czwartek, 19 marca 2009

Tysiąc kontra ksiądz. Sala rozpraw pełna ludzi

Małgorzata Goślińska
2009-03-19, ostatnia aktualizacja 2009-03-19 23:50

Raczej nie dojdzie do ugody między Alicją Tysiąc a "Gościem Niedzielnym". Jej adwokat oczekuje od tygodnika publikacji oświadczenia, że pisał nieprawdę o Tysiąc. W środę rozpoczął się proces w Katowicach.

Przed katowickim sądem Alicję Tysiąc powitali aktywiści wolnościowi. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta
Fot. Przemek Jendroska/AG
Przed katowickim sądem Alicję Tysiąc powitali aktywiści wolnościowi. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta
ZOBACZ TAKŻE
Tysiąc przyjechała do Katowic z Teresą Jakubowską z Racji Polskiej Lewicy. Nie może podróżować sama. Cierpi na krótkowzroczność, ma minus 26 dioptrii, ostatnich sześć przybyło jej w trakcie trzeciej, ostatniej ciąży z Julką. W sądzie okręgowym powitali ją śląscy aktywiści wolnościowi i dziennikarze. - Czuję się gorzej niż w Strasburgu - denerwowała się kobieta. Sala rozpraw była pełna. Aktywiści trzymali w górze kartki z hasłami: "Stoimy po stronie prawa, nie ideologii", "W sprawie Alicji Tysiąc odbija się polska hipokryzja", "Wszystkie jesteśmy Alicjami".

Naprzeciw Tysiąc zasiadł ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego". Tysiąc pozwała go oraz wydawcę tygodnika za naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o dziesięć artykułów, które ukazały się w "Gościu" w 2007 roku po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, nakazującym państwu polskiemu wypłacić Tysiąc 25 tys. euro zadośćuczynienia i 14 tys. euro na pokrycie kosztów sądowych. Sędziowie orzekli, że Polska naruszyła prawo do poszanowania życia, bo lekarze odmówili Tysiąc prawa do wykonania legalnej aborcji ze względów zdrowotnych.

Gancarczyk porównał sędziów ze Strasburga do hitlerowców z obozu Auschwitz, a zasądzone zadośćuczynienie nazwał nagrodą dla mamy za to, że "bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono". Inni dziennikarze "Gościa" podważali medyczną zasadność prawa Tysiąc do aborcji i dowodzili, że pogorszenie się jej wzroku nie ma związku z urodzeniem dziecka.

Zdaniem Marcina Górskiego, adwokata Tysiąc, "Gość" bezprawnie sugerował, że nie chciała swojego dziecka i usiłowała je zabić, oraz wkroczył w życie prywatne, publikując bez zgody jej zdjęcie.

- Jak ksiądz może pisać takie rzeczy? - oburzała się przed dziennikarzami Tysiąc.

- Czy to były ostre słowa? - Gancarczyk pytał dziennikarzy z pobłażliwym uśmiechem. Jego pełnomocnik Jacek Siński powiedział przed sądem, że linią obrony będzie prawo do wyrażania światopoglądu. Stwierdził, że Tysiąc stała się osobą publiczną. - Jest powszechnie znana, rozpoznawalna, uczestniczyła w zdarzeniu, które wzbudziło zainteresowanie społeczeństwa - uzasadniał. Nie chciał zdradzać, jakich świadków powoła. Na jego wniosek sąd odrzucił jedynego świadka Tysiąc - dziennikarkę Dorotę Zielińską, która komentowała w "Nie" artykuły "Gościa", a także jej teksty oraz teksty Katarzyny Wiśniewskiej z "Gazety".

Sędzia Ewa Solecka nakłaniała strony do ugody. - Czekamy na propozycje - przystał Górski. - W pozwie żądaliśmy 50 tys. zł zadośćuczynienia. Kwotę możemy negocjować. Ale nie odpuścimy publikacji oświadczenia, że w artykułach była nieprawda, oraz przeprosin. Chodzi o to, żeby Julka mogła to przeczytać i pokazać koleżankom, które przeczytały wcześniejsze wyjątkowo napastliwe artykuły - tłumaczył "Gazecie" Górski.

- Ludzie piszą do mnie maile, że to, co robię, robię dla wszystkich kobiet w Polsce i ich córek. Ale ja, moje dzieci, mamy przez te artykuły również problemy - mówiła Tysiąc. Jakubowska dodała, że ośmioletnia dziś Julka czasami odmawia pójścia do szkoły. - To była zbrodnia wobec dzieci pani Alicji. Narażane są na przykre komentarze, a ona sama potrzebuje pomocy psychologicznej.

Siński nie odpowiedział wprost na propozycję Górskiego. - Nie będę negocjował przez media. Jeśli obrońca mówi takie rzeczy dziennikarzom, to zmniejsza szansę na ugodę - uciął.

Aktywiści wręczyli Tysiąc róże, żegnali ją antyklerykalnymi transparentami. Kolejna rozprawa przewidziana jest na 3 czerwca.

Brak komentarzy: