15.09.2014 , aktualizacja: 15.09.2014 20:43

Prezydent Katowic Piotr Uszok po 16 latach rządów ogłosił, że nie zamierza startować w kolejnych wyborach prezydenckich. Chce zostać radnym i nie wyklucza startu w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.

- Bezwzględnie chcę wygrać wybory, a następna kadencja będzie moją ostatnią. Potem chcę oddać miasto młodym - mówił przed wyborami w 2010 roku Piotr Uszok. Krótko po tym zdobył 51,6 proc. głosów. Po raz trzeci wygrał wybory w pierwszej turze. W 2006 roku zdobył 73 proc. głosów, a w 2002 roku 54 proc.
Przez te wszystkie lata starał się za wszelką cenę unikać związania z partiami politycznymi. Zadbał jednak o to, by zyskać poparcie PiS w 2010 roku, w trakcie kadencji 2006-2010 stworzył w radzie miasta koalicję z PO, a w mijającej - z PiS oraz SLD.
Dotrzymał słowa
Jego deklaracji sprzed czterech lat nikt nie traktował poważnie. Mało kto też do niej wracał. W poniedziałek prezydent Uszok ogłosił jednak, że słowa ma zamiar dotrzymać.
- W życiu każdego polityka oraz miasta są okresy, które zamykają jego rozwój. W 2010 roku powiedziałem, że to moja ostatnia kadencja, i tak będzie - powiedział prezydent.
Przypomniał, że udało się zrealizować najważniejsze projekty. Katowice mają nowy dworzec kolejowy i autobusowy, gotowa jest warta ok. 300 mln zł siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, obok dobiega końca budowa Międzynarodowego Centrum Kongresowego (za 320 mln zł), w przyszłym roku zakończy się przebudowa ścisłego śródmieścia, a rynek, czyli dla wielu mieszkańców plac między przerobionym na urząd miasta Domem Prasy a domem handlowym Zenit, będzie gotowy już niedługo.
- Jest już gotowy plac przed domem handlowym Skarbek i Teatrem Śląskim. W sierpniu przyszłego roku zakończy się przebudowa terenów między rynkiem a rondem. Dobiega końca też przebudowa wszystkich torowisk tramwajowych w mieście - wyliczał w poniedziałek Uszok.
To nie była łatwa decyzja
Dodał, że jego cztery kadencje to tak naprawdę dwa ośmioletnie okresy. - W pierwszym skupiliśmy się na drogach, a w drugiej na przebudowie centrum. Oceny tego, co się udało zrobić, zostawiam historykom. Kolejne kadencje oznaczały, że prezydentem byłbym 24 lata. Może nie przystoi? - mówił prezydent.
Dodał, że rezygnacja ze startu w wyborach nie była łatwa. - Trzeba jednak nowego spojrzenia, postawić nowe cele i wyzwania - mówił. Wspomniał też o pojawiających się coraz częściej sugestiach, że liczba kadencji prezydentów powinna być ograniczona.
- Nie zgadzam się z tym, że brak limitów wypacza demokrację. A moja decyzja dowodzi, że nie trzeba ograniczać liczby kadencji - mówił.
Prezydent podkreślił, że jego decyzja jest nieodwołalna. Dodał, że będzie kandydował w wyborach. Chce być miejskim radnym. Nie wykluczył też startu w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.
Od jednego ze współpracowników Ewy Kopacz usłyszeliśmy, że krążą plotki o tym, że prezydent mógłby objąć tekę w nowym rządzie. W grę mógłby wchodzić np. resort rozwoju i infrastruktury. Nie ma jednak potwierdzenia tej informacji.
Piotr Uszok nie chciał powiedzieć, czy już namaścił swojego następcę. Nieoficjalnie mówi się o wiceprezydencie Marcinie Krupie lub byłym radnym i pośle PiS Krzysztofie Mikule.
- Kandydata przedstawimy w ciągu dwóch tygodni - powiedział Uszok.
Dodał, że sam przez kilkanaście miesięcy chciałby odpocząć oraz czuwać z drugiej linii nad dokończeniem miejskich inwestycji.
Komentują decyzję Piotra Uszoka
Grzegorz Tobiszowski, szef śląskich struktur Prawa i Sprawiedliwości
Decyzja prezydenta Piotra Uszoka to na pewno zaskoczenie dla nas wszystkich. Na pewno był faworytem w prezydenckim wyścigu. Zastanawiam się nad powodami rezygnacji. Wiele inwestycji ma teraz swój finał. To wzmacniało jego wizerunek. Zasługi takie jak budowa NOSPR czy przebudowa rynku są widoczne. Nikt mu tego nie odbierze. Jego decyzja oznacza koniec pewnej epoki. Teraz wszystkie środowiska powinny się zastanowić, kogo wystawia w wyborach prezydenckich w Katowicach.
Tomasz Tomczykiewicz, szef śląskiej PO
Jestem zaskoczony. Przecież rozmawialiśmy wspólnie o przyszłości Katowic. Na pewno należą się wyrazu szacunku i podziękowania. Teraz stoimy przed zadaniem znalezienia kandydata. To jednak zupełnie nowa sytuacja. Wymaga to dużej mobilizacji. Z pewnością osób, które będą chciały teraz w wyborach będzie wielu. To np. szef katowickich struktur Leszech Piechota, czy poseł Marek Wójcik, czy kolega Arkadiusz Godlewski, który już kandydował, ale nie wykluczam też otwarcia na ludzi spoza PO.
Arkadiusz Godlewski, były wiceprezydent, radny PO
To jedna z najlepszych decyzji Piotra Uszoka i należą mu się słowa uznania. Mało kto ma odwagę tak postępować. Są liczni prezydenci, którzy po prostu trwają z kadencji na kadencję. Z prezydentem Piotrem Uszokiem bardzo się różniliśmy, ale nie wątpliwie zostanie po nim kilka obiektów w mieście, które będą służyły katowiczanom nawet przez sto lat. Na pewno przejdzie do historii miasta. A PO? Powinna teraz wystawić swojego kandydata.
Prof. Tomasz Nawrocki, socjolog miasta
Z pełnym szacunkiem podchodzę do decyzji pana prezydenta. Polityków poznaje się po tym, jak kończą, a nie jak zaczynają. Trzeba szanować to, że mając pewne zwycięstwo w wyborach prezydent zdecydował się odejść. Należą mu się podziękowania za pracę i zaangażowanie w sprawy Katowic. To jednak nie zmieni krytycznej oceny jego niektórych działań. Na plus oceniam dobrą sytuację gospodarczą Katowic, powstało też sporo nowych i ciekawych budynków, które będą dobrze służyć miastu, prezydent zapowiedział też niedawno stworzenie nowej dzielnicy akademickiej.
Negatywnie oceniam jednak brak całościowej wizji miasta i to, że przebudowa śródmieścia jest tak naprawdę wyrykowa. Prezydent nie poradził sobie też z problemami społecznymi Katowic w takich dzielnicach jak Szopienice i Załęże.
Dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego
Nie ukrywam zaskoczenia. Nic tego nie zapowiadało. Ci, którzy startują w wyborach pewnie teraz zacierają ręce. To największa niespodzianka tej kampanii. Rządy Uszoka miały jasne i ciemne strony. Katowice są atrakcyjne gospodarczo. Prezydentowi nie udało się jednak, to co przesądza o atrakcyjności miasta. Brakuje przyjaznych miejsc, miastu brakuje duszy, czegoś co jest magnesem. Jednak Mariacka wiosny nie czyni. Jego rządy nie miały farejwerków. To było spokojne budowanie dróg, dużych obiektów, brakowało wizjonerstwa i czasem dobrego public relations.
Przez te wszystkie lata starał się za wszelką cenę unikać związania z partiami politycznymi. Zadbał jednak o to, by zyskać poparcie PiS w 2010 roku, w trakcie kadencji 2006-2010 stworzył w radzie miasta koalicję z PO, a w mijającej - z PiS oraz SLD.
Dotrzymał słowa
Jego deklaracji sprzed czterech lat nikt nie traktował poważnie. Mało kto też do niej wracał. W poniedziałek prezydent Uszok ogłosił jednak, że słowa ma zamiar dotrzymać.
- W życiu każdego polityka oraz miasta są okresy, które zamykają jego rozwój. W 2010 roku powiedziałem, że to moja ostatnia kadencja, i tak będzie - powiedział prezydent.
Przypomniał, że udało się zrealizować najważniejsze projekty. Katowice mają nowy dworzec kolejowy i autobusowy, gotowa jest warta ok. 300 mln zł siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, obok dobiega końca budowa Międzynarodowego Centrum Kongresowego (za 320 mln zł), w przyszłym roku zakończy się przebudowa ścisłego śródmieścia, a rynek, czyli dla wielu mieszkańców plac między przerobionym na urząd miasta Domem Prasy a domem handlowym Zenit, będzie gotowy już niedługo.
- Jest już gotowy plac przed domem handlowym Skarbek i Teatrem Śląskim. W sierpniu przyszłego roku zakończy się przebudowa terenów między rynkiem a rondem. Dobiega końca też przebudowa wszystkich torowisk tramwajowych w mieście - wyliczał w poniedziałek Uszok.
To nie była łatwa decyzja
Dodał, że jego cztery kadencje to tak naprawdę dwa ośmioletnie okresy. - W pierwszym skupiliśmy się na drogach, a w drugiej na przebudowie centrum. Oceny tego, co się udało zrobić, zostawiam historykom. Kolejne kadencje oznaczały, że prezydentem byłbym 24 lata. Może nie przystoi? - mówił prezydent.
Dodał, że rezygnacja ze startu w wyborach nie była łatwa. - Trzeba jednak nowego spojrzenia, postawić nowe cele i wyzwania - mówił. Wspomniał też o pojawiających się coraz częściej sugestiach, że liczba kadencji prezydentów powinna być ograniczona.
- Nie zgadzam się z tym, że brak limitów wypacza demokrację. A moja decyzja dowodzi, że nie trzeba ograniczać liczby kadencji - mówił.
Prezydent podkreślił, że jego decyzja jest nieodwołalna. Dodał, że będzie kandydował w wyborach. Chce być miejskim radnym. Nie wykluczył też startu w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.
Od jednego ze współpracowników Ewy Kopacz usłyszeliśmy, że krążą plotki o tym, że prezydent mógłby objąć tekę w nowym rządzie. W grę mógłby wchodzić np. resort rozwoju i infrastruktury. Nie ma jednak potwierdzenia tej informacji.
Piotr Uszok nie chciał powiedzieć, czy już namaścił swojego następcę. Nieoficjalnie mówi się o wiceprezydencie Marcinie Krupie lub byłym radnym i pośle PiS Krzysztofie Mikule.
- Kandydata przedstawimy w ciągu dwóch tygodni - powiedział Uszok.
Dodał, że sam przez kilkanaście miesięcy chciałby odpocząć oraz czuwać z drugiej linii nad dokończeniem miejskich inwestycji.
Komentują decyzję Piotra Uszoka
Grzegorz Tobiszowski, szef śląskich struktur Prawa i Sprawiedliwości
Decyzja prezydenta Piotra Uszoka to na pewno zaskoczenie dla nas wszystkich. Na pewno był faworytem w prezydenckim wyścigu. Zastanawiam się nad powodami rezygnacji. Wiele inwestycji ma teraz swój finał. To wzmacniało jego wizerunek. Zasługi takie jak budowa NOSPR czy przebudowa rynku są widoczne. Nikt mu tego nie odbierze. Jego decyzja oznacza koniec pewnej epoki. Teraz wszystkie środowiska powinny się zastanowić, kogo wystawia w wyborach prezydenckich w Katowicach.
Tomasz Tomczykiewicz, szef śląskiej PO
Jestem zaskoczony. Przecież rozmawialiśmy wspólnie o przyszłości Katowic. Na pewno należą się wyrazu szacunku i podziękowania. Teraz stoimy przed zadaniem znalezienia kandydata. To jednak zupełnie nowa sytuacja. Wymaga to dużej mobilizacji. Z pewnością osób, które będą chciały teraz w wyborach będzie wielu. To np. szef katowickich struktur Leszech Piechota, czy poseł Marek Wójcik, czy kolega Arkadiusz Godlewski, który już kandydował, ale nie wykluczam też otwarcia na ludzi spoza PO.
Arkadiusz Godlewski, były wiceprezydent, radny PO
To jedna z najlepszych decyzji Piotra Uszoka i należą mu się słowa uznania. Mało kto ma odwagę tak postępować. Są liczni prezydenci, którzy po prostu trwają z kadencji na kadencję. Z prezydentem Piotrem Uszokiem bardzo się różniliśmy, ale nie wątpliwie zostanie po nim kilka obiektów w mieście, które będą służyły katowiczanom nawet przez sto lat. Na pewno przejdzie do historii miasta. A PO? Powinna teraz wystawić swojego kandydata.
Prof. Tomasz Nawrocki, socjolog miasta
Z pełnym szacunkiem podchodzę do decyzji pana prezydenta. Polityków poznaje się po tym, jak kończą, a nie jak zaczynają. Trzeba szanować to, że mając pewne zwycięstwo w wyborach prezydent zdecydował się odejść. Należą mu się podziękowania za pracę i zaangażowanie w sprawy Katowic. To jednak nie zmieni krytycznej oceny jego niektórych działań. Na plus oceniam dobrą sytuację gospodarczą Katowic, powstało też sporo nowych i ciekawych budynków, które będą dobrze służyć miastu, prezydent zapowiedział też niedawno stworzenie nowej dzielnicy akademickiej.
Negatywnie oceniam jednak brak całościowej wizji miasta i to, że przebudowa śródmieścia jest tak naprawdę wyrykowa. Prezydent nie poradził sobie też z problemami społecznymi Katowic w takich dzielnicach jak Szopienice i Załęże.
Dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego
Nie ukrywam zaskoczenia. Nic tego nie zapowiadało. Ci, którzy startują w wyborach pewnie teraz zacierają ręce. To największa niespodzianka tej kampanii. Rządy Uszoka miały jasne i ciemne strony. Katowice są atrakcyjne gospodarczo. Prezydentowi nie udało się jednak, to co przesądza o atrakcyjności miasta. Brakuje przyjaznych miejsc, miastu brakuje duszy, czegoś co jest magnesem. Jednak Mariacka wiosny nie czyni. Jego rządy nie miały farejwerków. To było spokojne budowanie dróg, dużych obiektów, brakowało wizjonerstwa i czasem dobrego public relations.
Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16649424,Piotr_Uszok_wyjasnia_powody_rezygnacji_ze_startu_w.html#ixzz3DSOTlHxB


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz