sobota, 29 września 2007

Niebieski ołówek Stalina

Marcin Wojciechowski
2007-09-25, ostatnia aktualizacja 2007-09-24 09:46

Tydzień temu publicysta Aleksander Sabow w rządowej "Rossijskiej Gaziecie" napisał, że w sprawie Katynia "nie wszystko jest tak oczywiste, jak przedstawiają to Polacy". Przekonywał, że nie odnaleziono ani nie opublikowano oryginałów dokumentów w tej sprawie, a znane kserokopie można podważyć. Oto oryginały


Duży Format" jako pierwszy w Polsce drukuje kolorowe zdjęcia oryginałów dwóch kluczowych dokumentów zbrodni katyńskiej. To notatka szefa NKWD Ławrentija Berii z początku marca 1940 roku ze szczegółowym raportem o liczbie, stopniach wojskowych i innych danych o aresztowanych przez NKWD po 17 września 1939 roku polskich oficerów. Notatka dla Biura Politycznego kończy się rekomendacją, by polskich jeńców rozstrzelać bez sądu, bo są "elementem wrogim wobec ZSRR i nie rokują żadnych szans na poprawę".

Drugi dokument, noszący datę 5 marca, to odpowiedź Stalina w imieniu Biura Politycznego polecająca Berii zrealizować plan, o którym wcześniej pisał.

Fiolet sekretarza

Oba dokumenty są znane w Polsce od 1992 roku, gdy ówczesny prezydent Rosji Borys Jelcyn przekazał nam tzw. archiwum katyńskie. Wcześniej ostatni prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow po raz pierwszy przyznał 13 kwietnia 1990 roku, że Katyń był zbrodnią radziecką, a nie niemiecką. Gorbaczow przekazał Polsce pierwsze listy katyńskie, ale bez dokumentów Biura Politycznego o Katyniu, choć dziś wiadomo, że je wówczas znał.

Dokumenty przekazane przez Jelcyna były czarno-białymi kserokopiami oryginałów uwierzytelnionymi przez Rudolfa Pichoję, ówczesnego szefa Archiwów Rosyjskich. Ich kopie są od kilkunastu lat używane w polskiej literaturze historycznej i popularnonaukowej. Ich odbitki można znaleźć w każdym podręczniku historii XX wieku.

Dzięki uprzejmości Aleksieja Pamiatnycha, rosyjskiego fizyka i astronoma badającego tragedię katyńską od 20 lat, udało się nam dotrzeć do kolorowych zdjęć oryginałów dokumentów katyńskich. Historycy widzieli je w rosyjskich archiwach, ale nigdy w takiej formie nie były one publikowane w naszym kraju. Widać stary, pożółkły papier, odcień niebieskiego ołówka kopiowego używanego przez Stalina i innych członków Biura Politycznego do odręcznych zapisków, fioletowy tusz sekretarza robiącego uwagi na marginesach dokumentu oraz czerwone podkreślenia i nagłówki. Dokumenty są oryginalne, zachowały się w świetnym stanie. Można je znaleźć w Rosyjskim Państwowym Archiwum Historii Społeczno-Politycznej przy ul. Bolszaja Dmitrowka 15 w Moskwie. Poniżej podajemy ich sygnatury.

Zasłonięte nazwiska?

Tydzień temu publicysta Aleksander Sabow w rządowej "Rossijskiej Gaziecie" napisał, że w sprawie Katynia "nie wszystko jest tak oczywiste, jak przedstawiają to Polacy". Przekonywał, że nie odnaleziono ani nie opublikowano oryginałów dokumentów w tej sprawie, a znane kserokopie można podważyć. Pisał też o rzekomo zasłoniętych nazwiskach radzieckich przywódców w rogu kartki.

Nie wiem, czy publikacja Sabowa wynika z niewiedzy, chęci zranienia polskiej pamięci czy jest może świadomą próbą dezinformacji rosyjskiej opinii publicznej. Kilka egzemplarzy tego wydania "Dużego Formatu" wyślemy do Moskwy na jego nazwisko i adres "Rossijskiej Gaziety".

Notatka Ławrentija Berii do Józefa Stalina z propozycją wymordowania polskich jeńców wojennych

Plan wymordowania polskich jeńców wziętych do niewoli przez ZSRR po 17 września 1939 roku zapadł w końcu lutego 1940 roku. Na początku marca szef NKWD Ławrentij Beria skierował do Stalina ściśle tajną notatkę następującej treści:

"[Herb ZSRR]

ZSRR

Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych

" " marca 1940 r.

Nr 794/B

m. Moskwa

Protokół nr 13, p. 144, teczka specjalna

Ściśle tajne

5 III 40 r.

K[omitet] C[entralny] W[szechzwiązkowej] K[komunistycznej] P[artii] (b)[olszewików]

Dla towarzysza Stalina

W obozach NKWD ZSRR dla jeńców wojennych i w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi w chwili obecnej przetrzymywana jest wielka liczba byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników polskiej policji i organów wywiadu, członków polskich nacjonalistycznych k[ontr]-r[ewolucyjnych] partii, członków ujawnionych k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji powstańczych, uciekinierów i in. Wszyscy oni są zawziętymi wrogami władzy radzieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju radzieckiego.

Jeńcy wojenni, oficerowie i policjanci, przebywający w obozach, próbują kontynuować działalność k[ontr]-r[ewolucyjną], prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej.

Organy NKWD w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi odkryły szereg k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji powstańczych. We wszystkich tych organizacjach aktywną rolę przywódczą grali byli oficerowie byłej polskiej armii, byli policjanci oraz żandarmi.

Wśród zatrzymanych zbiegów i przechodzących przez granicę także ujawniono znaczną liczbę osób, które są uczestnikami k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji szpiegowskich i powstańczych.

W obozach dla jeńców wojennych mieści się (nie licząc żołnierzy i podoficerów) 14 736 byłych oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, żandarmów, pracowników służby więziennej, osadników i wywiadowców, ponad 97 proc. z nich jest narodowości polskiej.

W tym:

Generałów, pułkowników i podpułkowników - 295

Majorów i kapitanów - 2080

Poruczników, podporuczników i chorążych - 6049

Oficerów i podoficerów policji, żandarmów, strażników więziennych, wywiadowców - 5138

Urzędników, obszarników, księży i osadników - 144

W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi znajduje się w sumie 18 632 aresztowanych (10 685 to Polacy), w tym:

Byłych oficerów - 1207

Byłych policjantów, wywiadowców i żandarmów - 5141

Szpiegów i dywersantów - 347

Byłych obszarników, fabrykantów i urzędników - 465

Członków różnych k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji i różnego k[ontr]-r[ewolucyjnego] elementu - 5345

Uciekinierów - 6127

Biorąc pod uwagę, że wszyscy oni są zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej, NKWD ZSRR uważa za niezbędne:

I. Polecić NKWD ZSRR:

1) Sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14 700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej,

2) jak też sprawy aresztowanych i znajdujących się w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi 11 000 osób, członków różnorakich k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i uciekinierów - rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie.

II. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia - w następującym trybie:

a) wobec osób znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych - na podstawie informacji przekazanych przez Zarząd do spraw Jeńców Wojennych NKWD ZSRR,

b) wobec osób aresztowanych - na podstawie informacji przekazanych przez NKWD USRR i NKWD BSRR.

III. Rozpatrzenie spraw i podjęcie uchwały zlecić trójce w składzie: t.t. Mierkułow, Kobułow i Basztakow. (Naczelnik 1. Wydziału Specjalnego NKWD ZSRR).

Narodowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR

Ł. Beria"

5 marca Biuro Polityczne podjęło decyzję w sprawie wymordowania polskich jeńców wojennych i więźniów. Na przysłanej przez Berię notatce widnieje słowo "za" i odręczne podpisy: Stalin, Mołotow, Woroszyłow, Mikojan. Podpisów Kalinina i Kaganowicza nie ma, ale na lewym marginesie pierwszej strony dokumentu jest odręczna notatka, prawdopodobnie sekretarza Stalina, że także byli "za". Nie wiadomo, czy uczestniczyli w posiedzeniu, czy kontaktowano się z nimi telefonicznie. Na końcu tekstu widać odręczne poprawki Stalina zrobione kopiowym niebieskim ołówkiem. Z trójki osób, które się miały dalej zajmować polskimi oficerami, Stalin wykreślił Berię i wpisał zamiast niego Kobułowa.

W latach 1991-2003 oryginał dokumentu był przechowywany w Archiwum Prezydenta Federacji Rosyjskiej w zbiorze "Zamknięty pakiet nr 1". Cztery lata temu dokument przeniesiono do Rosyjskiego Państwowego Archiwum Historii Społeczno-Politycznej (RGASPI) mieszczącego się w Moskwie przy ul. Bolszaja Dmitrowka 15. Dokument ma sygnaturę: F.17 op. 166 sprawa 621 str. 130-133.

Wyciąg z protokołu nr 13 posiedzeń Biura Politycznego.Decyzja w sprawie wymordowania polskich jeńców wojennych i więźniów

Drugim kluczowym dokumentem w sprawie Katynia jest odpowiedź, jaką Beria dostał w sprawie polskich oficerów znajdujących się w niewoli radzieckiej po posiedzeniu Biura Politycznego [nie był wówczas jego członkiem, lecz jedynie kandydatem na członka]. Jest to zgoda i zarazem polecenie, by przystąpić do egzekucji polskich oficerów zgodnie z przedstawionym wcześniej przez szefa NKWD planem. Dokument jest przepisaną słowo w słowo rekomendacją Berii, co zrobić z polskimi oficerami uwięzionymi w ZSRR po 17 września 1939 roku, którą przesłał do Biura Politycznego w swojej wcześniejszej notatce.

"Wyciąg z protokołu nr 13 posiedzenia Biura Politycznego KC WKP(b)

Podlega zwrotowi w ciągu 24 godz. do II oddz. Sektora Specjalnego KC

ŚCIŚLE TAJNE

Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia (bolszewików)

Komitet Centralny

Dla tow. Berii

Nr P13/144

5 marca 1940 r.

Uchwała z 5 III 40 r.

144. - Sprawa NKWD ZSRR

I. Polecić NKWD ZSRR:

1) Sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14 700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej,

2) jak też sprawy aresztowanych i znajdujących się w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi 11 000 osób, członków różnorakich k[ontr]-r[ewolucyjnych] organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i uciekinierów - rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie.

II. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia - w następującym trybie:

a) wobec osób znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych - na podstawie informacji przekazanych przez Zarząd do spraw Jeńców Wojennych NKWD ZSRR,

b) wobec osób aresztowanych - na podstawie informacji przekazanych przez NKWD USRR i NKWD BSRR.

III. Rozpatrzenie spraw i podjęcie uchwały zlecić trójce w składzie: t.t. Mierkułow, Kobułow i Basztakow (Naczelnik 1. Wydziału Specjalnego NKWD ZSRR).

SEKRETARZ KC"

Ten dokument istnieje w dwóch egzemplarzach. Jeden był przeznaczony dla Berii. Jego kopię 19 lat później przekazano tow. Aleksandrowi Szelepinowi, szefowi KGB na początku rządów Nikity Chruszczowa. Chruszczow interesował się Katyniem jako jedną ze zbrodni stalinowskich. Na jego polecenie Szelepin wydobył z archiwów całą dokumentację o Katyniu. Po zapoznaniu się z nią napisał rekomendację dla Chruszczowa, by lepiej nie ujawniać tej sprawy, bo mogłaby zaszkodzić stosunkom ZSRR z PRL oraz pozycji PZPR w Polsce. W wyciągu dla Szelepina wykonanym 27 lutego 1959 roku pod słowami "SEKRETARZ KC" dodano pieczęć KC KPZR oraz nazwisko sekretarza KC "J. Stalin".

Ten dokument - w obu egzemplarzach: dla Berii i Szelepina - także znajduje się w Rosyjskim Państwowym Archiwum Historii Społeczno-Politycznej (RGASPI) pod sygnaturą F.17 op. 166 sprawa 621, str. 134-135.



Gwiazda reprezentacji Polski: Katarzyna Skowrońska-Dolata


wp.pl 05.09.2007 21:37

| Wiadomości |Sylwetka | Skład | Gwiazda


(fot. FIVB)
W minionych latach w reprezentacji Polski najwięcej zależało od Małgorzaty Glinki i Doroty Świeniewicz. Teraz ta pierwsza bardzo rzadko pojawia się w kadrze, druga niedawno urodziła dziecko i miała dość długi odpoczynek od siatkówki. Poza tym jej kariera powoli zbliża się ku końcowi. W tej sytuacji wydaje się, że w naszym zespole nadchodzi czas Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty.

Katarzyna Skowrońska urodziła się 30 czerwca 1983 roku w Warszawie. Siatkarskie treningi rozpoczęła już w VI klasie szkoły podstawowej i szybko została dostrzeżona przez trenera Skry Warszawa Teofila Czerwińskiego, odkrywcę talentu Małgorzaty Glinki.

W wieku lat 15 Skowrońska trafiła do Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS w Sosnowcu, która umożliwiała jej dalszy rozwój talentu. Niedługo potem, na Mistrzostwach Europy w Gdańsku zdobyła wraz z reprezentacją Polski kadetek złoty medal.

W roku 2002 trafiła do Dantera AZS-u AWF-u Poznań, grającym wówczas w drugiej lidze, ale już w pierwszym sezonie spędzonym w tym klubie mogła cieszyć się z awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. W kolejnym sezonie beniaminek ze Skowrońską w składzie zdobył srebrny medal mistrzostw Polski, a na młodą środkową uwagę zwrócił Andrzej Niemczyk, trener reprezentacji narodowej, i powołał ją do kadry na Mistrzostwa Europy w Turcji. Tam niespodziewanie zrobił z niej zawodniczkę wyjściowego składu, a ona odwdzięczyła się świetną grą i w dużym stopniu przyczyniła się do wywalczenia przez Polskę złotego medalu.

Sezon 2003/2004 Skowrońska spędziła w barwach Nafty Gaz Piła, a przed rozpoczęciem kolejnego przeniosła się do włoskiego Minetti Vicenza. Tam, podobnie jak w reprezentacji Polski, zaczęła grać na pozycji atakującej. Szło jej całkiem nieźle, ale jeszcze przed ME 2005 w Chorwacji trener Niemczyk zdecydował się ponownie ustawić ją na środku. Że była to słuszna decyzja niech świadczy fakt, iż Polki ze Skowrońską jako środkową bloku obroniły tytuł mistrzyń Starego Kontynentu.

Od tego momentu na ataku piękna pani Kasia grała tylko w klubie z Vicenzy, w którym spędziła kolejny sezon (2005/2006). W roku 2006 miały w jej życiu miejsce dwa ważne wydarzenia. 17 czerwca wyszła za mąż (od tej pory nazywa się Katarzyna Skowrońska-Dolata), a w listopadzie po raz pierwszy zagrała na Mistrzostwach Świata. Niestety nie był to ani dla niej, ani dla naszej drużyny narodowej udany występ. Polki, po przegraniu wszystkich spotkań w drugiej fazie grupowej, zakończyły siatkarski mundial na miejscach 15-16.

Mimo słabego występu w Japonii Skowrońska bez problemu znalazła nowy, lepszy od poprzedniego klub. Na sezon 2006/2007 związała się z Asystelem Novara, gdzie tak jak w reprezentacji grała na środku. Długo wydawało się, że ma z tym zespołem duże szanse na swoje pierwsze „Scudetto” (Mistrzostwo Italii), ale w półfinale Asystel przegrał z Desparem Perugia. Skowrońska będzie jednak miała szansę jeszcze raz zdobyć to cenne trofeum – w kolejnym sezonie Serie A1 także zagra w Novarze. Tym razem już nie jako środkowa bloku, a atakująca.

Najgroźniejszą bronią Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty zawsze była zagrywka – pani Kasia jako jedna z niewielu zawodniczek na świecie umie zaserwować naprawdę mocną „bombę” z wyskoku. Dobrze gra w bloku, a największe braki, a zarazem rezerwy, ma w ataku. Mowa jednak o ataku ze środka, a nie ze skrzydła skąd teraz przyjdzie jej zbijać piłki. W Asystelu, a może też i w reprezentacji. Nie jest bowiem wykluczone, że w biało-czerwonych barwach Skowrońska nie powróci na prawe skrzydło.

OE: sensacyjna porażka mistrza Polski!


ŁW/PAP /28.09.2007 20:55
PAP/ Andrzej Grygiel
PAP
Sensacyjnie zakończył się pierwszy mecz 9. kolejki Orange Ekstraklasy. Na stadionie Ruchu przy ul. Cichej w Chorzowie występująca w roli gospodarza Polonia Bytom pokonała 1:0 (1:0) broniące tytułu mistrza Polski Zagłębie Lubin.
Beniaminek z Bytomia w ostatnich pięciu ligowych meczach nie zdobył ani bramki ani punktu, tracąc przy tym 16 goli. Miłym "przerywnikiem" w tej smutnej serii dla bytomian był mecz Pucharu Ekstraklasy, w którym pokonali w Chorzowie właśnie mistrzów Polski. Po cichu więc kibice Polonii liczyli na powtórkę tego pucharowego wyniku.

W 11. minucie czarna seria spotkań ligowych bez zdobytych bramek została przez podopiecznych trenera Dariusza Fornalaka przerwana. Po dośrodkowaniu Jacka Trzeciaka z rzutu wolnego Grzegorz Podstawek głową pokonał Michala Vaclavika. Mistrzowie Polski, mimo niekorzystnego wyniku, atakowali do przerwy dość anemicznie i tylko dwa silne strzały Macieja Iwańskiego z rzutów wolnych sprawiły kłopot Marcinowi Suchańskiemu. Efektem ich optycznej przewagi było tylko dziewięć rzutów rożnych w pierwszej połowie.
Po przerwie także nie doszło do huraganowego ataku mistrzów Polski. Mało tego, groźniejsze były akcje gospodarzy, które z chmurną miną obserwował trener Zagłębia Czesław Michniewicz. "Jeszcze jeden" - nieśmiało zaśpiewali kibice Polonii widząc niemoc rywala. Dopiero silne uderzenie Piotra Włodarczyka z 66. minuty zmusiło bramkarza do dużego wysiłku. W końcówce Michniewicz wzmocnił atak swojej drużyny wprowadzając Andre Nunesa za obrońcę Michała Stasiaka. I rzeczywiście goście zamknęli bytomian na ich połowie, kilka razy w polu karnym Polonii się "zakotłowało"ale Suchański obronił nawet przypadkowy strzał wprowadzonego chwilę wcześniej do gry klubowego kolegi Wojciecha Mroza. Już w doliczonym czasie gry po uderzeniu Manuela Arboledy piłkę sprzed pustej bramki wybili obrońcy.

Bytomianie sprawili ogromną niespodziankę grając bez dwóch bardzo doświadczonych zawodników - Marcina Radzewicza i Janusza Wolańskiego. Bytomianie nie egzekwowali w tym spotkaniu ani jednego rogu, przy 14 gości.

Po meczu powiedzieli:

Trener Zagłębia Czesław Michniewicz: - To dla mnie najtrudniejszy moment od czasu podjęcia pracy w klubie. Mogę tę porażkę porównać do przegrania meczu w Łęcznej w poprzednim sezonie. Tyle, że wtedy zostaliśmy mistrzami Polski. Polonia była dziś skuteczniejsza. Nam skuteczności zabrakło. Nie mam zastrzeżeń do zaangażowania moich piłkarzy, stworzyliśmy sytuacje bramkowe. O posadę się nie boję. Taki jest zawód trenera. Nie ja się zatrudniałem i nie ja się zwolnię.

Trener Polonii Dariusz Fornalak: - Trzeba pochylić głowę przed zawodnikami, którzy po laniu, jakie dostaliśmy w ostatnich meczach potrafili się podnieść. Zwycięstwo dedykujemy naszym dzisiejszym jubilatom - kierownikowi Wacławowi Kruczkowskiemu (75. urodziny) i Irkowi Marcinkowskiemu (30). Udowodniliśmy chyba dzisiaj, że nie powinno się nas skreślać.

Polonia Bytom - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
Bramka - Grzegorz Podstawek (11).
Żółte kartki: Jacek Trzeciak, Hubert Robaszek - Grzegorz Bartczak, Sreten Sretenovic, Andre Nunes.
Sędziował: Włodzimierz Milczarek (Piotrków Tryb.).
Widzów: 1500.

Polonia: Marcin Suchański - Tomasz Owczarek, Grzegorz Jurczyk, Jakub Dziółka (85-Pavol Stanov), Ireneusz Marcinkowski (71-Rafał Jabłoński) - Arkadiusz Sojka, Jacek Trzeciak, Rafał Grzyb, Hubert Robaszek (90-Wojciech Mróz) - Michał Zieliński, Grzegorz Podstawek.
Zagłębie: Michal Vaclavik - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak (77-Andre Nunes), Sreten Sretenovic, Manuel Arboleda - Rui Miguel, Mateusz Bartczak (46-Szymon Pawłowski), Maciej Iwański, Wojciech Łobodziński (63-Robert Kolendowicz) - Piotr Włodarczyk, Michał Chałbiński.