sobota, 27 października 2007

Powyborcza kampania PiS

man
2007-10-26, ostatnia aktualizacja 2007-10-26 14:58

Po zakończeniu wyborów parlamentarnych w kraju pojawiło się około tysiąca billboardów z hasłem - "Polska na dobrej drodze". Tajemnicza kampania, która na pierwszy rzut oka wygląda na akcję Platformy Obywatelskiej, okazała się reklamą rządów PiS.

Zobacz powiekszenie
Kampania promująca rządy PiS
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Polska jest na dobrej drodze?

tak
nie

Na billboardach nie widnieje logo partii, czy jakikolwiek odnośnik, który mógłby zdradzić, kto kryje się za tą akcją. Na plakatach znajduje się jedynie adres strony internetowej polskanadobrejdrodze.pl. I tu zaskoczenie. Nie jest to promująca PO witryna utworzona po zwycięstwie Donalda Tuska, a podziękowania dla wyborców PiS.

Poparcie dla IV RP

"Szanowni Państwo, dziękujemy Wam za głosy oddane na Prawo i Sprawiedliwość, za 5 mln głosów, które opowiedziały się za budową IV Rzeczypospolitej. Państwa zaufanie dwa lata temu pozwoliło nam rozpocząć głębokie przemiany w Polsce." - tymi właśnie słowami strona wita Internautów. Następnie jej autorzy przekonują: "Przez ten czas (dwa lata - przyp. red.) bardzo wiele udało się osiągnąć, zmieniliśmy naszą Ojczyznę i wierzymy, iż nadaliśmy bieg procesom, które nie zostaną zahamowane."

Sukcesy PiS według PiS

Twórcy witryny we wstępie wyliczają też sukcesy braci Kaczyńskich, jakie - ich zdaniem - można było zauważyć w ciągu ostatnich dwóch lat. "Dzięki naszym rządom w Polsce żyje się bezpieczniej. Maleje liczba przestępstw, policja jest skuteczniejsza i bardziej widoczna na ulicach. Jako pierwszy rząd po 1989 roku zdecydowaliśmy się obniżyć podatki i składki na ZUS. To za naszych rządów powstało 1,2 mln nowych miejsc pracy, a bezrobocie obniżyło się z 18 do 12 procent. Naszą zasługą jest m.in. przywrócenie corocznej waloryzacji emerytur i rent, podniesienie płacy minimalnej, zwiększenie nakładów na dożywianie dzieci i świadczeń kierowanych do gorzej sytuowanych rodzin. Będziemy dalej dostrzegać problemy słabszych." - czytamy.

Mapa braci Kaczyńskich

Na www.polskanadobrejdrodze.pl widnieje też pokaźna mapa naszego kraju, a na niej hasła: Polska, EURO 2012, patriotyzm, zdrowie, walka z korupcją. Po przesunięciu kursora myszki na jedno z tych haseł możemy przeczytać o kolejnych zasługach rządu, które miały przyczynić się do poprawy sytuacji w kraju. "Lata 2005 - 2007 to najlepsze lata w historii Polski po 1989 roku. Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości Polska stała się krajem silniejszym i bogatszym." - czytamy pod hasłem "Polska". Z kolei pod "EURO 2012" możemy dowiedzieć się, że "za rządów PiS Polska stanęła przed szansą jaką jest organizacja mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Rząd przygotował, przyjętą we wrześniu przez Sejm, specjalną ustawę skracającą procedury lokalizacyjne i budowlane przedsięwzięć związanych z EURO 2012. Podjęta została ponadto decyzja o budowie najważniejszej areny tej imprezy - Stadionu Narodowego w Warszawie." Natomiast pod słowem "patriotyzm" czytamy: "Okres rządów PiS to czas prowadzenia aktywnej polityki historycznej, polityki zaniedbywanej przez poprzednie gabinety."

Nie można się oprzeć wrażeniu, że strona powstała, aby podsumować ewentualne zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych. Jednak w momencie, gdy Polacy w większości wybrali Platformę, autorzy strony postanowili zapewne zmienić ją na podziękowania za oddane na PiS głosy.

Dorn będzie listownie przekonywał do koalicji PO-PiS

cheko
2007-10-27, ostatnia aktualizacja 2007-10-27 14:34
Zobacz powiększenie
Marszałek Ludwik Dorn
Fot. Sławomir Kamiński / AG

Ludwik Dorn publikuje dzisiaj na swoim blogu list do wszystkich wyborców, zarówno zwolenników jak i przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Marszałek Sejmu dziękuje w nim za wzięcie udziału w głosowaniu i zapowiada opublikowanie kolejnego listu, wyjaśniającego zasadność stworzenia koalicji PO-PiS

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Blog marszałka Sejmu Ludwika Dorna

- Serdecznie dziękuję wszystkim z Was, którzy 21 października poszli na wybory i głosowali. Ponieważ jednak obowiązuje ordo caritatis, szczególnie serdecznie dziękuję tym z Państwa, którzy głosowali na listę Prawa i Sprawiedliwości, a najserdeczniej jak to możliwe - tym, którzy oddali głos na mnie - pisze Dorn.

Wiceprezes Pis zwraca się również do swoich przeciwników, szczególnie tych, którzy na jego blogu próbowali go "obrazić, poniżyć lub ośmieszyć".

- Skoro zdecydowali się poświęcić trochę czasu, energii i inwencji (z tym było najgorzej), by mi dopiec, to albo znaczące okazało się to, co napisałem, albo też ja jestem dla nich osobą jakoś ważną, albo jedno i drugie. Tak czy siak, bardzo miło i podziękowania za bezinteresowny dar mojej dobrej zabawy, tym cenniejszy, że złożony przez ludzi, którzy szczerze mnie nie znoszą.

Dorn zapowiada opublikowanie w niedługim czasie kolejnego listu, w którym wyjaśni dlaczego "można i należy" stworzyć koalicję konstytucyjną między PO a PiS.

Listowny dorobek Dorna

Marszałek Sejmu wyjątkowo upodobał sobie listowną formę wyrażania swych poglądów i myśli. W lutym tego roku, krótko po złożeniu dymisji z funkcji szefa MSWiA, Dorn wystąpił z emocjonalnym listem skierowanym do premiera i kolegów z rządu.

- Powstała sytuacja jest dla mnie pod względem moralnym i politycznym nie do zaakceptowania. Nie mogę w niej podjąć się zadań, które planował mi Pan Premier powierzyć. Nie mogę też, co oczywiste, uczestniczyć w obradach Rady Ministrów - pisał Dorn oddając się do dyspozycji premiera.

Na początku października marszałek Sejmu wystosował list do polskiego wykształciucha, w którym apelował o "zaciśnięcie zębów i głosowanie na PiS". Dorn przekonywał w nim "opozycję prawdziwej inteligencji", że po 89 roku była stale oszukiwana i "dopiero władza PiS przywróciła jej wiarę w to, że ciężka praca może przynieść rzeczywisty sukces". Wiceprezes PiS użył również argumentu, że to w jego ugrupowaniu "tkwi siła", a przecież wykształciuch "zawsze wolał być po stronie silniejszych batalionów". Kulminacyjną częścią listu był fragment mający przekonać wykształciucha, że stanowi grupę społeczną, która "czci sukces", a przecież - według Dorna - w dzisiejszym życiu politycznym "sukces to PiS".

Polacy pokonali mistrzów świata!

mik, PAP
2007-10-27, ostatnia aktualizacja 2007-10-27 18:04
Zobacz powiększenie
Bogdan Wenta trener reprezntacji Polski
Fot. JOERG SARBACH AP

Polscy piłkarze ręczni pokazali fantastyczną formę w półfinale turnieju QS Supercup w Niemczech. W półfinale pokonali 32:28 gospodarzy turnieju - mistrzów świata.

Najwięcej bramek dla "biało-czerwonych" zdobył Karol Bielecki - dziewięć. To było trzecie zwycięstwo Polaków podczas rozgrywanego w Halle i Dortmundzie turnieju. Wcześniej Polacy pokonali Czechy i Szwecję. Polska zagra w finale ze zwycięzcą spotkania Rosja - Szwecja.

Polakom udał się rewanż za lutowy finał MŚ 2007 w Kolonii, w którym przegrali z Niemcami 25:29. Na początku szczypiorniści dwóch najlepszych zespołów świata mieli trudności ze zdobywaniem bramek. Pierwsi na listę strzelców wpisali się gospodarze turnieju, ale goście szybko nadrobili niewielką, dwubramkową stratę. Później wynik oscylował wokół remisu.

Przełom nastąpił pod koniec pierwszej połowy. Jeszcze w 21. minucie rywale wygrywali 11:9, ale wtedy polski zespół zdobył pięć goli z rzędu, a na przerwę schodził prowadząc 14:11.

Największą przewagę wicemistrzowie świata uzyskali w 39. minucie - 20:15. Rywale nie mogli uporać się przede wszystkim ze świetnie tego dnia usposobionym Karolem Bieleckim. Także pozostali rozgrywający w ekipie Wenty - Marcin Lijewski i Grzegorz Tkaczyk popisywali się udanymi rzutami z drugiej linii.

W końcówce podopieczni trenera Heinera Branda, z którym niedawno przedłużono kontrakt na prowadzenie drużyny narodowej, jeszcze raz zerwali się do boju. W 50. minucie mieli już tylko jedną bramkę straty (23:24), ale ostatecznie Polakom udało się obronić korzystny wynik i gdy kolejny Niemiec powędrował na ławkę z dwuminutową karą wiadomo było, że gospodarze nie zdobędą po raz piąty z rzędu superpucharu.

Polska - Niemcy 32:28 (14:11)
Polska: Sławomir Szmal, Adam Weiner - Mateusz Jachlewski 6, Grzegorz Tkaczyk 4, Karol Bielecki 9, Artur Siódmiak, Michał Jurecki, Mariusz Jurasik 4, Tomasz Tłuczyński 1, Marcin Lijewski 2, Rafał Kuptel 1, Patryk Kuchczyński, Bartłomiej Jaszka, Bartosz Jurecki 5, Damian Wleklak, Orzłowski.
Niemcy: Bitter, Lichtlein - Hens, von Behren 1, Roggisch, Klein 3, Hermann, Preiss 1, Glandorf 8, Baur 4, Jansen 3, Klimowets 3, Kraus 1, Kehrmann 1, Schroeder 1, Kaufmann 2.
Sędziowali: Abrahamsen i Kristiansen (obaj Norwegia).
Widzów: 9100.
Kary: Polska - 6, Niemcy - 6 min.