piątek, 20 marca 2009

Najlepsi doradcy podatkowi w 2008 roku

III RANKING FIRM I DORADCÓW PODATKOWYCH - Najlepsi doradcy podatkowi w kategoriach: VAT, Podatki dochodowe, Fuzje i przejęcia, Międzynarodowe prawo podatkowe, Optymalizacje podatkowe.

Tomasz Michalik, doradca podatkowy, partner MDDP

Tomasz Michalik, doradca podatkowy, partner MDDP

dr Janusz Marciniuk, doradca podatkowy Marciniuk i Wspólnicy

dr Janusz Marciniuk, doradca podatkowy Marciniuk i Wspólnicy

dr Janusz Fiszer, partner White & Case, docent UW

dr Janusz Fiszer, partner White & Case, docent UW

Dorota Szubielska

Dorota Szubielska – radca prawny, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Chadbourne & Parke LLP Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy

VAT

Tomasz Michalikdoradca podatkowy i partner w MDDP Michalik, Dłuska, Dziedzic i Partnerzy, firmy która w III Rankingu GP zajęła 5. miejsce wśród firm zatrudniających 10 i więcej doradców podatkowych.

UZASADNIENIE WYBORU: Tomasz Michalik uzyskał najwięcej wskazań konkurencji w kategorii VAT za: bardzo wysoki poziom wiedzy i świadczenia usług doradczych, za społeczną działalność w zakresie nowelizacji ustawy o VAT (jest ekspertem sejmowej Komisji ds. Finansów Publicznych). Doradcy z konkurencji wskazywali także, że Tomasz Michalik wiedzie prym w dziedzinie interpretacji ustawy o VAT, posiada wyjątkowe kompetencje w zakresie podatku od towarów i usług, posiada opiniotwórczy wpływ na legislację, a jego komentarz do ustawy o VAT stanowi jedno z najlepszych kompendium wiedzy na ten temat.

Zwycięzcy

1 Tomasz Michalik (MDDP Michalik, Dłuska, Dziedzic i Partnerzy)
2 Jerzy Martini (Baker & McKenzie Doradztwo Podatkowe)
3 Krzysztof Sachs (Ernst & Young)
3 Witold Modzelewski (Instytut Studiów Podatkowych)

PODATKI DOCHODOWE

Dr Janusz Marciniuk – doradca podatkowy, prezes Marciniuk i Wspólnicy, dużej i liczącej się na rynku firmy doradztwa podatkowego, autor komentarzy do ustaw o podatku dochodowym od osób fizycznych i osób prawnych, doktor nauk ekonomicznych, a także członek International Fiscal Association i Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

UZASADNIENIE WYBORU: dr Janusz Marciniuk uzyskał największą liczbę wskazań w kategorii podatki dochodowe, ponieważ jest uważany za: najlepszego komentatora przepisów o podatkach dochodowych, jest autorem wielu publikacji w zakresie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, w tym komentarza do tej ustawy. Ponadto jego szeroka wiedza o życiu gospodarczym przekłada się na jakość interpretacji.

Zwycięzcy

1 Janusz Marciniuk (Marciniuk i Wspólnicy)
2 Irena Ożóg (Ożóg i Wspólnicy)
2 Janusz Fiszer (White & Case)
3 Piotr Żarski (Deloitte Doradztwo Podatkowe)

FUZJE I PRZEJĘCIA

Dr Janusz Fiszer – jest doceniany zarówno za osiągnięcia w 2008 r., jak również za całokształt działalności doradczej. Uważany za wybitnego specjalistę w zakresie prawa podatkowego. Środowisko doradców podatkowych doceniło w szczególności jego liczne publikacje z zakresu prawa podatkowego, porady na łamach prasy, pozwalające poszerzyć znajomość m.in. międzynarodowego prawa podatkowego. Konkurencja doceniła również, że propaguje tematykę podatków międzynarodowych i dochodowych oraz wkład w ich kształtowanie w Polsce. W 2008 r. potwierdził także swoje wyjątkowe kompetencje w zakresie prawa podatkowego. Konkurencja odnotowała również doskonałe pozycje, które zajmuje w rankingach międzynarodowych.

Zwycięzcy

1 Janusz Fiszer (White & Case)
2 Iwona Smith (PricewaterhouseCoopers)
2 Krzysztof Moczulski (Deloitte Doradztwo Podatkowe)
2 Zbigniew Błaszczyk (Tax-US podatki)
3 Dorota Szubielska (Chadbourne & Parke LLP)
3 Marek Metrycki (Deloitte Doradztwo Podatkowe)

MIĘDZYNARODOWE PRAWO PODATKOWE

Dr Janusz Fiszer – otrzymał najwięcej wskazań konkurencji aż w trzech kategoriach, co potwierdza, że w 2008 r. był najlepszym doradcą podatkowym w zakresie fuzji i przejęć, międzynarodowego prawa podatkowego oraz optymalizacji podatkowych. Wskazania konkurencji potwierdzają jego dotychczasowe osiągi oraz wpływają na renomę kancelarii White & Case. Również w rankingach międzynarodowych dr Janusz Fiszer zajmuje najwyższe miejsca. Dr Janusz Fiszer jest również członkiem Krajowej Rady Doradców Podatkowych oraz autorem kilkuset publikacji z zakresu prawa podatkowego. Publikuje m.in. na łamach Gazety Prawnej.

Zwycięzcy

1 Janusz Fiszer (White & Case)
2 Józef Banach (InCorpore Banach, Iniewski, Stradomski)
3 Marcin Jamroży (Rödl & Partner)

OPTYMALIZACJE PODATKOWE

Dr Janusz Fiszer – doradca podatkowy, partner w międzynarodowej firmie prawniczej White & Case, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, doktor nauk prawnych (Uniwersytet Warszawski), a od 2007 roku również docent. Kancelaria White & Case, w której jest partnerem, zajęła w III Rankingu GP drugie miejsce wśród firm zatrudniających od 3 do 9 doradców
podatkowych.

Zwycięzcy

1 Janusz Fiszer (White&Case)
2 Zbigniew Błaszczyk (Tax-US podatki)
3 Marcin Jamroży (Rödl & Partner)

ROZPRAWY PRZED SĄDAMI

Dorota Szubielska – radca prawny, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Chadbourne & Parke LLP Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy. Specjalizuje się w prawie podatkowym i celnym, a także w prawie i procedurze administracyjnej. Reprezentuje podatników zarówno przed sądami gospodarczymi i administracyjnymi, jak i przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jej doświadczenie i wiedzę docenił także parlament oraz organizacje międzynarodowe. Jako ekspert uczestniczyła bowiem w pracach nad ustawami podatkowymi. Została także wyróżniona przez Chamber’s Global. Dwukrotnie była też członkiem komisji egzaminacyjnej ds. doradztwa podatkowego.

Zwycięzcy

1 Dorota Szubielska (Chadbourne & Parke)
2 Artur Nowak (Kancelaria Radcy Prawnego Artur Nowak)
3 Zbigniew Błaszczyk (Tax-US podatki)

Źródło: GP

Artykuł z dnia: 2009-02-12, ostatnia aktualizacja: 2009-02-12 10:44

Sąd rozstrzyga, czy Doda jest blacharą

Nie będzie ugody z raperami

Kim jest "blachara" i czyj śmiech brzmi jak rżenie konia? Raperzy z "Grupy Operacyjnej" śpiewali tak o Dodzie. Gwiazda poczuła się urażona i poszła do sądu. Wokalistka nie chce ugody z raperami - domaga się przeprosin i odszkodowania. Sprawę bada sąd w Zielonej Górze.

Doda podała do sądu Mieszka Sibilskiego, który razem z Ziemowitem Brodzikowskim tworzy hip-hopowy duet Grupa Operacyjna. Domaga się publicznych przeprosin i 20 tysięcy złotych odszkodowania. Raper nie czuje się jednak winny i liczył na ugodę. Nic z tego nie wyszło.

Oto fragmenty piosenki, które ubodły Dorotę Rabczewską:

"Zapomnij o tym co było w Bądź Sobą/Teraz bądź Majdanem, co rozwodzi się z Dodą/Dość małżeńskich kajdan/Wreszcie brawo Majdan/Z dwojga złego świat rację przyzna tobie/Bo wstyd mieć dziewczynę która rży jak ogier/W podobnych przypadkach róbmy Radka/Stary zostaw blachary to jest masakra" - śpiewa Mieszko.

>>> Zobacz teledysk i oceń sam, czy jest obraźliwy?

W odpowiedzi Doda poszła do sądu z żądaniem przeprosin. Wkrótce zrobiło się głośno o rzekomej bójce między Dodą i jej ochroniarzem a zielonogórskimi raperami, do której miało dojść w windzie hotelu Orbis podczas wrocławskiej gali Viva Comet.

>>> Doda żąda odszkodowania od raperów

W ubiegłym roku odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Za zgodą stron sąd skierował sprawę do mediacji, które miały się odbyć w Poznaniu. Wyznaczono sześć terminów, ale Rabczewska pojawiła się na nich tylko raz.

"Byliśmy już blisko pocałowania się w czółko, ale po trzech godzinach rozmów nie udało nam się dojść do kompromisu" - opowiada "Gazecie Lubuskiej" Mieszko Sibilski. "Ponieważ domniemane naruszenie dóbr osobistych miało formę artystyczną, złożyliśmy ofertę, żeby podobne było również zadośćuczynienie. Oczywiście nie chodziło tu o piosenkę, tylko o wspólny projekt artystyczny w programie telewizyjnym, który wtedy prowadziłem" - tłumaczy.

Ale Doda się nie zgodziła. Żądała 15 tys. zł odszkodowania. "Dla mnie byłoby to równoznaczne z przyznaniem się do winy, do której się nie poczuwam" - mówi raper. I dlatego mediacje zakończyły się fiaskiem, a sprawa wróciła dziś do sądu.

Sąd usiłuje teraz rozstrzygnąć, czy wyraz "blachara" jest obrażliwy. "Definicja ogólna oznacza kobietę, która wartościuje mężczyzn ze względu na markę samochodu, którym jeżdżą. W węższym znaczeniu to również dziewczyna, która leci na samochód chłopaka; specjalizuje się w przygodach samochodowych czy uprawia seks za pieniądze w samochodach" - tłumaczył prof. Marian Bugajski, językoznawca z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

"Doda może mówić wszystko o wszystkich, o Dodzie nie można powiedzieć nic" - kwituje Sibilski. I dodaje, że piosenkarka znów wykazała arogancką i egocentryczną postawę, nie pojawiając się w Zielonej Górze na procesie, który sama wytoczyła.

"Tą sprawą zajmuje się nasz prawnik. Jeśli on decyduje, że Dorota nie musi się pojawiać na sali sądowej, to tak też postępujemy" - ucina w rozmowie z DZIENNIKIEM Maja Sablewska, menedżerka Dody.

>>> Marcinkiewicz z ukochaną słuchają Dody

czwartek, 19 marca 2009

Tysiąc kontra ksiądz. Sala rozpraw pełna ludzi

Małgorzata Goślińska
2009-03-19, ostatnia aktualizacja 2009-03-19 23:50

Raczej nie dojdzie do ugody między Alicją Tysiąc a "Gościem Niedzielnym". Jej adwokat oczekuje od tygodnika publikacji oświadczenia, że pisał nieprawdę o Tysiąc. W środę rozpoczął się proces w Katowicach.

Przed katowickim sądem Alicję Tysiąc powitali aktywiści wolnościowi. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta
Fot. Przemek Jendroska/AG
Przed katowickim sądem Alicję Tysiąc powitali aktywiści wolnościowi. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta
ZOBACZ TAKŻE
Tysiąc przyjechała do Katowic z Teresą Jakubowską z Racji Polskiej Lewicy. Nie może podróżować sama. Cierpi na krótkowzroczność, ma minus 26 dioptrii, ostatnich sześć przybyło jej w trakcie trzeciej, ostatniej ciąży z Julką. W sądzie okręgowym powitali ją śląscy aktywiści wolnościowi i dziennikarze. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta. Sala rozpraw była pełna. Aktywiści trzymali w górze kartki z hasłami: "Stoimy po stronie prawa, nie ideologii", "W sprawie Alicji Tysiąc odbija się polska hipokryzja", "Wszystkie jesteśmy Alicjami".

Naprzeciw Tysiąc zasiadł ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego". Tysiąc pozwała go oraz wydawcę tygodnika za naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o dziesięć artykułów, które ukazały się w "Gościu" w 2007 roku po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, nakazującym państwu polskiemu wypłacić Tysiąc 25 tys. euro zadośćuczynienia i 14 tys. euro na pokrycie kosztów sądowych. Sędziowie orzekli, że Polska naruszyła prawo do poszanowania życia, bo lekarze odmówili Tysiąc prawa do wykonania legalnej aborcji ze względów zdrowotnych.

Gancarczyk porównał sędziów ze Strasburga do hitlerowców z obozu Auschwitz, a zasądzone zadośćuczynienie nazwał nagrodą dla mamy za to, że "bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono". Inni dziennikarze "Gościa" podważali medyczną zasadność prawa Tysiąc do aborcji i dowodzili, że pogorszenie się jej wzroku nie ma związku z urodzeniem dziecka.

Zdaniem Marcina Górskiego, adwokata Tysiąc, "Gość" bezprawnie sugerował, że nie chciała swojego dziecka i usiłowała je zabić, oraz wkroczył w życie prywatne, publikując bez zgody jej zdjęcie.

- Jak ksiądz może pisać takie rzeczy? - oburzała się przed dziennikarzami Tysiąc.

- Czy to były ostre słowa? - Gancarczyk pytał dziennikarzy z pobłażliwym uśmiechem. Jego pełnomocnik Jacek Siński powiedział przed sądem, że linią obrony będzie prawo do wyrażania światopoglądu. Stwierdził, że Tysiąc stała się osobą publiczną. - Jest powszechnie znana, rozpoznawalna, uczestniczyła w zdarzeniu, które wzbudziło zainteresowanie społeczeństwa - uzasadniał. Nie chciał zdradzać, jakich świadków powoła. Na jego wniosek sąd odrzucił jedynego świadka Tysiąc - dziennikarkę Dorotę Zielińską, która komentowała w "Nie" artykuły "Gościa", a także jej teksty oraz teksty Katarzyny Wiśniewskiej z "Gazety".

Sędzia Ewa Solecka nakłaniała strony do ugody. - Czekamy na propozycje - przystał Górski. - W pozwie żądaliśmy 50 tys. zł zadośćuczynienia. Kwotę możemy negocjować. Ale nie odpuścimy publikacji oświadczenia, że w artykułach była nieprawda, oraz przeprosin. Chodzi o to, żeby Julka mogła to przeczytać i pokazać koleżankom, które przeczytały wcześniejsze wyjątkowo napastliwe artykuły - tłumaczył "Gazecie" Górski.

- Ludzie piszą do mnie maile, że to, co robię, robię dla wszystkich kobiet w Polsce i ich córek. Ale ja, moje dzieci, mamy przez te artykuły również problemy - mówiła Tysiąc. Jakubowska dodała, że ośmioletnia dziś Julka czasami odmawia pójścia do szkoły. - To była zbrodnia wobec dzieci pani Alicji. Narażane są na przykre komentarze, a ona sama potrzebuje pomocy psychologicznej.

Siński nie odpowiedział wprost na propozycję Górskiego. - Nie będę negocjował przez media. Jeśli obrońca mówi takie rzeczy dziennikarzom, to zmniejsza szansę na ugodę - uciął.

Aktywiści wręczyli Tysiąc róże, żegnali ją antyklerykalnymi transparentami. Kolejna rozprawa przewidziana jest na 3 czerwca.