sobota, 2 lutego 2008

Sapporo: bezkonkurencyjny Morgenstern

mik
2008-02-02, ostatnia aktualizacja 2008-02-02 10:57
Zobacz powiększenie
Thomas Morgenstern
Fot. GIAMPIERO SPOSITO REUTERS

Thomas Morgenstern wygrał zawody Pucharu Świata skoczków narciarskich w Sapporo. W obu seriach uzyskał dwa najdalesze skoki. Polacy zawiedli

Wyniki konkursu w Sapporo

Klasyfikacja Pucharu Świata

Z czterech Polaków, którzy wystartowali w Sapporo, tylko Stefan Hula awansował do finałowej trzydziestki. W pierwszym skoku uzyskał 114,5 metra i zajmował 22. miejsce. Pozostali Polacy kompletnie zawiedli: Piotr Żyła zajął 38. miejsce (106 m i 84,8 pkt.), Kamil Stoch - 44. miejsce (104 i 80,7), a Marcin Bachleda - 47. miejsce (103,5 i 78,8).

W drugiej serii Hula dorównał poziomem do kolegów uzyskał 109,5 metra i spadł na przedostatnie miejsce. To był najniżej oceniony skok w całej finałowej trzydziestce.

W pierwszej serii nie oglądaliśmy zbyt wielu dalekich skoków. Ponad 120 metrów uzyskało tylko czterech zawodników: Thomas Morgenstern (125,5 m), Martin Koch (123,5 m), Janne Happonen (120,5) oraz Taku Takeuchi (120,5). W takiej kolejności też zawodnicy zajmowali miejsca w czołówce.

Finałowa seria była o wiele lepsza. Najlepsi skoczkowie szybowali ponad 125 metrów. Klasą dla siebie był Thomas Morgenstern, który uzyskał 131,5 metra. Na drugie miejsce na podium awansował Fin Janne Happonen (130 m w drugiej serii), a trzecie miejsce zajął Martin Koch (128,5 m).

To ósme zwycięstwo Morgensterna w tym sezonie.

Sikorski w Waszyngtonie: tarcza coraz bliżej

Marcin Bosacki, Waszyngton
2008-02-02, ostatnia aktualizacja 2008-02-01 21:25

Zobacz powiększenie
Samobieżne wyrzutnie rakiet Patriot strzegły m.in. bezpieczeństwa uczestników olimpiady w Atenach w 2004 r.
Fot. THANASSIS STAVRAKIS AP

Na początku marca premier Donald Tusk odwiedzi Biały Dom. I jest możliwe, że wtedy zapadną decyzje o umieszczeniu tarczy antyrakietowej w Polsce

Zobacz powiekszenie
Fot. JONATHAN ERNST REUTERS
Condoleeza Rice i Radosław Sikorski na wspólnej konferencji prasowej
Do przełomu w rozmowach o tarczy doszło podczas wczorajszego spotkania ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z szefową dyplomacji USA Condoleezzą Rice w Waszyngtonie.

- Jestem zadowolony z propozycji amerykańskich - mówił Sikorski. I dodał, że "mamy porozumienie co do zasad" goszczenia w Polsce wyrzutni rakiet będącej częścią amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Negocjacje w tej sprawie toczyły się od roku, jednak zamarły, gdy do władzy doszedł w Polsce nowy rząd.

Sikorski i Donald Tusk wysunęli pod adresem Ameryki kilka nowych żądań. Wczoraj okazało się, że Amerykanie są gotowi spełnić najważniejsze z nich - instalacje w Polsce nowoczesnych systemów obrony przeciwlotniczej. Najprawdopodobniej chodzi o sławnej Patrioty.

- Jesteśmy w trakcie negocjacji - zastrzegał wczoraj Sikorski. - Jest jeszcze dużo do uzgodnienia między ekspertami.

Ale i Rice, i Sikorski podkreślali znaczenie spotkania premiera Tuska z prezydentem Bushem, do którego ma dojść na początku marca. Sikorski powiedział nawet wprost: - Prezydent i premier zatwierdzą to, co zostanie uzgodnione do tego czasu.

Rice kilkakrotnie deklarowała, że USA "są skłonne uczestniczyć w modernizacji polskiej armii". Na to, że Polska otrzyma właśnie baterie rakiet Patriot, wskazywałyby słowa Sikorskiego, iż "zmodernizowane polskie systemy przeciwlotnicze będą przynajmniej częściowo mobilne".

Jak się dowiedzieliśmy, jedną z rozważanych opcji jest, by baterie Patriotów stacjonowały w Polsce pod sztandarem NATO i mogły być przerzucane w rejony walk wojsk Sojuszu, np. do Afganistanu. Potwierdzałyby to słowa Sikorskiego, że "nowe systemy mogłyby brać udział w operacjach zagranicznych".

Przełom w rozmowach Polska - USA jest sporym zaskoczeniem. Jeszcze dwa tygodnie temu po wizycie szefa MON Bogdana Klicha w Waszyngtonie rzecznik Pentagonu ostro skrytykował sposób prowadzenia negocjacji przez Polskę. A kilkanaście godzin przed spotkaniem z Rice minister Sikorski mówił dziennikarzom, że "być może tarcza nie jest dla Amerykanów aż tak ważna, jak się niektórym wydaje". W czwartek bowiem podczas spotkania z Sikorskim wiceprezydent USA Dick Cheney w ogóle nie poruszył tego tematu.

Nawet jeśli Polska i USA podpiszą w najbliższych miesiącach porozumienia w sprawie tarczy, rząd George'a Busha może mieć kłopoty z finansowaniem jej budowy. Demokraci, którzy kontrolują Kongres, są wobec planów tarczy dużo bardziej sceptyczni. Trzeba będzie również przekonać innych członków Sojuszu, że baterie Patriot w Polsce mają być częścią NATO-owskiego systemu tarczy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Sikorski w USA: W marcu współna deklaracja ws. tarczy

cheko, IAR
2008-02-02, ostatnia aktualizacja 2008-02-02 09:00

Podczas wizyty Donalda Tuska w USA, na początku marca, może dojść do wspólnej deklaracji Warszawy i Waszyngtonu w sprawie budowy w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Radosław Sikorski w rozmowie w Sygnałach Dnia Programu Pierwszego Polskiego Radia zaznaczył, że najpewniej nie dojdzie wtedy do podpisania umowy, ponieważ taka - o ile powiodą się obustronne negocjacje - wymagałaby do tego czasu "maratonu negocjacyjnego".

Zobacz powiekszenie
Fot. JONATHAN ERNST REUTERS
Condoleeza Rice i Radosław Sikorski na wspólnej konferencji prasowej
Szef polskiej dyplomacji poinformował, że w zamian za zgodę na budowę amerykańskiej tarczy antyrakietowej, Polska liczy na pomoc wojskową ze strony Ameryki. Zastrzegł, że nie musi ona polegać na rozlokowaniu na terenie naszego kraju rakiet Patriot lub systemu THAAD. Radosław Sikorski dodał, że zbyt wcześnie jest też mówić czy Polska zwiąże się z Waszyngtonem specjalną umową o bezpieczeństwie podobną do tych jakie wiążą Stany Zjednoczone z Turcją i Włochami. W opinii szefa polskiej dyplomacji, ważniejsza będzie zawartość umowy o budowie elementów tarczy antyrakietowej, i to w niej będą mogły znaleźć się odpowiednie zobowiązania strony amerykańskiej.

Poska w w NATO-wskim systemie obrony powietrznej

Radosław Sikorski dodał, że nasz kraj powinien myśleć o udziale w NATO-wskim systemie obrony powietrznej. Podkreślił, że kraje Paktu Północnoatlantyckiego wzmacniają swoje systemy przeciwrakietowe i Polska chce uczestniczyć w tym procesie. Zaznaczył, że systemy takiej obrony mają charakter mobilny, co powoduje, że nie będą musiały być rozlokowane na stałe w jednym miejscu.

"Waszyngton nie dzieli się najnowszymi osiągnięciami"

Minister Sikorski uznał za nierealistyczne domaganie się od Amerykanów nowoczesnego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD. Jak zaznaczył, ten system nie wszedł jeszcze do powszechnego użytku w armii amerykańskiej, a Waszyngton nie jest skłonny do dzielenia się swoimi najnowszymi osiągnięciami nawet z sojusznikami.

Condoleezza Rice popiera postulat Polski

Wzmocnienie polskiego systemu obrony powietrznej było jednym z głównych postulatów rządu Donalda Tuska w negocjacjach z Amerykanami na temat lokalizacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Wczoraj, po spotkaniu z ministrem Sikorskim, sekretarz stanu Condoleezza Rice poparła ten postulat. Szefowa amerykańskiej dyplomacji nie wyjaśniła jednak, w jaki sposób cel ten miałby zostać osiągnięty. Rozwiązanie mają znaleźć eksperci obu stron.