niedziela, 22 lutego 2009

Wyciekła lista laureatów Oscarów

Ceremonia pokaże, czy to prawda

Wyciekła lista laureatów OscarówGalerię

Mickey Rourke najlepszym aktorem, Kate Winslet najlepszą aktorką. "Slumdog. Milioner z ulicy" to najlepszy film, i do tego najlepiej wyreżyserowany. To tegoroczni zdobywcy Oscarów - przynajmniej według listy, która wyciekła do internetu. Amerykańska Akademia przyznająca pozłacane statuetki przekonuje, że lista jest fałszywa.

Na liście, pod którą widnieje podpis prezesa Akademii Sida Ganisa, znalazły się także nazwiska: Amy Adams, która ma rzekomo otrzymać nagrodę za drugoplanową rolę w filmie "Wątpliwość", a także nominowanego pośmiertnie Heatha Ledgera, który pojawia się na niej jako najlepszy aktor drugiego planu.

Nagroda za scenariusz ma przypaść - według listy - filmowi "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" ("In Bruges").

Rzeczniczka Akademii Leslie Unger przekonuje, że lista rzekomych tegorocznych zwycięzców to jedna wielka bzdura. "Są tylko dwie osoby, które będą znały pełną listę zwycięzców przed otwarciem kopert" - tłumaczy. I dodaje, że nie jest to prezes Akademii. Poza tym, jak twierdzi, gdy lista wyciekła do internetu, głosy wciąż były liczone.

O tym, ile prawdy jest w plotce, przekonamy się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wtedy to wręczone zostaną pozłacane statuetki Oscara.

Eksplozja w kopalni. 73 górników zginęło

Tragedia na północy Chin

Eksplozja w kopalni na północy Chin. 44 górników zginęło

436 górników pracowało w kopalni węgla w chińskim mieście Gujiao, gdy pod ziemią wybuchł gaz. Zginęły przynajmniej 73 osoby, 114 trafiło do szpitala. Niestety, służby ratownicze przypuszczają, że bilans ofiar się zwiększy. W podziemnych korytarzach wciąż uwięzionych jest około 60 górników.

czytaj dalej...
REKLAMA

W niedzielę nad ranem w kopalni węgla w Gujiao, w pobliżu stolicy prowincji Taiyuan (Thaj-juan)wybuchł gaz. Nieznane są na razie przyczyny wybuchu. Po wypadku na miejscu tragedii zapanował chaos. Ratownicy wynosili zakrwawionych i poparzonych ludzi z korytarzy.

Liczba ofiar sięgnęła już 73 osób. Ten tragiczny bilans może się jeszcze zwiększyć - kilkudziesięciu górników wciąż jest uwięzionych pod ziemią. Część zasypanych przeżyła wybuch. Niektórzy dodzwonili się do rodzin przez telefony komórkowe.

Chińskie kopalnie są najniebezpieczniejsze na świecie. W 2008 roku w wypadkach w tamtejszych kopalniach węgla zginęło około 3200 osób. Do tragedii doszło dzień po konferencji władz prowincji Taiyuan, gdzie napiętnowano fatalny stan bezpieczeństwa w kopalniach i obiecano działania, które miały poprawić sytuację.

Kamila Skolimowska chciała mieć dziecko

Trener zmarłej medalistki ujawnia

Kamila planowała przerwę na macierzyństwo

Życie sportowca to ciągłe wyjazdy, zgrupowania, zawody, treningi. Ciągle w biegu, ciągle na walizkach. Kamila Skolimowska chciała zrobić sobie przerwę i wreszcie urodzić dziecko - ujawnia trener lekkoatletki Krzysztof Strzałkowski. Niestety, nie zdążyła...

czytaj dalej...
REKLAMA

Przed Skolimowską była jeszcze długa kariera. Miała zaledwie 26 lat. "Oceniałem ją jeszcze na trzy cykle olimpijskie, i to z przerwą na macierzyństwo. Chciałem jej jak najbardziej pomóc" - opowiada Strzałkowski w TVN24.

Kamila planowała zrobić sobie przerwę na macierzyństwo po igrzyskach w Londynie.

Strzałkowski przyznaje, że cały czas myśli o naszej medalistce, która niespodziewanie zmarła na zgrupowaniu w Portugalii. "Jest to dla mnie bardzo przykra i ciężka sytuacja. Zawsze zostanie pytanie, co można by jeszcze zrobić, żeby do tego nie dopuścić. Lepiej jednak o tym rozmawiać, niż czytać w gazetach dziwne rzeczy" - mówi trener.

Dokładnie pamięta ostatnie chwile życia Skolimowskiej. "Razem się spotkaliśmy na śniadaniu, potem na obiedzie. Później zgłosiła, że boli ją łydka, że pewnie coś naciągnęła - takie były dokładnie jej słowa. Powiedziałem, żeby w tym momencie nie szła na trening, tylko odpoczęła" - opowiada. "Nasz fizjoterapeuta pierwszy zauważył, że zemdlała. Potem odzyskała przytomność, rozmawiała z ratownikami w języku angielskim, uśmiechała się. Nic nie wskazywało na to, jaka tragedia się wydarzy..." - mówi Strzałkowski.

Wyjaśnia też, dlaczego na zgrupowaniu nie było lekarza. "W tym roku minęło Kamili 14 lat w sporcie. Nie przypominam sobie, żeby na zgrupowania jeździł z nią lub z Szymonem Ziółkowskim lekarz. W Portugalii dosłownie za płotem było centrum medyczne, do niego zresztą trafiła Kamila" - dodaje trener Kamili.

Strzałkowski nie ukrywa, że denerwują go podejrzenia, że przyczyną śmierci Kamili mógł być doping. "Ludzie twierdzący, że Kamila brała doping, nie powinni się tak wypowiadać" - grzmi trener.

Kamila Skolimowska zmarła nagle podczas zgrupowania w Portugalii. Znajomi lekkoatletki twierdzą, że od dłuższego czasu uskarżała się na złe samopoczucie, miała problemy z oodychaniem. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że przyczyną śmierci był zator tętnicy płucnej.