środa, 9 kwietnia 2008

Tusk: W Polsce nie ma i nie będzie tolerancji dla antysemityzmu

jg, PAP
2008-04-09, ostatnia aktualizacja 2008-04-09 12:35

W Polsce nie ma i nie będzie tolerancji dla antysemityzmu - oświadczył premier Donald Tusk podczas ceremonii oficjalnego powitania go w Jerozolimie przez szefa rządu Izraela Ehuda Olmerta.

Zobacz powiekszenie
Fot. AMMAR AWAD REUTERS
Premier Donald Tusk pod Ścianą Płaczu
ZOBACZ TAKŻE
Tusk rozmawia obecnie z Olmertem; według zapowiedzi, rozmowy mają dotyczyć m.in. relacji polsko-izraelskich, walki z terroryzmem, sytuacji w Strefie Gazy i zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu.

Najprawdopodobniej w rozmowach pojawi się też kwestia restytucji mienia żydowskiego.

Olmert, dziękując Tuskowi za to wizytę w Izraelu w 60. rocznicę powstania tego państwa, ocenił, że świadczy to o osobistym zaangażowaniu polskiego premiera we wzmocnienie dwustronnych relacji. Oświadczył też, że ceni zaangażowanie Tuska i rządu polskiego w walkę z antysemityzmem. Uznał, że Polska może wnieść istotny wkład w zmniejszenie zagrożeń na Bliskim Wschodzie.

"Dla zjawisk, które są hańbą ludzkości, nie ma i nie będzie tolerancji w moim kraju. Dla antysemityzmu i terroryzmu nie ma miejsca wśród ludzi uczciwych i przyzwoitych. Przeciwdziałanie takim sprawom uznaję za nasz wspólny obowiązek" - oświadczył z kolei Tusk.

Szef polskiego rządu mówił też, że choć nikt i nic "nie wytrze z naszej pamięci historii z dobrym i złym jej bagażem", to "jesteśmy żywi i aktywni po to, aby historia pomagała ludziom dobrej woli, a nie przeszkadzała".

Premier Tusk zwiedza Jerozolimę

Tusk przyleciał do Izraela we wtorek wieczorem. Oficjalną część wizyty rozpoczął w środę rano od spotkania z prezydentem Szimonem Peresem w jego rezydencji Beit Hanasi. Po spotkaniu nie przewidziano wypowiedzi dla mediów.

Szef polskiego rządu zwiedzał też jerozolimskie Stare Miasto - w tym Bazylikę Grobu Pańskiego - i modlił się przy Ścianie Płaczu.

Bazylikę Grobu Pańskiego wzniesiono w miejscu powszechnie uważanym za miejsce ukrzyżowania, pochowania i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Świątynia została wzniesiona z inicjatywy cesarza Konstantego i jego matki św. Heleny dla upamiętnienia zmartwychwstania Chrystusa. Trwającą 22 lata budowę zakończono w 348 roku. W roku 1009 bazylika została zniszczona przez kalifa Ha Kima. Odbudowa, rozpoczęta w 1042 roku, doprowadziła do częściowego zrekonstruowania świątyni.

Premier modlił się też przy Ścianie Płaczu - najświętszym miejscu wyznawców judaizmu. Ściana Płaczu stanowi pozostałość kamiennego muru wzniesionego przez Heroda w 20 r. p.n.e. wokół dziedzińca, na którym stała Druga Świątynia Jerozolimska. Nazwa muru upamiętnia zburzenie świątyni przez Rzymian. Ściana Płaczu dzieli się na dwie części - północna jest przeznaczona dla mężczyzn, południowa dla kobiet. Zgodnie z tradycją ,wierni wkładają między kamienie muru kartki z prośbami i modlitwami.

Jeszcze w środę szef polskiego rządu weźmie udział w uroczystości otwarcia Roku Polskiego w Izraelu.

Policja zabrała, Warta odda

Marek Mamoń
2008-04-08, ostatnia aktualizacja 2008-04-08 20:26

- Polisa OC kierowców obejmuje nie tylko naprawę auta - uznał sąd. I nakazał Warcie oddać pieniądze, które policja ściągnęła od sprawcy stłuczki z policyjnym radiowozem, za to, że policjant ponad miesiąc był na L-4, a trzeba było mu płacić.



Spór rolnika emeryta z Kiedrzyna z policją opisywaliśmy kilkakrotnie. Przypomnijmy: w 2005 roku 70-letni Jan Wypych spowodował niewielką stłuczkę z radiowozem. 200-złotowy mandat policjant z drogówki przywiózł sprawcy trzy dni po zdarzeniu. Trzy miesiące później komenda wojewódzka w Katowicach zwróciła się do katowickiego oddziału Warty, gdzie emeryt miał wykupione OC, o zwrot 4,8 tys. zł - równowartości wynagrodzenia policjanta, "które stanowiło szkodę w majątku KWP". Okazało się, że trzy dni po kolizji jeden z jadących radiowozem policjantów poszedł na L-4. Na chorobowym był 77 dni i dostawał 100 proc. uposażenia. Warta zapłaciła tylko za naprawę radiowozu, uznając żądanie policji za kuriozalne. - To tak, jakby żądać zwrotu wypłaty za czas choroby policjanta od kogoś, kto na przykład zaraził go grypą w tramwaju czy komisariacie - argumentował w rozmowie z "Gazetą" przedstawiciel Warty. - Jak można mówić o szkodzie majątkowej, skoro w budżecie policji są planowane wynagrodzenia w takiej samej wysokości - bez względu na to, czy policjant jest w pracy, czy na L-4? Bo z mocy prawa płaci im się tak samo.

Ostatecznie policja pozwała do sądu tylko Jana Wypycha. - Musimy żądać pieniędzy od osoby, która jest winna temu, że funkcjonariusz był niezdolny do pracy. Policja żyje z budżetu państwa i musimy o finanse dbać, by nie zarzucono nam naruszenia dyscypliny budżetowej - dowodził Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji. Do reprezentowania nieodpłatnie interesów emeryta, którego nie stać było na opłacenie adwokata (a sąd odmówił mu pełnomocnika z urzędu), zgłosił się po naszej publikacji radca prawny Maciej Kociołek. W dwóch instancjach sąd w Częstochowie przyznał rację policji. - Nie składam broni - deklarował Kociołek. - Zwrócę się do Warty, by wypłacili policji zasądzone pieniądze.

Warta odmówiła. Kociołek w imieniu swego klienta wytoczył więc ubezpieczycielowi proces. Wygrał w pierwszej instancji. Po apelacji Warty sprawa trafiła do sądu okręgowego. W tym czasie komornik na zlecenie komendy wojewódzkiej ze skromnej emerytury zdołał ściągnąć znaczną część należności - z kosztami i odsetkami.

We wtorek zapadł ostateczny wyrok: Warta ma oddać emerytowi wszystkie należności ściągnięte na rzecz policji i koszty komornicze oraz dopłacić policji resztę. Tym samym sąd uznał, że ubezpieczenie komunikacyjne OC obejmuje wszelkie skutki kolizji. Także żądania zwrotu równowartości wynagrodzenia dla "bezużytecznego funkcjonariusza".

Wyrok jest prawomocny i jest prawdopodobnie pierwszym orzeczeniem w takiej sprawie w Polsce.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Premier Tusk rozpoczął wizytę w Izraelu

jas, PAP
2008-04-08, ostatnia aktualizacja 2008-04-08 23:44

Premier Donald Tusk przybył wczoraj późnym wieczorem do Izraela. Spotka się tu z prezydentem Szimonem Peresem i premierem Ehudem Olmertem. Będzie rozmawiał m.in. o restytucji mienia żydowskiego w Polsce i sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Zobacz powiekszenie
Fot. NATALIA KOLESNIKOVA ASSOCIATED PRESS
Donald Tusk
Oficjalnie wizytę w Jerozolimie Tusk rozpocznie w środę od spotkania z prezydentem Szimonem Peresem. Tego samego dnia spotka się z szefem rządu Izraela. W czasie wizyty szef polskiego rządu ma też rozmawiać z liderem opozycyjnej partii Likud Benjaminem Netanjahu.

Polski premier odwiedzi Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem. Tusk spotka się z Polakami mieszkającymi w Izraelu, weźmie też udział w uroczystej inauguracji "Roku Polskiego". Szef rządu zwiedzi jerozolimskie Stare Miasto, w tym m.in. Bazylikę Grobu Pańskiego, uda się też pod Ścianę Płaczu.

Donald Tusk złoży kwiaty przy pomniku zamordowanego premiera Icchaka Rabina. Rabin, który dążył do porozumienia z Palestyńczykami, zginął w listopadzie 1995 roku w zamachu przeprowadzonym przez prawicowego ekstremistę żydowskiego. Tusk ma też odwiedzić ogród Getsemani i Bazylikę Narodów.

Restytucja mienia żydowskiego

Na pewno jednym z głównych tematów rozmów Tuska podczas jego spotkań w Izraelu będzie kwestia restytucji mienia żydowskiego. Podczas marcowej wizyty w Waszyngtonie na spotkaniu z przedstawicielami organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych Tusk obiecał rozwiązanie jeszcze w tym roku tego ciągnącego się od lat problemu.

Już po powrocie do kraju Tusk mówił, że rząd kończy prace nad ustawą reprywatyzacyjną, która będzie gwarantowała "ograniczoną i rozciągniętą w czasie" rekompensatę dla obywateli polskich za utracone mienie. Zapewnił, że ustawa nie będzie nikogo różnicować ze względu na pochodzenie.

"Dla nas kluczowe jest przede wszystkim to, aby Polacy wiedzieli, że państwo polskie, kiedy obywatel niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem utraci własność, będzie dbało o przywrócenie tej sprawiedliwości, a więc w tym przypadku o przywrócenie własności" - podkreślił wówczas Tusk.

Reprywatyzacja od jesieni?

Nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do Kancelarii Premiera wiadomo, że rząd chce do czerwca przygotować projekt ustawy reprywatyzacyjnej, a na późną jesień (najprawdopodobniej listopad) zaplanowano zakończenie prac legislacyjnych. Źródła w Kancelarii Premiera uznają za "realistyczne" rekompensaty na poziomie 15-20 proc. wartości utraconych nieruchomości. Rząd będzie chciał też zapewnić łatwość dostępu do procedury odszkodowawczej.

Minister skarbu Aleksander Grad informował w połowie marca, że szacowana jest wartość majątku, który został zabrany oraz analizowane są możliwości Skarbu Państwa. Grad przyznał, że jest zwolennikiem oddawania gotówki w zamian za znacjonalizowane mienie, ale - zaznaczył - są takie przypadki, kiedy można dokonać zwrotu w naturze.

Wizyta w 60. rocznicę powstania Izraela

Polski premier ma rozmawiać z władzami Izraela o zinstytucjonalizowaniu wymiany młodzieżowej; zadeklaruje gotowość współfinansowania jej przez polski rząd. Rządowi Tuska zależy na tym, aby szczególnie młodym ludziom w Izraelu Polska nie kojarzyła się tylko z Oświęcimiem, aby podróże do Polski miały formułę nie tylko martyrologiczną - tłumaczy źródło w Kancelarii Premiera.

Rozmowy międzyrządowe mają też dotyczyć współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa.

Szefowi polskiego rządu podczas wizyty w Izraelu towarzyszą m.in. minister kultury Bodgan Zdrojewski i sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Władysław Bartoszewski.

Wizyta Tuska w Jerozolimie zbiega się z 60. rocznicą powstania państwa Izrael. W 1947 roku Palestyna została podzielona na dwa państwa: żydowskie i arabskie. W maju 1948 oficjalnie proklamowano Izrael, czego nie uznały kraje arabskie.

We wrześniu 2006 roku wizytę w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej złożył prezydent Lech Kaczyński. W połowie kwietnia z oficjalną wizytą do Polski przybędzie prezydent Izraela Szimon Peres.