sobota, 29 września 2007

OE: sensacyjna porażka mistrza Polski!


ŁW/PAP /28.09.2007 20:55
PAP/ Andrzej Grygiel
PAP
Sensacyjnie zakończył się pierwszy mecz 9. kolejki Orange Ekstraklasy. Na stadionie Ruchu przy ul. Cichej w Chorzowie występująca w roli gospodarza Polonia Bytom pokonała 1:0 (1:0) broniące tytułu mistrza Polski Zagłębie Lubin.
Beniaminek z Bytomia w ostatnich pięciu ligowych meczach nie zdobył ani bramki ani punktu, tracąc przy tym 16 goli. Miłym "przerywnikiem" w tej smutnej serii dla bytomian był mecz Pucharu Ekstraklasy, w którym pokonali w Chorzowie właśnie mistrzów Polski. Po cichu więc kibice Polonii liczyli na powtórkę tego pucharowego wyniku.

W 11. minucie czarna seria spotkań ligowych bez zdobytych bramek została przez podopiecznych trenera Dariusza Fornalaka przerwana. Po dośrodkowaniu Jacka Trzeciaka z rzutu wolnego Grzegorz Podstawek głową pokonał Michala Vaclavika. Mistrzowie Polski, mimo niekorzystnego wyniku, atakowali do przerwy dość anemicznie i tylko dwa silne strzały Macieja Iwańskiego z rzutów wolnych sprawiły kłopot Marcinowi Suchańskiemu. Efektem ich optycznej przewagi było tylko dziewięć rzutów rożnych w pierwszej połowie.
Po przerwie także nie doszło do huraganowego ataku mistrzów Polski. Mało tego, groźniejsze były akcje gospodarzy, które z chmurną miną obserwował trener Zagłębia Czesław Michniewicz. "Jeszcze jeden" - nieśmiało zaśpiewali kibice Polonii widząc niemoc rywala. Dopiero silne uderzenie Piotra Włodarczyka z 66. minuty zmusiło bramkarza do dużego wysiłku. W końcówce Michniewicz wzmocnił atak swojej drużyny wprowadzając Andre Nunesa za obrońcę Michała Stasiaka. I rzeczywiście goście zamknęli bytomian na ich połowie, kilka razy w polu karnym Polonii się "zakotłowało"ale Suchański obronił nawet przypadkowy strzał wprowadzonego chwilę wcześniej do gry klubowego kolegi Wojciecha Mroza. Już w doliczonym czasie gry po uderzeniu Manuela Arboledy piłkę sprzed pustej bramki wybili obrońcy.

Bytomianie sprawili ogromną niespodziankę grając bez dwóch bardzo doświadczonych zawodników - Marcina Radzewicza i Janusza Wolańskiego. Bytomianie nie egzekwowali w tym spotkaniu ani jednego rogu, przy 14 gości.

Po meczu powiedzieli:

Trener Zagłębia Czesław Michniewicz: - To dla mnie najtrudniejszy moment od czasu podjęcia pracy w klubie. Mogę tę porażkę porównać do przegrania meczu w Łęcznej w poprzednim sezonie. Tyle, że wtedy zostaliśmy mistrzami Polski. Polonia była dziś skuteczniejsza. Nam skuteczności zabrakło. Nie mam zastrzeżeń do zaangażowania moich piłkarzy, stworzyliśmy sytuacje bramkowe. O posadę się nie boję. Taki jest zawód trenera. Nie ja się zatrudniałem i nie ja się zwolnię.

Trener Polonii Dariusz Fornalak: - Trzeba pochylić głowę przed zawodnikami, którzy po laniu, jakie dostaliśmy w ostatnich meczach potrafili się podnieść. Zwycięstwo dedykujemy naszym dzisiejszym jubilatom - kierownikowi Wacławowi Kruczkowskiemu (75. urodziny) i Irkowi Marcinkowskiemu (30). Udowodniliśmy chyba dzisiaj, że nie powinno się nas skreślać.

Polonia Bytom - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
Bramka - Grzegorz Podstawek (11).
Żółte kartki: Jacek Trzeciak, Hubert Robaszek - Grzegorz Bartczak, Sreten Sretenovic, Andre Nunes.
Sędziował: Włodzimierz Milczarek (Piotrków Tryb.).
Widzów: 1500.

Polonia: Marcin Suchański - Tomasz Owczarek, Grzegorz Jurczyk, Jakub Dziółka (85-Pavol Stanov), Ireneusz Marcinkowski (71-Rafał Jabłoński) - Arkadiusz Sojka, Jacek Trzeciak, Rafał Grzyb, Hubert Robaszek (90-Wojciech Mróz) - Michał Zieliński, Grzegorz Podstawek.
Zagłębie: Michal Vaclavik - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak (77-Andre Nunes), Sreten Sretenovic, Manuel Arboleda - Rui Miguel, Mateusz Bartczak (46-Szymon Pawłowski), Maciej Iwański, Wojciech Łobodziński (63-Robert Kolendowicz) - Piotr Włodarczyk, Michał Chałbiński.

Brak komentarzy: