wtorek, 7 października 2008

Telewizja CNN kpi z Tuska i podziwia Dodę

CNN zaczyna reklamować Polskę za granicą

Ekipa amerykańskiej stacji CNN przez tydzień będzie nadawać na żywo z kilku miast Polski i opowiadać o naszej polityce, historii, kulturze i gospodarce - pisze DZIENNIK. "Przyjechałem tu, żeby sprawdzić wiarygodność Donalda Tuska, który obiecał cięcia wszystkiego, co niepotrzebne. Jakoś nie widzę tych cięć maczugą" - żartuje Robin Oakley z CNN, który ma promować nasz kraj. A wśród największych Polaków wymienia Lecha Wałęsę i... Dodę.

CNN International, pierwsza i największa na świecie stacja nadająca program informacyjny całą dobę, rozpoczęła wczoraj emisję cyklu "Eye on Poland". To wyjątkowe wydarzenie, bo amerykańska telewizja jest niesłychanie popularna i prestiżowa. Program dociera do 1,5 mld ludzi w 212 państwach. Gratka jest tym większa, że CNN jest bardzo wybredna, jeśli chodzi o dobór tematów: muszą one być wystarczająco ekscytujące, by zainteresować widzów na świecie. Ale jeśli już jakieś państwo znajdzie się w tej telewizji, ma najlepszą promocję, jaką tylko można sobie wyobrazić.

Cykl "Eye on..." realizowany jest co kwartał, do tej pory poświęcono go m.in. Chinom, Francji, Brazylii czy Rosji. Decyzja, że teraz czas na Polskę, zapadła na początku roku. Wybór poprzedzony został bardzo starannym rekonesansem. "Wybieramy kraje, w których zachodzą najbardziej dynamiczne zmiany. Polska jest takim krajem" - mówi Mike McCarthy, wiceprezydent CNN International. Komentator polityczny CNN Robin Oakley, który nasz kraj nazywa "rzecznikiem i przewodnikiem dla tych, którzy chcą się uwolnić spod dominacji Moskwy", dodaje: "Męczyłem Mike’a od miesięcy, żebyśmy tu przyjechali".

Programem CNN zainteresował się prezydent Lech Kaczyński, który uznał pomysł za znakomity. Obawiał się jednak sposobu prezentacji. "W żadnym wypadku nie powinno się promować Polski za pomocą strojów ludowych. Polska powinna być przedstawiona jako kraj nowoczesny i już nie biedny" - mówił prezydent. Po pierwszym dniu widać, że obawy Lecha Kaczyńskiego były niepotrzebne.

Wczoraj widzowie mogli zobaczyć sukces polskiej firmy Solaris produkującej autobusy dla całej Europy i dowiedzieć się, że Polacy kochają uliczne, nielegalne wyścigi samochodowe. Widzieli też ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, który oprowadzał reporterów po stadionie budowanym na Euro 2012. Po chwili widzowie już z relacji na żywo dowiedzieli się, że Polska może stracić Euro 2012 przez konflikt rządu z władzami PZPN.

Reporterzy zrobili wywiad z byłym prezydentem Lechem Wałęsą, ale też z piosenkarką Natalią Kukulską i tenisistką Agnieszką Radwańską. CNN przygotował również ranking najbardziej znaczących i wpływowych Polaków. Obok Kopernika, Chopina, Jana Pawła II, Wałęsy, Wajdy i Polańskiego znaleźli się w nim Robert Kubica, a także Doda i Joanna Krupa, polska modelka uznana za jedną z najbardziej seksownych kobiet świata.

Dziś ekipa CNN będzie nadawać na żywo z warszawskiej giełdy, w kolejnych dniach również z Pałacu Prezydenckiego. Gwiazdy tej stacji Fionnuala Sweeney i Robin Oakley doskonale orientują się w polskim życiu politycznym. "Przyjechałem tu, żeby sprawdzić wiarygodność Donalda Tuska, który obiecał cięcia wszystkiego, co niepotrzebne. Jakoś nie widzę tych cięć maczugą" - ironizuje Oakley. Z podobną swobodą opowiada o wicepremierze Waldemarze Pawlaku i ministrze spraw zagranicznych Radosławie Sikorskim, o którym mówi, wspominając niedawne negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej, że w pokera by z nim nie zagrał.

"Eye on Poland" zobaczą widzowie CNN International - międzynarodowej odnogi CNN. Jej siedzibą jest Londyn. I to głównie ekipa ze stolicy Wielkiej Brytanii przyjechała na tydzień do Polski. Fionnuala Sweeney do piątku będzie prowadzić poranny program z Warszawy. Jej wejścia można oglądać o 8, 9, 10 i 12.


Nobel dla Japończyków ze Zderzaczem w tle

2008-10-07 21:56:40, aktualizacja: 2008-10-08 05:20:22

Nobel nie powędrował do prof. Wolszczana, lecz do naukowców z USA i Japonii. Laureatami zostali eksperci do fizyki cząstek elementarnych - Yoichiro Nambu oraz Makoto Kobayashi i Toshihide Maskawa.

Nambu otrzymał nagrodę za "odkrycie mechanizmu złamanej symetrii w fizyce cząstek", zaś Kobayashi i Mas-kawa za wykazanie, że "złamana symetria przewiduje istnienie w przyrodzie przynajmniej trzech rodzin kwarków".

Połowa z 10 mln koron przypadnie 87-letniemu prof. Nambu, pochodzącemu z Kraju Kwitnącej Wiśni emerytowanemu pracownikowi słynnego Fermilab w Chicago. Drugą połową podzielą się jego rodacy, 68-letni prof. Maskawa i 64-letni prof. Kobayashi, obaj reprezentujący japońskie ośrodki naukowe w Kioto i Tsukubie.

Prof. Nambu był zaskoczony werdyktem. Przyznał, że koledzy z uczelni obudzili go, dzwoniąc z gratulacjami, bo gdy w południe czasu szwedzkiego ogłaszano werdykt, w Chicago panowała jeszcze ciemna noc. - Od lat słyszałem, że jestem na liście. Nie wierzyłem, że zostanę nagrodzony - powiedział uczony.

Także prof. Kobayashi był zaskoczony, gdy po werdykcie (w Japonii był akurat wieczór) osaczyła go prasa. - Robiłem tylko to, co lubię. Artykuł, za który przyznano nam nagrodę, napisaliśmy ponad 30 lat temu - mówił, odbierając gratulacyjny telefon od japońskiego premiera Taro Aso.

Zdaniem komentatorów tegoroczny werdykt Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk to ukłon w stronę tysięcy uczonych zaangażowanych w największy, trwający obecnie eksperyment naukowy - Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) pod Genewą.

Historyczny eksperyment jest zresztą wymieniony na końcu werdyktu, bo szwedzcy jurorzy mają nadzieję, że pozwoli on wyjaśnić problemy, nad którymi pracowali świeżo upieczeni nobliści (patrz ramka poniżej).

Yoichiro Nambu już na początku lat 60. zbadał, że tzw. mechanizm spontanicznego złamania symetrii (patrz ramka obok) ma zastosowanie również w odniesieniu do cząstek elementarnych.

Uczony jest też współtwórcą tzw. chromodynamiki kwantowej, opisującej tzw. oddziaływanie silne, które wiąże kwarki wewnątrz prontów czy neutronów (patrz ramka powyżej). To właśnie Nambu zaproponował, by ładunki tego oddziaływania określać nazwami kolorów, i stąd się wzięła nazwa "chromodynamika".

Nambu jest wreszcie współtwórcą teorii strun, która ma ulepszyć obowiązujący obecnie w fizyce cząstek tzw. model standardowy. Teoria strun zakłada m.in., że wszechświat ma znacznie więcej wymiarów niż te, które znamy (trzy przestrzenne i jeden czasowy). Fizycy uważają, że może ich być 10, a nawet... 24. Eksperymenty w LHC mają to potwierdzić.

Nagrodzeni razem z Nambu fizycy Maskawa i Kobayashi wydedukowali, że mechanizm złamanej symetrii prowadzi do istnienia dwóch dodatkowych kwarków tzw. trzej generacji - spodniego i szczytowego.

Istnienie tych nieznanych cząstek przewidzieli w artykule z 1973 roku, który według rankingu z ub.r. był trzecim najczęściej cytowanym tekstem w historii fizyki. Maskawa i Kobayashi się nie pomylili. Istnienie kwarku spodniego zostało bowiem potwierdzone eksperymentalnie już w 1977 roku.

Kwark szczytowy, obdarzony największą energią spośród wszystkich sześciu kwarków, został "schywatny" dopiero w 1995 roku w amerykańskim Tevatronie, największym zderzaczu cząstek elementarnych do czasu uruchomienia europejskiego LHC.

CNN rzuca okiem na Polskę

mig
2008-10-06, ostatnia aktualizacja 2008-10-06 19:07
Zobacz powiększenie
Dziennikarka CNN w Warszawie na rynku Starego Miasta
Fot. Albert Zawada / AG Fot.

Polacy piją wódkę do śniadania, obiadu i kolacji, a po ulicach polskich miast biegają niedźwiedzie polarne? Telewizja CNN postanowiła zadać kłam obiegowym opiniom na temat Polski i wydobyć na światło dzienne to, co w naszym kraju jest szczególnie warte uwagi.

Zobacz powiekszenie
Fot. edition.cnn.com
''Polska jest największym z ''niewielkich''krajów Europy'' - rozpoczyna się artykuł w CNN o Krakowie
Zobacz powiekszenie
Fot. edition.cnn.com
Artykuł o sławnych Polakach
Zobacz powiekszenie
Fot. edition.cnn.com
Na stronie internetowej CNN pojawił się cykl artykułów poświęconych Polsce. Na zdjęciu artykuł o życiu po obaleniu komunizmu
ZOBACZ TAKŻE

Kopernik obok Dody - najsłynniejsi Polacy wg. CNN Czytaj



W cyklicznym programie "The Eye on Poland" (Rzut oka na Polskę), reporterzy CNN będą przedstawiać różne aspekty życia w naszym kraju - od biznesu, przez politykę, po kulturę popularną, starając się udowodnić, że Polska to kraj pełen barw i kontrastów.



Polska to kraj o dumnej przeszłości i świetlanej przyszłości. To jedno z najszybciej rozwijających się państw Europy, którego znaczenie na arenie międzynarodowej stale rośnie - przekonuje CNN. Dzięki wykwalifikowanej sile roboczej Polska rozszerza wpływy daleko poza swoje granice, a dzięki sprawnie działającej gospodarce przyciąga rzesze zagranicznych inwestorów. Nie ma wątpliwości - twierdzą reporterzy CNN - nastała nowa era dla Polski.

Euro 2012 - wciąż jeszcze polskie

"Patrząc na Stadion X-lecia w Warszawie, trudno wyobrazić sobie, że ma on być głównym obiektem sportowym piłkarskich mistrzostw Euro 2012. Na razie to tylko olbrzymia dziura w ziemi otoczona górą piachu" - komentuje reporter CNN Phil Black. Czy Polska zdąży z organizacją Euro i nie zaprzepaści swojej szansy? Minister sportu Mirosław Drzewiecki przekonuje amerykańską stację, że Polska, mimo groźby odebrania jej organizacji imprezy, podoła zadaniu, a przeżytek ery komunizmu, jakim jest Stadion X-lecia stanie się wkrótce obiektem klasy światowej.

"Ale Stadion Narodowy to nie jedyna inwestycja, która musi zostać ukończona w ciągu zaledwie 4 lat" - zauważa reporter. Podobne obiekty powstają (lub powstały) też w innych polskich miastach, takich jak Poznań, Gdańsk, Wrocław, Łódź i Kraków.

"Przez 40 lat komunizmu i 19 lat demokracji w Polsce zaniedbano nie tylko sport. Zatrważający jest również stan polskich dróg" - opowiada Black, a kamera robi najazd na podziurawione ulice w centrum Warszawy. Zaraz potem słychać narzekania warszawiaków, o tym, że jazda samochodem w Polsce to prawdziwy koszmar, i że brakuje autostrad. "Czasu jest niedużo, a trzeba będzie zbudować 3000 km dróg, lotniska, stacje kolejowe, hotele" - wylicza reporter. To inwestycja warta w sumie 140 mld dolarów. Ale pieniądze, zdaniem Blacka, to nie główny problem. Polska uzyska bowiem środki z Unii. Znacznie gorzej jest z siłą roboczą. Reporter przypomina o tym, że większość wykwalifikowanych robotników wyjechało z Polski, głównie do Wielkiej Brytanii, w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy.

Jak przekonuje amerykański reporter, Polacy sami nie dowierzają w sukces przedsięwzięcia i krytykują władze za opieszałość przy organizacji Euro 2012. "To się skończy wielką katastrofą i wstydem. Odbiorą nam Euro i tyle" - komentują Polacy. "Byłoby szkoda - ocenia reporter - bo dla Polski Euro to szansa, nie tylko żeby wypromować rodzimy futbol, ale żeby dzięki inwestycjom dogonić Europę Zachodnią i podnieść poziom życia".

Polski autobus na obce drogi

Polska ma coraz więcej do zaoferowania - przekonuje reporterka CNN Diana Magney, podczas wizyty w polskiej fabryce autobusów Solaris pod Poznaniem. "Te wyjątkowe hybrydowe pojazdy kupuje od Polaków cała Europa" - zachwala Solarisy Magney, a kamera pokazuje różnokolorowe, eleganckie autobusy: czerwono-żółty dla Warszawy, zielono-żółty dla Poznania, szaro-żółty dla Berlina. Chciało by się rzec: "do wyboru, do koloru". "Zagraniczni konkurenci mogą się tylko od nas uczyć" - mówi CNN jeden z pracowników firmy.

Reporterka opowiada też historię rodziny Olszewskich, właścicieli Solarisa, na tle przemian zachodzących w Polsce. Pojawia się wątek "Solidarności", stanu wojennego, emigracji, wreszcie gospodarki wolnorynkowej, która pozwoliła na zbudowanie firmy obecnej na arenie międzynarodowej.

"Do tej pory Polska kojarzyła się głównie z tanimi surowcami, tanią siłą roboczą i tanimi produktami, autobus Solaris jest dowodem na to, że dziś "Made in Poland" oznacza nie tylko niską cenę, ale również wysoką jakość" - podsumowuje reporterka.

Polaków pasja do samochodów


"W komunistycznej Polsce samochód był towarem luksusowym, na który długo się czekało i długo oszczędzało" - opowiada reporter Phil Black. "Ale czasy się zmieniły - rośnie nie tylko grono szczęśliwych posiadaczy samochodów, ale i wielbicieli wyścigów samochodowych" - przekonuje amerykański reporter.

Zdaniem CNN, jedną z atrakcji w Polsce są nielegalne wyścigi samochodowe. Nocą Polacy mkną ulicami miast w podrasowanych autach, testując swoje umiejętności i możliwości swoich pojazdów. W Łodzi wyścigi stały się tak powszechne, że policja, zamiast z nimi walczyć, włączyła się w ich organizację. "Dajemy im się wyszaleć podczas oficjalnych zawodów, żeby nie organizowali wyścigów na dziko" - opowiada CNN Krzysztof Szymański z łódzkiej drogówki.

"Rodzice rajdowców-amatorów mogli tylko pomarzyć o tym, żeby mieć choć namiastkę samochodu, jakim ścigają się dziś ich dzieci. To właśnie takie auta odzwierciedlają nową ekonomiczną rzeczywistość Polski" - podsumowuje Black.

New York Times: Wyścigi - nowe hobby Polaków



Skłodowska-Curie była Polką

Oprócz reportaży dotyczących życia w Polsce, CNN prezentuje też sylwetki znanych Polaków. Widzowie mogą się z nich m.in. dowiedzieć, że Maria Skłodowska-Curie nie była Francuzką, papież Jan Paweł II naprawdę nazywał się Karol Wojtyła, a Kopernik był pierwszym, który "ruszył Ziemię i wstrzymał niebo".

komentarze na Forum