piątek, 31 sierpnia 2007

Odnaleziono rozkaz Hitlera o napaści na Polskę


Rozkaz Hitlera o ataku na Polskę. Fot. Krzysztof Zasada, RMF FM

W polskich archiwach odnaleziono rozkaz Hitlera o napaści na Polskę – dowiedział się RMF FM. Do tej pory nikt z polskich badaczy nie widział tego dokumentu. To cztery strony z odręcznie wpisaną przez wodza III Rzeszy godziną rozpoczęcia operacji i podpisem Adolfa Hitlera.
Ten dokument niezauważony przeleżał w polskich archiwach prawie 60 lat i dopiero teraz na niego natrafiono.

- Po wyczerpaniu wszystkich środków politycznych, podjętych w celu usunięcia drogą pokojową nieznośnej sytuacji Niemiec na granicy wschodniej, zdecydowałem się na rozstrzygnięcie zbrojne – pisał Hitler w dyrektywie nr 1. Jest to dokument podpisany dokładnie dnia 31 sierpnia 1939 roku przez Adolfa Hitlera. Jest tu oryginalny podpis i to, co ważne, w jednym z miejsc, dokładnie w punkcie drugim jest odręcznie wpisana godzina tego natarcia – 4:45 - informuje RMF FM.

Giełdy ostro w górę, Fed gotowy do akcji


(PAP, ISB, Inf. wł., pb/31.08.2007, godz. 19:27)
Giełda warszawska podobnie jak i praktycznie wszystkie światowe rynki akcji ruszyła dziś ostro w górę. Pretekstem do wzrostów było popołudniowe wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, który miał zasugerować rychłą obniżkę stóp procentowych w USA oraz zapowiedź prezydenta USA George'a W. Busha, że dotknięci kryzysem na rynku kredytów mogą liczyć na pomoc.

Bernanke nie zawiódł inwestorów. Na dorocznym sympozjum Fed w Jackson Hole w stanie Wyoming. powiedział, że "Rada Rezerw Federalnych (Fed) będzie reagowała tylko w razie potrzeby, ale też będzie podejmowała wszystkie w jej opinii niezbędne kroki, aby ograniczyć szkody na rynku”.

Szef amerykańskiego odpowiednika naszego NBP ostrzegł jednocześnie, że „ograniczenia szkód dotyczą przede wszystkim wydatków konsumentów oraz wzrostu gospodarczego i mogą być efektem pogłębiającej się recesji na rynku mieszkaniowym”.

Notowania



Fed cały czas bardzo uważnie obserwuje sytuację na rynkach i będzie podejmował wszystkie niezbędne kroki potrzebne do zmniejszenia wszelkich negatywnych efektów, jakie zaistniała sytuacja może wywrzeć na wzroście gospodarczym – dodał.

W opinii Bena Bernanke kontynuowanie dalszego zacieśniania warunków udzielania kredytów zwiększyłoby tylko ryzyko, iż obecna słabość na rynku mieszkaniowym mogłaby być głębsza i trwać dłużej, niż pierwotnie zakładano.

Fed jest przygotowany do dalszej ewentualnej obniżki stopy dyskontowej, jeżeli tylko zaistnieją przesłanki do takiego kroku. Również możliwe jest zastosowanie innych narzędzi, którymi dysponuje bank, by złagodzić napięcia obecnie panujące na rynku.

Rezerwa Federalna jest gotowa na podejmowanie dalszych działań, niezbędnych do zapewnienia płynności na rynkach i spokojnego, uporządkowanego funkcjonowania rynków finansowych - powiedział Bernanke.

Szef Fed podkreślił jednak, iż bank centralny nie zamierza ratować inwestorów w przypadku podejmowania przez nich złych decyzji.

Swoje "trzy grosze" dorzucił także prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush, który zobowiązał się pomóc wszystkim osobom dotkniętym przez krach na rynku kredytów hipotecznych w USA. Prezydent zapewnił, że wszyscy dotknięci przez kryzys zachowają swoje domy.

W opinii Busha, podjęte zostaną działania, które mają w przyszłości chronić przed drapieżnymi praktykami na rynku kredytowym. Odrzucił jednocześnie możliwość ewentualnych poręczeń finansowych dla spekulantów.

Prezydent powiedział, iż FHA, agencja zajmująca się ubezpieczaniem kredytów mieszkaniowych dla osób o niskim i średnim dochodzie, zagwarantuje pożyczki dla osób mających problemy ze spłatą kredytów, co umożliwi im uniknięcie zajęcia domów i dalszą spłatę zobowiązań w bardziej korzystnym systemie ratalnym.

Rynki są obecnie w fazie przemian, następuje rewizja ryzyka na rynku, powiedział Bush, podkreślając, iż gospodarka amerykańska jako całość wciąż pozostaje na tyle silna by sprostać wszelkim turbulencjom.

Wypowiedzi Bena Bernanke oraz George'a W. Busha spowodowały ostry wzrost indeksów - zarówno w USA jak i na europejskich giełdach.

O godz. 18.30 DJI wzrastał o 1,28 proc. do 13.408,54 pkt., Nasdaq zyskiwał 1,17 proc. do 2.595,39 pkt, a S&P 500 szedł w górę o 1,43 proc. do 1.478,44 pkt.

Na piątkowym zamknięciu DAX zwyżkował o 1,57 proc. do 7.638,17 pkt, CAC 40 poszedł w górę o 1,25 proc. do 5.662,70 pkt. Londyński FTSE 100 zyskał 1,47 proc. i wyniósł 6.303,30 pkt.

Na warszawskim parkiecie WIG20 zyskał 2,99 proc. i osiągnął 3.601,55 pkt. WIG wzrósł o 2,69% do 60.649,86 pkt. Obroty wyniosły 1,7 mld zł.

OE: Legia nie do zatrzymania, mistrz Polski kolejną "ofiarą"!


ŁW/PAP /22:55
PAP/Adam Hawałej
PAP
W szlagierowym spotkaniu szóstej kolejki Orange Ekstraklasy lider rozgrywek, Legia Warszawa, pokonał na wyjeździe Zagłębie Lubin 2:0 (1:0). Zespół Jana Urbana odniósł szóste kolejne zwycięstwo, a w obecnym sezonie nie stracił jeszcze nawet gola.
Pojedynek broniących tytułu mistrza Polski "Miedziowych" z liderem ekstraklasy stał na wysokim poziomie. Nie brakowało ani zaciętej, ostrej walki, ani ciekawych, efektownych akcji z obu stron.


Początek meczu należał do gości. Podopieczni Czesława Michniewicza wyglądali na zaskoczonych bardzo ofensywną grą Legii. Efektem przewagi stołecznego zespołu był gol w 16. minucie. Składną akcję lewym skrzydłem przeprowadzili Edson i Tomasz Kiełbowicz. Ten drugi, zastępujący w podstawowym składzie Jakuba Wawrzyniaka, zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne. Z piłką minął się Kamil Grosicki, a piłkę do własnej bramki skierował pechowo interweniujący Tiago Gomes.
Po zdobyciu gola legioniści oddali inicjatywę gospodarzom, ograniczając się do szybkich i groźnych kontrataków. Zagłębie nie potrafiło jednak znaleźć sposobu na skutecznie grającą defensywę Legii.

Jeden z kontrataków, już w doliczonym czasie gry, zakończył się drugim golem dla gości. Wprowadzony dziesięć minut wcześniej Maciej Korzym w pełnym biegu popisał się fantastycznym uderzeniem z dystansu, ustalając wynik meczu.

Rekord polskiej ekstraklasy ustanowił w piątek bramkarz Legii, Jan Mucha. Słowak nie puścił bramki już przez 599 minut i poprawił osiągnięcie Grzegorza Szamotulskiego (590 minut).

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 0:2 (0:1)
Bramki: Tiago Gomes (16-samobójcza), Maciej Korzym (90).
Sędziował: Robert Małek (Zabrze).
Widzów: 11 000.

Zagłębie: Michal Vaclavik - Grzegorz Bartczak, Manuel Arboleda, Michał Stasiak, Tiago Gomes - Wojciech Łobodziński (70-Szymon Pawłowski), Maciej Iwański (61-Rui Miguel), Mateusz Bartczak, Michał Goliński - Andre Nunes (55-Piotr Włodarczyk), Michał Chałbiński.

Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Inaki Astiz, Tomasz Kiełbowicz - Kamil Grosicki, Aleksandar Vukovic, Roger (90-Marcin Smoliński), Edson - Piotr Giza (74-Martins Ekwueme) - Takesure Chinyama (80-Maciej Korzym).