszczał do siebie myśli, nie wierzyliśmy, że ktoś go wyda. I uważam do dziś, że do jakiegokolwiek użycia broni mogłoby dość wówczas, gdyby doszło do aktów przemocy wobec żołnierzy - mówił generał.
W ciągu pierwszego tygodnia trwania stanu wojennego w więzieniach i ośrodkach internowania znalazło się ok. 5000 osób. W sumie internowanych było ok. 10 000. Instytut Pamięci Narodowejoszacował liczbę ofiar śmiertelnych stanu wojennego, podczas strajków i manifestacji na 56 osób.
Stan wojenny zawieszono dopiero 31 grudnia 1982 roku. Zniesiono w lipcu 1983 roku.
"Mieliśmy świadomość, ale nikt tego do siebie nie dopuszczał"
Według niego trzydzieści lat temu młodzi oficerowie zastanawiali się przede wszystkim nad interwencją w Polsce innych wojsk Układu Warszawskiego. Bali się jej bardziej niż Solidarności. Jak wspomina gen. Skrzypczak, nie dopuszczali do siebie myśli o tym, że będą musieli otworzyć ogień do rodaków.
W ciągu pierwszego tygodnia trwania stanu wojennego w więzieniach i ośrodkach internowania znalazło się ok. 5000 osób. W sumie internowanych było ok. 10 000. Instytut Pamięci Narodowejoszacował liczbę ofiar śmiertelnych stanu wojennego, podczas strajków i manifestacji na 56 osób.
Stan wojenny zawieszono dopiero 31 grudnia 1982 roku. Zniesiono w lipcu 1983 roku.




więcej zdjęć

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz