sobota, 2 sierpnia 2014

Portowa hossa na inwestycje. Polska zaczyna rządzić na Bałtyku

 

Artur Kiełbasiński
02.08.2014 , aktualizacja: 01.08.2014 19:53
A A A Drukuj
Kontenerowiec Emma Maersk w Gdańskim porcie

Kontenerowiec Emma Maersk w Gdańskim porcie (Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta)

W polskich portach trwa bezprecedensowa seria inwestycji. Prowadzone i planowane przedsięwzięcia warte są miliardy złotych.
Artykuł otwarty
- To, co się dzieje w ostatnich latach w polskich portach, jest swoistym fenomenem, skala rozwoju jest zupełnie niespotykana - ocenia prof. Henryk Ćwikliński, kierownik Katedry Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Gdańskiego. - Ogromne wrażenie robią prowadzone i planowane inwestycje. Polskie porty stają się na naszych oczach najważniejszymi portami na Bałtyku.

Wielkie inwestowanie

Za tym sukcesem stoi między innymi polityka Unii Europejskiej.

- Lokalizacja i warunki nawigacyjne gdańskiego portu oraz Gdyni zostały docenione przez UE. Mamy znaczącą pozycję w korytarzu transportowym Bałtyk - Adriatyk. Gdańsk ma już bardzo dobre połączenie drogowe z zapleczem lądowym. Planowane inwestycje PKP PLK zapewnią doskonałą komunikację kolejową z portem - mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik prasowy gdańskiego portu. Jego zdaniem tworzenie odpowiedniej infrastruktury portowej w warunkach swobodnej konkurencji zwraca się tak szybko jak w żadnej innej dziedzinie transportu.

Aneta Szreder-Piernicka, dyrektor ds. handlowych zespołu portów Szczecin - Świnoujście, podkreśla, że dzięki unijnym środkom prowadzone są w polskich portach największe inwestycje. Zarządy portów inwestują także własne środki, ale to pieniądze z Unii pozwalają na realizację największych projektów.

A środki potrzebne na prace w portach są gigantyczne. Skalę prac pokazują przykładowe inwestycje. W południowej części portu w Świnoujściu planowana jest budowa nowego nabrzeża pozwalającego na cumowanie i obsługę promów i wielkich wycieczkowców. Długość nowego nabrzeża wynosić będzie 242,15 m, jego głębokość techniczna to 12,00 m. Dzięki temu możliwe będzie przyjmowanie jednostek promowych o maksymalnej długości 220,0 m, które obecnie nie zawijają do portu w Świnoujściu. Koniec budowy planowany jest na jesień 2014, w połowie 2015 roku ma nastąpić ostateczne rozliczenie inwestycji. Koszt całkowity: 152,7 mln zł. Dużo? Wcale nie. W Gdańsku założono np. modernizację toru wodnego i przebudowę nabrzeży w tzw. porcie wewnętrznym. Koszt tego jednego projektu to 362 mln złotych.

Obecnie prowadzone inwestycje mają zagwarantować portom rozwój na wiele lat. Gdynia jako strategiczną inwestycję traktuje tzw. obrotnicę. To miejsce w porcie, w którym może obrócić się wpływający statek. Wielkość obrotnicy decyduje o tym, jak duże statki mogą wpływać do portu.

- Do Gdyni będą mogły wpływać jeszcze większe jednostki, szczególnie z kontenerami - mówi "Wyborczej" Janusz Jarosiński, prezes zarządu portu w Gdyni. - Skończyliśmy pobieranie próbek gruntu, zaczynają się prace projektowe. Koniec prac planowany jest na 2017 r. Obrotnica będzie kosztowała ok. 100 mln zł. W ramach prac konieczne będzie rozebranie części nabrzeża zakupionego przez port od Stoczni Marynarki Wojennej. Jak szacuje prezes Jarosiński, w latach 2014--16 w sumie na infrastrukturę zarząd portu wyda 700 mln zł.

Inwestycje w portach będą mogły być prowadzone także w najbliższych latach. Co więcej, może być jeszcze więcej środków na ich realizację. Wszystko dzięki CEF.

- To nowy fundusz pomocowy dla krajów członkowskich, który będzie funkcjonował w perspektywie 2014-20 - wyjaśnia Janusz Kasprowicz z Gdańska. - Zostanie do niego przeniesiona część środków z Funduszu Spójności. CEF ma służyć działaniom na rzecz zrównoważenia transportu; ze środków tego programu będą finansowane inwestycje w transport kolejowy, morski, śródlądowy, intermodalny i związany z bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Widać efekty inwestycji

Inwestycje w infrastrukturę mają jeszcze jeden skutek. Dzięki nim ściąga się do portów inwestorów gotowych prowadzić działalność przeładunkową. Najbardziej spektakularną inwestycją ostatnich lat było uruchomienie DCT - ogromnego terminalu kontenerowego w Porcie Północnym w Gdańsku. Zawijają do niego największe kontenerowce świata. Możliwości przeładunkowe to obecnie 1,5 mln TEU (TEU to odpowiednik dwudziestostopowego kontenera), a w 2013 r. przeładowano ponad 1 mln TEU. Planowana jest rozbudowa DCT - w 2016 r. powstanie nowy terminal.

Na tym jednak nie koniec. Powstanie terminalu wymusza inne inwestycje - w maju oddano wyremontowaną bocznicę kolejową, a w pobliżu budowane jest wielkie centrum logistyczne Goodman. Powstaje ono na działce o powierzchni 110 ha, gdzie możliwe jest postawienie magazynów logistycznych i hal produkcyjnych wraz ze zintegrowanymi powierzchniami biurowymi o łącznej docelowej powierzchni ok. pół miliona metrów kwadratowych.

Co ciekawe, Gdynia nie postrzega inwestycji w DCT jako wielkiego zagrożenia dla dwóch swoich terminali.

- Owszem, pierwsza reakcja była taka, że wchodzi duży konkurent - przyznaje Jarosiński. - Jednak okazało się, że gdański terminal zwrócił uwagę przewoźników na Zatokę Gdańską jako całość. Efekt jest taki, że ogólnie rośnie ruch kontenerowy.

Największą jednak inwestycją spółki operatorskiej w polskich portach jest Gazoport w Świnoujściu. Inwestycja opisywana jest przez pryzmat kłopotów z wykonawcami prac budowlanych i ewentualnymi opóźnieniami. Jednak patrząc na skalę inwestycji, trzeba zauważyć, że to największe przedsięwzięcie realizowane w polskich portach. Wydatki związane z oddaniem do użytku wszystkich instalacji w ramach terminalu regazyfikacji LNG zostały oszacowane na około 4,5 mld zł. Terminal ma być gotowy do odbioru dostaw gazu w 2015 r.

Szereg magazynów powstaje także w Gdyni. - W budowie są magazyny na zboża i pasze - mówi prezes Jarosiński. - Jest ogromne zainteresowanie ich wykorzystaniem, bo to odpowiada trendom rynkowym, nasz eksport w tym zakresie rośnie.

Podobne przedsięwzięcia można mnożyć. Trwa w Gdańsku rozbudowa Naftoportu, na zapleczu portu rozbudowywana jest baza paliwowa PERN. Ale są też innego typu inwestycje, jak np. terminal produktów mrożonych. W zeszłym roku w Gdańsku rozbudowano także terminal przeładunkowy towarów sypkich. Ta ostatnia inwestycja kosztowała ponad 170 mln zł.

Wąskie gardło?

- Inwestycje w portach są świetne, ale boję się, że wąskim gardłem będzie wyjazd z portów - ocenia prof. Ćwikliński. - Tu trzeba szybkich inwestycji, szczególnie kolejowych, aby te przeładowywane produkty wysyłać szybko w głąb kraju.

Prace na inwestycjami drogowymi i kolejowymi są zaawansowane. W czwartek Port Gdynia podpisał umowę na przebudowę części sieci kolejowej na terenie portu. Koszt prac budowlanych to ponad 70 mln zł. Ważne zmiany szykują się też w Gdańsku. - Przed kilkoma dniami PKP PLK otrzymały pozwolenie na budowę dwutorowej linii kolejowej z Pruszcza Gdańskiego do Portu Północnego, wraz z nowym mostem nad Martwą Wisłą - mówi Janusz Kasprowicz.

To przełomowa zmiana - dotychczasowy stary most miał jeden tor, a most i torowisko były zużyte - stosowano na nich ograniczenia szybkości. W efekcie nowej inwestycji z gdańskiego portu będzie mogło wyjeżdżać na dobę 240 pociągów, a nie 82 jak do tej pory. W Szczecinie i Świnoujściu prace nad przebudową połączeń kolejowych już się praktycznie kończą. W obu portach przebudowano łącznie prawie 36 km torów oraz 134 rozjazdy. Koszt całkowity: 77 mln zł.

Apolityczny przepis na sukces

Inwestycje w polskich portach przekładają się na zwiększenie przeładunków. W 2013 r. wzrosły w porównaniu z 2012 r. o 9 proc. W sumie przeszło przez nie 64 mln ton ładunków.

Profesor Ćwikliński, mówiąc o wielkich inwestycjach i sukcesach w portach, wskazuje także na inny aspekt sprawy. - Od lat w portach jest stabilizacja personalna, nie ma rozgrywek politycznych, na stanowiska powołuje się wybitnych specjalistów, a nie menedżerów z politycznego nadania - mówi wprost. - Jak widać, taka polityka przynosi świetne efekty.

Efekt to nie tylko inwestycje, ale i porządkowanie struktury własnościowej w portach. Gdynia ma jeszcze jeden powód do zadowolenia. 1 lipca sprywatyzowano ostatnią publiczną spółkę - obsługującą terminal drobnicowy. Teraz port działa w modelu docelowym - zarząd portu zarządza terenami i infrastrukturą, prowadzi inwestycje, a przeładunkami i obsługą statków zajmują się prywatne spółki eksploatacyjne.

 

Brak komentarzy: