
Po męczącym finale, przyszedł czas na przyjemność. Początek niedzieli w Paryżu dla Marii Szarapowej stał pod znakiem pozowania fotoreporterom. Było co oglądać, bo Rosjanka prezentowała główne trofeum za zwycięstwo w turnieju na kortach Rolanda Garrosa (to już jej drugie, które zabierze ze stolicy Francji) oraz swoje wdzięki.

Paryż należy do rosyjskiej carycy. Szarapowa wygrała French Open
Po niezwykle...
czytaj dalej »Puchar, mini i szpilki
W niedzielę była już najszczęśliwszą kobietą we francuskiej stolicy. Była olśniewająca. Już bez sportowego stroju, rakiety i piłek, tylko w mini i szpilkach.
Uśmiechnięta od ucha do ucha pękała z dumy, gdy na tle Wieży Eiffla prezentowała zwycięski puchar. Jej drugi w karierze wygrany w Paryżu.
Szarapowa powtórzyła w sobotę sukces sprzed dwóch lat, gdy w decydującym spotkaniu French Open pokonała Włoszkę Sarę Errani.
Źródło: PAP/EPA Tegoroczna zwyciężczyni French Open w pełnej krasie Autor: twis / Źródło: sport.tvn24.pl


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz