czwartek, 6 listopada 2008

Rosja: Ukraińska dziewczyna Bonda renegatką w oczach komunistów

ga PAP
2008-10-31, ostatnia aktualizacja 2008-10-31 18:17
Zobacz powiększenie
- Marnotrawna córo Ukrainy, która zdradziłaś świat słowiański - takim wezwaniem zaczyna się list otwarty rosyjskiej partii komunistycznej
Fot. DYLAN MARTINEZ REUTERS

Petersburski oddział partii komunistycznej uznał za renegatkę Olgę Kurylenko, urodzoną na Ukrainie modelkę, za to, że wcieliła się w boliwijską agentkę w najnowszym filmie o przygodach super-agenta Jamesa Bonda.

Zobacz powiekszenie
Fot. Karen Ballard Sony Pictures Entertainment
- Nikt nie spodziewał się, że dopuścisz się aktu intelektualnej i moralnej zdrady, że zostaniesz filmową dziewczyną Bonda, który w filmach zabija setki ludzi radzieckich i obywateli innych państw socjalistycznych: Kubańczyków, Wietnamczyków, Koreańczyków, Chińczyków i Nikaraguańczyków - napisali komuniści
Zobacz powiekszenie
Fot. LUKE MACGREGOR REUTERS
- Marnotrawna córo Ukrainy, która zdradziłaś świat słowiański - takim wezwaniem zaczyna się list otwarty rosyjskiej partii komunistycznej
Zobacz powiekszenie
Fot. DYLAN MARTINEZ REUTERS
- Marnotrawna córo Ukrainy, która zdradziłaś świat słowiański - takim wezwaniem zaczyna się list otwarty rosyjskiej partii komunistycznej
ZOBACZ TAKŻE
- Apelujemy w imieniu wszystkich komunistów, marnotrawna córo Ukrainy, która zdradziłaś świat słowiański - takim wezwaniem zaczyna się list otwarty umieszczony w piątek na stronie internetowej partii komunistycznej i datowany 21 października.

Komuniści z Petersburga wytykają Kurylenko, że Związek Radziecki dał jej bezpłatną edukację i darmową opiekę medyczną.

- Ale nikt nie spodziewał się, że dopuścisz się aktu intelektualnej i moralnej zdrady, że zostaniesz filmową dziewczyną Bonda, który w filmach zabija setki ludzi radzieckich i obywateli innych państw socjalistycznych: Kubańczyków, Wietnamczyków, Koreańczyków, Chińczyków i Nikaraguańczyków - grzmi partia z Petersburga, niezależna od Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (kontynuatorki Komunistycznej Partii RFSRR).

Szef regionalnej organizacji partyjnej Siergiej Malenkowicz ocenił, że najnowszy film o Bondzie jest "obrazą dla Rosjan" i elementem "wojny psychologicznej", ponieważ chciano w nim pokazać, że "ukraińska dziewczyna sypia z Amerykaninem".

Wcześniej petersburscy komuniści oburzali się na "Indianę Jonesa i Królestwo Kryształowej Czaszki", który według nich wykoślawiał historię i szkalował ideologię komunistyczną. W filmie tym złą agentkę KGB grała Cate Blanchett.Najnowszy film o agencie 007 "Quantum Of Solace" wchodzi za tydzień na ekrany polskich kin.

Ameryka za Obamą - wybory na zdjęciach

mm
2008-11-05, ostatnia aktualizacja 2008-11-05 16:27
Zobacz powiększenie
Głosowanie w Springfield
Fot. Marshall Gorby AP

Te wybory przejdą do historii z wielu powodów. Odnotowano rekordową frekwencję, polityczna mapa USA uległa zmianie - tradycyjnie republikańskie stany wybrały Demokratę, no i w Białym Domu zasiądzie pierwszy czarnoskóry prezydent. Zobacz relację:

Ameryka głosuje. Wielu wyborców czekało w ogromnych kolejkach, by zagłosować. Eksperci szacują, że rekordowa frekwencja wyniesie 66 procent. Oto jak wyglądało głosowanie. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia


Entuzjazm w sztabie Obamy.
Ogłoszono pierwsze wyniki. W Grant Park w Chicago, gdzie Barack Obama spędzał wieczór wyborczy, wybuchły okrzyki entuzjazmu. Na twarzach wielu osób pojawiły się łzy. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Triumf Obamy. Barack Obama wraz z rodziną pojawił się na scenie w chicagowskim Grant Parku. - Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że w Ameryce wszystko jest możliwe? Dzisiejszy wieczór jest dla was odpowiedzią - powiedział. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

John McCain dzwoni do Obamy. - To koniec długiej podróży. Przed chwilą pogratulowałem Barackowi Obamie zwycięstwa w wyborach w kraju, który obaj kochamy - powiedział John McCain na spotkaniu ze swymi zwolennikami w Phoenix w stanie Arizona. Republikański senator przyjął wiadomość o porażce z klasą. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Nie tylko w USA świętują. Także w Afryce zwolennicy Baracka Obamy hucznie uczcili wynik wyborów. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Okładki gazet należą do zwycięzcy. Już nad ranem było wiadomo: Obama zostanie 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Największe gazety na świecie poświęciły tej informacji swoje pierwsze strony. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Oni już niedługo zamieszkają w Białym Domu. Barack Obama i Michelle Obama już wkrótce oficjalnie staną się gospodarzami Białego Domu. Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Bliski przyjaciel Polaków pokieruje Białym Domem Obamy

Marcin Gadziński, Phoenix
2008-11-05, ostatnia aktualizacja 2008-11-05 15:39
Zobacz powiększenie
W środku Nancy Pelosi, z lewej Rahm Emanuel
Fot. JASON REED Reuters

Rahm Emanuel, kongresmen z Chicago znany z częstego zabierania głosu w polskich sprawach, został poproszony przez Baracka Obamę o pokierowanie jego administracją - pisze z USA specjalny wysłannik Gazeta.pl Marcin Gadziński.

Zobacz powiekszenie
Fot. Pablo Martinez Monsivais AP
Triumfujący Barack Obama z żoną Michelle i wiceprezydencką parą Bidenów
Emanuel obejmie stanowisko "szefa administracji Białego Domu" - podała telewizja ABC. Nie konstytucyjnie, ale faktycznie jest to drugie najważniejsze stanowisko w państwie. To "szef administracji" - zawsze za kulisami - decyduje w dużej mierze o tym, czym zajmuje się prezydent, kogo nominuje na najważniejsze urzędy. Jest prawą ręką prezydenta. Prezydent nie ma bliższego doradcy.

Emanuel jako chyba jedynym kongresmen w Waszyngtonie utrzymywał zawsze w swoim biurze osoby desygnowane do kontaktów z polską ludnością Chicago (Polaków lub Amerykanów polskiego pochodzenia). Zabierał bardzo często głos w sprawie zniesienia wiz dla Polski (wiele ostrych listów do administracji Busha w tej sprawie). Jest wielkim fanem Lecha Wałęsy, kiedyś w rozmowie z korespondentem "Gazety Wyborczej" w Waszyngtonie tak długo opowiadał z zapałem o Wałęsie, że spóźnił się na swoje kolejne spotkanie na Kapitolu.

Tak szybkie wyznaczenie Emanuela wskazuje, że to on będzie właściwie od zaraz budował nową administrację, która przejmie rządy 20 stycznia po inauguracji Obamy od odchodzących ludzi George'a Busha.

Emanuel był przez kilka lat najbliższym doradcą Billa Clintona w Białym Domu, zajmował się kontaktami Białego Domu z Kongresem. Charyzmatyczny, twardy, często arogancki, był nazywany "cynglem Clintona na Kapitolu".

Za sposób, w jaki prowadził kampanię Partii Demokratycznej do Kongresu w 2006 roku (historyczne zwycięstwo) zarobił też przydomek "bulldog".

W prawyborach Partii Demokratycznej Emanuel jako doradca był niemal rozrywany przez Hillary Clinton, jako stary i sprawdzony przyjaciel rodziny Clintonów, oraz Baracka Obamę - jako stary przyjaciel z czasów chicagowskich. Często żartował, że co chwila musi się chować pod stół, gdy go szukają Obama i Hillary. W końcu nikogo z nich nie poparł oficjalnie.

Wybory prezydenckie na zdjęciach:Kliknij, by obejrzeć galerię